Cela 7

Wydanie
Debit, .
Liczba stron
472
Wymiary
12,5 × 19,5 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788380571143
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Emocjonujący thriller dla młodzieży, pierwszy tom trylogii osadzonej w świecie, w którym decyzja o życiu lub śmierci oskarżonego zapada w oparciu o SMS-owe głosowanie. Świat zrobił postępy od czasów, gdy w starożytnym Rzymie publiczność przesądzała o ułaskawieniu bądź skazaniu gladiatora, głosując kciukiem zwróconym w górę lub w dół. Teraz o losie skazańca decyduje się SMS-ami. Po raz pierwszy w Celi 7 znalazła się nastolatka posądzona o zamordowanie celebryty Jacksona Paige’a. Dziewczyna przyznała się do winy, ale czy to ona pociągnęła za spust? A może czasami rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana, niż obrazy, którymi karmią nas media?

Opinie czytelników

(3.65)
163 ocen, w tym
29 opinii
5
6
4
18
3
5
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Jednym z moich ulubionych obrazów jest "Życie po życiu" z Kevinem Spacey w roli głównej. Film opowiada o członkach organizacji Death Watch sprzeciwiającej się każe śmierci w Stanach Zjednoczonych. Fabuła niniejszej książki również jest zainspirowana tym jakże kontrowersyjnym tematem. Kontrowersyjnym ponieważ pozbawienie życia jest nieodwracalne, a margines błędu w procesach sądowych jest niestety znaczny. Często zdarza się skazać osobę niewinną. Mam wielki problem z tą powieścią. Z jednej strony jest na pewno jedną z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku jednak tylko biorąc pod uwagę fabułę. Gorzej niestety poszło z wykonaniem. Biorąc pod uwagę, że jest to debiut literacki potrafię przymrużyć oczy na pewne niedociągnięcia. Ale czy na wszystkie? Pełna recenzja na blogu : http://czytankanadobranoc.blogspot.ie/2017/05/cela-7-kerry-drewery.html

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

Wow... Ta książka mnie zszokowała. Tego jeszcze nie było. To trzeba koniecznie przeczytać :) Książka jest CUDOWNA. Niezwykła akcja, bohaterowie są po prostu rewelacyjni. Niezwykle prawdziwi i realistyczni.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

Moja recenzja: http://literaturomania.blogspot.com/2017/04/cela-7-czym-jest-sprawiedliwosc.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

To bardzo nietypowa książka o niezwykle oryginalnym systemie kar, która mocno zapada w pamięć. By dodatkowo podnieść ciśnienie autorka zmierza do kolejnych cel powoli ubarwiając każdy rozdział różnymi typami narracji. Dzięki temu poznajemy punkt widzenia kilku osób, które w różnym stopniu są zaangażowane w sprawę oskarżonej, jest też narracja samej Marthy oraz zapisane w formie scenariusza wydarzenia ze studia programu Sprawiedliwością jest śmierć. Kolejne dni przynoszą nam liczne niespodzianki i to nie tylko w zakresie wydarzeń w celach. Martha wspomina bowiem swoją przeszłość i to co straciła tej pamiętnej nocy... Zastanawia się jak poradzi sobie bez niej Pani B. czy Isaak oraz czy jest jakieś życie po śmierci. Jednak jeśli myślicie, że poznacie prawdę dotyczącą śmierci Paige'a przed końcem lektury to się mylicie. Autorka wraz z główną bohaterką są w zmowie milczenia! :) I tak kluczą, owijają i komplikują, że lektura kolejnych stron tylko podsyca emocje u czytelnika. Nie ma tu zbędnych opisów, nudnych dialogów, niepotrzebnych fragmentów. W "Celi 7" każde zdanie i każdy akapit mają znaczenie w danym rozdziale i mają namącić nam w głowach, byśmy zbyt szybko nie dotarli do prawdy. Autorka poprowadziła nas poprzez różne momenty życia człowieka, który ma przed sobą możliwą egzekucję. Do ostatniej chwili bowiem nie wiadomo, jaki jest wynik głosowania. Siedem dób życia, które pozostało skazanej to cały wachlarz emocji, wrażeń, przemyśleń i niepokoju. Jak najlepiej je wykorzystać? Czy będzie możliwość wykonania ostatniego telefonu? Zjedzenia wymarzonej ostatniej kolacji? Rozmowy z najbliższą osobą...? Co czeka na nas, drogi czytelniku w finale tej książki? Czy Martha będzie stracona? Czy jej poświęcenie będzie warte celu, do którego dążyła? Powieść została pierwotnie skierowana do młodszych czytelników, ale myślę że dorośli będą nią równie usatysfakcjonowani jak ja. Autorka poruszyła bowiem wiele tematów, które rządzą w naszym świecie - władza, pieniądze, sława, oszustwa, kłamstwa i manipulacja. "Cela 7" to przerażająca, ale jednocześnie bardzo realistyczna historia, którą Kerry Drewery mnie kupiła. Sama tematyka wywołała szok i byłam ogromnie ciekawa jak się to skończy... Dlatego z czystym sumieniem mogę Wam polecić niniejszą publikację, bez ograniczania wieku odbiorcy jedynie do młodzieży. całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2017/04/kerry-drewery-cela-7.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

