Alazza

Strony czarno-białe

Wydanie
Ridero IT Solutions, Warszawa, .
Liczba stron
261
Wymiary
148,0 × 210,0 cm
Oprawa
miękka
ISBN
9788381042697
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Tadeusz Siekierski, fizyk, zostaje wciągnięty przez swojego kolegę policjanta w sprawę z pozoru czysto kryminalną — zabójstwo mężczyzny na jednym z bydgoskich osiedli. Historia zaczyna się komplikować, gdy okazuje się, iż sprawca niekoniecznie jest człowiekiem. Trzeźwo myślący Siekierski przekonuje się, że otaczający go świat to nie tylko dająca się potwierdzić naukowo fizyka. Opowieść pełna tajemnic, sił potężniejszych niż ludzkość i magii, czającej się w zaułkach Bydgoszczy.

Opinie czytelników

(3.69)
8 ocen, w tym
6 opinii
5
0
4
6
3
0
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Opinię można znaleźć również na blogu https://booksureourworld.blogspot.com/ Tadeusz Siekierski jest fizykiem uczącym na jednym z bydgoskich uniwersytetów. Pewnego dnia dostaje od kolegi propozycję współpracy z policją. Jako specjalista ma za zadanie pomóc w rozwikłaniu z pozoru zwykłej zagadki kryminalnej. Trup na jednym z osiedli - niby nic nadzwyczajnego, a jednak dziwne kręgi i książki okultystyczne nie zapowiadają nic dobrego, a poszlaki przeczą wszelkim prawom nauki. Wkrótce okazuje się, że być może sprawca nie pochodzi z tego świata. Co, jeśli okaże się, iż nie jesteśmy najpotężniejszymi istotami na Ziemi? Co, jeśli mieszka tu ktoś inteligentniejszy od nas i na dodatek posiadający niezwykłe zdolności? Jaki skutek będę miały wydarzenia związane z dziwnym morderstwem? Jak to wszystko odbije się na Tadeuszu i jego życiu? Ja już wiem, a Wy musicie sprawdzić sami. "Opowieść pełna tajemnic, sił potężniejszych niż ludzkość i magii czającej się w zaułkach Bydgoszczy." Gdy po raz pierwszy przeczytałam opis, byłam zdumiona. Polska fantastyka. Nie licząc "Wiedźmina" i kilku innych książek, nie spotkałam się z czymś takim. Być może jest to spowodowane tym, że nie za często sięgam po polskich autorów. Gdyby akcja działa się na przykład w Ameryce, to nie byłabym zdziwiona, ale to Bydgoszcz stała się miejscem wydarzeń. Od razu mnie to zaciekawiło i postanowiłam spróbować zapoznać się z tą książką. "-Duchy są jak każdy z nas - mawiał leśniczy, patrząc na pianę w kuflu piwa. - Mają swoje sympatie i antypatie. Gdy kogoś polubią, pokazują mu się częściej. Gdy kogoś znielubią, robią mu na złość.". Muszę przyznać, że zanim miałam tę książkę, bardzo chciałam ją przeczytać, co możecie zauważyć po wcześniejszym akapicie. Gdy już trzymałam ją w dłoni, nagle zabrakło mi chęci, nie mam pojęcia dlaczego. Pierwszych kilkanaście stron czytałam "na siłę", ponieważ nie działo się nic wartego mojej uwagi. Na szczęście pojawił się wątek fantastyczny, który skradł kawałek mojego serca. To właśnie od tego momentu z przyjemnością zaczęłam poświęcać swój czas "Alazzie". "W ruchach ściganego było coś dziwnego. Poruszał się szybko i zwinnie, ale Siekierski miał wrażenie, że goni nie człowieka, ale kukłę. Spodziewał się, że mężczyzna skręci w stronę zapasowych schodów, tymczasem ten runął prosto w stronę okna na końcu korytarza. Rozległ się huk i trzask pękającego plastiku." A teraz przyznajcie, że chcecie wiedzieć, co możecie znaleźć w książce. Nie macie ochoty, żebym