444

Wydanie
Wielka Litera, .
Liczba stron
560
Wymiary
14,5 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788380321625
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Dlaczego obraz Matejki przepowiadający losy świata do dziś pozostaje w ukryciu? Sensacyjna powieśc oparta na prawdziwych wydarzeniach. W wypadku samochodowym ginie dziennikarz jednej z popularnych gazet. Jego auto zostaje zmiażdżone przez rozpędzonego tira na albańskich rejestracjach. Ta śmierć udaremnia ujawnienie ważnych dokumentów dotyczących Chrztu Warneńczyka - najczęściej kradzionego obrazu Jana Matejki. Jakub Kania, prokurator IPN-u i adresat dokumentów, zostaje wciągnięty w niebezpieczną rozgrywkę o tajemnicze płótno. Trwa ona od kilkuset lat, z udziałem między innymi hitlerowskiego grabieżcy dzieł sztuki, żydowskiego antykwariusza z Krakowa oraz dyrektora warszawskiego Muzeum Narodowego. Tajemnica związana z obrazem dotyczy sekretnego proroctwa, według którego co 444 lata pojawi się szansa pojednania islamu z chrześcijaństwem. Ale jest ktoś, kto nie zawaha się przed niczym, aby udaremnić spełnienie przepowiedni. I Jakub Kania właśnie stanął mu na drodze. Maciej Siembieda - (ur. 1961), pisarz i reportażysta, trzykrotny laureat "polskiego Pulitzera", czyli nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w kategorii reportaż. Od trzydziestu lat prowadzi dziennikarskie śledztwa historyczne. Publikował m.in. w paryskiej "Kulturze", "Polityce", "Odrze" i "Tygodniku Kulturalnym". Tajemnicy "Chrztu Warneńczyka" poświęcil kilkanaście lat badań. Powieść "444" jest ich rezultatem, łącząc prawdę historyczną z ficją literacką, których granice są nie do rozpoznania

Opinie czytelników

(3.61)
88 ocen, w tym
25 opinii
5
6
4
14
3
5
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Skojarzenia z Danem Brownem jak najbardziej na miejscu. Jednak o ile u Browna czuć było ten dreszczyk emocji i tajemnicy to tutaj go zabrakło. Jakub Kania to niestety nie Robert Langdon :/ Autora, jak dla mnie, za bardzo poniosła wyobraźnia. Ostatnia część książki to już po prostu stek bzdur! Biedronki? Serio!? Ciągłe przenoszenie akcji w czasie było dezorientujące. Niby tajemnica, a tak do końca nie wiadomo o co chodzi, za to uderza brak dynamiki i napięcia. Niebezpieczeństwa i akcji nie da się wyczuć, jest za to niepotrzebny romans. Książka nie wywarła na mnie takiego efektu jaki oczekiwałam. Poprawnie i bezpiecznie napisana, nic ponad to. Ktoś, kto szuka czegoś innowacyjnego, jak to swego czasu było u Browna, może poczuć się rozczarowany. Autor nie przekroczył żadnych granic i nie wyszedł poza normy.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

Gdyby przewodnicy w galerii malarstwa polskiego tak opowiadali o obrazach, to do Muzeum Narodowego w Warszawie przychodziłoby więcej ludzi niż na pobliski Stadion Narodowy. Przeczytałam tę książkę dosłownie jednym tchem. Super intryga, a co najważniejsze ze sztuką w tle. Właśnie z powodu sztuki sięgnęłam po tę powieść, choć nie lubię ani historii, ani sensacji. Wielkie uznanie dla autora za udowodnienie, że o sztuce wcale nie trzeba pisać nudno, że to temat, który może być porywający tak samo jak kryminał czy thriller. Mnie „444” porwało na majowy weekend. Chętnie kupiłabym audiobooka, żeby ktoś opowiedział mi to jeszcze raz, najlepiej głosem Jana Peszka albo Janusza Gajosa.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