Front, który sugeruje nie najlepszy kryminał, wprowadza w poważny błąd. Jest to bowiem bardzo dobra dystopia z elementami satyry. W dzisiejszym świecie nawet kara pozbawienia wolności nadal budzi wiele kontrowersji. W końcu zgodnie z Prawami Człowieka nikt nie może być przetrzymywany w jakimkolwiek miejscu wbrew własnej woli. Jednak jak można ukarać osobę, która podważyła czyjeś prawo do życia? Odpowiedź jest pozornie prosta: odizolowaniem, bądź karą śmierci, która stosowana była na całym świecie już od niepamiętnych czasów. Podczas panowania Drakona, stracić głowę można nie tylko za najcięższe zbrodnie, ale także za niewielkie wykroczenia i przewinienia. W Europie stosowano ją na potęgę zwłaszcza w średniowieczu. Obecnie ten rodzaj sankcji uwzględniany jest m.in. w Japonii, USA, Tajwanie, Singapurze czy Korei Południowej. Na pewno większość z was słyszała o jakichkolwiek przypadkach wydania mylnego wyroku. Więźniowie niesłusznie skazani, którzy wychodzili z zakładów karnych po 10 latach pozbawienia wolności i którym Państwo próbuje wynagrodzić "zabrane" lata - niestety to chleb powszedni, o którym w mediach nie mówi się za wiele. Jednak co w przypadku, gdy błędnie oceniono czyjąś sytuację i na osobie tej wykonano karę śmierci? Życia już niestety nie przywrócimy. Jednak w świecie skonstruowanym przez Kerry Drewery kara ta jest swego rodzaju objawieniem. Przestępczość drastycznie spada, eliminuje się osoby z marginesu, które najczęściej popełniają przestępstwa, a ludziom żyje się lepiej... "Najwyższa forma demokracji" - tak określa się przedstawiony wymiar sprawiedliwości. Sądy nie istnieją, sędziowie nie wydają wyroków. Każdy z widzów zagłosować może za egzekucją oskarżonej osoby, bądź przeciw. Żadnych limitów. Piękne, prawda? No cóż, niekoniecznie. est bowiem jeden mały haczyk. Oddanie głosu kosztuje. Za każdy sms, telefon lub przesłanie opinii przez internet, trzeba zapłacić. W praktyce wygląda to tak, że głosują jedynie najbogatsi i to ich zdanie ma największe znaczenie. Szerzy się korupcja, wszechobecne są spiski, szantaże i manipulacje. Bogaci bogacą się jeszcze bardziej, a biedni popadają w ubóstwo, niektórzy zostają skazani na śmierć za czyn zabroniony, którego nie popełnili. Jedną z większych wad systemu wymiaru sprawiedliwości, który uważano tu za niezwykle demokratyczny, jest brak szarości. Wszystko jest czarne lub białe. Ktoś jest winny czyjejś śmierci, bądź nie. Nieważne są dowody, nieważne czy oskarżony popełnił zbrodnię w afekcie, czy jedynie bronił życia swojego, bądź osoby najbliższej. Nieważne są pobudki zbrodniarza, nieważne czy natura wyposażyła go w defekt biologiczny mózgu, np. uszkodzenie ciała migdałowatego. Ważne są pozory i ważny jest show. Mała dygresja a propos show: z czystym sumieniem mogę wam polecić fantastyczny POLSKI film "Show" z Cezarym Pazurą. Produkcję tę określa się jako komedię sensacyjną, jednak jest to kawał genialnego kina, które w niesamowity sposób piętnuje politykę mediów. Jak wspomniałam wcześniej, "Cela 7" zawiera elementy satyry. Wymiar sprawiedliwości to w zasadzie fikcja i błazenada. Prezenterzy popularnego show inscenizują rozprawy, na których wkładają szare peruki sędziów, a autorzy powieści kryminalnych jawią się jako eksperci, którzy potrafią wcielić się w rolę zarówno ofiary, jak i przestępcy, wobec czego podpowiadają widzom, czy dana osoba jest winna zbrodni, o którą się ją oskarża, czy nie. Przedstawiciele mediów są tu jako skrajnymi manipulantami, a programy telewizyjne tworzone są dla głupich owieczek, które zrobią wszystko, o co się je poprosi. Nieliczni, którzy dostrzegają wady wychwalanego pod niebiosa systemu albo szybko znikają z tego świata, albo za bardzo boją się odezwać. Pozostała część opinii na: http://kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com/2017/03/cela-7-kerry-drewery-recenzja.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