Wam o tym opowiadała? To i tak Wam powiem. Na samym początku napotykamy się na coś w stylu powieści obyczajowej. Następnie zapowiada się dość mroczny horror z połączeniem kryminału. Ostatecznie okazuje się, że autor przedstawia nam fantastykę z elementami thrillera. Możemy również napotkać sceny, które potrafią rozbawić. Wydaje się skomplikowane? Mogę Was zapewnić, że zapoznając się z "Alazzą" wcale takie nie jest. Przychodzi to dość naturalnie. "Niewielu ludzi zatrzymuje się i ogląda w tył. Nie mają chęci, czasu, albo po prostu odwagi, i wolą wmawiać sobie, że to mysz chroboce za ścianą, albo zmęczony po dziesięciu godzinach pracy mózg płata im figle. A tymczasem nieznane jest bliżej, niż im się wydaje." Czytając książkę, możemy także, dość dużo się dowiedzieć na różne tematy. Pojawiają się na przykład zagadnienia związane z fizyką, odgrywającym dużą rolę okultyzmem, sektami, nie zawsze rozważnym wywoływaniem groźnych demonów oraz czczeniem różnych bóstw. Mamy też szansę napotkać bardziej przyziemne sprawy, takie jak męczące wychowywanie dorastających dzieci, nieuleczalna choroba, tragiczna śmierć, przyjaźń, która wszystko wybaczy, nieakceptowanie miłości dwojga ludzi przez ich rodziców. To wszystko jest tak dobrze dopasowane, że nie przytłacza i idealnie się ze sobą łączy. Bardzo polubiłam to połączenie świata rzeczywistego z fantastycznym. "Dzieciaki w tym wieku szukają różnych rzeczy, chcą być częścią jakiejś wspólnoty, robić coś, w czym będą dobre. Może po prostu ona tam dobrze się czuje, znalazła przyjaciół, realizuje się." Teraz powiem kilka słów o bohaterach. Moim zdaniem, nie do końca byli dopracowani, ale mało im do tego zabrakło. Po prostu chyba nie umiałabym ich sobie wyobrazić w normalnym życiu. Mimo tego bardzo ich polubiłam. Na pewno na długo zapamiętam Tadeusza, Alicję i pana leśniczego. Teoretycznie "Ala" jest czarnym bohaterem, a tak naprawdę stała się moją ulubioną postacią. Uwielbiam jej żarty i sarkazm. Moim zdaniem, mimo swojej potężnej siły odczuwa samotność i mam nadzieje, że zdoła zaprzyjaźnić się z kimś, a może nawet pokochać. Myślę, że książka była naprawdę dobra i trochę się czepiam. Na pewno przeczytam kontynuację, ponieważ wiele wątków nie zostało zamkniętych, a ogromnie chciałabym wiedzieć, co jeszcze czeka głównych bohaterów i jak skończy się ta historia. "Poza tym Syberia to niesamowita kraina. Nieważne, kto nią rządzi: car, partia czy prezydent. Ona rządzi się sama, ma swoje prawa. Od małego chciałem ją zobaczyć." Pragnę jeszcze tylko zauważyć, że to debiut tego bardzo miłego autora. Następne powieści z pewnością będą jeszcze lepsze i Pan Cezary niejednym nas zaskoczy. "Proces fizyczny czy matematyczny bywa bardzo intuicyjny. Naukowiec o otwartym umyśle będzie starał się szukać takiego wyjaśnienia, które będzie pasowało do wszystkich elementów. A naukowiec, który będzie się upierał, że pewne zjawiska nie istnieją, bo nie pasują do jego modelu, to... dupa, a nie naukowiec." Sięgnij po nią i dowiedz się, kim jest tajemniczy kot Behemot, skąd pojawiła się Alicja i co czeka Tadeusza. "Alazza" czeka na Ciebie. Za możliwość przeczytanie książki oraz podzielenia się moją opinią na jej temat dziękuję autorowi, Cezaremu Czyżewskiemu.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4016549