RECENZJA PREMIEROWA Premiera: 26.04.2017 „– Moim zdaniem, to sam obraz jest kodem. Prowadzi do przepowiedni, a ta do idei pojednania chrześcijaństwa z islamem. Bardzo karkołomnej idei. Dla niej kradziono i ukrywano Chrzest Warneńczyka. I jeśli zabijano z powodu obrazu, to też dla niej. Idea potrafi zawładnąć umysłami, a najbardziej niebezpiecznym miejscem na ziemi jest ludzki mózg. (…) Chrzest Warneńczyka wiąże się z czymś, co jest nie do pomyślenia. Z pokojem między światami przekonanymi, że ich religie są wrogie.” – fragment książki. Debiutancka powieść Macieja Siembiedy „444” od pierwszych stron emanuje mocą przyciągania czytelnika, głodnego wyjaśnienia tajemniczego tytułu, który mnie w pierwszej kolejności przywiódł na myśl mickiewiczowskie „a imię jego czterdzieści i cztery”. Siembieda zabiera nas w fascynującą podróż literackim wehikułem czasu, dzięki któremu przemierzamy historię świata i Polski od roku 1000 po rok 2332, zatrzymując się co 444 lata od daty startowej i śledząc wpływ starodawnej przepowiedni arby, w myśl której właśnie co 444 lata na Ziemi pojawi się wybraniec – królewski potomek zrodzony z rodziców reprezentujących antagonizowane od wieków religie chrześcijaństwo i islam – dzięki któremu możliwe będzie pojednanie pomiędzy tymi zwaśnionymi stronami. Są jednak siły, nastawione na utrzymanie wiecznego rozdźwięku pomiędzy wyznawcami obu religii i które nie cofną się przed niczym, aby ustalony raz porządek pozostał niezmienny na zawsze. Kiedy sławny polski malarz Jan Matejko uwiecznia na swym obrazie scenę chrztu Władysława III Warneńczyka, który zanim zginął z rąk tureckich pod Warną, miał doprowadzić do podpisania traktatu pokojowego z przedstawicielami świata islamu, proroctwo sprzed lat nabiera nowej mocy. W czasach współczesnych obraz Matejki pt. Chrzest Warneńczyka staje się obiektem historycznych analiz oraz dziennikarskich śledztw, przy czym nikt w Polsce nie dysponuje nim fizycznie z uwagi na to, że w czasie II Wojny Światowej został skradziony. Zainteresowane znaczeniem malowidła osoby niby przypadkiem schodzą jednak z tego świata, ale kiedy do akcji wkracza utalentowany prokurator Instytutu Pamięci Narodowej Jakub Kania wydarzenia nabierają mocnego tempa, uniemożliwiając oderwanie się od lektury ani na moment. W krótkim odstępie czasu miałam przyjemność przeczytać kolejną polską powieść, której autor w brawurowy i absorbujący sposób powiązał ze sobą historyczne zdarzenia i postaci oraz literacką fikcję, konstruując bardzo przekonującą fabułę, dającą przyczynek do samodzielnego badania przedstawionych w książce faktów i zweryfikowania ich autentyczności. Z kart powieści Siembiedy mówią do nas królowie, papieże, a nawet sam Jan Matejko, dzięki czemu możemy spojrzeć na pewne zdarzenia z nowej perspektywy. Główni bohaterowie natomiast, czyli Jakub Kania oraz urocza Kasia Karewicz, których ścieżki skrzyżowały się dzięki „kodzie Matejki”, są bardzo sympatyczni, pomysłowi i tak przekonujący, jakby istnieli naprawdę. Siembieda stworzył historię obfitującą w trafne obserwacje, chociażby te dotyczące polskiego społeczeństwa, podaną w sposób przystępny i dowcipny, dzięki czemu czas spędzony na lekturze „444” jest rozrywką wyjątkową. Lektura absolutnie porywa i jeśli w taki sposób przedstawiane byłyby zdarzenia z przeszłości w szkołach, uczniowie chłonęliby je z rozszerzonymi z wrażenia oczami. Jestem pełna uznania dla Macieja Siembiedy, ponieważ stworzył powieść spójną, wartką i tak inspirującą, że aż trudno uwierzyć, że to jego literacki debiut. Liczę na to, że z Kubą Kanią jeszcze się spotkam i mam nadzieję, że będzie to miało miejsce w niedalekiej przyszłości – do roku 2332 nie dożyję ;). Serdecznie zachęcam Was do lektury i myślę, że Dan Brown może się schować przy naszym rodzimym autorze. Przekonajcie się sami, czy mam rację. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera za egzemplarz recenzencki powieści i możliwość przeżycia tej pasjonującej przygody.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