Chciałam przeczytać przez święta dużo książek. Dopadł mnie niestety zastój czytelniczy. Zupełnie przypadkiem ściągnęłam "Celę 7". Zaczęłam czytać. Skończyłam. Thriller, raczej nie mój gatunek, ale jednak zachwycił mnie ! To uczucie, gdy sięgasz po jakąś książkę zupełnie przypadkiem, a potem okazuje się, że to była najlepsza decyzja, jest wspaniałe. Książka nie była wybitna, nie była nieprzewidywalna i na pewno nie przeczytam jej już nigdy. Ale okoliczności sprawiły,że czuję,że to było coś bardzo dobrego. I niech tak zostanie.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

Martha zostaje zatrzymana przez policję – w dłoni ma broń i wykrzykuje, że zabiła uwielbianego przez tłumy celebrytę. Dziewczyna zostaje osadzona w więzieniu, a o jej losie zdecyduje społeczeństwo. Nowy system sprawiedliwości pozwala ludziom oddawać głosy za karą śmierci bądź przeciw niej. Telewizyjny show przez cały czas przekazuje widzom informacje na temat osadzonej, dając im możliwość zdecydowania o jej losie. Czy Martha naprawdę to zrobiła? Czy zemściła się na człowieku, który według niej odpowiedzialny jest za śmierć jej matki? Cela 7 Kerry Drewery to powieść młodzieżowa, w której do głosu dochodzi zarówno trzecioosobowy narrator, jak i pierwszoosobowy w postaci Marthy. Ten pierwszy relacjonuje wydarzenia, których bohaterami są inne osoby. Dodatkowo mamy jeszcze rozdziały, w których pokazany jest program telewizyjny – zapis wygląda jak scenariusz. Mamy podział na role, informacje poboczne, jest wprowadzenie i szczegółowe dane na temat tego, co właśnie pokazuje się na ekranie. Nie ma jednego tematu wiodącego w tej powieści. Po pierwsze poznajemy lepiej Marthę i jej historię, przeszłość, co ma duże znaczenie dla fabuły. To dziewczyna, która jest zupełnie inna od tego, jak kreują ją w mediach, warto poznać jej wspomnienia i spojrzeć na całą sprawę jej oczami. Po drugie dostajemy informacje na temat zbrodni, którą popełniła. Coś w rodzaju śledztwa na własną rękę prowadzi Eve – sprawdza, gdzie doszło do morderstwa, rozmawia z ludźmi i chce pomóc Marcie, bo nie wierzy w jej winę. Sprawa Marthy od początku jest przesądzona – dziewczyna przyznaje się do winy, nienawidzi jej społeczeństwo, które kochało jej ofiarę, na dodatek przedstawia się ją w dość nieprzychylny sposób. Czy taka jest jednak prawda? Czy nastolatka mogła zamordować z zimną krwią mężczyznę? I dlaczego się przyznaje, skoro wie, co ją czeka? I chyba najważniejsze – temat nowego systemu sprawiedliwości. W czasie, gdy żyje Martha, nie ma już sądów. By wyeliminować zbrodnie i możliwość wychodzenia na wolność złoczyńców, oddaje się ich los w ręce ogółu. Przez siedem dni więzień zmienia cele – każda z nich ma w jakiś sposób sprawić, że będzie mu nieprzyjemnie – a w tym czasie na zewnątrz trwa program telewizyjny, który przekazuje informacje na temat osadzonego. Zazwyczaj są one zmanipulowane i przeinaczone, a prezenterzy i widzowie wcale nie zachowują się, jakby chodziło o możliwość wyboru między życiem a śmiercią danej osoby. Robią z tego widowisko, uśmiechają się, są do bólu absurdalni w swoim zachowaniu. Bardziej przypomina to telewizję śniadaniową niż program dotyczący sprawiedliwości. Sam system zakłada, że każdy może wysyłać sms bądź dzwonić nieograniczoną liczbę razy, głosując za śmiercią lub przeciw niej. Tak naprawdę jednak społeczeństwo podzielone jest na bardzo bogatych osobników i skrajną biedotę, dlatego tylko ci pierwsi decydują o losie osadzonego. Książka pokazuje jedną bardzo ważną rzecz – potęgę telewizji. Już teraz wierzymy mediom – często bezgranicznie – i jesteśmy przez nie ogłupiani, manipulują nami. W powieści zostało to jeszcze wyolbrzymione. Widzowie mogą decydować o tym, czy ktoś umrze. To dla nich forma rozrywki. Wizja ta jest przerażająca, ale wcale nie niemożliwa. I chyba właśnie to jest tak bardzo zaskakujące – gdy zdamy sobie sprawę, że nie mamy problemu z wyobrażeniem sobie takiej sytuacji. Cela 7 to niezła literatura dla młodzieży. Może akcja nie gna w niej na łeb, na szyję, ale jest to wciągająca powieść, z ciekawą fabułą, oryginalnym pomysłem i niebanalnym wykonaniem. Do tego zakończenie sprawia, że od razu chcemy sięgnąć po kolejny tom. Nie mogę się doczekać, aż dowiem się, co stało się dalej. Polecam, jeśli lubicie książki młodzieżowe, których akcja umieszczona jest w niedalekiej przyszłości, a której wizja może przerazić.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