Znakomicie napisana i świetnie się czytająca rozrywkowa mieszanka horroru i urban fantasy. Tadeusz Siekierski otrzymuje od policji zaproszenie do udziału w śledztwie dotyczącym wyjątkowo brutalnego zabójstwa, którego ofiarą padł jakiś podstarzały metalowy satanista. Śledztwo szybko ujawnia prawdziwą naturę zbrodni - nieszczęśnik usiłował nieudolnie wywoływać demony i padł ofiarą swej niekompetencji (nic gorszego jak spieprzyć inwokację :-). Przywołany demon rozerwał kultystę, pokiereszował też ścigającego go oficera CBŚ a także porwał księdza egzorcystę. Śmiała akcja Siekierskiego pozwala uwolnić księdza, a także zapoznać się z deMonicą imieniem al-Uzzah (albo Alazza). To dopiero początek przygody, wkrótce bowiem córka przyjaciółki Siekierskiego dostaje się pod wpływ dziwnej grupy quasi religijnej. Na prośbe matki Tadeusz usiłuje przeprowadzić śledztwo... W finale powieści na terenie Bydgoszczy wybucha regularna walka demonów. Jako, ze pozostały niepokończone wątki, można spodziewać się kontynuacji. Czyta się to wszystko naprawdę rewelacyjnie - z ogromną łatwością i przyjemnościa. Autor ma tak lekkie pióro, a przygoda jest na tyle ciekawa, że kolejne strony znikają w mgnieniu oka, aż książka się kończy. No, waga całej opowieści jest raczej piórkowa - tu nie mamy do czynienia z jakims groundbreaking masterpiece - tylko ze zdrową, świadomie tworzoną rozrywkową fantasy z elementem grozy. Niemniej polecam gorąco i sam czekam na kolejne powieści Autora. Jako czytelnik życzyłbym sobie, by wykorzystał on łatwość pisania do stworzenia "pełnowymiarowej" powieści grozy . Przyznaję, że pierwsza część historii, utrzymana w konwencj horroru najbardziej przypadła mi do gustu. Kiedy później opowieśc skręciła w kierunku dość lekkiej (momentami wręcz humorystycznej) urban fantasy, trochę napięcie siadło. Niemniej "Alazza" to bardzo przyjemne zaskoczenie (nie znałem wcześniej innych prac Autora) i czekam na więcej.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4016549

Bydgoszcz, miasto położone w północnej Polsce. Wyjątkowe, a jednocześnie tak podobne do innych miast, gdzie ludzie chcą żyć szczęśliwie, pragną kochać i starają się za wszelką cenę unikać kłopotów. Niestety, czasami niechciane kłopoty są wpisane w naszą ziemską egzystencję. Przekona się o tym Tadeusz Siekierski, fizyk, który zostanie wciągnięty przez przyjaciela w sprawę z pozoru czysto kryminalną. Bo jak inaczej można nazwać zabójstwo mężczyzny na jednym z bydgoskich osiedli? Pamiętajcie jednak, że w powieściach wszystko jest możliwe. Nawet to, że sprawcą nie jest ani człowiek, ani zwierzę, ani siły natury, ani przypadek. Więc co?!  ALLAZA- opowieść pełna tajemnic, sił potężniejszych niż ludzkość i magii, czającej się w zaułkach Bydgoszczy. Polska fantastyka. Czy coś takiego w ogóle jest możliwe? Gdyby akcja powieści rozgrywała się w jednym z amerykańskich miast, nikt nie byłby zaskoczony mrocznymi siłami i nieziemskimi istotami. Tam jest to na porządku dziennym, czy to w literaturze, czy w kinematografii. A jak jest u nas? Mam wrażenie, że my, polacy, dopiero się tego uczymy. Wyobrażacie sobie sytuację, w której stanęlibyście twarzą w twarz z upiornie bladą kobietą o świecących oczach, albo musielibyście popatrzeć w oczy mówiącemu... wilkowi? W wielu miejscach na świecie równoległy, fantastyczny świat jest akceptowany. W Polsce króluje podejście sceptyczne. Jeżeli coś jest niemożliwe, po co w ogóle zawracać sobie tym głowę? A może właśnie po to, żeby otworzyć się na ten inny, nierealny świat? Żeby oderwać się od otaczającej nas rzeczywistości?

