Blackout

Wydanie
W.A.B., Warszawa, .
Liczba stron
784
Wymiary
15,5 × 23,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788328014725
Waga
0,84 kg
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie miękkiej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Blackout
2012, W.A.B.
784
38,81
Blackout
2017, Transworld Publ.
448
30,79

Pokaż też wydania niedostępne (1)

Kategorie

Opis książki

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W próbie rozwiązania zagadki stara się mu pomóc dziennikarka Lauren Shannon. Im bliżej będą prawdy o przyczynie zaistniałej sytuacji, tym większe zaskoczenie oraz niebezpieczeństwo, na jakie narażają się bohaterowie. Tymczasem Europa pogrąża się w ciemności. Ludzie muszą zmagać się z brakiem podstawowych środków do życia: wody, jedzenia i ogrzewania. Wystarczy kilka dni, by zapanował chaos na niespotykaną skalę. Ta pasjonująca powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki. Czy jesteśmy przygotowani na blackout? „Elektryzująca. W dusznym thrillerze naukowym austriacki pisarz Marc Elsberg opisuje katastrofalne skutki awarii sieci europejskich elektrowni.” – Stern Marc Elsberg to pseudonim artystyczny austriackiego pisarza Marcusa Rafelsbergera. Urodził się w 1967 roku w Wiedniu. Współpracował z austriacką gazetą „Der Standard”, jako pisarz zadebiutował w 2004 roku powieścią „Das Prinzip Terz”. Sukces przyniosła mu druga powieść, „Menschenteufel”, która przez rok znajdowała się w pierwszej dziesiątce thrillerów na listach Amazon. Kolejna książka, „Blackout”, będąca połączeniem powieści sensacyjnej i thrillera naukowego, ukazała się w 2012 roku, trafiła na listy bestsellerów magazynu „Der Spiegel” i dostała nagrodę „Wissensbuch des Jahres 2012”.

Opinie czytelników

(3.55)
3524 ocen, w tym
345 opinii
5
96
4
139
3
74
2
33
1
3
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Wspaniała książka, jedna z lepszych jakie czytałem, jeśli nie najlepsza. Dostarcza wiele poglądowych, rzetelnych informacji o teoretycznej katastrofie i jej skutkach (również tych długofalowych). Autor włożył niesamowicie wiele pracy w zdobycie informacji, dzięki czemu cała książka jest niesamowicie realnym przedstawieniem możliwego scenariusza. Naświetla losy wielu bohaterów w różnych sytuacjach. Ich losy się w mniejszym bądź większym stopniu w końcu przeplatają. Książka trzyma w napięciu na wysokim poziomie i dostarcza grozy, która wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Polecam ten tytuł wszystkim miłośnikom dobrej lektury, a w szczególności literatury grozy, katastroficznej, lub jako poszerzenie światopoglądu.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243909

Okiem preppersa

Książka Blackout jest polecana w kręgu preppersów. Preppersi są to ludzie, którzy mają istnego fijoła na punkcie przygotowań do ewentualnych katastrof. Ja do nich też należę.Powiem tak... pozycja - choć jest fikcją literacką, jest swego rodzaju studium przypadku. Trudno powiedzieć na ile kompletnym i na ile realnym. W mojej subiektywnej ocenie za długo działa internet po wyłączeniu prądu. Tak samo jest z telefonami stacjonarnymi. Fabuła skupia się na wydarzeniach w dużych (Haga, Paryż, Berlin, Mediolan) i średnich miastach europejskich, marginalizując tereny wiejskie. Tak samo autor nie wspomniał słowem o coraz powszechniejszych instalacjach fotowoltaicznych, które pomimo kryzysu zapewniłyby prąd w budynkach wyposażonych w panele słoneczne.Książka na pewno daje wiele do myślenia. M.in. że wygoda oraz bezpieczeństwo jakie daje nam współczesna cywilizacja zachodnia nie jest nam dana raz na zawsze. Wystarczy, że w Europie na kilka dni zabraknie prądu by stary kontynent opanował chaos.Pytaniem jakie zadaje sobie czytelnik po przeczytaniu tej książki brzmi: "Czy ja i moja rodzina może się przygotować na taką sytuację"? Członkowie ruchu preppersów odpowiedzą, że tak. Wystarczy zrobić zapasy żywności, wody, lekarstw, środków czystości itp. by stać się jedynie obserwatorem a nie uczestnikiem wydarzeń. A przynajmniej odwlec maksymalnie w czasie moment przejścia ze stanu obserwatora do stanu uczestnika. Tak też stało się z drugoplanowymi bohaterami książki, którzy dzięki wcześniejszemu zabezpieczeniu przeczekali kryzys w swoim domu nie obniżając standardu swojego życia.Niezależnie od tego co kto myśli o preppersach, jest to książka warta przeczytania od deski do deski. Trzyma w napięciu do ostatniej chwili. 783 strony przeczytałem w mroźny, styczniowy weekend poświęcając lekturze kilkanaście godzin dziennie z nielicznymi przerwami na posiłki oraz krótkie rozmowy z najbliższymi.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-17
źródło: http://www.empik.com/p1103061859,ksiazka-p

