Behawiorysta

Wydanie
Filia, Poznań, .
Liczba stron
500
Wymiary
13,5 × 20,5 cm
Cykl
Mroczna strona
Oprawa
Miękka
ISBN
9788380751606
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było… Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.

Opinie czytelników

(3.78)
2890 ocen, w tym
457 opinii
5
150
4
197
3
72
2
25
1
13
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Behawiorysta wciągnął mnie od pierwszej do ostatniej karty. Nie mogłam przestać i na zawsze pokochałam Mroza. Umiejętność prowadzenia akcji, wyraźni bohaterowie i niesamowicie wciągający "koncert" sprawiły, że pozycja poszybowała na listę ulubionych wraz z samym autorem.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3718869

Behawiorysta

niesamowita, mroczna i wciągająca bez reszty! nie idzie się oderwać a więc nie zaczynaj jej wieczorem

Przeczytaj całą opinię
2017-03-14
źródło: http://www.empik.com/p1128300423,ksiazka-p

Uwaga, spoiler! [pokaż]

Mój pierwszy kontakt z Mrozem i raczej ostatni. Co gorsza - zachęcony recenzjami kupiłem książkę, więc na ocenę dodatkowo wpływa świadomość wyrzuconych w błoto pieniędzy. Ale po kolei: Głębia psychologiczna głównego bohatera budowana jest informacją, że ma telefon Blackberry, a w tym telefonie ma ustawiony fabryczny dzwonek. Musi to być znaczący dla autora szczegół, bo informację tę powtarza za każdym razem, gdy telefon dzwoni - czyli co trzecią stronę. Od początku autor nie pozostawia wątpliwości, że główny bohater to erudyta i mistrz czytania mowy ciała, więc żaden szczegół nie może mu umknąć. Problem w tym, że umykają mu takie "szczegóły" jak: prowokacja kolegów z pracy, która kończy jego karierę, oraz prowokacja antagonisty, która jeszcze bardziej kończy jego karierę. Antagonista jest też dla głównego bohatera źródłem ciągłych zdumień i zaskoczeń. Zdumiewa i zaskakuje głównego bohatera fakt, że antagonista ma plan i jest świetnie przygotowany. Fakt ten zaskakuje i zdumiewa głównego bohatera mniej więcej co sto stron. Nie umiem powiedzieć, czy w międzyczasie o tym fakcie zapomina, czy jest po prostu idiotą. Tak, czy siak - kłóci się to z wysiłkami autora, żeby przekonać czytelnika o tym, że główny bohater to geniusz, bez którego żadne śledztwo w Polsce nie ma prawa zakończyć się sukcesem. Gwoździem do trumny Behawiorysty jest mroczna i dramatyczna "historia z dziewczyną", której szczegóły czytelnik pragnie poznać przez całą książkę, i która na końcu okazuje się mokrym kapiszonem bez nawet mikrograma mroku i dramatu. Wyłącznie kolejny dowód na to, że erudytę i mistrza mowy ciała można zrobić w konia równie łatwo co małą dziewczynkę. Dramat. Ale czyta się to dość szybko, a krew się leje strumieniami (głównie z małych dziewczynek), więc do pociągu w sam raz.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3718869

Beznadzieja

Ponieważ jestem fanką Remigiusza Mroza książkę kupiłam w ciemno. Jak się potem okazało nie były to najlepiej wydane pieniądze. Bohaterowie jacyś tacy niewyraźni, niewzbudzający sympatii (jedyną postacią, którą polubiłam była pani prokurator). Akcja taka sobie, początek obiecujący potem było już trochę gorzej. Książka trochę przerażająca i brutalna. Przemęczyłam się strasznie czytając Behawiorystę. Czasami miałam wręcz ochotę odłożyć książkę i już do niej nie wracać.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-13
źródło: http://www.empik.com/p1128300423,ksiazka-p

Świetna rozrywka. Jeżeli nie macie przed sobą wolnego weekendu nie siadajcie. Książkę czyta się jednym ciągiem, bo nie da się przerwać wartkiej akcji. Świetne pióro, doskonałe postacie i mocne zwroty akcji.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3718869

