Dziewczyna z portretu

Wydanie
ZNAK Literanova, Kraków, .
Liczba stron
384
Oprawa
Miękka
ISBN
9788324035762
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Greta sama zaproponowała Einarowi, żeby założył pończochy i damskie buty. Chciała dokończyć zamówiony kobiecy portret, a modelka nie mogła przyjść do pracowni. Mąż – mężczyzna o subtelnych rysach i drobnej budowie ciała – zdawał się idealny do tego zadania. Ot, niewinna prośba, artystyczny żart… Greta nie mogła przypuszczać, że ta chwila zmieni całe jej życie: obudzi w nim pragnienie, które trudno będzie zlekceważyć i uciszyć. Dziewczyna z portretu to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które wstrząsnęły życiem dwojga duńskich artystów: Einara i Gerdy Wegenerów. To pełna subtelności, liryczna opowieść o odważnej miłości, która potrafiła przekroczyć wszelkie granice, także te obyczajowe i seksualne, bez oglądania się na to, co wypada. Na podstawie książki powstał FILM TOMA HOOPERA z gwiazdorską obsadą Oscarowy EDDIE REDMAYNE w roli głównej! W filmie zobaczymy też Alicię Vikander, Amber Heard i znanego ze Skyfall Bena Whishawa.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Po przeczytaniu książki, gorączkowo przeglądałam opinie czytelników na "lubimy czytać", żeby znaleźć te z niewielką liczbą gwiazdek, żeby utwierdzić się w tym, że nie jestem dziwna i nie tylko mnie się ta książka nie podobała. Niestety, nie znalazłam ich zbyt wiele, choć każda z nich mnie cieszyła. Po pierwsze, opisy w książce ciągną się godzinami, prześlizgiwałam się po nich wzrokiem, żeby jak najszybciej mieć je za sobą. Po drugie - bohaterowie. Są nijacy, denerwujący. Nie jest to do końca opowieść o wielkiej miłości, ale o byle jakim życiu i wielkich egoistach. Zobaczcie - życie Grety skończyło się jeszcze zanim się zaczęło: mieszka w obcym kraju, jest przeciętną malarką, z mężem utrzymuje stosunki co najwyżej poprawne, tęskni za minionym życiem. Einar to człowiek widmo, maluje swoje pejzaże, które nie sprawiają mu radości, nie jest zdolny do podejmowania decyzji, pozwala innym kierować swoim życiem, w zasadzie gdyby nie żona, to nawet by nie wiedział, że ma ze sobą problem, jest nijaki, ciapowaty, wieczna ofiara losu. Hans i Henrik - prowadzą jako takie życie, a na końcu po prostu oczekują miłości od byłych małżonków Wegner, jakby to było najbardziej oczywiste wyjście z sytuacji. Jest też Lili - absorbuje wszystkich swoimi problemami, pasożytuje na Grecie dopóki nie ma kolejnej opcji - mąż za granicą. Nie dzieli się swoimi planami z nikim, sprawiając, że zostawia na lodzie Gretę, pracodawcę itp. Widzi tylko koniec własnego nosa. Niewiele mniej nijaka od Einara. Jest też egoistka Greta - może początkowo kieruje nią miłość i chęć wsparcia ukochanego, ale im dalej w las, tym bardziej widzimy, że kieruje nią jednak własny interes: coraz częściej wzywa Lili, bo malowanie jej portretów to jedyny jasny punkt w jej martwej karierze. Stopniowo godzi się na utratę męża, żeby namalować jeszcze jeden i jeszcze jeden portret. Niby ma swój silny kręgosłup pioniera, a nie umie żyć samodzielnie, kiedy Lili ją opuszcza, kieruje się w ramiona Hansa, bo to jedyna dostępna opcja - nic do niego nie czuje, ale nie kieruje swojego życia w ten sposób, żeby samodzielnie poszukać spełnienia. Jedyną pozytywną postacią w książce jest Carlise, który jest prawdziwie troskliwym przyjacielem i jest w stanie zrobić bardzo wiele dla dobra swojej siostry bliźniaczki. Dno, nuda i kilometr mułu.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/274069

