Camino inaczej czyli dlaczego warto zostać pielgrzymem

Wydanie
Verbinum, .
Liczba stron
136
Wymiary
13,0 × 20,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788371924583
Waga
0,16 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Zostawiłem spokojne, w miarę poukładane życie. Z codziennym obiadem, godzinami spędzanymi ze znajomymi w pubach Trójmiasta, wygodnym łóżkiem i innymi przyjemnymi rzeczami. Zdecydowałem się wyruszyć w podróż autostopem do Hiszpanii, na blisko miesięczną pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Z 300 euro w portfelu mającymi wystarczyć mi na cały miesiąc pobytu za granicą. Z obawami, ale również chęcią przeżycia wielkiej przygody. Rozsądkiem mówiącym: "Czyś Ty doszczętnie zgłupiał?", lub nawet dosadniej, oraz pragnieniem dokonania czegoś wyjątkowego. Ze świadomością, że robię coś szalonego, niezwykłego i fascynującego, ruszyłem w stronę grobu św. Jakuba. ze wstępu Autora

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Pendolino po Camino. Takie było moje pierwsze odczucie po przeczytaniu tej króciuteńkiej relacji z "pielgrzymki". Tempo narracji szczególnie w pierwszej części jest błyskawiczne - autor opisuje jak przesiada się z jednego auta do drugiego, przeskakuje z miejscowości do miejscowości - nijak to ma się do "pielgrzymowania". A jak w końcu zaczyna pieszą wędrówkę, to też nie zwalnia tempa - dominują krótkie, często wyrwane z kontekstu opisy (jakby autor był w pociągu, co po chwila zerkał w okno i przelewał na papier to co właśnie zobaczył - tak mi się skojarzyło).Kilkanaście kartek przeczytałem błyskawicznie - ale niewiele z nich zapamiętałem. Potem nnastąpił "długi postój we Włoszczowej" - czyli dwa rozdziały podsumowująco - poradnikowe (gdzie zanocować, gdzie kupić, co warto zobaczyć, kogo można spotkać itd.). Nie wiedzieć czemu umieszczono je w środkowej części. Po tym postoju "Pendolino" zaczyna się toczyć w kierunku celu z prędkością co najwyżej pociągu pośpiesznego. Opisy są już trochę dłuższe, jest trochę refleksji oraz co mnie osobiście denerwowało, sporo powtórzeń (głównie ze względu na te dwa rozdziały zamieszczone w środku). Nie jest to książka zła, jest idealna do podróży, bo można ją błyskawicznie przeczytać. Ale niestety nie dowie się z niej czytelnik "dlaczego warto zostać pielgrzymem" - jak to sugeruje podtytuł. No chyba,że lubi się wędrówki z pęcherzami na nogach. O tak, dla tego na pewno warto być pielgrzymem. Brakowało mi w niej strony duchowej, jakichś głębszych przemyśleń, autor skupił się wyłącznie na wędrówkowo - turystycznej stronie pielgrzymki. Poszczególne przygody (spotkania z ludźmi) może i były istotne dla autora ale dla mnie nic nie wnosiły. Krótkie opisy, kogo to się mijało na szlaku, z kim wędrowało, kogo zostawiało, nadawały opowieści dynamizmu ale nic po za tym. I tak niewiele z tego zapamiętałem. O dziwo, najbardziej przydatne i zapadające w pamięć były właśnie te dwa, powolne środkowe rozdziały. Ale czy dla nich warto tę książkę kupować? Lepiej wypożyczyć.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/103104

Jedna z najgorszych rzeczy jakie miałem nieprzyjemność doświadczyć...nie tylko w literaturze. Język straszny, styl straszny...strasznie! Autor starał silić się na wydumane mądrości, okraszone "inteligentnymi słowami" (słowo konsumpcja aż raziło! Nie można napisać po prostu - zjadłem posiłek? Nie. On nagminnie te posiłki KONSUMOWAŁ). Nachalnie wtrącane wątki o Bogu oraz cud na każdym kroku (Autor powinien zapoznać się z definicją tego pojęcia). Nasz pielgrzym chciał wyraźnie podkreślić jaką to odbył metafizyczną podróż. Jedynym wartym uwagi fragmentem jest wątek dotyczący komercjalizacji Camino. Książka wygląda jak nieporadnie napisany i nieprzeredagowany dziennik podróży, z mało istotnymi dla spójności tekstu szczegółami jak to, że "zdjąłem bluzę i położyłem się spać bo było ciepło". Autor spotkał niewątpliwie wielu ludzi na szlaku, ale w jego "książce" brak jest opowieści o ich celach. O tym po co pielgrzymują. Brakuje próby uchwycenia sensu pielgrzymki i powodów jej odbywania. O tym, że pielgrzymka nie musi być religijnym przeżyciem, ale...No właśnie czym?

Przeczytaj całą opinię
2011-12-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/103104

Po pierwsze gratulacje dla autora za wytrwałość i odwagę. Przy niedużym budżecie spełnił swoje marzenia i udowodnił, że jak się bardzo chce to można osiągnąć naprawdę bardzo dużo. Teraz trochę słów krytyki: jak dla mnie po przeczytaniu książki pozostał niedosyt. Za krótka ta relacja. Chętnie przeczytałbym bardziej rozbudowane opisy i zobaczyłbym chociaż kilka zdjęć wykonanych po drodze. Za to styl Przemka bardzo mi się podobał. Książkę się "połyka", a nie czyta :) Była to moja pierwsza pozycja na temat szlaku św. Jakuba, a ponieważ sam chciałbym udać się do Santiago, na pewno nie ostatnia i zdecydowanie ją polecam. Jest to dobra książka na zapoznanie się z tematem ;)

Przeczytaj całą opinię
2011-08-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/103104