Dziewczyny z Syberii

Wydanie
Znak, kraków, .
Liczba stron
304
Oprawa
Twarda
ISBN
9788324030538
Waga
0,53 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

„Polka? Od razu widać, po charakterze!” Przeszły przez piekło. Nie poddały się. Stefanię kryminaliści z łagru przegrali w karty dwa razy – przeżyła dzięki przyjaciółce. Natalia stanęła w obronie bitej kobiety – za karę miała umrzeć w lodowatym karcerze. Alinę deportowano jako jedyną z całej rodziny – trafiła do łagru dla dzieci, miała dziesięć lat. Wszystkie pamiętają to samo: walenie kolbami w drzwi, kilka chwil na spakowanie rzeczy, płacz, wagony bydlęce i trzask ryglowanych drzwi. Kilka tysięcy kilometrów podróży w nieznane. Czekały je niewolnicza praca w sowieckich łagrach, walka o życie swoje i bliskich, głód, choroby i straszliwe syberyjskie mrozy. Doświadczyły niewyobrażalnego cierpienia, jednak nic nie było w stanie ich pokonać. Amnestia była wybawieniem. Część wyruszyła w wędrówkę z armią Andersa. Wiele zaczęło nowe życie w różnych zakątkach świata. Inne zdecydowały się na powrót do ojczyzny. Niektóre bohaterki tej książki nigdy nie opowiedziały bliskim o tym, co przeżyły na Syberii. Anna Herbich w przejmujący sposób pokazuje, jak naprawdę wyglądała walka o przetrwanie na nieludzkiej ziemi. Pozwala nam zobaczyć dramat sowieckiego zesłania oczami kobiet cudem ocalałych z syberyjskiej katorgi.

Opinie czytelników

(4.04)
1209 ocen, w tym
196 opinii
5
96
4
91
3
9
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Bardzo wzruszający zbiór ludzkich historii z tych okropnych czasów, w których każda inteligencja i bogate chłopstwo było uznawane za wrogów Sowietów i wywożona na Sybir. Ukazuje jak silne potrafią być kobiety. Relacje są przejmujące i czytając wręcz odczuwamy ten głód, zimno, strach, apatię, robactwo z którymi przyszło żyć zesłanym w barakach. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić co czuły matki i dzieci wywożone w wagonach.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-24
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/249682

Dziewczyny z Syberii

Po takiej cenie spodziewałam się lepszej jakości tej książki (chodzi o wydanie)

Przeczytaj całą opinię
2016-07-22
źródło: http://www.empik.com/p1106603364,ksiazka-p

Przy tylu ocenach i opiniach,mnie już właściwie nie pozostaje nic do dodania . Mogę tylko jeszcze wspomnieć że książka jest pięknie wydana , większy niż przeciętny format , twarda lakierowana okładka z patrzącą smutno piękną dziewczyną . Duży druk , doskonale i szybko się czyta . Wartości tej książki dodaje też spora ilość starych fotografii z rodzinnych zbiorów tych kobiet . A sama treść , cóż dziesięć kobiet , dziesięć historii , ale ich doświadczenia na zsyłce podobne . Strach, poniżenie ,odczłowieczenie wręcz i ciągła obawa czy przeżyją , skoro tylu innym się nie udało . Ja po takich książkach zawsze miewam refleksje na temat , jak ulotne jest wszystko co mamy , posiadamy i jak szybko nasze uporządkowane życie może się rozlecieć w strzępki przez jakąś tragedię . Może nie musimy teraz obawiać się Syberii z jej mrozem , ale powinniśmy pamiętać , że nic nie jest nam zagwarantowane na zawsze . Dziękuję autorce za tę książkę i za moje przemyślenia , które lektura opowieści tych kobiet , wywołała . Oczywiście jak najbardziej polecam .

Przeczytaj całą opinię
2017-04-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/249682

Polecam

Jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam. Prawdziwe, wzruszające historie, ludzkie dramaty. Opowieść kobiet, które przeszły piekło, a najgorsze jest to, że właściwie nikt za to bezprawie nie został ukarany.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-16
źródło: http://www.empik.com/p1106603364,ksiazka-p

