Cmętarz zwieżąt

Wydanie
Prószyński Media, Warszawa, .
Liczba stron
424
Wymiary
14,0 × 20,0 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788376486086
Waga
0,39 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Braiter Paulina
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem! Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem – przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej Anglii, łąki, las; idealna siedziba dla młodego lekarza, jego żony, dwójki dzieci i kota. Wspaniała praca, mili sąsiedzi – i droga, po której nieustannie przetaczają się ciężarówki. Droga i miejsce za domem, w lesie, pełne wzniesionych dziecięcymi rękami nagrobków, z napisem na bramie: CMĘTARZ ZWIEŻĄT (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię...). Ci, którzy nie znają przeszłości, zwykle ją powtarzają... i nie chcą słuchać ostrzeżeń. Stephen King napisał tę powieść podczas pobytu w wynajętym domku w Orrington, w stanie Maine. Fakt ten nic by nie znaczył, gdyby nie cmentarz zwierząt, który znajdował się za domkiem... Powieść zekranizowano w 1989 roku.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Dawno nie czytałam nic Stephena Kinga – ostatnie jego dokonania mniej przypadły mi do gustu. Cieszę się, że sięgnęłam po jego starszy utwór „Cmętarz zwieżąt”, która to powieść przypominała mi za co tak polubiłam „króla horroru”. „Cmętarz zwieżąt” to opowieść w typowym dla Kinga klimacie – małe, senne miasteczko z mrocznymi tajemnicami, dziwne zdarzenia, z początku lekceważone przez bohaterów – czujemy, że coś się wydarzy (coś złego) – niech nie zmyli was spokojny, niemal sielankowy początek – atmosfera gęstnieje z każdą przeczytaną stroną aż do bardzo mocnego, przerażającego wręcz finału. Koniec powieści naprawdę trzyma w napięciu – King umiejętnie podkręca atmosferę – coś ujawnia czytelnikowi, by za chwilę zabrać go w inne (spokojniejsze miejsce), co tylko rozbudza ciekawość, bo chcemy wiedzieć co dzieje się w samym centrum zdarzeń. Pod koniec gorączkowo przerzucałam strony, denerwowałam się o bohaterów, zastanawiałam co jeszcze (strasznego) może się wydarzyć – ostrzegam robi się naprawdę mrocznie. Autorowi udało się wyczarować niezwykłą aurę, która udziela się podczas czytania – lęku, obawy, grozy, która narasta wraz z rozwojem fabuły. „Cmętarz zwieżąt” to jednak nie tylko przerażająca historia, ale również przejmujące studium cierpienia po stracie osoby najbliższej – miejscami powieści nie czyta się łatwo – zdarzenia są przygnębiające, trudne, a opisy przeżywanego bólu, udręki, rozpaczy bardzo przekonywujące i przemawiające do wyobraźni. Czytając czułam emocje bohaterów. Strata, z którą nie sposób się pogodzić, ból tak głęboki, że nie potrafimy się z nim uporać, który wpędza w szaleństwo. Cierpienie czasem popycha człowiek do czynów, do których wydaje się nie byłby zdolny. Podsumowując „Cmętarz zwieżąt” to jedna z bardziej udanych opowieści Stepehna Kinga. Autor zgrabnie połączył elementy grozy z rozważaniami nad poważnym i realnym problemem – utraty ukochanej osoby. King dobrze rozłożył akcenty, dzięki czemu powieść nie jest przytłaczająca ani nużąca. Oczywiście można by się przyczepić kilku elementów, ale ja nie chcę tego robić, bo książkę czytało mi się bardzo dobrze – byłam zainteresowana opowieścią, polubiłam głównego bohatera, był dreszczyk emocji, poczułam strach i niebezpieczeństwo, a napięcie utrzymywało się do samego końca. Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Nie jestem wprawdzie znawcą twórczości S. Kinga, ani też gatunku, którego autor ten jest czołowym reprezentantem. Czytałem jednak "To", "Lśnienie", "Miasteczko Salem", "Bastion" i kilka innych powieści. "Cmętarz zwieżąt" wywarła na mnie bardzo silne wrażenie. Myślę, że to najlepsza powieść S. Kinga zaraz po "Bastionie". Dominującą rolę pełni tutaj umiejętnie budowane napięcie, strona po stronie narastające poczucie niepewności co do tego jak potoczą się dalsze losy bohaterów, czemu towarzyszy wprost proporcjonalny wzrost czytelniczego głodu. Tą bowiem powieść nie tyle czyta się, co wręcz pochłania. Być może dzieje się tak za sprawą umiejętnie zastosowanych literackich tricków, nie zaś rzeczywistego talentu, jednak tego ostatniego Kingowi bym nie odmawiał (nawet jeśli w ostatnich latach nieco rozmienił go na drobne). W "Cmętarzu zwieżąt" szczególne wrażenie wywarł na mnie opis przeżywania żałoby, nie tak wprawdzie dobry jak u Williama Styrona, w jego "Pogrążyć się w mroku", jednak zapadający w pamięć i wywierający niekłamane wrażenie na bardzo długo. Pozostaje też King wybornym rejestratorem stanów lękowych w ich krańcowych, ekstremalnych przejawach. W tym zawsze był najlepszy i chyba temu właśnie zawdzięcza swoją wciąż niemalejącą popularność.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

