Hera moja miłość

Wydanie
Ezop, Warszawa, .
Liczba stron
164
Wymiary
12,5 × 19,5 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788389133984
Waga
0,22 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Nowe wydanie bestsellerowej powieści Anny Onichimowskiej. Bohaterowie książki – Grażyna i Kamil Niwiccy oraz ich dwaj synowie siedemnastoletni Jacek i siedmioletni Michał – tworzą zamożną, z pozoru szczęśliwą rodzinę. Jednak nic tu nie jest takie, jak się wydaje. Dla Grażyny liczy się przede wszystkim kariera, Kamil często nieobecny w domu ma problemy z alkoholem, a Jacek, który nigdy nie sprawiał kłopotów, też ma swój skrzętnie skrywany sekret. Lubi z dziewczyną zapalić trawkę. Nie dostrzega, kiedy nałóg wymyka mu się spod kontroli. Skupieni na własnych sprawach rodzice nie zauważają, że z ich synem dzieje się coś złego. Tajemnicę Jacka odkrywa za to mały Michał, który bacznie obserwuje starszego brata i chce być taki jak on. Wstrząsająca, oparta na faktach historia, o której autorka napisała: „Nie uwolnię się od niej, póki jej sobie nie wyobrażę w najdrobniejszych szczegółach. Póki jej Wam nie opowiem”.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Hera moja miłość" to tytuł wielu znaczeń. Może być ogólny - miłość do heroiny, uzależnienie. A może być to miłość do hery z punktu widzenia Komety albo Jacka. Książka wzrusza. Pokazuje dramat dzieci, które są zaniedbane - nie w sensie materialnym, ale w sensie psychicznym. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że rodzice Jacka TEŻ są uzależnieni! Co prawda nie od narkotyków, tylko od pracy, papierosów i alkoholu, ale moje podejście mówi, że uzależnienie to uzależnienie. Książka wzbudziła we mnie dużo emocji. Tragedia Michałka i Komety, tragedia Jacka, tragedia Doroty i rodziców Jacka i Michała. polecam wszystkim.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135

Bardzo interesujaca powiesc !

Uważam ,że jest to bardzo wciągająca powiesc , ktora mowi nam o konsekwencjach nie rozmawiania z rodzina i spozywania narkotykow. Opowiada ona o dziwnym uczuciu milosci wsrod glownego bohatera i Komety. Po smierci brata Jacek jest na skaraju zalamania nerwowego co plwoduje wpakowywanie sie w klopoty. Po tym smutnym zdarzenu rodzice takze zaczynaja rozumiec ze to wlasnie przez nich rozpadla sie wiez rodzinna. Zachecam do przeczytania !

Przeczytaj całą opinię
2015-04-28
źródło: http://www.empik.com/p1097661651,ksiazka-p

Myślałam, że będzie typowa.. Schematyczna, nieautentyczna, przekoloryzowana, wręcz nudna. Coś jednak kazało po nią sięgnąć. Dziś- zdecydowanie NIE żałuję tego wyboru. Historia, którą krótko określiłabym jako "requiem dla snu". Opowieść o rodzinie, w której każdy boryka się z problemem, uzależnieniem, niezrozumieniem dla samego siebie. To nie była książka o heroinie, o dorastającym nastolatku, młodzieńczym buncie, narkotykach. To była książka o uzależnieniach, o potrzebach, które choć niszczące były konieczne do życia- były tlenem. Autorka odeszła od typowej formy patologicznych rodzin, gdzie przyczyną wkroczenia dziecka na złą drogę jest brak pieniędzy, wzorców ze strony rodziców, czy widoczne gołym okiem problemy domowe. To była historia bogatej rodziny, która nie potrafiła ze sobą współżyć. Matka- bizneswoman, pracoholiczka, uzalezniona od papierosów, którymi "zajadała stres"; Ojciec- wysoko ustawiony, wiecznie w delegacjach, ze słabością do "kieliszka"; Gosposia- postać niby neutralna, choć jej jedyną formą relaksu było oglądanie telewizji, co poza pracą było jej właściwie jedynym zajęciem; starszy syn-Jacek; nastolatek w okresie buntu, uzależniony od - nie tyle narkotyku, co ucieczki przed otaczającą rzeczywistością- gwoli ścisłości- palacz marihuany; młodszy syn Michał- dziecko, którego zgubą była ciekawość- aż nadto. Każda z tych osób miała osobną historię, osobną tragedię z własnym życiem. Wszyscy czuli się niezrozumiali, niepotrzebni sobie nawzajem. Żona potrzebowała bliskości męża, gosposia swoich dzieci zza granicy, dzieci rodziców. Zakończenie- szczęśliwe, ale i pouczające, dające nadzieję, ale i wzruszające, a przy tym nie pozostawiające niedosytu. Ta książka- powtarzam, nie jest o narkotykach, one się pojawiają, fakt, ale wydaje mi się, że w obliczu tego, co się tam dzieje, są one naprawdę jedynie dodatkiem. Nie wiem, czy to autorka miała na myśli. Jednak ilustrując w ten sposób rodzinę, stworzyła niesamowicie psychologiczny obraz i ukryty sens całości. Osobiście podziwiam. Przeczytałam jednym tchem, a nie jest łatwo mnie zachwycić, wielu książek nie kończę, szybko się nudzę. Tu nie ma trywialności. Prosty język, który akurat idealnie współgra z zawiłą kompozycją psychologiczną. Polecam każdemu, z czystym sumieniem.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135