Jednym z ważniejszych zachowań patriotycznych jest dla mnie pamięć o tragicznych dla kraju wydarzeniach oraz rodakach,którzy w wyniku tychże wydarzeń polegli.I choć nie określiłabym się mianem patriotki (smutne,aczkolwiek prawdziwe),to nie przeszkadza mi ten fakt w studiowaniu historii czasów aktualnie mnie interesujących.Zamiast jednak sięgać po fachową literaturę,wolę poznawać realia poprzez książki będące wspomnieniami osób doświadczających konkretnych wydarzeń na własnej skórze.Z niezliczonej ilości powieści przyjmujących tę formę,miałam ostatnio okazję (jak również czas) przeczytać ''Dziewczyny z Syberii''. Stanowi ona relację dziesięciu kobiet opowiadających o swoim życiu,skupiając się szczególnie na latach spędzonych w łagrach położonych na dalekiej Syberii.Okres,który w przypadku ich wszystkich wyglądał tak samo - katorżnicza praca,choroby,śmierć bliskich i ciągły głód. Do dnia dzisiejszego nie znalazły odpowiedzi na pytanie,dlaczego to akurat im udało się przeżyć.Dlaczego to akurat one znalazły w sobie siłę i przetrwały te nieludzkie warunki.Ciężko jest nam wyobrazić sobie tak szokującą w swojej brutalności rzeczywistość,nawet jeśli weźmiemy pod uwagę trwającą wojnę.Z jednej strony ciężka praca fizyczna w połączeniu z siłami natury,które wyniszczały zarówno tych słabszych,jak i tych z pozoru silniejszych.A z drugiej okupant nie okazujący żadnej litości wobec zesłańców,gdzie nie raz mógł przesądzić o ich życiu.W trakcie lektury przypomniały mi się słowa ''Ludzie ludziom zgotowali ten los'',które świetnie oddają tę sytuację. Narracja tej książki została poprowadzona w świetny sposób.Zamiast standardowej lektury czułam się jakbym uczestniczyła w rozmowie z tymi kobietami,a raczej miała przyjemność wysłuchać ich wspomnień osobiście.To na swój sposób wyjątkowe doznanie,ciekawe ile wspólnego ma z tym warsztat pisarski autorki.Załączone zdjęcia dopełniają całość i sprawiają,że historie zyskują na autentyczności. ''Dziewczyny z Syberii'' w przystępny sposób poruszają problem wysiedlanych Polaków,o którym powinno się mówić i pisać jak najwięcej.Będzie ona jak najbardziej dobrym źródłem informacji dla niezaznajomionych z tematem czytelników.Myślę,że to jest właśnie jej celem,aby zachęcić nas (szczególnie młode pokolenie) do poznania kawałka historii,która nie wydarzyła się wcale tak dawno.I aby nie dopuścić do jej zapomnienia. Odnalezienie w sobie zalążku kiełkującego patriotyzmu nie jest prostą sprawą,zwłaszcza że dzisiejsza rzeczywistość zdecydowanie temu nie sprzyja.Należy być jednak dobrej myśli.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/249682

Nie dla wrazliwych

Piekna książka, pokazuje prawde ile te kobiety przezyly

Przeczytaj całą opinię
2016-06-10
źródło: http://www.empik.com/p1106603364,ksiazka-p

Niezwykłe#1. Niezwykłe, bo to, co napisano w "Dziewczynach z Syberii" to moc wspomnień. To siła zesłanych. Ich determinacja i upór, by żyć. Żyć za wszelką cenę. To bardzo dobra pozycja dla wszystkich chcących dotknąć choćby opuszkami małych palców bogatych wspomnień zesłańców. Katorżników. Ukaranych na mocy wymyślnych paragrafów rodem z Kafki. Kilkuletnie dzieci, kuzyni, matki za "winy" synów, żony za "grzechy" mężów, siostry za "przewinienia" braci... "Wina" tych wszystkich, zesłanych na Sybir nieszczęśników nie jest dyskusyjna - jest absurdalna. Ich wyroki to kpiny, ale rzeczywistość, w jakiej przyszło im płacić za wydumane grzechy - przeokrutna. Niezwykłe#2 Niezwykłe, bo powieka mi drga, że tak bardzo można zepsuć kawał skądinąd świetnego dokumentu czymś tak żenującym, jak ordynarne błędy ortograficzne. Wspomnę tylko, nie bez odrobiny (zasłużonego) jadu: Pierwszy plan: Anna Herbich - (ponoć) dziennikarka. Można by zatem założyć, że nieobcy jej warsztat dziennikarski, włączając w to wzorową znajomość mowy ojczystej; drugi plan: korekta, czyli aż dwie panie - Bogusława Wójcikowska i Grażyna Rompel. Efekt współpracy ww. trójki? Koszmarki w postaci: "...był to (...) koszmar. Bród (sic! - przypis mój), wszy, ciągły mróz." (str. 19), a także: "około dwieście pięćdziesiąt kilometrów od Nowosybirska" (str. 87) oraz: "Chciałam się rozwieźć (...)" (zdanie w kontekście rozwodu, str. 100). Ręce do kolan opadają z furkotem. Znak Horyzont powinno samo sobie po łbie natłuc. Doprawdy, psucie TAK wartościowych wspomnień czymś tak żenującym, jak brak autentycznego nadzoru nad poprawnością językową, jest skandalicznym grzechem. Wstyd po stokroć. Niezwykłe#3 Mimo tego, co powyżej, warto "Dziewczyny" poznać. Zdecydowanie.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/249682

