Bez słów

Wydanie
Otwarte, Kraków, .
Liczba stron
384
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788375153873
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Czasem słowa nie są potrzebne, by wyrazić, co kryje się w sercu. Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic. Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

Opinie czytelników

(4.01)
3609 ocen, w tym
529 opinii
5
286
4
144
3
62
2
27
1
10
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

przepiękna historia napisana naprawdę w świetnym stylu :) polecam :)

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293535

Naprawdę Was to zachwyca ????

Jestem w szoku,że książka która ma tyle gwiazdek i prawie same recenzje z zachwytami jest tak banalna aż boli a napisana jest przeciętnie. Próbowałam się doszukać obiecanej rewelacji i "mocy" wynikających z recenzji i nic z tego nie znalazłam. Jedyne co znalazłam to wielkie rozczarowanie bo z każdą strona zastanawiałam się kiedy nastąpi ta rewelacja a po przeczytaniu ponad połowy gdy się nic nie działo nie mogłam wyjść z szoku, że taka książka ma miano niesamowitej. Zmęczyłam się czytając ją. Jest bardzo,bardzo przeciętna. I nadal jestem w szoku.....nie minął mimo,że trochę czasu minęło jak skończyłam ją czytać.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-28
źródło: http://www.empik.com/p1119578253,ksiazka-p

"Bez słów" to połączenie elementów erotyku (którego nie lubię) z romansem. Ale mimo tego bardzo mi się podobała. Autorka wspaniale potrafiła zagrać na emocjach. Pokazała, że niepełnosprawność nie jest żadną przeszkodą. Miło było patrzeć jak Archer z bezbronnego chłopaczka wyrósł na pewnego siebie mężczyznę. Trudności potrafią łączyć. Czasem jest w naszym życiu ktoś, na którego nie zwracamy uwagi, którego wręcz unikamy, ale z biegiem czasu okazuje się, jakiej miłości od nas potrzebowała ta osoba, taką osobą był właśnie Archer. Archer powoli zatraca się w miłości i stopniowo ujawnia mrok swojej przeszłości. Książka pełna jest wzruszenia i współczucia. Przy niej można wylać wiele łez. Pokazuje ile czasem trzeba przejść aby dojść do celu. Postacie były może odrobinę przesłodzone na początku, ale potem akcja nabrała większego tempa. Książka ukazuje to, że nie trzeba mówić, aby się porozumieć i zakochać. W miłości tych dwoje rozumie się bez słów idealnie z sobą współgrając. Książka napisana jest w pierwszej osobie. O życiu głównie opowiada Bree ale są rozdziały, w których wypowiada się Archer. Książka jest napisana lekkim stylem, ale ma w sobie przesłanie. Jeśli chcesz się wzruszyć i mieć kaca książkowego to książka idealna dla Ciebie.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293535

Naprawdę Was to zachwyca ????

Jestem w szoku,że książka która ma tyle gwiazdek i prawie same recenzje z zachwytami jest tak banalna aż boli a napisana jest przeciętnie. Próbowałam się doszukać obiecanej rewelacji i "mocy" wynikających z recenzji i nic z tego nie znalazłam. Jedyne co znalazłam to wielkie rozczarowanie bo z każdą strona zastanawiałam się kiedy nastąpi ta rewelacja a po przeczytaniu ponad połowy gdy się nic nie działo nie mogłam wyjść z szoku, że taka książka ma miano niesamowitej. Zmęczyłam się czytając ją. Jest bardzo,bardzo przeciętna. I nadal jestem w szoku.....nie minął mimo,że trochę czasu minęło jak skończyłam ją czytać.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-28
źródło: http://www.empik.com/p1119578253,ksiazka-p

książka bez słów mi się podobała byli ciekawie wykreowani ciekawa ale bardzo smutna historia bohaterowie dużo przeżyli chcą zacząć wszystko od nowa ale boją się bólu kolejnego rozczarowania.Nasza główna bohaterka Bee ma za sobą ciężkie przeżycia zamordowano jej ojca i postanawia przeprowadzić do małego miasteczka tam poznaje pewnego chłopaka Ahera wszyscy mają go za dziwaka od ludzka jednak Bee jak go poznaje jest uroczy miłym chłopakiem który nie miał łatwo w życiu ma pokaleczoną dusze i nie umie mówić jak potem okazuje miłość nie potrzebuje słów wystarcza gesty i mowa ciała żeby pokazać kogoś kochamy.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293535

Jest moc !!

To moja druga książka z tej serii . Wcześniej miałam inne książki autorki i jestem pewna ze nie ostatnia . Polecam . Moje wszystkie koleżanki czytały bez tchu każda stronę to chyba mówi samo za siebie .