To od Ciebie zależy, jaki będzie kolejny ruch – Remigiusz Mr&

Zbierałam się do przeczytania tej powieści już od pewnego czasu. Za każdym razem nie mogłam się zmusić, gdyż w czasach w których żyjemy, internet zdecydowanie pochłania cały nasz wolny czas. Nawet dla osób, które uwielbiają spędzać parę chwil przy naprawdę dobrej książce jest to nie lada wyzwaniem. W końcu, gdy już znalazłam parę chwil, sięgnęłam po „Behawiorystę” Remigiusza Mroza. Znajdujemy się w Opolu, rodzinnym mieście autora. To właśnie tutaj, w jednym z opolskich przedszkoli rozpętało się piekło. Zamachowiec zajmuje instytucję, grożąc że zabije dzieci jak i wychowawców. Wszystko komplikuje się, gdyż mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań, a transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Na pomoc wezwany zostaje Gerard Edling. Jest on byłym prokuratorem oraz specjalistą w zakresie kinezyki, czyli działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest policji i służbom specjalnym, jako osoba która potrafi rozwiązać każdą sprawę. „Do sądu przychodzi się po wyrok, a nie po sprawiedliwość.” Niestety wszystko komplikuje fakt, iż został on dyscyplinarnie wydalony ze służby. Jego pomoc może okazać się jednak kluczem do rozwiązania zagadki, a bystry umysł i dociekliwość prowadzą go na kręte ścieżki ku walce z zamachowcem. „Oto twoje nuty. Wybierz dobrze, bo od twojego ruchu zależy melodia ich życia.” W powieści Remigiusz Mróz porusza bardzo ciekawy temat, dający wiele do myślenia. Jest to dylemat wagonika. Wyobraź sobie jak wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach, gdzie na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Jednak możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić? Odpowiedź nie zawsze jest tak prosta jak byśmy uważali, a czego byśmy nie zrobili, niewątpliwie doprowadzi to do tragedii. Szczerze mówiąc, zawsze miałam wrażenie, iż odporna jestem na brutalne opisy znajdujące się w książkach czy krwawe sceny w filmach. Chyba muszę zmienić zdanie, bo gdy moje oczy ujrzały niektóre treści poczynań zamachowca, aż odechciało mi się jeść. Naprawdę odradzam, by tę lekturę czytały osoby o słabych nerwach i choć może wam się wydawać, iż nic już was więcej nie zaskoczy – mylicie się. „Behawiorysta” to powieść, która bardzo działa na podświadomość i zadaje tym samym pytania, na które nie zawsze potrafimy uzyskać odpowiedź. Jest ona zła, brutalna, intrygująca z lekko irytującym bohaterem, a koniec historii wzbudził we mnie mnóstwo sprzecznych emocji. Zakończenie jest naprawdę genialne, choć naprawdę oburzyłam się czytając ostatnie rozdziały. Wiem jednak, że Edling jest postacią, która poradzi sobie z nagłą stratą tego, czego w gruncie rzeczy nie posiadał. Całość przyprawia o dreszcze i choć książka jest jedną z najbardziej krwawych i wpływających mocno na podświadomość historii – jest również i moją ulubioną. Po raz kolejny nie zawiodłam się na twórczości Remigiusza Mroza, a „Behawiorystę” uważam za najlepszą książkę, jaką do tej pory przeczytałam. Remigiuszu Mrozie chapeau bas.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-05
źródło: http://www.empik.com/p1128300423,ksiazka-p

