Gałęziste

Wydanie
Novae Res, .
Liczba stron
462
Oprawa
Miękka
ISBN
9788380830165
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś... Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej... Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza... Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec... Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść... Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny. Odważysz się?

Opinie czytelników

(3.46)
250 ocen, w tym
127 opinii
5
31
4
67
3
18
2
9
1
2
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Według mnie jest to bardzo udany debiut! Przemawia za tym nie tylko, nowy wcześniej niespotykany styl w jakim została napisana, ale również świetnie poprowadzone wątki. To jak autor do samego końca nas zwodzi jest genialne! Bohaterzy, którzy wydawali mi się nieprzychylni, okazywali się "tymi dobrymi", nawet zakończenie mnie zaskoczyło! Byłam przekonana, że koniec książki będzie typowy i przewidywalny, przez co dałam się zaskoczyć. Szczęka opadła mi po kolana! Takiego zakończenia nie obstawiłabym nigdy!

Przeczytaj całą opinię
2017-05-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289575

Jest takie miejsce, w którym pod żadnym pozorem nie chciałbyś się znaleźć. Gdzieś tam znajduje się las, który ustala swoje własne zasady i nikomu nie okazuje litości. Kto raz tam wejdzie, już nigdy nie będzie w stanie odnaleźć drogi powrotnej. Miejsce to jest prawdziwym uosobieniem zła, które bez żadnych skrupułów mami swoją ofiarę oraz sprawia, że całkowicie traci ona wszystkie swoje zmysły. Tutaj cienka granica pomiędzy rzeczywistością, a jawą całkowicie zanika i już nie wiadomo, co tak naprawdę jest prawdą, a co tylko stworzoną przez to miejsce iluzją. Jedno jest pewne – jeśli choć raz wkroczysz do tego lasu, to już przenigdy nie uciekniesz przed jego gniewem… Czy odważysz się wkroczyć do tego świata? "To miejsce to gniew. Gniew jest tym miejscem." Tomek oraz Karolina przyjeżdżają do Białodębów – małej wsi na Suwalszczyźnie, by naprawić swój związek oraz odetchnąć od codziennych trosk. Wydawałoby się, że możliwość spędzenia kilku dni na łonie natury będzie idealną okazją na przemyślenie kilku spraw oraz krótki odpoczynek. Nic bardziej mylnego. Młodzi studenci już na samym początku wyprawy napotykają na swojej drodze same trudności, jednak pomimo wszystkiego udaje im się w końcu dotrzeć do małego pensjonatu położonego tuż obok cmentarza. Miejsce to jest jednak zupełnie inne niż wszystkie i z niewiadomych powodów napawa ono Tomka oraz Karolinę ogromnym niepokojem. Zaraz po ich przyjeździe zaczyna dochodzić do niezwykle podejrzanych incydentów, których w żaden sposób nie da się logicznie wytłumaczyć… „Pozwalał jej tylko wegetować. Jak roślina, jeszcze jedno drzewo o pniu w kształcie człowieka. Wegetować i… się bać.” Od chwili przybycia do Białodębów Karolinę zaczynają dręczyć przerażające wizje oraz koszmary związane z tym miejscem i dziewczyna bardzo szybko przekonuje się, że dzieje tutaj coś bardzo złego. W chwili wkroczenia do lasu młodzi studenci zostają poddani niezwykle trudnym próbom, która okażą się prawdziwym testem ich odwagi oraz siły walki. To właśnie tutaj oboje będą musieli zmierzyć się ze swoimi najbardziej skrywanymi lękami oraz odnaleźć wyjście z tego przerażającego miejsca, które pod żadnym pozorem nie zamierza pozwolić im uciec. Żadne z nich nie ma pojęcia z jaką siłą tak naprawdę przyszło im się mierzyć oraz jak wiele będą musieli poświęcić, by odnaleźć drogę powrotną... „Jeszcze się zdziwisz. Zdziwisz się, co jeszcze tutaj zobaczysz i co przeżyjesz. Zdziwisz się, jaka jest tego inwencja. Odwoła się do twoich najgłębszych, najbardziej zakorzenionych lęków, o których nawet nie miałeś pojęcia i przed którymi nie masz żadnych szans się obronić.” Opis tej książki wydał mi się niezwykle intrygujący i zaraz po jego przeczytaniu nabrałam ogromnej ochoty, by jak najszybciej zapoznać się z tą historią. To, co Artur Urbanowicz zaserwował swoim czytelnikom całkowicie przerosło jednak wszelkie moje oczekiwania. Największą zaletą tej książki jest pełen grozy oraz tajemniczy klimat, który już od pierwszych stron wywołuje poczucie zagrożenia oraz lekkiego niepokoju. Cała historia trzyma czytelnika w niepewności aż do samego końca i muszę przyznać, że naprawdę nie mogłam oderwać się od tej książki choćby na chwilę. Artur Urbanowicz zabiera nas w niezwykłą podróż do zupełnie innego, chwilami przerażającego świata, w którym odróżnienie rzeczywistości od iluzji może okazać się niewykonalne… Nie mogę nie wspomnieć również o pięknych opisach Suwalszczyzny, które bardzo dobrze uzupełniają całą historię oraz czynią ją jeszcze bardziej ciekawą. „Gałęziste” to książka, która niejednokrotnie wywoła u Was gęsią skórkę oraz napełni dużą dawką niepokoju, a czasami nawet lęku. Stworzona przez autora opowieść pod każdym względem wyróżnia się spośród pozycji, które do tej pory przeczytałam i z całą pewnością przez długi czas nie będę w stanie o niej zapomnieć. Jeśli szukacie książki, która przyprawi Was o szybsze bicie serca oraz zauroczy niezapomnianymi opisami natury, to bardzo gorąco zachęcam do sięgnięcia po „Gałęziste”. Na pewno się nie zawiedziecie!