„ Co kupisz, to twoje, a to, co twoje, wcześniej czy później do ciebie wróci, pomyślał Louis Creed” I wróciło, martwo – żyjące, żyjąco – martwe. Wiedział o tym Jud, Bill i Lester, a teraz Louis wie, może będzie wiedział Steve. Dzień jak co dzień, niby nic, Cmętarz Zwieżąt wezwał ich. Timmy miłym chłopcem był, Gage fajny dzieciak też, duch Micmaców wypełzł z nory, rzucił cień, wyciągnął pazury, Louis wiedział, ktoś mu powiedział, lecz on kpił raz, dwa, trzy, kto następny w obłąkańczym śnie będzie tkwił ?

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Bardzo niepozorna jest ta książka, spodziewałem się pozycji nijakiej, z długimi opisami i banalnej fabuły. Miło mnie w tej pozycji King zaskoczył. Książka z początku opisuje życie przeciętnej aczkolwiek szczęśliwej rodziny. Szczęście jak to w życiu nie jest dane na stałe i poprzez pewne okoliczności świat z dnia na dzień obraca się o 180 stopni. Pozycja jest opisem dużego cierpienia rodzica po stracie swojej pociechy oraz do czego można się posunąć aby tę pustkę z powrotem zapełnić. King świetnie zgrał ze sobą elementy dramatu oraz horroru no i bum- wyszło genialnie :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Niedawno przeczytałam tę powieść po raz drugi. Za pierwszym razem sięgnęłam po nią w dzieciństwie i pamiętam, jaką wywołała traumę. Z premedytacją podkradłam ją tacie i ową kradzież odkupiłam koszmarami. Za drugim razem książka wpadła w moje ręce przypadkiem - nowsze, ładne wydanie spoglądało na mnie niewinnie z półki z tanimi książkami w Biedronce. Dałam się omamić. Być może moment w życiu znowu nie ten, bo po stracie bliskiej osoby, być może jakaś trauma z dzieciństwa pozostała, a może - po prostu ze Stephena Kinga się nie wyrasta... W każdym razie znowu się bałam. I tak bojąc się, doceniałam doskonałą empatię kingowskiej prozy. Nieprawdopodobnym, jak autor "Lśnienia" potrafi wczuć się w psychikę swoich postaci, jak bardzo jest empatyczny i ową empatię przekłada na tekst. W tym współodczuwaniu jest jakiś naturalizm i jakaś czułość, okrucieństwo i zrozumienie. Wzruszająca, mimo przerażającego tematu.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Ja juz chyba tak mam, ze wszystkie ksiazki strasznie biore do siebie, wczuwam sie jak dzieciak, zatapiam jakby to byla miska czekolady...King...moje pierwsze spotkanie z autorem, strasznie sie balam siegnac po jakakolwiek pozycje, poniewaz spac nie moglam po ''Wladcy Pierscieni'' Tolkiena. Snili mi sie jezdzcy na koniach, czarne glowy, kaptury i te sprawy, budzilam meza w nocy, zeby poszedl ze mna do toalety tak sie balam....Ale do Kinga wrocmy...Cmetarz zwiezat nie byl tak straszny jak myslalam i powiem, ze to dobra ksiazka na poczatek. Nie balam sie, moge po niej spac i sama chodze do toalety, nie mniej jednak czytajac prosilam, sama nie wiem kogo?, zeby to sie nie wydarzylo, zeby tam nie poszedl, i zeby tego nie zrobil. Sama nawet sie zastanawialam co bym zrobila, gdybym miala taka mozliwosc przywrocenia komus zycia? w koncu jestem matka...ciezko sobie wyobrazic smierc wlasnego dziecka, czlowiek nie chce sobie tego wyobrazac, nie chce o tym myslec, nie dopuszcza do siebie nawet na sekunde takiej mysli, ze kiedys cos tak okropnego mogloby sie stac...czy Jud by mnie przekonal, czy by mnie uchronil od takiej decyzji?