Artystyczny żart

"Dziewczyna z portretu" napisana przez Davida Ebershoff'a to historia napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń, która ukazuje rzeczywistość, brak tolerancji oraz prawdziwą miłość w zupełnie innym świetle.Głównymi bohaterami są Einar i Greta Wegenerowie - duńscy artyści. Melancholijne obrazy Einara cieszą się dużym powodzeniem w przeciwieństwie do dzieł jego żony. Malowane na zamówienie portrety Grety były zwykłe, nie wybijały się wśród wielu innych. Chcąc dokończyć kolejne zlecenie, poprosiła męża o założenie damskich ubrań. Dla Grety był to niewinny, nic nie znaczący żart i pomoc w pracy. Dla Einara było to coś więcej. Zakładając kobiece stroje odkrywał w sobie kogoś innego. Nie mógł zapomnieć uczucia, które temu towarzyszyło. Z czasem Lily, jak nazywano przebranego artystę, coraz częściej zastępowała Einara. Podczas ważnych uroczystości, kolacji, czy wizyt znajomych przedstawiano 'kuzynkę Einara' - Lily, dziewczynę, której portrety dały rozgłos talentowi Grety. Jednak uwięziona Lily martwiła Wegenerów, więc zaczęli szukać pomocy.Książka zawiera wiele długich opisów.. z początku nie zachęcająca do dalszego czytania, z upływem stron nabiera akcji i zaczyna interesować. Myślę, że warto przebrnąć przez kilkanaście stron i pochłonąć następne kilkadziesiąt żeby dojść do zakończenia, którym byłam/ jestem zachwycona :)

Przeczytaj całą opinię
2016-08-02
źródło: http://www.empik.com/p1117790170,ksiazka-p

Uwaga, spoiler! [pokaż]

"Dziewczyna z portretu" to 366 stron pełnych bólu, strachu, ale i nadziei. Akcja rozgrywa się głównie w latach 20. i 30. XX wieku, więc można powiedzieć, że niedawno. Niestety, medycyna nie była wtedy tak zaawansowana jak dzisiaj, możliwe więc, że gdyby główny bohater urodził się te 100 lat później to spełniłby swoje marzenie. Po skończonej książce masz wrażenie, że poznałeś inspirującą historię bardzo odważnego człowieka, ale... Są jeszcze dwie strony "od autora", które rujnują w mojej opinii wszystko. Nagle okazuje się, że wszystko co czytałam ze ściśniętym gardłem było jedynie opierającą się o fakty fikcją. Oczywiście liczyłam się z tym, ale nie w aż tak dużym stopniu... Liczyłam na intrygującą i pouczającą biografię, a okazało się, że przeczytałam zmyśloną przez autora historię.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/274069

Miłość i poświęcenie.