Przeczytaj całą opinię
2017-03-21
źródło: http://www.empik.com/p1122858070,ksiazka-p

Pochodzę ze wsi, tam mieszkałam przez większość życia. Od dziecka chodziłam z tatą do lasu, dlatego czuję się tam bezpieczna. Przed przeczytaniem tej książki jedynym, czego się bałam, przekraczając linię drzew, były dziki... Tomek i Karolina są parą już od dawna, postanawiają spędzić Wielkanoc w Suwałkach, wykorzystując to również jako okazję do odświeżenia swojej relacji. Akcja książki przenosi czytelnika na Suwalszczyznę, co jest wielką zaletą tej pozycji. Czytając, wyraźnie czuć atmosferę polskiej wsi. Bohaterowie mają w planach zwiedzanie rejonu, w którym się znaleźli, więc jest to również przewodnik po atrakcjach turystycznych Suwalszczyzny. Nie zabrakło również historii odwiedzanych obiektów, ale w dawce wystarczającej, nie nudzącej :D. Polubiłam bohaterów, którzy wcale nie są kukiełkami pozostawionymi na pastwę złych mocy, jak ma to miejsce w większości dzieł z tego gatunku. Poznajemy ich przeszłość, rozumiemy motywy ich działań, chociaż często potrafią nas zaskoczyć. Czytając o Karolinie miałam wrażenie, że miejscami opisywano mnie. Tak, przeraża mnie to podobieństwo... Gałęziste to powieść grozy więc nie mogę nie wspomnieć o emocjach, które we mnie wywołała. Czytałam ją raczej w dzień, bo w nocy byłoby to nie na moje nerwy, szczególnie w tych straszniejszych momentach. Stopniowe budowanie napięcia sprawiało, że nie mogłam się doczekać tego, co będzie dalej. Niektóre ze scen pozostaną w mojej głowie na długo, i będę je sobie przypominać za każdym razem, kiedy znajdę się w lesie. Właśnie, las... Jedna z blogerek napisała, że po przeczytaniu tej książki już tam nie wejdzie. Jednak dla mnie ta lektura była przypomnieniem o sile natury i tym, że człowiek jest wobec niej bezbronny. I o ile będzie ją szanował, nic złego się nie stanie. Niestety niektórzy z bohaterów, przyjechawszy z wielkiego miasta, zaburzyli spokój lasu i niezbyt dobrze się to dla nich skończyło. Gałęziste to obowiązkowa pozycja dla tych, którzy chcieliby odwiedzić Suwalszczyznę i poznać jej atrakcje, zadowoli również tych, którzy chcą poczuć troszkę strachu. Nie udało mi się przewidzieć kolejnych wydarzeń, a zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, zupełnie nie spodziewałam się tego, co się stało. To wszystko w połączeniu z bardzo dobrze wykreowanymi i ciekawymi postaciami tworzy spójną całość, a to dopiero debiut autora. Będę śledzić jego karierę, a Wam polecam sięgnąć po książkę i przekonać się, co kryje się pod nazwą Gałęziste.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289575