Przerwa w dostawie prądu to nic strasznego. Zdarza się wszędzie co jakiś czas. Kilka minut, w poważniejszych przypadkach godzin, i wszystko wraca do normy. A co by było gdyby... Pewnego dnia dochodzi do takiej przerwy w kilku miejscach Europy jednocześnie. Jednak zamiast zwyczajowego szybkiego "powrotu do normy" problem zaczyna narastać. Kolejne kraje informują o awariach na ich terenach. W ciągu jednego dnia niemal cały kontynent pogrąża się w ciemnościach. I nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja szybko uległa poprawie. Włoski informatyk Piero Manzano, niegdysiejszy haker-aktywista, przypadkowo odkrywa, że wydarzenia te są etapami celowo zaplanowanego ataku. Gdy po kilku bezskutecznych próbach, udaje mu się w końcu przekonać odpowiednie władze do swojej teorii, rozpoczyna się walka o jak najszybsze odnalezienie i unieszkodliwienie terrorystów. A tymczasem zwykli ludzie na ulicach europejskich miast z dnia na dzień toczą walkę o przetrwanie. I właśnie... We współczesnym świecie, którego organizacja opiera się na precyzyjnym zarządzaniu elektronicznym w każdej dziedzinie życia, stały dostęp do energii elektrycznej jest nam niezbędny. Długotrwały brak prądu oznacza katastrofę. Szybko zaczyna brakować podstawowych produktów żywnościowych, wody, ogrzewania, leków, podstawowej opieki medycznej. Instytucje użyteczności publicznej mają awaryjne agregaty, które mogą ratować sytuację od 48 do 72 godzin. A co potem? Urządzenia te działają na ropę, a tej nie można zatankować, bo pompy na stacjach paliw bez prądu nie funkcjonują. Zanika komunikacja, nie działają telefony, internet, radio i telewizja. Ludzie opierają swoją wiedzę na plotkach i pogłoskach, z czasem coraz bardziej sensacyjnych. Początkowo pomagają sobie wzajemnie, ale szybko głód, chłód i pragnienie powodują, że fasada przyzwoitości zaczyna się kruszyć, a zaczyna się bezpardonowa walka o przetrwanie... "Najczarniejszy scenariusz z możliwych" widnieje na okładce. Owszem - czarno to widzę... Ale nie sama globalna awaria była tym, co wywoływało dreszcze na moich plecach. Prawdziwie przerażająca była dla mnie motywacja terrorystów. Znowu kilku fanatyków uważających się za lepszych od innych postanowiło dać nauczkę społeczeństwu "opętanemu przez pieniądz i władzę, (...) przez konsumpcję, rozrywkę i ego (...)"* i stworzyć mu odpowiednie warunki do tego, żeby ludzie obalili rządzących i zaczęli wybijać się nawzajem w walce o przetrwanie, gdyż tylko terapia szokowa może ich wyrwać z marazmu i gnuśności. A kiedy "jedyni sprawiedliwi" uznają że już dosyć, przyjdą i zbudują tym którzy pozostali "nowy wspaniały świat", gdzie wszyscy będą się kochać, szanować i razem pracować dla wspólnego dobra. To jest dopiero EGO! Ileż to razy w historii państw i narodów słyszano już tę śpiewkę. A jak to się kończyło wszyscy dobrze wiemy. Niech nas ręka boska broni przed domorosłymi zbawicielami świata. Przyznam, że thriller ten jest nietuzinkowy. Czyta się szybko. Sporo się dowiedziałam na temat wytwarzania i dystrybucji energii oraz zawiłości sieci systemów energetycznych. Widać, że autor przyłożył się do tematu, zrobił porządny research zarówno w kwestii energii elektrycznej, jak i odnośnie historii cyberprzestępczości i cyberterroryzmu. Potrafi też wiedzę swą przekazać nam w sposób jasny i zrozumiały. Na minus liczę panu Elsbergowi kilka zupełnie niepotrzebnych zwrotów akcji i scen w iście amerykańskim stylu. Bez nich powieść niewiele by straciła, najwyżej kilkadziesiąt stron, a na jakości zyskałaby wiele. Niemniej jednak jak na thriller - dobra robota. Utrzymywać we względnym napięciu przez ponad siedemset stron to jednak sztuka. *Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2015, str. 321