Bardzo chciałam przeczytać tę książkę. Gdzieś tam w głowie siedziała mi myśl, że może być to najlepsza powieść Mroza. Wszystko gra idealnie - opis fabuły, okładka i krwawa nuta na niej. No nie może się nie udać! Z twórczości Mroza do tej pory czytałam tylko serię z Chyłką i Zordonem, dlatego byłam ciekawa, jak pisarz poradził sobie z napisaniem samodzielnej książki. I moja intuicja po raz kolejny pokazała mi, że… jej nie mam. Gerard Edling przez jeden, ale poważny, błąd został wydalony z prokuratury. Kiedy jednak zamachowiec zajmuje przedszkole i swoje poczynania transmituje na żywo na specjalnie utworzonej stronie, była podwładna Edlinga jest zmuszona zwrócić się do niego o pomoc. Mężczyzna jest specjalistą od komunikacji niewerbalnej - na podstawie obserwacji ruchów ciała może określić, co dana osoba myśli, jakie są jej zamierzenia. Terrorysta nie daje się jednak tak łatwo odczytać i w pełni kontrolując swoje działania, zaczyna pogrywać ze służbami. A Edling daje się wciągnąć w tę grę… Zaczęło się bardzo dobrze: terrorysta zajmujący przedszkole i wrzucający do sieci przekaz na żywo, pozwalając decydować widzom o tym, co ma zrobić dalej - genialny pomysł na trzymający w napięciu thriller. Niestety im dalej, tym coraz gorzej i gorzej… Przed lekturą spotkałam się z masą skrajnych opinii. Od wychwalania tej powieści pod niebiosa po zupełną krytykę. I niestety mi bliżej jest do tej drugiej grupy. Jak już pisałam, pomysł na fabułę był genialny, niestety historia poszła nie w tę stronę, co trzeba. Kiedy już zaczęłam się wciągać i wyczekiwać, co morderca zrobi później, nagle akcja się urywa, całe napięcie opada, a poziom irytacji mocno wzrasta. Przy serii z Chyłką zdążyłam już się przyzwyczaić, że Mróz lubi niecodzienne rozwiązania, lubi oryginalne prowadzenie fabuły nie licząc się kompletnie z czytelnikiem (i patrząc na trzy pierwsze tomy serii prawniczej, wychodzi mu to nie tylko świetnie, ale zachwyca również czytelników). U niego nie ma mowy o powtarzaniu schematów z innych kryminałów/thrillerów. I za to plus, ale niestety w Behawioryście zupełnie mi się to nie podobało. Zamiast budować napięcie i zakończyć historię z rozmachem, mamy nierówną akcję, która w pewnym momencie zamiast czytelnika wciągnąć, po prostu go nudzi. O zakończeniu już nie wspominam… Kolejna sprawa - nudni, bezbarwni bohaterowie. Chyłka, Zordon, a nawet bohaterowie drugoplanowi z serii prawniczej, przyzwyczaili mnie do tego, że mają silne charaktery oraz cięty i niewyparzony język. To mocne postaci, które zapamiętamy na długo. A Gerard Edling, Beata Drejer i nawet sam Kompozytor? Nuda nuda nuda. Postaci bez charakteru, bez polotu. Zupełnie nie przejęłam się ich życiorysami. Tak jakby Mróz chciał, żebyśmy nie poczuli do kogokolwiek nawet lekkiej dozy sympatii. Tak się nie da! Żeby nie było, mogę odnotować też kilka plusów, ale one niestety nie ratują tej książki. «Behawiorysta» to powieść brutalna. Mróz nie szczędzi nam szczegółów z morderstw i choć niełatwo się to czyta, uważam, że dzięki temu powieść jest bardziej hmm… realna. Druga rzecz - pokazanie bezradności służb. Zazwyczaj w kryminałach mamy jednego-dwóch detektywów/policjantów, którzy po nitce do kłębka dochodzą do rozwiązania. Tutaj Mróz pokazuje, jak ciężko jest zrozumieć zachowanie mordercy i go dopaść. Podsumowując: jestem strasznie rozczarowana. Ta historia miała niesamowity potencjał, ale niestety autor przedobrzył z kombinowaniem, z rozciąganiem akcji. Z powieści, która mogła być najlepszą Mroza, okazała się być mocno średniawą.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3718869

BEHAWIORYSTA SUPER

świetna książka -- przeczytałam w dwa dni, czyta się szybko - nie zaśmieca uwagi czytelnika niepotrzebnymi danymi czy kolejnymi bohaterami .Zwięzła ,szybka akcja , nieprzewidywalna .Bardzo polecam

Przeczytaj całą opinię
2017-02-22
źródło: http://www.empik.com/p1128300423,ksiazka-p