Cela 7 to książka wnosząca dozę świeżości na rynek wydawniczy. Jest jedną z lepszych młodzieżowych książek, jaką dane było mi czytać. Wciąga niemal od pierwszego akapitu i trzyma w napięciu do samego końca. Autorka studzi emocje, aby za moment je rozpalić. Sprawia, że chcemy skończyć książkę i jednocześnie nie chcemy wychodzić z tego świata. Pochłaniająca! To jedyne słowo, które może ją zdefiniować. Polecam! http://www.ksiazkomiloscimoja.pl/2017/03/sprawiedliwosc-w-rekach-spoeczenstwa.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

"Najpotężniejszą rzeczą w świecie jest władza. Ktoś, kto ją ma, może robić, co zechce". Zgłębiając różnorodne, książkowe dystopie zawsze łudzę się nadzieją, że rzeczywistość wykreowana przez ich autorów, nigdy nie zostanie przeniesiona do prawdziwego życia. Aż strach bowiem pomyśleć, że sprawiedliwy proces skazujący na karę śmierci mógłby zostać zamieniony na telewizyjne widowisko, w którym to głosy widzów decydują o czyimś życiu. Kerry Drewery to angielska pisarka, mieszkająca w hrabstwie Lincolnshire w Wielkiej Brytanii. Autorka była koordynatorką programu BookStart, a także znalazła się w finale konkursu na scenariusz dla dzieci. Gdy nie pisze - biega, jeździ na rowerze oraz pływa. Uwielbia sernik i kocha psy, ma dom pełen książek i filmów. Uwielbiany przez rzesze ludzi celebryta został zamordowany. Do zabójstwa przyznała się zatrzymana na miejscu zbrodni szesnastolatka Martha Honeydew. Dziewczyna trafia do więzienia, w którym znajduje się siedem cel – każda na jeden dzień. Ostatnia z nich, cela 7 to cela śmierci. O losie Marthy decyduje publiczne głosowanie przez internet i telefon milionów telewidzów popularnego programu reality TV. Kerry Drewery przedstawiła mi alternatywny scenariusz naszej rzeczywistości, który wzbudził we mnie przerażenie i strach. Wyobraźcie sobie bowiem, że znany nam system sądowniczy polegający na uczciwym procesie, udowodnieniu winy oskarżonego i zbieraniu dowodów, przestaje istnieć. W jego miejsce natomiast powstaje zupełnie nowy twór – to publiczność decyduje o śmierci bądź życiu, a cały ten proces trwa tylko siedem dni. Każdy jest sędzią i katem, obrońcą i prokuratorem, a wszystkim tym steruje telewizyjny program. Dystopijna wizja autorki łącząca w sobie elementy znane nam z obecnie kreowanych medialnych trendów, oraz futurystyczny obraz społeczeństwa, który godzi się na takową politykę, wywołuje wiele emocji i przemyśleń. Przemyśleń w temacie totalnej komercjalizacji każdego aspektu naszego życia. "Cela 7" to także świetne studium medialnej manipulacji, jakiej poddawane jest społeczeństwo. Otóż telewizyjny show pt. "Sprawiedliwością jest śmierć" to widoczny obraz wielu technik, które wykorzystywane są w naszej realnej rzeczywistości. Zapraszanie do programu pseudoekspertów, podawanie na antenie niezgodnych z rzeczywistością danych, wywoływanie konkretnych emocji, stronniczość i wiara w prawdomówność prezenterów – te wszystkie metody wpływania na opinię publiczną znamy przecież wszyscy, wystarczy włączyć telewizję. Autorka w swojej książce bardzo trafnie naświetliła dysonans pomiędzy rzeczywistością, a zupełnie zakłamanym medialnym przekazem. Warto także wspomnieć, że powieść ta wyróżnia się swoją konstrukcją narracyjną, gdyż poszczególne, jej dość krótkie rozdziały, zostały podzielone na relacje konkretnych narratorów – Marthę, Eve, Isaaca, Cicero, a także na prezentację telewizyjnego show. Czy podział taki okazał się trafionym pomysłem? Z pewnością urozmaicił zgłębianie losów głównej bohaterki oraz pozwolił mi poznać jedną historię ukazaną z kilku perspektyw. Prawa do książki Kerry Drewery sprzedano do trzynastu krajów, jeszcze przed jej oficjalną premierą w Wielkiej Brytanii. Nie dziwię się temu, gdyż dość śmiała wizja naszej rzeczywistości, jaką zaprezentowała autorka, przeraża i wywołuje ogrom refleksji w temacie tego, co jeszcze możemy sprzedać. Po lekturze tej powieści, w mojej głowie nie przestaje więc pojawiać się pytanie - czy ludzkość znajduje się na ostatniej prostej do skomercjalizowania wszystkiego, nawet śmierci? http://www.subiektywnieoksiazkach.pl