Gałęziste

Fabuła oparta jest na pogańskich wierzeniach, w których demony odgrywają główną rolę. Sprawa naprawdę fajna, bo przypomina powieści z dawnych czasów, najmroczniejsze horrory, które bazują na wewnętrznym lęku i w licznych dialogach czułam tą czystą, ludzką lękliwość i pewność co do swoich racji. Karolina i Tomek - główni bohaterowie, wpadają w sam środek tego jakby zaściankowego świata, próbując się odnaleźć w całej sytuacji. Ich postacie są dość szczegółowo opisane w historii, ale to chyba znak rozpoznawczy autora - lubi przekazywać czytelnikowi jak najwięcej. Dowiedziałam się więc o tych bohaterach naprawdę sporo, przez co ich historia była mi bliższa. "Gałęziste" to mocna powieść z dreszczykiem, którą koniecznie należy czytać po zmroku. Wówczas klimat będzie gwarantowany! I choć jest w niej atmosfera przydługich opisów, to nie zmienia faktu, że książka jest naprawdę dobrą historią. Jestem pod sporym wrażeniem całokształtu i dopracowania, ale to klimat zdobył moje największe uznanie. Brakowało mi ostatnio takiej mrocznej historii, zdecydowanie jest ich za mało. Polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-03-16
źródło: http://www.empik.com/p1122858070,ksiazka-p

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz.. i w co do tej pory wierzyłeś... Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej... Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta - oni nie potrzebują nabierać powietrza... Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec... Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść.. Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny. Odważysz się? Karolina i Tomasz postanawiają spędzić trochę czasu razem, by odpocząć od codziennych problemów i obowiązków. Dziewczyna organizuje im wspólną wycieczkę na Suwalszczyzne. Ma nadzieję, że ten wypad uratuje ich już podupadający związek. Od samego początku wiele rzeczy nie idzie po jej myśli. W dodatku nie pomaga jej fakt, że Tomek jest bardzo zniechęcony ich wycieczką. Para trafia do domostwa w Białodębach i tam muszą nocować. Szybko odkrywają, że rodzina, z którą przyszło im mieszkać jest dość nietypowa i tajemnicza, a na domiar złego dowiadują się, że za ścianą mieszka nieboszczyk... To tylko początek ich wycieczki, która miała być odskocznią od codzienności, a powoli zamieni się w najgorszy z możliwych koszmarów. Ten wypad zmieni ich życie na zawsze... Autor idealnie budował napięcie pozwalając czytelnikowi coraz bardziej zagłębić w lekturze. Ta historia przenosi nas w świat pełen tajemnic i przerażających zwrotów akcji, sprawiając, że od samego początku jesteśmy zaintrygowani i nie sposób oderwać się od lektury. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Karolina wychowana w chrześcijańskim domu, spokojna dziewczyna, bardzo przywiązana do tradycji. Natomiast Tomek to całkowite jej przeciwieństwo. Dlatego można zadać sobie pytanie jak taka para, która różniąca się od siebie pod każdym względem jest ze sobą. Również bardzo podobały mi się opisy otoczenia, które przenosiły mnie w te pięknie opisywane miejsca. Przyznam szczerze, że po zapoznaniu się z fabułą książki byłam bardzo zaintrygowana, dlatego z chęcią przyjęłam propozycję od autora, żeby zrecenzować tę książke. Zdradzę Wam, że nie jestem fanką horrorów i wystrzegam się ich jak ognia. Moja psychika zawsze po takich filmach wariuje. Ta książka mnie przeraziła. Ludzie o mocnych nerwach, którzy lubią historie z dreszczykiem emocji i strachu mogą śmiało sięgnąć po tę pozycję. "Gałęziste" to świetny thriller, który przypisany został to paranormalnych historii. Jeżeli lubicie zagłębiać się w książki o tematyce horroru, tajemnic i niewyjaśnionych zjawisk, to koniecznie musicie to przeczytać. Jak zaczynałam czytać to Ada (@erato_czyta) ostrzegała mnie, że już nigdy nie spojrzę na las w taki sam sposób jak przed lekturą i miała rację. A musicie wiedzieć, że uwielbiam spacerować po lesie, a teraz dwa razy się zastanowie nim wybiorę się na spacer tam sama. Fani takich historii będą zadowoleni.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289575