Przeczytaj całą opinię
2017-04-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4016549

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2016/12/37-alazza-cezary-czyzewski.html Kiedy pewnego pięknego dnia, na jednej z grup na FB przeczytałam ogłoszenie autora, że ma on kilka egzemplarzy książki do recenzji, bez wahania się zgłosiłam. W ciemno, na ślepo. Zdolne dziecię z Kag było, bo szybko o sprawie zapomniałam, nawet na LC nie sprawdziłam, na co się rzuciłam, jak ten przysłowiowy sagi na majtki. Paczuszka z książką przybyła do mnie przed świętami, a że w Wigilię miałam możliwość... Tak, chyba wiecie, co było później. Wigilię spędziłam z książka, wchłonąwszy ją w siebie w zaledwie kilka godzin. Ale za to jakich! Ha! "Alazza" zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, ale ostatnio właśnie polscy autorzy, zwłaszcza debiutujący, mają możliwość zaskoczenia mnie. Pozytywnie właśnie. A co takiego znajdziemy w tej niepozornej książeczce, z całkiem jednak intrygującą okładką? Pełną nadnaturalności historię, która — momentami nieco naiwna (no nie oszukujmy się, było kilka takich momentów), ale w całokształcie — bardzo dobra i spełniająca moje oczekiwania. Przenieśmy się zatem do Bydgoszczy — tam właśnie cała akcja się dzieje i olbrzymim plusem dla pana Cezarego Czyżewskiego był właśnie fakt, że się trzymał wyznaczonego miejsca. Ale, do rzeczy. W Bydgoszczy właśnie mieszka niejaki Tadeusz Siekierski, fizyk i wykładowca uniwersytecki. Od czasu do czasu trafia się mu też i pomaga w policyjnych dochodzeniach. Ten twardy, rzeczowy i zdrowomyślący mężczyzna zostaje poproszony jednak o pomoc przy wybitnie... dziwnym morderstwie. I nagle cały jego, do tej pory uporządkowany świat wywraca się do góry nogami... Dodajmy do tego jeszcze fakt, że w sprawę wplątane są: mezopotamska bogini oraz mezopotamska demonica, kot, którego poprzednia właścicielka uwielbiałam Mistrza i Małgorzatę oraz bydgoskie diabły... no to mamy interesującą mieszankę wybuchową, czyż nie tak? Dodajmy do tego pewne małżeństwo, które w swej stadninie poza lekcjami jazdy w siodle urządza dziwne warsztaty, oraz łowcę paranormalnych wydarzeń... W książce dzieje się bardzo dużo, bardzo szybko. Autor ma lekkie pióro, potrafi czytelnika zaintrygować, ale nie zanudzić. Pozornie dziwna sprawa kryminalna szybko przeradza się w coś o wiele większego. Widać w powieści również, że pan Czyżewski zainteresował się tematem demonów i szamanizmu — za to dla niego olbrzymi plus, że przedstawił sprawy tak skomplikowane w tak lekki i bardzo przyjemny sposób! Widać sporo pracy, podobnie zresztą sprawa miała się z topografią, choć... już sam koniec, finał akcji nieco mnie rozczarował. Ale mimo wszystko... Całość czyta się niesamowicie szybko, momentami można się nieźle uśmiać z tekstu, co jest sporym plusem. Z minusów? Miałam wrażenie, że niektóre wątki zostały urwane za szybko, ale to już moje wrażenie ;) A co z bohaterami? Nie mam za bardzo, do czego się doczepić. Lubią przeklinać, pić piwo. Proste. A demon? Demon jak demon, tu przyznaję szczerze, choć może momentami zrobiono z niego nieco za infantylną postać. W całokształcie jednak... toż to demon ;) Nie będę się czepiała. Ogólnie? "Alazzę" czyta się bardzo dobrze, bardzo szybko, akcja wciąga, nie zostawia czasu, a wątek nadprzyrodzony w jednym z polskich miast to pomysł na niezłą akcję. Niezdecydowanym polecam, by przekonali się sami, co w tej raczej cieniutkiej książeczce było takiego, że mnie osobiście wciągnęło tak, że po prostu zapomniałam na chwilę o całym świecie. Ciężko powiedzieć mi coś więcej, poza tym, że warto zaryzykować i dać szansę osobie debiutującej.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4016549