David Ebershoff to amerykański autor, który zadebiutował w roku 2000 powieścią „Dziewczyna z portretu”, zainspirowaną prawdziwą historią Einara Wegnera alias Lily Elbe- pierwszą transpłciową kobietą, która przeszła udokumentowaną operację zmiany płci (1930r.). Historia przedstawia nam małżeństwo Wegnerów. Nieśmiałego, zamkniętego w sobie Einara oraz pewną siebie, przebojową Gretę. Para zamieszkuje w Kopenhadze, gdzie na co dzień zajmują się malarstwem. Większe sukcesy w tej dziedzinie odnosi Einar, ale do czasu… Pewnego dnia Greta malująca portret przyjaciółki prosi małżonka, aby założył pończochy i damskie buty, aby mogła dokończyć swoje dzieło. Początkowo niechętny Einar przystaje na tę propozycję i… Uświadamia sobie powoli, że tak naprawdę w głębi duszy od zawsze pragnął być kobietą. Za przyzwoleniem Grety zaczyna przebierać się w damskie ubrania, malować, układać włosy i udawać swoją kuzynkę Lily. Oszołomiona pięknem Lily Greta postanawia namalować jej portret i dzięki niemu zaczyna odnosić sukcesy jako malarka. Lily coraz częściej gości w domu Wegnerów. Zarówno przyjaciele Wegnerów jak i Greta wspierają z całych sił „inność” Einara, ale czy ich miłość jest w stanie przezwyciężyć coś tak niesamowitego jak zmiana płci? Czy siła przyjaźni jest naprawdę tak wielka jak piszą o niej mędrcy? Historia dzieje się w latach 30. XX-wieku, więc to trudny czas na właściwe zdiagnozowanie tej przypadłości, nie mówiąc o lekarzach, którzy byliby w stanie podjąć się takiej operacji. Lily Elbe spotyka na swojej drodze doktora Krebsa z Drezna, który zamierza jej pomóc. Jak zakończy się ta historia? Sięgnijcie po tę książkę. Mnie poruszyła. Historia jest na tyle niesamowita, że wciąga od pierwszych stron. Bardzo szczegółowy opis pozwala nam utożsamić się z uczuciami bohaterów, ich zagubieniem, ale też próbą odnalezienia się w tej sytuacji. Wreszcie skłania do przemyśleń, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić aby osoba, którą kochamy odnalazła szczęście i spokój ducha. Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-12
źródło: http://www.empik.com/p1117790170,ksiazka-p

Skoro autor zastrzegł,że losy książkowego Einara są luźno oparte na losach Einara Wegenera  (na prawdziwych wydarzeniach), tak i ja zastrzegam ,że opisuję zdarzenia, a może raczej książkowych bohaterów . Ta książka długo znajdowała się na mojej półce  z książkami, które chcę przeczytać. Jako osoba tolerancyjna i ciekawa świata  (tak przynajmniej o sobie myślę :-)) ,chciałam zrozumieć istotę  zespołu dezaprobaty płci. Matka Einara umarła przy porodzie.  Jego ojciec , że tak to ujmę, był na łożu śmierci , praktycznie od zawsze, a  babkę chłopca pochłaniała ciężka praca  zapewniająca im byt. Nikt nie okazywał Einarowi zainteresowania, a tym bardziej nie otaczał go opieką, troską i miłością. W wieku dojrzałym Einar był doceniany jako malarz specjalizujący się w malowaniu posępnych pejzaży. Jednak  wciąż niepozorny z wyglądu, zagubiony, zahukany i niepewny Einar ,nie zaskarbiał sobie sympatii. Koniec końców , musiało w nim narastać poczucie inności, wyobcowania, osamotnienia, a co za tym idzie musiała pojawić się potrzeba akceptacji ,  bycia zauważonym i docenionym. Gdy Einar „pojawia się” Lili wtedy bryluje na salonach, jest podziwiana, budzi życzliwe zainteresowanie i zachwyt, potrafi nawet rozkochać w sobie nieświadomych niczego mężczyzn. Einar , kiedy jest Lili czuje się zauważany, podziwiany i potrzebny. Nawet dla swojej żony Grety,Einar jako Lili jest źródłem artystycznej inspiracji, kluczem do zdobycia sławy, możliwością osiągnięcia artystycznego sukcesu. Einar (zawsze,niezależnie czy jest Einarem czy Lili) ma zawsze koło siebie Gretę wyrozumiałą , lojalną i opiekuńczą żonę. To Greta stara się pomóc, to ona stara się zrozumieć , co dzieje się z jej mężem i znaleźć najlepsze rozwiązanie. To w końcu Greta najbardziej cierpi i ponosi konsekwencje decyzji Einara o zmianie płci i „staniu się” Lili. Kiedy podczas licznych zabiegów medycznych ,towarzyszących przemianie Einara w Lily ,Einar/Lili potrzebuje Grety , skwapliwie korzysta z jej pomocy ,wręcz uważa ,że się ona należy,że rozumie się samo przez się,że Greta pomaga. Lecz gdy przychodzi czas , gdy nie ma już Einara , gdy Lili pojawia się dla świata , Lili nie liczy się z uczuciami Grety, wykazuje się bezdusznością i niewdzięcznością wobec niej. Powiem szczerze, książka mocno mnie rozczarowała.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/274069