Gorąco polecam!

Karolina i Tomek głowni bohaterowie powieści wyruszają na wycieczkę, która ma pomóc zażegnać kryzys w ich związku i naprawić ich zniszczoną, pozbawioną pasji relację. Szybko przekonują się jednak, że wyjazd ten ma całkiem odwroty skutek od zamierzonego. Nic nie idzie tak, jak to sobie zaplanowali. Zmuszeni są nocować w Białodębach, bo właścicielka domu, w którym mieli się zatrzymać na czas pobytu w Suwałkach kompletnie o nich zapomniała. Okazuje się jednak, że to całkiem niezła rekompensata. Domek ten bowiem otacza cudowny gęsty las, a i kobieta, która ich przyjęła wydaje się być osobą bardzo gościnną. Na pozór wszystko szczęśliwie się ułożyło. Jak się później przekonują nic jednak bardziej mylnego, bo to właśnie ten DOM, ta KOBIETA i ten LAS stają się początkiem do ich największego koszmaru. "Gałęziste" to udany debiut z intrygującą, spójną fabułą, wyrazistymi bohaterami oraz zaskakującym zakończeniem. Ta historia nieraz przyprawi Cię o dreszcze i sprawi, że zacisze twego pokoju wyda Ci się nieco bardziej podejrzane. Gorąco polecam! więcej ---> http://czytaj-i-mysl.blogspot.com/

Przeczytaj całą opinię
2017-03-12
źródło: http://www.empik.com/p1122858070,ksiazka-p