Przeczytaj całą opinię
2017-04-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842

http://kulturalnaszafa.wordpress.com/ Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia budzicie się w społeczeństwie, które nie ma sądów. Waszą niewinność udowodnić mogą tylko sms'y wysyłane przez widzów programu, którego Wy, jako oskarżeni jesteście główną atrakcją. Brzmi dość realistycznie, nie? Rozwoju historii możemy domyślić od samego początku, dlatego nie będę Wam wmawiać, że jest ona w jakiś sposób oryginalna. Jednak bardzo dużą robotę robi tutaj świat, który oplata wokół siebie historię tworząc z niej coś naprawdę niespotykanego. Dodajmy do tego też napięcie i akcje, które towarzyszą nam od pierwszej strony i spotykamy na swojej drodze świetnie zaprezentowany i niebanalny thriller dla młodzieży. Czyli coś czego jak igły w stogu siana szukać. Świetny jest też wątek romantyczny, który być może powiecie, że przewidywalny, jednak dla mnie był świetnie wkrojony w całą historię i w całą powieść. Jeśli mówimy o bohaterach to oczywiście, że nie mogę nie wspomnieć o naszej głównej bohaterce, czyli Marthcie, której nie mogłam nie polubić ze względu na to jak bardzo przypomina w tym wszystkim mnie. Jej myśli pokrywały się z moimi i wyobrażając sobie siebie na jej miejscu, miałam takie same wizje i wyobrażenia. Rozdziały pisane z jej perspektywy były świetnie dopracowane i roziskrzone emocjami, czyli takie jakie lubię najbardziej. Nie muszę chyba dodawać, że jest silną i naprawdę bezczelną bohaterką. W tym wszystkim towarzyszy jej pewien nieznajomy, który swoim nastawieniem do świata potrafił naprawdę do siebie przyciągnąć i oczarować. Reszta bohaterów i ich historie, są świetnie i realistycznie zaprezentowane. Autorka posługuje się młodzieżowym językiem, jednak to jak konstruuje dialogi potrafi czytelnika przyciągnąć do kartek, dzięki nim tworzy charaktery postaci i po prostu ze świetną precyzją ukazuje rzeczywistość w jakiej istnieją. Jestem oczarowana i zafascynowana a do tego przerażona. Przerażona tym jak realistyczny okazał się świat stworzony przez autorkę i że to naprawdę może się kiedyś wydarzyć. Przerażona tym jak bardzo wciągnęłam się w tę historię i jak bardzo mi się ona podobała. Przerażona tym, że z taką łatwością pokochałam bohaterów i nie chciałam ich opuszczać. Ta historia jest niepowtarzalna i świetna, nic więcej nie mam do dodania.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4342842
z 3