Przeczytaj całą opinię
2017-04-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Stephen King pisze bardzo specyficzne książki, toteż postanowiłem zrobić sobie przerwę od jego dzieł. Trwała ona dość długo, bowiem ostatnią pozycją "Króla horroru" jaką przeczytałem jeszcze w zeszłym roku była książka "Koniec warty", czyli zwieńczenie trylogii "Pan Mercedes". "Cmętarz zwieżąt" jest pierwszą powieścią Kinga od tamtej pory. Horror pełną gębą, choć nie ma tu żadnych stworów, potworów, ani niczego podobnego. Tematem przewodnim, co ostatnio częste u Kinga, jest śmierć. A raczej eksperymenty ze śmiercią. Chowanie do grobu i wskrzeszanie do życia. Historia rozkręca się stopniowo, choć w międzyczasie nie brakuje paskudnych, czy wręcz obrzydliwych opisów. Końcówka książki to już istne zatrzęsienie makabry. Powieść bardzo wciągająca, głównie poprzez umiejętne wywoływanie przez Autora w Czytelniku poczucia, że zaraz coś się stanie. Ta niepewność i poczucie zagrożenia powodują, że naprawdę nie sposób się oderwać. "Cmętarz zwieżąt" solidnie straszy, ma wciągającą fabułę i intrygujących bohaterów. Polecam gorąco.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Mam problem z tą książką. I to nie mały. Czytałam ją dość długo (choć może 'męczyłam' byłoby lepszym określeniem). Zaczęłam w jakoś w sierpniu i totalnie mi nie szła. Później postanowiłam po nią sięgnąć w październiku czy listopadzie. Nieważne. Po prostu wcześniej nie był jej czas, a później była jak znalazł. Być może moje problemy wynikały z tego, że ostatnia moja przygoda z prozą Króla Horroru miała miejsce jakieś 2-3 lata temu. I choć początkowo się nudziłam, zaczęłam się wciągać a czytając ostatnie strony musiałam odkładać książkę dość często - tyle napięcia, tak dawno nie doświadczyłam tego w żadnej książce! W sumie, to po kilkunastu minutach po odłożeniu powieści, nadal nieco drżę. Także cieszę się, że nie czytałam tego przed snem, bo mogłoby być ciężko z zaśnięciem ;) Podsumowując, książka jest świetna, mimo, że początkowo nudna. Nikt nie potrafi tak budować napięcia jak King, by swoją opowieścią tak wytrącić mnie z równowagi. I mam tylko jedno pytanie - co on miał w głowie? ;)

Przeczytaj całą opinię
2017-02-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Cmętarz zwieżąt to bardzo tajemnicze i niebezpieczne miejsce. Ja odważyłam się je odwiedzić jakiś czas temu i do tej pory nie mogę o nim zapomnieć. ............................ Szaleństwo? Paranoja? Obsesja? Co wdarło się w duszę młodego, wrażliwego lekarza pod wpływem traumatycznych wydarzeń? Desperacja? Tak. Bo do czego może być zdolny człowiek, który traci ukochane osoby? Gdy zawali mu się cały świat, gdy nie może cofnąć czasu, sięga po absurdalne środki, aby odzyskać to, co kocha, bo " ziemia serca mężczyzny jest kamienista. Mężczyzna hoduje, co może... opiekuje się tym..." A jeśli zostanie mu to odebrane???? Właśnie.... Co wtedy? ........................................... Choć przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu, to nadal jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Wzrusza, przeraża i skłania do wielu refleksji na temat sensu życia, śmierci, miłości i przeszywającego do bólu cierpienia.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843

Stephen King wykazał się wielką pomysłowością pisząc tą książkę. Historia opisana tutaj stopniowo wciągała mnie coraz bardziej. Etapami zostajemy wdrożeni w kolejne historie oraz zdarzenia, które działy się i będą się dziać na kolejnych stronach książki w miasteczku Ludlow i okolicy. Stopniowo jesteśmy świadkami coraz dziwniejszych, tajemniczych a a zarazem odrażających zdarzeń, rodem z najgorszych koszmarów. Główni bohaterowie moim zdaniem, są świetnie wykreowani, niektórzy z nich mają swoją mroczna przeszłość, którą odkrywamy poprzez zło czyhające się za rogiem. Po niektórych postaciach wręcz byśmy się nie spodziewali tak wstydliwej przeszłości, którą wyrzuca im to przy okazji czyhające zło. Książka również ma drugie dno, natury psychologicznej, ukazujące myśli, rozterki, problemy bohaterów, oraz to jak daleko można się posunąć , często na skraju obłędu , by ratować swoich bliskich. Autor również rozważa nad wiecznym pytaniem o sens śmierci, i jej skutkach. A co do finałowych makabrycznych zdarzeń , to muszę przyznać , że autor spisał się świetnie, opisał nam tak te zdarzenia, podsuwając "narzędzia" naszej wyobraźni, że autentycznie miałem dreszcze i ogarniał mnie ogromny niepokój, tak jak zapewne wielu z Was. To tylko świadczy, o tym, ze to bez wątpienia jedna z lepszych powieści grozy Kinga, która na długo będę pamiętał i nieraz będzie wywoływać te same emocje, co w czasie czytania. Reasumując, Stephen King spisał się świetnie dając nam świetna historie, a zarazem strasznych, z ciekawymi bohaterami, pomysłowo a zarazem odrażająco opisane zło czyhające za rogiem , które dzięki świetnym a zarazem makabrycznym opisom porusza tak wyobraźnie jak w czasie oglądania dobrego horroru.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/28843
z 23