Przychodzę dziś do Was z recenzją książki, pod której czarem nadal jestem. Możecie więc już w tej chwili przygotować się na wywód pełen podziwu i uznania dla jej autora oraz jego bogatej wyobraźni. Ową powieścią jest mianowicie „Gałęziste” napisane przez Artura Urbanowicza, polskiego pisarza grozy. Książka opowiada o pewnej parze warszawiaków, która postanowiła spędzić przerwę wielkanocną na ziemiach Suwalszczyzny. Między młodymi ludźmi od dawna się nie układa, a spontaniczny wypad z dala od miasta ma pomóc naprawić ich związek. Różnią się praktycznie wszystkim: od charakteru po poglądy religijne. Jednak nie to w tej historii jest najważniejsze. Najistotniejsze jest bowiem to, co dzieje się po ich dotarciu na miejsce. Od samego początkowo napotykają bowiem niecodzienne problemy oraz stają się uczestnikami dziwnych i przerażających ich wydarzeń. W rezultacie w pewnym momencie nie mogą ufać już nikomu i niczemu, nawet swoim zmysłom. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po tej książce wiele. Liczyłam na nieco mroczną, lekko napisaną historyjkę pełną absurdów, mających mnie przerazić, i …przeliczyłam się. Ta powieść bowiem jest zupełnie inna niż mi się wydawało. Owszem, pierwsze kilkanaście stron utwierdzało mnie w przekonaniu, że opowieść mi się nie spodoba, będzie przewidywalna i nudna, jednak im bardziej w nią brnęłam, tym trudniej było mi się od niej oderwać. Po prostu złapała mnie w swoje szpony i porwała w niewyobrażalny świat wyobraźni swojego autora. Jednak co sprawiło, że tak bardzo mi się spodobała? Początkowo denerwowały mnie w niej pewne rzeczy. Na przykład to, jak autor drobiazgowo opisuje niektóre czynności. Wydawało mi się to zbyteczne i nieciekawe. I nawet nie wiecie jak bardzo się wówczas myliłam! W tej powieści wszystko, dosłownie wszystko ma znaczenie. Nawet pusta puszka po coli wyrzucona do lasu. Czytając, trzeba zwracać uwagę na każdy szczegół, bo wszystko jest idealnie przemyślane i nic nie dzieje się w „Gałęziste” bez przyczyny. I to jest ogromny plus tej książki. Przyznam się szczerze, że zawsze uważałam filmy czy książki grozy za nonsensowne. Byłam przekonana, że nic w nich nie ma sensu. Sądziłam, że fabuła budowana jest przez absurdalne, przypadkowe, przerażające sceny rządzone zasadą „im więcej krwi tym lepiej”. Czytając „Gałęziste”, miałam właśnie takie o nim zdanie. I uwierzcie mi, że teraz bardzo wstydzę się swojej ignorancji. Dlaczego? Bowiem tutaj wszystkie straszne zdarzenia zostały dokładnie wyjaśnione i pod koniec książki czytelnik może połączyć wszystko w logiczną, sensowną całość. Nic tutaj nie działo się tylko po to, by przestraszyć bohatera czy czytelnika, ale było częścią wielkiej układanki. Samo poprowadzenie akcji przez autora było wręcz fenomenalne. W powieści pojawiały się co rusz jej niesamowite i zupełnie nieprzewidywalne zwroty, ale jednocześnie autor zapewniał nam co jakiś czas nieco spokoju i pozwalał się jej wyciszyć. Dzięki temu wodził nas do samego końca za nos, każąc zastanawiać się, co tej jeszcze wymyślił, by nas zaskoczyć. Nie raz wydawało mi się, iż przejrzałam jego koncepcje i doznawałam zawodu, że tak łatwo mi poszło. Jednak mimo że miałam mnóstwo teorii spiskowych, żadna się nie sprawdziła. Za to wielokrotnie otwierałam szerzej oczy i zachodziłam w głowę, jak ktoś mógł wpaść na takie niecodzienne pomysły i umieścić je w tej książce. Dodatkowym plusem powieści była jej aura. Idealnie bowiem oddawała klimat Suwalszczyzny. Czytelnicy mogli z dokładnością wyobrazić sobie jej piękne krajobrazy, poznać ciekawostki na jej temat. Nie brakło nawet legend związanych z tym regionem oraz pogańskich wierzeń, które notabene bardzo dużo wnoszą do akcji książki. Są wręcz jej kołem napędowym. Warto też wspomnieć o zakończeniu powieści, będącą chyba jej największą zaletą. Kiedy czytelnik spodziewa się nudnych, pozbawionych emocji ostatnich stron książki, autor zrzuca na niego bombę, po której nie może pozbierać szczęki z podłogi. Jestem pewna, że nikt nie będzie spodziewał się takiego zwieńczenia historii. Nikt! Szczególnie, że wszystko zmierzało w zupełnie innym kierunku… Początkowo miałam wypunktowane wiele minusów tej historii, jednak teraz, będąc już po jej przeczytaniu, śmiało mogę większość z nich wykreślić. Nieoczekiwanie bowiem zamieniły się w mniejsze lub większe plusy. Sama nie wiem, jak to możliwe, ale właśnie tak się stało. Na przykład początkowo bardzo przeszkadzały mi przekleństwa. Jednak teraz myślę, że nie są one aż tak złe. Dodają bowiem realności opowieści. Bo chyba każdy z nas w gniewie przynajmniej raz użył brzydkich słów. Poza tym nie nadaje to historii ani trochę wulgarności, więc można autora rozgrzeszyć z ich użycia. Z drugiej strony zdarzały się też pewne usterki, które z całą pewnością rozgrzeszenia nie dostaną, jednak można by je policzyć na palcach jednej ręki i zdecydowanie nie zabierają radości z lektury. Trzeba jednak przyznać, że książka nie jest zbyt straszna. Owszem powoduje napięcie u czytelnika, wprawia go w stan niepokoju, ale nie jest to mrożąca krew w żyłach historia. W związku z tym fani mocnej literatury grozy mogą więc odczuwać lekki niedosyt, jednak akurat ja do takowych się nie zaliczam. Jak dla mnie książka nie jest ani zbyt mało ani zbyt bardzo przerażająca i to właśnie w niej polubiłam. Jest idealna zarówno dla tych, którzy chcą nieco odpocząć po mocnych wrażeniach, jak i tych, którzy dopiero się do takich przygotowują. Podsumowując, książka jest rewelacyjna i wbijająca w fotel. Z ogromną przyjemnością będę więc oczekiwać kolejnych powieści tego pisarza, licząc, że i na nich się nie zawiodę. Tymczasem zachęcam wszystkich do lektury i serdecznie dziękuję autorowi za egzemplarz książki oraz niezapomniany czas z nią spędzony. Więcej recenzji na: biblioteka-feniksa.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289575