Istnieje pewna przepowiednia, która mówi o pojednaniu chrześcijaństwa wraz z islamem. Niektórym może się wydawać, że morze wylanej krwi oraz nieustające wojny pomiędzy wyznawcami nigdy nie pozwolą na pojednanie tych dwóch religii. Jednak przepowiednia arby zapowiada cztery możliwości pojednania chrześcijaństwa z islamem za sprawą czterech wybrańców, którzy począwszy od roku tysięcznego, co czterysta czterdzieści cztery lata mają szansę zaprowadzić pokój oraz raz na zawsze zakończyć trwającą od wielu lat niezgodę. Każdy wybraniec wyróżnia się od innych ludzi niewielką blizną w kształcie cyfry cztery tuż nad swoją prawą brwią oraz faktem, że jest potomkiem dwóch różnych religii. Czy przepowiednia kiedykolwiek się spełni? „ – Moim zdaniem to sam obraz jest kodem. Prowadzi do przepowiedni, a ta do idei pojednania chrześcijaństwa z islamem. Bardzo karkołomnej idei. Dla niej kradziono i ukrywano Chrzest Warneńczyka. I jeśli zabijano z powodu obrazu, to też dla niej. Idea potrafi zawładnąć umysłami, a najbardziej niebezpiecznym miejscem na ziemi jest ludzki mózg.” W 1881 roku Jan Matejko maluje obraz „Chrzest Warneńczyka”, który bardzo szybko staje się najczęściej kradzionym polskim obrazem. Pewnego dnia z prokuratorem Instytutu Pamięci Narodowej Jakubem Kanią kontaktuje się pewien mężczyzna, który twierdzi, że jest w posiadaniu wielu ciekawych informacji o tym zaginionym dziele. Informatorowi nie udaje się jednak przekazać żadnych wskazówek, ponieważ podczas podróży do biura prokuratora ginie w wypadku samochodowym. Przypadek? Jakub Kania rozpoczyna własne śledztwo w związku z „Chrztem Warneńczyka” i wkrótce trafia na wiele niezwykle niepokojących poszlak. Jaką tajemnicę skrywa dzieło Matejki? Oraz w jaki sposób obraz jest powiązany z przepowiednią arby? „Wygrywają tylko ci, którzy potrafią być bezbłędni i bezwzględni. W kraju, w którym się urodził, mawiano, że jeśli zły człowiek ma nóż, to dobry musi mieć dwa.” Jakub Kania ma na swoim koncie kilka sukcesów, w tym złapanie wielu zbrodniarzy wojennych, którzy ukrywali się po II Wojnie Światowej. Sprawa „Chrztu Warneńczyka” może okazać się jednak dla niego jednym z największych wyzwań, z jakim przyjdzie mu się zmierzyć. Pewna islamska organizacja zrobi wszystko, by powstrzymać prokuratora i nie dopuścić do ujawnienia tajemnicy obrazu oraz spełnienia się przepowiedni. Czy Jakubowi uda się rozwikłać tą zagadkę oraz odnaleźć zaginiony obraz? Czy mężczyzna jest gotowy stawić czoła tak potężnej sile, która od wieków zawzięcie walczy o niedopuszczenie do pojednania między chrześcijaństwem a islamem? Jak zakończy się ta historia? Czy na świecie zapanuje kiedykolwiek pokój pomiędzy tymi wyznaniami? „Historia jest nauczycielką życia. Mądrość narodów polega na umiejętności wyciągania wniosków w własnych błędów.” Książka „444” Macieja Siembiedy to pozycja, na którą zdecydowanie warto zwrócić uwagę. Stworzona przez autora historia przedstawia losy najróżniejszych bohaterów na przestrzeni tysiąclecia. Czytelnik ma okazję zaobserwować zmagania nie tylko Jakuba Kani we współczesności, ale również poznać historię kolejnych wybrańców oraz dowiedzieć się nieco więcej o tajemniczej organizacji islamskiej. Duża ilość retrospekcji na początku nieco mnie przerażała i bałam się, że w końcu pogubię się w tak dużej ilości wątków. Na szczęście na końcu książki znajdziemy listę wszystkich bohaterów, dzięki której bardzo szybko możemy sobie przypomnieć kto jest kim oraz jaką rolę odgrywa w całej historii. Fabuła książki już od pierwszych stron ogromnie wciąga czytelnika oraz przenosi go do zupełnie innego świata pełnego mrocznych tajemnic oraz starannie uknutych intryg. Akcja bardzo szybko się rozkręca i z naprawdę ogromną przyjemnością śledziłam wszystkie rozgrywające się wydarzenia. „444” to pozycja idealna dla fanów „Kodu Leonarda da Vinci”, z tym że książka Macieja Siembiedy jest według mnie jeszcze bardziej intrygująca niż dzieło Dana Browna. To, co również bardzo spodobało mi się w tej książce, to przedstawienie przez autora jego wizji przyszłości, a dokładnie roku 2332, kiedy to ostatni wybraniec ma szansę na pojednanie chrześcijaństwa z islamem. Książka Macieja Siembiedy to idealna pozycja dla każdego, kto uwielbia historie pełne teorii spiskowych, tajemnic oraz nieco historycznych wątków. Gorąco polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