„Czyż istnieje ucieczka bardziej idealna niż ta od własnych prob

Obecnie na rynku książek młodzieżowych dominują wszelkiego rodzaju paranormal romance oraz antyutopie, warto jednak zwrócić także uwagę także na nieco poważniejsze tytuły, które poza mile spędzonym czasem podczas lektury zostaną z nami na dłużej zmuszając do refleksji i chwili zadumy, jeżeli nie nad własnym życiem, to nad otaczającym Nas światem. Do takich właśnie książek można zaliczyć poruszającą trylogię Anny Onichimowskiej. Zapraszam do przeczytania recenzji pierwszego jej tomu pod tytułem „Hera moja miłość”.„Czyż istnieje ucieczka bardziej idealna niż ta od własnych problemów i lęków?” Nie będę ukrywała, że zaczynając swoją przygodę z trylogią pani Onichimowskiej podchodziłam do niej z pewną rezerwą. Nazwisko autorki niewiele mi mówiło, nie czytałam też wcześniej żadnej książki dotyczącej uzależnień u nastolatków. Temat narkotyków wydawał mi się odległy, zupełnie jakby z innego świata. Jakie było moje zaskoczenie, gdy wsiąknęłam w historię już od pierwszych stron. Zupełnie jakby stała się ona swego rodzaju uzależnieniem. Ale po kolei… Bohaterami książki są Grażyna i Kamil Niwiccy oraz ich dwaj synowie, siedemnastoletni Jacek i siedmioletni Michał. Autorka pozwala Nam poznać i zbliżyć się do każdego z bohaterów. Widzimy, że z pozoru idealny obraz szczęśliwej i zamożnej rodziny zakłóca szereg, na pierwszy rzut oka, niewidocznych, lecz głęboko sięgających skaz. Grażyna będąca poniekąd głową rodziny nie widzi świata poza swoją pracą, jej mąż Kamil ma problemy z alkoholem. Najstarszy syn Jacek sięga po narkotyki. Obserwując rozwój wydarzeń przeczuwamy nadchodząca katastrofę. Widzimy jak ciekawość najmłodszego członka rodziny ciągnie go ku zgubie. I choć potrafimy przewidzieć, co się stanie, gdy tragedia wreszcie nadchodzi, uderza Nas z całą mocą. Narkotyki nie są jedynym problemem poruszanym przez autorkę. Dla mnie „Hera moja miłość” to przede wszystkim historia o braku miłości i zrozumienia przez osoby nam najbliższe – rodzinę. Pozbawieni wzajemnego wsparcia bohaterowie coraz bardziej się zatracają, aż w pewnym momencie dalsze życie razem staje się niemożliwe. I wtedy Jacek znajduje oparcie w spotkanej przypadkowo dziewczynie: Komecie, która pociągnie go za sobą w świat narkotyków. Autorka w niesamowity sposób gra na uczuciach czytelników poniekąd rzucając ich na kolana i zmuszając do refleksji. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a jednocześnie posiada w sobie to coś, co nie pozwala Nam się od niej oderwać aż nie dotrzemy do ostatniej strony. Mnie zaś zachęciła do sięgnięcia po kolejne tomy trylogii.Ocena: 8/10