Mocna siódemeczka za to "demoniczne przymierze" :) Po pierwsze: wydanie książki NARESZCIE jest bardzo dobre - pachnący BIAŁY papier (nie szary, toaletowy, na jakim "jadą" teraz prawie wszystkie wydawnictwa w Polsce...), czcionka wyraźna, szeroka przestrzeń do czytania - technicznie 9/10. Co do treści (postaram się nie spojlerować) - początkowo zapowiada się na dość mroczny horror, ale potem (muszę przyznać, ku mojemu lekkiemu rozczarowaniu) zamienia się w dość lekką, ale zabawną momentami komiksówkę w stylu Akt Dresdena czy też serii o Bobbym Dollarze Tada Williamsa :) Więc jeśli ktoś lubi lekkie, demoniczne klimaty, szybką akcję, obrazową narrację na wysokim poziomie (bez łopatologii) - polecam! Idealna lektura na zimowo/jesienne popołudnia! :)

Przeczytaj całą opinię
2016-12-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4016549

Listopadowego poranka obudziło mnie skrobanie w drzwi. Współlokator wsunął głowę do mojego pokoju z pytaniem czy nie jestem zainteresowana recenzją debiutanckiej powieści. Jestem sceptycznie nastawiona do debiutantów, bo boje się rozczarowań. Nie chodzi tu tylko o moje rozczarowanie, ale także o to, że urażę autora tym, iż nie byłam w stanie zrozumieć jego historii czy punktu widzenia. Boję się tego, że nie sprostam wyobrażeniom autora o jegot twórczości. Tutaj spadł na mnie zaszczyt napisania pierwszej recenzji "Alazzy" (wcale nie czuje tej presji :P) wystukanej na klawiaturze Cezarego Czyżewskiego. Książkę można nabyć w formie papierowej dzięki samozaparciu autora. Zdecydował się on na self-publishing, za co osobiście podziwiam, bo to pokazuje jak mocno uwierzył w swoje siły. Czymże więc jest Alazza? Fabuła: Tadka Siekierskiego poznajemy w trakcie rozstania z partnerką. Rzekłabym, że przebiega ono szybko i bezboleśnie. Chcielibyście powoli zostać wprowadzeni w "nerdowski" świat młodego wykładowcy jednej z bydgoskich uczelni, jednak tutaj wszystko posuwa się wartko do przodu. Fizyk przyjaźni się z młodym policjantem Piotrem, który z czteropakiem piwa, staje w progu jego mieszkania proponując szybkie zlecenie przy zagadkowej sprawie morderstwa. Któż nie skorzystałby z możliwości obejrzenia miejsca zbrodni w celu zapomnienia o porzuceniu dla koksa z beemką? Myślicie sobie właśnie: "To pewnie jakiś standardowy i oklepany kryminał" i tutaj Was zaskoczę. "Alazza" jest powieścią fantastyczną. Dlatego po spenetrowaniu oficyny z wymalowanym na podłodze kręgiem koniecznym do przywoływania demonów, wkroczymy z Tadeuszem w okultystyczny i niebezpieczny świat. Powoli będziemy dążyć do rozwiązania zagadki "morderstwa" podstarzałego metala z zamiłowaniem do średniowiecznej literatury demonicznej. Jednak by nie zanudzić Nas standardowymi technikami śledczymi autor postawił na naszej drodze Romana - leśnika, mieszkającego w towarzystwie wilczura Nerona. Roman młodość spędził na Syberii nad rzeką Leną, gdzie poznał szamana tamtejszego plemienia, który łaskawie podzielił się z nim swoją wiedzą. Tak więc, by odnaleźć winnego artystycznego rozbryzgania denata, zwrócimy się o pomoc do jakuckiego ducha Tropiciela. To popchnie sprawę Tadeusza i Piotra mocno do przodu, każąc im sięgać po coraz to dziwniejsze i omijające prawo metody. Niestety kiedy pojawiają się oficerowie CBŚ w asyście księdza, zaczyna się robić poważnie. Kim jest tajemnicza Alicja, kot Behemot czy stateczne małżeństwo praktykujące w swojej stadninie sekciarskie rytuały? Bardzo bym chciała abyście przekonali się sami, kibicując przeciętnemu fizykowi w drodze do rozwiązania zagadki przerastającej zwykłego śmiertelnika. Ocena 7/10 Więcej na http://wilczeczytanie.pl

Przeczytaj całą opinię
2016-12-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4016549