Prawda historyczna w książce umiejętnie miesza się z fikcją, a jej granice zacierają do tego stopnia, że tak naprawdę miejscami sam miałem problem – fakt to czy może wyobraźnia autora?! Co najważniejsze – wszystko jest napisane fajnym językiem bez popisywania się. Czasem, kiedy wymaga tego fabuła, jest poważnie, a czasem autor rozluźnia nas nieco częstując szczyptą lekko złośliwego, inteligentnego humoru, do którego ja osobiście mam wielką słabość. Porównywane do kultowych pozycji Dana Browna 444 , to w istocie o wiele lepsza wersja „Kodu Leonardo da Vinci” i to na naszym polskim podwórku. Warto! Cała recenzja: http://okiemfilmoholika.pl/ksiazki/maciej-siembieda-444-recenzja/

Przeczytaj całą opinię
2017-04-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

Uwaga! "444" Macieja Siembiedy wciąga i uzależnia. Świetna lektura, którą - mimo ponad 500 stron - można przeczytać w jedną noc. Książka ma wszystko czego można oczekiwać po takiej lekturze - jest tajemnica, ciekawe postacie, intrygujące historie, wątek miłosny. Pozycja obowiązkowa.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

Co prawda powieść „444” oparta jest o nieco uproszczony schemat fabularny szeroko eksploatowany współcześnie w powieści sensacyjno-przygodowej, ale tym samym jest ona zrozumiała dla wszystkich, przystępna i zachęcająca do lektury dla czystej przyjemności. Tutaj baśń łączy się z historią, tajemnica z kłamstwem, a kluczem do odkrycia rozwiązania zagadki jest narodowe dziedzictwo, tak intrygująco wykorzystane, by idealnie sprostać swojej roli przekaźnika tajnej wiedzy. Maciej Siembieda wykreował pełną rozmachu fabułę, z polskim twistem, rozciągającą się całe lata wstecz i w przyszłość, dając dość niekonwencjonalną wizję wydarzeń, które nastąpią. Bywa zabawnie, bywa mrocznie i jak to w powieściach tego typu czasami mocno na wyrost, ale nie ma co ukrywać – tak musi po prostu być.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