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243909

Literacka fikcja czy pieśń przyszłości?

Prąd - jedno z naszych codziennych dóbr, którego obecność postrzegamy jako oczywistą oczywistość, a którego już nawet kilkugodzinny brak irytuje niemiłosiernie. Bez prądu nie obejrzymy telewizora, nie podładujemy smartfona, nie włączymy pralki, lodówka się rozmrozi. Za parę godzin jednak wszystko znów wróci do normy. A zastanawialiście się może, co by było, gdyby tak prąd zniknął na kilkanaście dni, i to nie tylko w Waszych domach, ale na całym kontynencie? Tę wręcz niewyobrażalną sytuację spróbował nakreślić Marc Elsberg w książce "Blackout". Nasze przyziemne problemy, związane z nieobejrzeniem telewizora i rozmrożoną lodówką, stają się nagle bułką z masłem w porównaniu z powszechną ciemnością, brakiem wody, zimnem, zamkniętymi sklepami, nieczynnymi aptekami, zastojem wszelkiej produkcji, topiącymi się rdzeniami w elektrowniach atomowych...No i? Temat daje do myślenia, co?Skupmy się jednak na książce. Autor w dużej mierze nastawił się na przedstawienie aspektów związanych z działaniem sieci elektrycznej i dystrybucją prądu, z technologicznymi tajnikami, o których my, zwykli odbiorcy, dla których prąd w gniazdku po prostu jest i po prostu ma być, nie mamy zielonego pojęcia (jak dla mnie, akurat te fragmenty powieści były dość interesujące). Ponadto Elsberg na świat bez prądu daje nam spojrzeć z punktu widzenia instytucji państwowych, których pracownicy nie zawsze próbują zaradzić problemom, lecz wykorzystują sytuację do prywatnych rozgrywek politycznych i personalnych. O zwykłych ludziach, postawionych w obliczu bezprądowej katastrofy, autor pisze mało. Jest kilka fragmentów o wandalizmie, o kradzieżach paliwa, o głodujących rodzinach, o zanikającej wzajemnej solidarności itd. Fragmenty te jednak nie należą do szczególnie działających na wyobraźnię czytelnika, giną gdzieś w tle innych wydarzeń, trącają jałowością, a przecież to właśnie z okna zwykłego Kowalskiego zwykły Kowalski chciałby spojrzeć na pogrążony w ciemności świat. Potencjał w tej materii Elsberg moim zdaniem zmarnował."Blackout" liczy sobie prawie 800 stron. Po tej dość sporych rozmiarów lekturze zdawać by się mogło, że temat powinien być ogólnie mówiąc wyczerpany. Ja mam jednak pewien niedosyt. Niedosyt czego? Tragizmu? Realizmu? Powagi sytuacji? Bardziej przyziemnego podejścia do tematu? Chyba wszystkiego po trochu. Książka, mimo tych paru niedociągnięć, jest warta uwagi i nie żałuję, że po nią sięgnąłem. Elsberg podjął temat trudny, na co dzień dla nas niewyobrażalny, niebrany w ogóle pod uwagę, ale przecież chyba całkiem realny. Gdzie by nie spojrzeć, wszędzie wokół widzimy przedmioty i urządzenia, których działanie uzależnione jest od niewidzialnego dobrodziejstwa - prądu, którego nagłe i długotrwałe zniknięcie bez dwóch zdań przewróci nasz świat do góry nogami."Blackout" to literacka fikcja. Oby nie przerodziła się w reality show...