Mróz ma jedną zaletę dość rzadko niestety spotykaną pośród obecnych autorów kryminałów (zwłaszcza tych ze Skandynawii, którzy dominują na naszych półkach czort wie czemu). Mróz nie przynudza. Coś się w jego powieściach dzieje. Wbrew pozorom - to nie jest dla kryminału typowe, zwykle nikt tam ani nie strzela, ani nie gania, anie nie ucieka, ot, urzędnik przy kawie prowadzi śledztwo a główne jego zmartwienie to konferencje prasowe. No więc tu dla Mroza plusy. Ale przynajmniej odnośnie tej książki - jak się człowiek zastanowi nad szczegółami, to ona jest miejscami głupia po prostu. Prokurator wywalony z roboty za to, że dotknął ręki przesłuchiwanej?! Prostytutki?! I jej słowo wystarczyło?! W Polsce??!!!! Albo inna bajka - znany z twarzy i wszelkich innych śladów biologicznych, tożsamościowych itp facet, zbrodniarz takiego kalibru jak nieomal Bin Laden tylko bardziej wredny SIEDEM LAT ukrywa się w Polsce i czyni to skutecznie. Ot tak. Nie miliarder przy tym, nie mafioso z powiązaniami, nie-szary obywatel. Ludzie z wydawnictwa pana Mroza - za co wy bierzecie pieniądze? Ktoś powinien autorowi dyskretnie podpowiedzieć, że skoro ma to nie być komedia typu "Kiler" tylko niby realistyczna powieść, to trzeba by ociupinę uwiarygodnić te cuda niewidy. Ucieczka arcyzbrodniarza, którego policja WYPUSZCZA a więc ma czas się przygotować, by go śledzić i z oczu nie stracić tak banalnie jak to w książce opisano - też kompletnie wyssana z palca. Mróz to tłumaczy "a bo w Afganistanie wojsko na rynku tak taliba straciło z oczu choć drony latały". Taliba na rynku w Afganistanie - spoko. Pieszego zwłaszcza. Ale tu mamy parking przed supermarketem z którego wyjeżdża się kilkoma raptem drogami i policję, która, powtórzę, wiedziała że facet będzie uciekał i trzeba go śledzić. Naprawdę - ciekawe to może i jest, ale napisane jak scenariusz na film hollywoodzki adresowany do widza niepełnoletniego. Bo dorosły może mieć problemy ze strawieniem czegoś tak bezmyślnie pisanego. Już nie będę analizował psychologicznej strony zachowań czy to bohaterów (powiedzmy, że obaj, z Behawiorystą włącznie, to psychole i to usprawiedliwia wszystko) czy społeczeństwa. Powiem tylko - jest dość kuriozalnie i nie wierzę, by głosowanie "zabić biznesmena czy poobcinać ręce i nogi małym dziewczynkom" Polacy rozstrzygnęli na korzyść biznesmena. No po prostu nie wierzę, moje widzenie narodu jest dokładnie odwrotne. W każdym razie - i tu jest sporo wątpliwości, ale te są natury mniej materialnej, trudniej zatem cię autora czepiać.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3718869

Mocne! Nie dające spać!

- Behawiorysta- to thriller z najwyższej polki trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Kanwą powieści, ktorej akcja toczy się w Opolu, jest mordercza wyliczanka prowadzona przez psychopatycznego zabojcę nazwanego przez śledczych Kompozytorem. Jego tropem podąża tytułowy Behawiorysta - były prokurator i specjalista od komunikacji niewerbalnej (mowy ciała) - Gerard Edling wraz ze swoją protegowaną Beatą Drejer. Probując przewidzieć kolejne kroki zabójcy, Edling sam staje się narzędziem w rękach szaleńca, a jednocześnie jest jedyną nadzieją wymiaru sprawiedliwości na przerwanie "koncertu krwi". Zwroty akcji i nieprzewidziane sytuacje trudne, w ktorych stawiani są bohaterowie Mroza w tej powieści, z każdą przewracaną stroną powodują coraz szersze otwieranie oczu czytelnika - zarowno z przerażenia, jak i niecierpliwości, co nastąpi w następnym rozdziale. Mocno zaakcentowane są mechanizmy psychologiczne, ktore kierują zarowno mordercą, jak i społeczeństwem, zaangażowanym prze tego pierwszego w swoj krwawy plan - dylemat wagonika/zwrotnicy, syndrom sztokholmski, wpływ społeczny, anonimowość w Internecie. Autor konsekwentnie prowadzi nas do zadania sobie pytania o naturę człowieka oraz o to, w jaki sposob my zachowalibyśmy się w obliczu wyborow ostatecznych, zwłaszcza tych pomiędzy dobrem a złem czy życiem a śmiercią. Czy w każdym z nas drzemie żądza mordu? Czy hamulce moralne zawsze przedłożą dobro drugiego człowieka ponad nasze? Czy chęć odwetu można w sobie pokonać? Czy można wybaczyć, ale nie zapomnieć? Myślę, że po lekturze tej książki, wiele osob będzie chciało odpowiedzieć sobie na te pytania. Serdecznie polecam i jak na razie uznaję tą powieść za najlepszą w dorobku Remigiusza Mroza.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-01
źródło: http://www.empik.com/p1128300423,ksiazka-p
z 46