Halmanowa

"Gałęziste" to debiutancki thriller Artura Urbanowicza. Akcja toczy się na Suwalszczyźnie, na terenach niezwykle malowniczych i nieco tajemniczych. Karolina i Tomek właśnie to miejsce obrali za cel kilkudniowej wycieczki. Dziewczyna uważa ten wypad za idealną okazję do naprawienia relacji z partnerem. Inaczej postrzega to chłopak - dla niego jest to przede wszystkim ucieczka przed rodzinnym spotkaniem. Nie tylko to różni tych dwoje młodych ludzi. Przede wszystkim mają odmienne charaktery i spojrzenie na świat. Para nieustannie wdaje się w kłótnie i ostre dyskusje. Bohaterowie często nawzajem się ranią i obwiniają o niepowodzenia. To, co czeka ich podczas pobytu we wsi Białodęby, całkowicie odmieni ich myślenie i wzajemne relacje. Bohaterowie powoli zaczną dostrzegać, że dzieją się tam rzeczy niezwyczajne. A otaczający to miejsce las skrywa różne mroczne tajemnice. Muszę przyznać, że autor bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczył! Nie wiem, czy kiedykolwiek spodziewałam się czegoś tak dobrego po debiucie literackim. Ta książka uruchomiła wszystkie istniejące mechanizmy mojej wyobraźni. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie opisy przyrody i okolicznych miejscowości, bardzo zmysłowe i wciągające. Czytając Gałęziste czułam zapach leśnej ściółki i powiew wiatru, słyszałam trzask gałęzi i szum drzew. Kolejnym plusem jest umiejętnie stopniowane napięcie. Autor zwalniał tempo akcji, by za chwilę ponownie przyspieszyć i robił to naprawdę z dużą gracją. Zdecydowanie pomagały w tym różne odniesienia do miejscowych legend, wierzeń i demonów. Dreszczyk emocji towarzyszył mi niemal od samego początku aż do ostatniej strony. Dodatkowo w trakcie lektury odniosłam wrażenie, że Artur Urbanowicz prowadzi ze mną psychologiczną grę. Podsuwa mi pomysły na rozwój dalszych wydarzeń, a za chwilę śmieje się z mojej naiwności. Ta przewrotność działała na mnie dwojako. Z jednej strony miałam ochotę udusić autora gołymi rękami, a z drugiej - nie byłam w stanie przerwać czytania! Ta historia budziła u mnie całą gamę uczuć. Przeżycia bohaterów zostały opisane niezwykle wiarygodnie. Śmiałam się z zabawnych rozmów prowadzonych przez bohaterów, razem z nimi odczuwałam smutek, złość, niepokój, przerażenie i paniczny strach. Miałam wrażenie, że jestem tam razem z nimi, doświadczam tych wszystkich dziwnych zdarzeń, złudzeń i niewytłumaczalnych zjawisk. Karolina i Tomek to bohaterowie z krwi i kości - mają wady i zalety, za które można ich polubić lub też nie. Para, jakich mijam wiele każdego dnia. A jednak ich przeżycia są niezwykłe, wręcz irracjonalne! I napędziły mi takiego stracha, że nie wyobrażam sobie wejść do lasu przez najbliższy miesiąc... Uważam, że "Gałęziste" to debiutancki majstersztyk. Autorowi nie można wiele zarzucić. Mógłby popracować nad długością niektórych zdań (tych wielokrotnie, wielokrotnie złożonych). Były momenty, gdy pochłaniałam tekst na jednym wdechu i nagle następowała pauza. Rozbudowane frazy zmuszały mnie do ich ponownego prześledzenia, bo czułam, że coś mi umknęło. Niemniej, thriller jest naprawdę fantastyczny i warto poświęcić na niego swój czas. Ja cały czas czuję się oszołomiona i jednocześnie zbita z tropu po nieoczekiwanym zakończeniu tej historii. Gorąco polecam! Recenzja pochodzi z bloga: www.halmanowa.pl