Idąc w kierunku prawdziwego „ja”

Przypadkowe doświadczenie może nas czasem doprowadzić do rozmyślania o sensie własnego życia. Takie zdarzenie może być też nowym początkiem – odnajdziemy coś, co nas nagle zainteresuje, co sprawi, że zapragniemy zamknąć za sobą jedne drzwi i wejść w zupełnie nową rzeczywistość, odkryjemy prawdę o sobie. Tak też było w przypadku duńskiego malarza Einara Wegenera, który być może nawet się nie spodziewał, że możliwość przebrania się i pozowania do obrazu żony Grety odmieni całkowicie jego życie i obudzi drzemiącą w nim kobietę. Z czasem Lili (kobieca postać Einara) coraz bardziej wkrada się w jego życie, wypiera jego męskość, przeprowadza go od Kopenhagi, poprzez bardziej tolerancyjny Paryż aż do Drezna (gdzie Einar przechodzi operację zmiany płci) i z powrotem do Kopenhagi. Greta również przechodzi z nim całą drogę, chociaż z czasem coraz mniej jej się ten kierunek podoba. Postać Einara motywuje do przemyśleń czy można dostrzec samodzielnie lub u innej osoby prawdopodobieństwo istnienia innego wewnętrznego ja i syndromy transpłciowości. Czy może o tym świadczyć fizyczna słabość lub siła, określone objawy chorobowe, incydentalne myśli o związkach z osobami tej samej płci? Gdzie kończy się kompozycja określonych cech i fantazji, a gdzie zaczyna poszukiwanie w sobie osoby przeciwnej płci? Książka „Dziewczyna z portretu” D. Ebershoffa budzi we mnie dwojakie uczucia. Z jednej strony idealnie wpisuje się w klimat dzisiejszych czasów, gdy tyle mówi się o tolerancji, o swobodzie wyboru zachowań, o pełnej akceptacji własnego „ja”. Takiej tolerancji uczy siebie i czytelnika Greta, która wymyka się ze świata przyjętych konwenansów i zakochuje się w wątłym Einarze, a potem przechodzi z nim proces przemiany w kobietę. Z drugiej jednak strony, w świecie, gdzie tak często pojawia się krytyka zjawiska gender, a mężczyźni tak rzadko są męscy, można pomyśleć – to historia o tym, że nie ma już podziału na prawdziwe kobiety i prawdziwych mężczyzn. Artystom oczywiście można to wybaczyć, ale… Polecam książkę osobom zainteresowanym historią o odkrywaniu swojego ja, dążenia do wymarzonego celu i odważnej przemiany życia. A akceptacja jej treści będzie pewnie tak samo indywidualna, jak indywidualny jest poziom otwartości i tolerancji każdego z nas.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-24
źródło: http://www.empik.com/p1117790170,ksiazka-p

Sięgając po tę książkę nie myślałam, że zdoła mnie aż tak ująć. Jej fabuła powstała w oparciu o życie autentycznego człowieka, a w zasadzie dwóch ludzi. Jej główni bohaterowie to Gerda i Einar Wegener, obydwoje są artystami. Autor w niezwykle liryczny i subtelny sposób przedstawił ich jakże kontrowersyjną historię. Do dziś przecież temat zmiany płci jest tematem wzbudzającym mnóstwo emocji wśród społeczeństwa. Mimo wszystko praktycznie pół wieku wcześniej Einarowi udało się osiągnąć swój cel i w końcu zacząć żyć w zgodzie z samym sobą. Wszystko to dzięki ogromnemu zrozumieniu bliskich mu osób, ich całkowitej akceptacji oraz bezwarunkowej miłości. Niesamowita opowieść, przedstawiająca niezwykle trudny temat, bardzo mądrze i delikatnie. Serdecznie polecam. Czyta się ją z zapartym tchem.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/274069