"444" określana jest jako polska odpowiedź na Kod da Vinci Dana Browna i coś w tym jest. Na pewno jest to świetna powieść sensacyjna, z doskonałą intrygą i tajemnicą zamkniętą w obrazie Jana Matejki, zatytułowanym "Chrzest Warneńczyka" . Trzeba przyznać, że Maciej Siembieda miał doskonały pomysł na książkę i wykorzystał go w 100% - przeczytajcie! Na pewno Was zaskoczy :) Maciej Siembieda osnuł fabułę swojej powieści wokół tajemniczego i zupełnie nieznanego obrazu Jana Matejki "Chrzest Warneńczyka", który miał w sobie skrywać tajemnicę pojednania chrześcijan i muzułmanów. Skrzętnie ukrywaną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie, Sam obraz również był ukrywany i pozostawał właściwie nieznany, tylko nieliczni trafiali na jego ślad i zwykle ich poszukiwania kończyły się w tragiczny sposób. W Polsce temat trafił do IPN, gdzie pracował bardzo skrupulatny prokurator, Jakub Kania, który mógł poszczycić się wielu rozwiązanymi sprawami, które innym mogłyby wydawać się nierozwiązywalne. Kania ma honor i uparcie dąży do prawdy. Jest swoistym rycerzem na białym koniu w IPN, choć przełożony za nim nie przepada, a małżeństwo również mu nie wyszło. Jest zaangażowany w swoją pracę i to daje mu satysfakcję. Kiedy dziennikarz, który zainteresował go tematem nieznanego obrazu Jana Matejki, ginie w wypadku po drodze do IPN, Kania zaczyna wnikać w temat i znajduje swego poprzednika w IPN, który również zajmował się tym tematem i zginął w wypadku. Coś tych wypadków za dużo wiąże się z obrazem, a dokumentacja jest dziurawa jak szwajcarski ser. Kania przy współudziale pięknej Katarzyny Karewicz, wnuczki prokuratora IPN, podąża śladem obrazu Matejki, a finał tej sprawy jest zaskakujący! Maciej Siembieda napisał doskonałą powieść opartą na polskich realiach, która porywa czytelnika i zapiera dech w piersi. Jest świetnie napisana, lekkim językiem, bardzo plastycznym - doskonale się ją czyta. Napięcie stopniowo narasta, tak jak rośnie zaciekawienie czytelnika. Nie mogłam się od niej oderwać - jest naprawdę znakomita! Polecam :) http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2017/04/444-maciej-siembieda.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

Maciej Siembieda w swojej książce 444 łączy fakt historyczny z fikcją literacką w bardzo piękny sposób. Jeśli oczywiście można tak napisać . To niezwykłe jak autor poświęcił kilkanaście lat na zagłębianie Chrztu Warneńczyka , co możemy zauważyć w trakcie czytania książki. Książka jest napisana z fabułą, która rozgrywa się w teraźniejszości oraz przeszłości. Skoki między tymi wydarzeniami nie wytrącają czytelnika ze skupienia, co plasuje w całej książce. 444 jest debiutem autora , i to nie byle jakim debiutem , autor wchodzi z rozpędem w świat pisarzy. Podoba mi się również to jak autor dopracował nawet najmniejsze szczegóły w swojej książce . Gatunek historyczno-sensacyjny pełen tajemnic, zagadek , ciekawostek, które przyjemnie oraz lekko się czyta , z pojawiającą się nutką humoru. Książka idealna ? Osobiście jestem na tak i cieszę się, że miałam przyjemność czytać tak dobry debiut , książkę . Książka 444 bardzo wciąga swojego czytelnika , już od pierwszych stron nie mogłam się od niej odciągnąć . Miłym zaskakującym plusem w całej książce jest to, że autor postanowił przybliżyć postacie występujące w powieści oraz w danych latach i na tyłach książki powstał „dzienniczek" Autor wprowadza swojego czytelnika w świat różnic religijnych, spisków i prób pojednania dwóch religii. Pytaniem pozostaje zakończenie ... Ale jakie ono będzie musicie przekonać się sami , sięgając po książkę 444, z pewnością nie pożałujecie wyboru , książka jest warta, by po nią sięgnąć. I Cieszę się, że mamy tak dobrych polskich autorów , nawet początkujących! I z przyjemnością stwierdzam, że czekam na kolejną powieść spod pióra Macieja Siembiedy. A ty sięgniesz po 444 ? Dasz się skusić ? A może potrzebujesz większej zachęty ? Nie czekaj mamy dobrych polskich autorów! A to jest debiut roku 2017 i naprawdę dobry ! Z przyjemnością polecam wam książkę 444 . Potrzebujemy więcej tak dobrych debiutów ! blogerka Zaczytana