Przeczytaj całą opinię
2017-03-07
źródło: http://www.empik.com/p1122858070,ksiazka-p

Gałęziste to powieść, która wzbudza w nas wiele emocji. Jedną z najbardziej odczuwalnych jest niepokój, który nie opuszcza na długo po skończeniu książki. Oczywiście pojawia się także gniew na niesprawiedliwość tego świata, smutek z powodu tego, w jaki sposób potoczyły się losy bohaterów oraz radość z chwil pełnych szczęścia, które pokazują, że życie, mimo iż niesprawiedliwe, może być piękne. Zakończenie to istna mieszanka wybuchowa. Nie sposób czytać go z obojętnością. Sto ostatnich stron powieści porywa nas i nie pozwala odejść bez poznania zakończenia historii... Zakończenia, które wbija nas w ziemie; zakończenia, które czytamy pełni napięcia z z ciągłym uczuciem, że autor jeszcze nie postawił kropki nad "i". Artur Urbanowicz jak szybko sprawia, że nasze serca wzlatują pod niebiosa, tak i brutalnie sprowadza nas na ziemię, pokazując jak naprawdę funkcjonuje ten świat. Historia dwojga młodych ludzi, Karoliny i Tomka to dynamiczny, pełen gwałtownych zwrotów akcji i pasjonujących opisów thriller o niesamowitym klimacie. Fabuła rozwija się powoli. Początek, wyjątkowo statyczny, przeplatany jest jedynie kilkoma dziwnymi wydarzeniami. Z czasem akcja się rozwija. Pojawia się coraz więcej niewyjaśnionych sytuacji. Czytanie w myślach, niekontrolowane ataki paniki czy ciągłe uczucie bycia obserwowanym - to tylko nieliczne z atrakcji, które przygotował autor swoim bohaterom oraz czytelnikom. Niesamowitego klimatu dodaje miejsce akcji - tajemnicze okolice Suwałk. Czy znacie jakieś lepsze miejsce na uknucie zawiłej intrygi z wątkiem paranormalnym niż malutka wioska otoczona z każdej strony magicznym, niezbadanym, ale i mrocznym lasem? Suwalszczyzna to miejsce idealne na umiejscowienie takiej opowieści. Cmentarze Jaćwingów, jeziora w środku lasów czy Klasztor Kamedułów w Wigrach - między innymi na tam zabiera nas autor. Dla osób mieszkających w całkowicie innej części Polski czytanie o tym będzie możliwością poznania historii czy kultury tego regionu, za to osoby mające w przeszłości możliwość odwiedzenia tych miejsc (do których się zaliczam) mogą czuć pewnego rodzaju niepokój, ale i zadowolenie. To niesamowite uczucie móc czytać o miejscu, w którym się było i nawet jeśli wiemy, że wydarzenia są fikcją literacką, mieć choć iskierkę nadziei, że w historii opowiedzianej w książce było ziarenko prawdy i ulubieni bohaterowie także odwiedzili miejscowości i zabytki, gdzie my byliśmy. Gałęziste to trzymająca w napięciu i intrygująca książka, po którą powinni sięgnąć wszyscy miłośniki opowieści przyprawiających o gęsią skórkę. To powieść mroczna i pełna niewyjaśnionych wydarzeń, która jest jednak w pełni logiczna, a jej bohaterowie żywi, charakterystyczni i posiadają własne zdanie na dane tematy. Chcecie przeczytać coś oryginalnego, co sprawi, że wieczorami w mroku będziecie widzieć cienie, a każdy nocny szelest będzie wydawał wam się złowrogi? Koniecznie sięgnijcie po Gałęziste! http://czytanie-chwile-rozkoszy.blogspot.com/2017/04/nie-wierz-w-nic-co-widzisz-syszysz.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289575