Drugie dno

"Dziewczyna z portretu" to historia, której inspiracją stały się prawdziwe wydarzenia z życia dwojga, duńskich artystów: Einara i Grety Wegenerów. Książka rozpoczyna się w momencie, gdy modelka nie pojawia się na sesji do portretu, malowanego przez Gretę. Tutaj rozpoczyna się wątek jej męża, który dzięki swojej niemalże kobiecej urodzie dość szybko zastępuję modelkę, i tym samym uruchamia uśpioną obsesję bycia kobietą.Obsesję, która drzemała w nim od dziecka.Czytając tą książkę zastanawiałam się, czy autor na pewno chciał zwrócić naszą uwagę na Einara i jego losy. Bo odniosłam wrażenie, że tutaj pierwsze skrzypce grała Greta i jej wieczne niezadowolenie, zniechęcenie, próba wniesienia do swojego życia powiewu ciekawości, dreszczyka emocji, czy wreszcie przygody. To ona pcha męża do niekończących się badań, zabiegów czy operacji. To ona leży koło niego w nocy i zastanawia się, jak to by było być z kobietą. To ona dopytuje się, czy Einar całował się już z mężczyzną z którym się spotyka.To wreszcie ona sama zaczyna się w tym gubić.Książka w pełni oddaje urok Kopenhagi tamtych dni, napisana jest subtelnym i delikatnym językiem. Ale warto dojrzeć w niej drugie dno, znacznie ciekawsze niż to pozornie przedstawione przez autora.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-22
źródło: http://www.empik.com/p1117790170,ksiazka-p

Wspaniała książka i równie wspaniały film. Wzruszająca opowieść o miłości mimo wszystko, o miłości bezgranicznej, która nie zna żadnych przeciwności. Piękna historia o spełnianiu marzeń i życiu w zgodzie z samym sobą, o poświęceniu i o walce do ostatniego tchnienia.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/274069

Niezwykła i wciągająca opowieść

„Dziewczyna z portretu” Davida Ebershoffa to niezwykła i wciągająca opowieść o bezgranicznej miłości. Miłości burzliwej, trudnej, która przekracza wszelkie granice, a jednocześnie tak ogromnej, że szczęście drugiej osoby stawiane jest wyżej ponad własne. Jest to również opowieść o przypadkowym odnalezieniu swojego prawdziwego ja i walce jaką trzeba stoczyć ze sobą oraz całym światem żeby być naprawdę szczęśliwym.Książka to opowieść o niezwykłym małżeństwie duńskich malarzy Einara i Grety Wegener ukazująca blaski i cienie artystycznej bohemy początków XX w. Historia z pozoru banalna, przeradza się w fascynującą opowieść, kiedy Greta prosi męża o pomoc w dokończeniu portretu sopranistki, która z jakiegoś powodu nie mogła przyjść. Początkowo niechętny Einar w końcu ulega prośbie żony i przebiera się w pończochy i suknię artystki, aby żona mogła ukończyć portret. Zakładając kobiece przebranie w Einarze odzywają się ukryte uczucia i pragnienia. Tak narodziła się Lili. Lili staje się dla Grety muzą, a w miarę upływu czasu również przyjaciółką. To dzięki niej otwierają się drzwi kariery i sławy Grety. Jednak przemiana Einara w Lili rujnuje ich małżeństwo. Einar coraz rzadziej jest sobą, coraz bardziej wciąga go bycie kobietą i uświadamia sobie, że tak naprawdę w głębi duszy zawsze nią był. Na uwagę zasługuje postawa Grety. Mimo, że traci swojego męża, co jest to dla niej bardzo trudne, cały czas wspiera go w dążeniu do celu i osiągnięciu szczęścia.Przemiana Einara w Lili, cały proces psychiczny i fizyczny został przez autora oddany bardzo szczegółowo i to dzięki niej książka jest tak wciągająca i urzekająca. Nie jest to historia łatwa, nawet mimo pozytywnego wyrazu w postaci odnalezienia własnej tożsamości i szczęścia przez Einara. Jest naznaczona smutkiem i samotnością.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-18
źródło: http://www.empik.com/p1117790170,ksiazka-p
z 19