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395

"Z detektywistyczną skrupulatnością kilkakrotnie obejrzał scenę uwiecznioną przez Matejkę, a potem przestudiował każdy jej centymetr kwadratowy... Nie dostrzegł niczego nadzwyczajnego." Wciągająca i fascynująca powieść, napisana z rozmachem i dbałością o szczegóły, wiele wątków, mnóstwo postaci, mocna intryga. Podobały mi się wyraziste profile bohaterów wzbogacone ciekawymi i zadziwiającymi informacjami odnośnie ich przeszłości. Dzięki temu lepiej rozumiemy ich postawy z dłuższej perspektywy, nawiązujemy silniejszą nić sympatii i chętniej odkrywamy kolejne odsłony ich losów. Wędrowanie po różnych okresach historii, od końca dziesiątego wieku, aż po dalekie wybieganie w przyszłość, mnogość zagadkowych i frapujących zdarzeń, spiskowa teoria dotycząca jagiellońskiego obrazu, skrywana przez wieki tajemnica, niebezpieczna i niosąca przesłanie śmierci prawda. Autor obrazowo przedstawia rzeczywistość, zgrabnie angażuje czytelnika w rozwój akcji, sprytnie zajmuje pasjonującą grą w snucie przypuszczeń, domysłów, skojarzeń i interpretacji. Przyznam, że imponuje mi taki rozmach, precyzja w opisie, nawiązywanie do faktycznych przedmiotów urastających do rangi artefaktów, do zapamiętanych przez pokolenia zdarzeń czy wyróżniających się postaci historycznych. I jeszcze uwzględnianie polskich akcentów, nadawanie im wysokiej rangi, obudowywanie nimi głównego członu scenariusza zdarzeń. A przy tym logiczne połączenie poszczególnych części powieści, ich wzajemne dopasowanie, i choć nie wędrujemy zgodnie z chronologią zdarzeń, to jednak nie mamy wrażenia gubienia się, poszczególne elementy składają się w przemyślaną i przekonującą całość. Jedynie ostatnia cześć książki, dotycząca przyszłości, pozostawiła mnie z lekkim niedosytem spektakularności i efektownego zakończenia. "444" to barwna sensacja, wzbogacona efektownymi elementami thrillera, dająca świadectwo rozbudowanej wyobraźni autora, ale także pozwalająca czytelnikowi na szybkie wczucie się w jej nietuzinkowy klimat, bawienie się inteligentnym humorem, przyjemnym przeżywaniem i interesującym zaczytaniem. Zagadkowy obraz Jana Matejki, o sensacyjnej historii, skojarzony z przepowiednią zdolną zmienić losy świata, wskazującą drogę pojednania chrześcijaństwa z islamem. Tajemnica proroctwa od wieków głęboko skrywana, znana jedynie nielicznym, wybranym papieżom i garstce największych przywódców świata arabskiego. Ktokolwiek podejmował próby wyjaśnienia towarzyszącego obrazowi sekretu, natychmiast stawał przed olbrzymim wyzwaniem, niezniszczalną zaporą zmowy milczenia, pozornym zaginięciem dokumentów, zatrważającym splotom okoliczności wiodącym do nagłej śmierci świadków mogących wnieść coś istotnego do sprawy, zaskakująco silnymi naciskami na wyciszenie ciekawości. O jakich sposobnościach i wybrańcach mówi proroctwo arby, czyli czwórki? Jak duże jest prawdopodobieństwo jego spełnienia? Dlaczego przepowiednia budzi tak metafizyczny lęk we władzach tajnego bractwa Bokira? Czy komukolwiek uda się w pełni zgłębić i zrozumieć tajemnicę "Chrztu Warneńczyka"? bookendorfina.pl

Przeczytaj całą opinię
2017-04-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4486395
z 3