Przeczytaj całą opinię
2017-01-02
źródło: http://www.empik.com/p1103061859,ksiazka-p

Mimo, że to książka sensacyjna to jednak z uwagi na swój realizm zasługuje na przeczytanie. W 2016 roku część polskich przedsiębiorstw musiało obniżyć swoje zużycie prądu z uwagi na niestabilność krajowej sieci. Autor odrobił zadanie domowe i w bardzo realistyczny sposób opisuje brak zasilania w energię elektryczną. Brzmi jak fantastyka, ale w zderzeniu z faktem, że regulacje europejskie wymusiły rozdział firm zajmujących się produkcją energii od tych zajmujących się przesyłem to dzisiaj nie ma jednego podmiotu, który kontrolowałby cały proces. Do tego rozwój energii odnawialnej zwiększa niestabilność sieci, która wymaga budowy coraz większej ilości elektrowni gazowych, które charakteryzują się większą elastycznością (szybciej się uruchamiają/wyłączają). Jak dodamy do tego fakt, że człowiek XXI wieku nie potrafi żyć bez dostępu do energii elektrycznej to scenariusz gotowy :) Szacunek dla kunsztu autora. Za realizm i wartką akcję !!!

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243909

Wciągająca

Książka pochłonęła mnie na kilka nudnych wieczorów, zdecydowanie polecam :)

Przeczytaj całą opinię
2016-12-08
źródło: http://www.empik.com/p1103061859,ksiazka-p

Temat arcyciekawy i bardzo prawdziwy. Nie zastanawiamy sie na co dzien co by sie stalo, gdyby zabraklo pradu. Tak naprawde, jesli zdarza sie krotka awaria, wszyscy dokola psiocza po pieciu minutach. A jak zareagowalibyśmy, gdyby ta awaria trwała dzień, tydzień, czy miesiąc? Elsbergowi udało się ten obraz przedstawić; czytając książkę "ma się" ten element zaszczucia; jest się świadkiem szybkiego zbarbaryzowania społeczeństwa, egoizmu i lęku u ludzi. Czytając trzeba się przygotować na dość ciekawy układ rozdziałów - leci się jak na rollercoasterze, z Francji do Niemiec, a potem z Włoch do Brukseli i jest to możliwe już po paru stronach. Później Elsberg stopniowo spowalnia, rozdziały sa dłuższe, pomaga to zachować chronologię i przyzwyczaić się do bohaterów (których na samym początku jest sporo). Bardzo żałuję jednego - elektrownie jądrowe i awarie zostały potraktowane dość po maczoszemu. W tym temacie - początek i rozwinięciu było świetne, ale zakończenia brak, a to tak naprawdę jedna z najważniejszych sytuacji, do jakich może doprowadzić Blackout. Zdecydowanie polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243909

Polecam

Książka, od której trudno się oderwać, trzyma w napięciu do ostatniej strony

Przeczytaj całą opinię
2016-11-28
źródło: http://www.empik.com/p1103061859,ksiazka-p

W pierwszej kolejności gratulacje dla autora względem wiedzy zawartej w książce. Naprawdę robi wrażenie. W drugiej kolejności trzeba podkreślić, że fabuła książki naprawdę wciąga, a raczej prawdopodobieństwo opisanego zdarzenia w realnym świecie. Świadomość, że kiedyś, to może nastąpić. Również z tego powodu chciałoby się od razu przeczytać całą książkę, aby dowiedzieć się czym taki ciąg zdarzeń może się zakończyć.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/243909

Dobra książka ze świetnym pomysłem braku prądu.

Bardzo dobrze się czyta, wciąga. Naprawdę ciekawie opisane zagadnienie blackoutu. Minusem dla niektórych może być że nie jest to historia z wartką i zaskakującą historią ale wyobrażenie czasu opisanego w książce naprawdę wciąga.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-25
źródło: http://www.empik.com/p1103061859,ksiazka-p
z 35