Gałęziste

Dwójka studentów postanawia spędzić tegoroczną Wielkanoc z dala od tradycji, z dala od rodziny. Ona, gorliwa katoliczka z niezłomnymi zasadami, on- sceptyk, ateista i poszukiwacz wrażeń. Przemierzają Suwalszczyznę w poszukiwaniu ostoi, która pozwoli ich relacji przeżyć renesans. Dokładnie przemyślany plan wyprawy szybko ulega zmianom za sprawą ciągu zaskakujących wydarzeń. Cóż… Zaskakujących i niepokojących za razem. Wkrótce świat, w który wierzyli Karolina i Tomek, zaczyna się rozpadać. W rzeczywistość wkradają się zjawiska, które obiektywnie nie powinny mieć miejsca. Młodzi gubią się pomiędzy jawą, a snem lub halucynacją, zaś las, ta pozorna świątynia spokoju, zaczyna ich osaczać. Traci swe granice. Staje się demonem, który nie zamierza wypuścić młodych ze swych żądnych krwi szponów. Czy przeżyją? Czy ich koszmar nie okaże się wspólnie śnionym snem? „Gałęziste” Artura Urbanowicza, to powieść która porwała mnie od pierwszych stron. Aż trudno mi było uwierzyć, ze to debiut literacki autora, gdyż książka ta po prostu nie pozwoliła mi się od siebie oderwać. Świetnie skonstruowana fabuła, umiejętnie wykreowana atmosfera i wyraziści bohaterowie, to mocne filary tej błyskotliwej powieści grozy. Malownicze opisy rodzinnych stron autora stanowią doskonałe tło dla wydarzeń z pogranicza rzeczywistości. Wplecione w fabułę elementy ludyczności, pogańskich podań i obrzędów, potęgują uczucie zaniepokojenia, w miarę jak czytelnik wraz z bohaterami przemierza bezkresy puszczy. Postaci w powieści budzą zainteresowanie swą wielowymiarowością. Okazuje się, że nie tylko główni bohaterowie skrywają swe sekrety. W miarę zagłębiania się w lekturę, czytelnik odkrywa, że tutaj prawie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. „Gałęziste” oferuje to, czym wyróżniać się powinien dobry horror: straszy od pierwszych stron, trzyma w napięciu dzięki nagłym zwrotom akcji, wykracza poza świat realny, dając miejsce magii i dawnym wierzeniom. Mojego entuzjazmu wobec tej pozycji nie umniejszają odrobinę przewodnikowe i ( moim zdaniem) niekoniecznie potrzebne opisy atrakcji turystycznych Suwalszczyzny. Owszem, wyrywają one czytelnika z gęstej atmosfery wydarzeń, lecz czynią to tylko na chwilę. Są swoistym preludium przed kolejnymi punktami zwrotnymi. Szczerze polecam powieść „Gałęziste” wszystkim miłośnikom literatury grozy. Uważam, że jest to lektura godna uwagi, gwarantująca niezapomniane wrażenia. Autorowi gratuluję udanego debiutu i życzę kolejnych równie udanych publikacji. Was, Czytelnicy, jednocześnie przestrzegam! Wybrać się wieczorową porą na spacer do lasu po lekturze „Gałęzistego”? To nie jest dobry pomysł! Po więcej recenzji zapraszam na http://ksiazkilubie.blogspot.com/

Przeczytaj całą opinię
2017-02-28
źródło: http://www.empik.com/p1122858070,ksiazka-p
z 13