Dziewczyny z Syberii

Kolejna wspaniała pozycja o Dziewczętach,Kobietach. Czytałam często ze łzami w oczach, Przenosiłam się w ten okrutny świat czytając przeżycia bohaterek książki.Bardzo, bardzo polecam.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-05
źródło: http://www.empik.com/p1106603364,ksiazka-p

Wspomnienia kilkunastu kobiet, które przeżyły niewyobrażalne... Trudno to oceniać, bo trudno nawet wyobrazić sobie, czego doświadczyły bohaterki tych opowieści. Do tej pory uważałam, że okupacja hitlerowska nie miała sobie równej od początku istnienia ludzkości, teraz zaczynam się wahać. Historie o dzikich, pozbawionych nawet elementarnej kultury Rosjanach po raz kolejny znajdują swoje odbicie w ówczesnej rzeczywistości. Chaos, trwoga, terror oraz gwałty zadawane na ciele i duszy. Dość, żeby wyświechtane i staromodne hasło "nigdy więcej wojny", wróciło do pamięci nas wszystkich.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/249682

Polka? Można poznać po charakterze!

Jest takie zdjęcie na jednej ze stron tej książki, które przedstawia dwie siostry, Wiesławę i Zdzisławę. Pomimo faktu, że żadna z nich w momencie zrobienia zdjęcia nie mogła mieć więcej, niż dziesięć lat są to już raczej dwie młode, piękne kobiety, niż małe dziewczynki.Zdzisława Wójcik jest jedną z dziesięciu kobiet, które Annie Herbich opowiedziały swoje historie. Rok wcześniej były to historie dziewczyn i kobiet, które los zetknął w dowolnym miejscu i czasie z wybuchem Powstania Warszawskiego. Rok później dziesięć opowiedzianych historii ma jeden wspólny mianownik – trudne do opisania deportacje na Wschód, na Syberię, kiedy wszystko, co było do tej pory nagle w ciągu kilkunastu minut przestało istnieć. Piękne, poukładane, sielankowe życie, plany na przyszłość, rodząca się miłość, chęć dalszego kształcenia – wszystko musiało poczekać, czasem nigdy już miało się nie spełnić.Nie ma lepszych, czy gorszych opowieści, nie ma relacji, które nie szokują, czy też nie poruszają do żywego, ale chyba najbardziej ujęła mnie ta opowiedziana przez urodzoną w 1915 roku kobietę – „Nazywam się Zdzisława Wójcik i mam sto lat”. Deportacja z ukochanym do łagru, wspólna ucieczka i kilka tygodni w syberyjskich tajgach, jego śmierć z wycieńczenia tuż obok niej, później droga przez mękę w siedmiu więzieniach. Choć i tak ująłem to w bardzo dużym skrócie. To była walka o każdy dzień, każdy promień słońca, którego nie widziało się czasem przez wiele dni, każdy oddech życia.I nie bez znaczenia jest myśl, która dotyka każdej z tych opowieści – „Polka? Można poznać po charakterze!” Ale jest inna myśl, która jeszcze mocniej podkreśla wyrazistość tego, z czym zmierzyły się te kobiety i czego wszystkie doświadczyły – „Gdyby Bóg zechciał wskrzesić wszystkich więźniów łagrów, to w całej Rosji podniosłaby się ziemia.”Ta jedna myśl, to krótkie zdanie ma tak wielką emocjonalną siłę, iż trudno się nad nim nie zatrzymać, zadumać mając świadomość, jak wielka była to tragedia tysięcy rodaków, których dotknęły dwie wielkie fale deportacji tylko, dlatego, że mieli zaszczyt urodzić się Polakami. (…)Pełny tekst recenzji dostępny w poniższym linku:http://koominek.blogspot.com/2015/05/anna-herbich-dziewczyny-z-syberii.html

Przeczytaj całą opinię
2016-04-21
źródło: http://www.empik.com/p1106603364,ksiazka-p
z 20