Przeczytaj całą opinię
2017-02-04
źródło: http://www.empik.com/p1119578253,ksiazka-p

Czy polecam tą książkę? Oczywiście ;D czytało się bardzo miło i przyjemnie. Taka lekka lektura o pięknej miłości, która nie potrzebuje dźwięku głosu, wystarczą gesty, mimika, spojrzenie i bicie kochającego serca. http://wszystkococzytam.blogspot.com/2017/04/bez-sow-mia-sheridan.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293535

Archer's voice

Rok 2016 to bez wątpienia rok Mii Sheridan. Każda jej powieść trafia na listę bestsellerów "New York Timesa", a nasze rodzime wydawnictwa na wyścigi wydają kolejne jej powieści. O ile "Stinger. Żądło namiętności" nieszczególnie zachęcało mnie do poznania tej autorki (bo proszę, ten tytuł? Ta okładka?), to na "Bez słów" zwróciłam uwagę już wtedy, gdy ukazało się w zapowiedziach. Z wypiekami na twarzy czytałam pełne zachwytu recenzje, zacierałam ręce przy porównaniach do Colleen Hoover i wręcz nie mogłam się doczekać pierwszego spotkania z Archerem. Przygotowałam się na świetną i pełną emocji opowieść, tak wysoko przecież ocenioną na "Lubimy czytać" (średnia 8,21 to nie byle co, prawda?). I wiecie co? Nie rozumiem.Ani "głębi" tej książki, ani fenomenu Archera, a już najmniej rozumiem tak absurdalnie wysoką notę.Po traumatycznych doświadczeniach Bree Prescott postanawia zostawić za sobą przeszłość i zbudować - choć tymczasową - przyszłość w spokojnym Pelion. Okazuje się jednak, że pozorny spokój miasteczka skrywa kilka tajemnic, które niekoniecznie powinny wyjść na jaw. Jedną z nich jest Archer - żyjący w swoim własnym świecie młody mężczyzna, obarczony cierpieniem, o którym nie może i nie potrafi mówić. Bree postanawia przedrzeć się przez jego pancerz, utkany ze strachu i niepewności, nie mając przy tym pojęcia, że znajomość ta w równy sposób naruszy i jej zbroję. Fabuła "Bez słów" to klasyk wśród powieści NA. Oboje pokiereszowani przez los, próbujący nawzajem się uratować, niby przy okazji się w sobie zakochują i odkrywają, że są swoimi drugimi połówkami. Sheridan próbowała co prawda nieco zmienić ten utarty już schemat i zamiast przebojowego chłopaka w parze z szarą myszką zaserwowała nam dosyć doświadczoną bohaterkę i żyjącego na pustkowiu samotnika, za co należy jej się plus. I jest to niestety jedyny plus tej powieści, bo cała reszta była po prostu zła. Przewidywalna, mdła i momentami aż żałośnie śmieszna. Lubię (naprawdę!) urocze powieści i moi przyjaciele świadkami, że był czas, w którym nadużywałam tego wyrazu, ale "Bez słów" nie jest urocze. To przesłodzona wręcz do obrzydzenia książka, w dodatku pozbawiona logiki. Archer Hale, przez lata żyjący na odludziu, po kilku dniach uprawia dziki seks z nowo poznaną dziewczyną, a Bree (oczywiście nieziemsko piękna, jak i zresztą wcześniej wspomniany ogier) to osoba, której mózg zamienia się w papkę na sam tylko widok pana Hale'a. Mało tego, ma szalenie ciekawe życie - dni mijają jej na rowerowych przejażdżkach (i to uwaga, w dwóch tylko destynacjach) i okazjonalnie na pracy w miejscowej knajpie. Zachowuje się irracjonalnie, a jej przemyślenia są równie błyskotliwe co te niezbyt mądrego dwulatka. "Archer. Archer. Archer". To jedyne, co zaprząta jej głowę, a za swój obowiązek uznaje przypominanie nam (co stronę!), że jej wybranek jest cudowny, przystojny, nieziemski i tak, raz jeszcze przystojny. Płascy bohaterowie, nudne (i wręcz sztywne, czuliście to?) dialogi, przewidywalne do bólu wydarzenia... Dlaczego "Bez słów" dla tak wielu czytelników okazało się hitem? Próbuję to zrozumieć, ale mimo starań - nie potrafię.Ta książka miała wycisnąć łzy. Miała być trzęsieniem ziemi i emocjonalnym rollercoasterem. Miała zachwycać i zapadać w pamięć. Tymczasem okazała się najbardziej płytką i wywołującą uśmiech zażenowania opowiastką, z jaką się spotkałam. Jeśli macie w sobie coś z masochistów; jeśli lubicie śmiać się z politowaniem; jeśli ćwiczycie mięśnie gałki ocznej i chcecie częściej przewracać oczyma - nie wahajcie się ani chwili i chwytajcie za "Bez słów".Idealnie spełni Wasze oczekiwania.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-09
źródło: http://www.empik.com/p1119578253,ksiazka-p

Już dawno tak bardzo nie zawiodłam się na książce... Zachęcona opiniami,że wzruszająca,że można sobie popłakać,wzięłam ją i z nadzieją zaczęłam czytać. Jak wielkie było moje rozczarowanie,kiedy okazało się,że książka nie wzruszyła mnie ani przez chwilę. Wszystko w niej wydawało mi się sztuczne i beznadziejne. Główna bohaterka mnie irytowała,Bohater też nie zachwycił.. Szkoda czasu.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293535

Polecam polecam polecam!!!!

książka wspaniała pełna wzruszających momentów, tajemnic, ukazana mściwość ludzi oraz że nie należy z góry zakładać kim jest tak naprawdę człowiek ponieważ mógł on przejść w życiu wiele

Przeczytaj całą opinię
2016-10-24
źródło: http://www.empik.com/p1119578253,ksiazka-p
z 53