Przeczytaj całą opinię
2015-03-12
źródło: http://www.empik.com/p1097661651,ksiazka-p

Książka bez wątpienia poruszająca. Napisana lekkim językiem, ale o bardzo ciekawej treści. Wystarczy jedna chwila, jedno zapomnienie, by doszło do tragedii. Nie jest to zwykła pozycja związana z tematem narkotyków. Zdecydowanie coś więcej.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135

W zamian za życie

Rodzina Niwickich wiedzie piękne i dostatnie życie. Mają wszystko: piękny dom, idealny ogród, dwa drogie samochody i dwóch synów. No właśnie. Czy można osoby wymienić razem z rzeczami? Czy miłość jest materialna? Grażyna - matka chłopców wychowywała się w skrajnej biedzie. Gdy osiągnęła pełnoletność, obiecała sobie, że nie pozwoli żyć swoim dzieciom w takich warunkach. Dotrzymała obietnicy, jednak po drodze zapomniała, że istnieje takie coś jak poczucie bezpieczeństwo, bliskości drugiej osoby, a przede wszystkim uczucie, uczucie zwane miłością. Nawet nie zdawała sobie sprawy do czego może doprowadzić takie zachowanie. A jej mąż? Głowa rodziny? Oczywiście jest dobrze wykształcony, pracuje na wysokim stanowisku, ma pieniądze. Czego chcieć więcej? Przecież to nieważne, że codziennie pije, że wraca z ważnych wyjazdów służbowych w bardzo złym stanie. Liczą się pozory... Nic więcej. Może właśnie takie zachowanie spowodowało, że ich starszy syn zaczął brać narkotyki, co przyniosło tragiczne skutki dla całej rodziny. Książkę wypożyczyłam z biblioteki. Poprosiłam bibliotekarkę o polecenie czegoś naprawdę dobrego. Miałam nadzieję, że poleci mi coś sławnego, co mi umknęło, coś co zmieniło jej życie. Wtedy spytała się mnie o wiek. Nie lubię jak ktoś dopasowuje książki do mojego wieku. Uważam się za dość dojrzałą osobę. Może nie jestem dorosła i brakuje mi doświadczenia, ale staram się rozumieć otaczający nas świat i przede wszystkim ludzi. Dla mnie nie ma znaczenia, czy to książka dla dorosłych, czy dla dzieci. Obie niosą przesłania, które przybliżają mnie do odkrycia świata. Dlatego byłam trochę zła, że od razu ocenia po wieku. Nie tego potrzebuję. Jednak książka dała mi porządną lekcję, którą długo będę pamiętać. Narkotyki stały się ostatnio dość powszechnym tematem. Coraz łatwiej jest je zdobyć, jest ich coraz więcej na rynku i niestety coraz więcej ludzi je bierze, przede wszystkich tych młodych. To jest przerażające zjawisko. Wszyscy znamy te historie. Na początku jest naprawdę fajnie, wręcz fantastycznie. A później? Piekło. W tej książce jet potwierdzona ta teza, ale trochę z innej perspektywy. To jest naprawdę duży plus tej powieści, bo to nie jest utarta historia, którą dorośli karmią młodzież na każdym spotkaniu o narkotykach. Zaczyna się inaczej i inaczej się kończy. Największym szokiem jest fakt, że to wielkie zło, które ma się zdarzyć, nie dzieje się na końcu książki, tylko w połowie. Naprawdę jest to szokujące. Wielkie brawa dla autorki. Właśnie to wywołuje tak wielkie wrażenie. Miałam w pewnym momencie zamiar odłożyć książkę, bo nie dawałam rady emocjonalnie, ale nie mogłam. Czułam się zobowiązana do przeczytania tej powieści. Dla tych ludzi... To im byłam to winna. Nie sobie, nie autorce, tylko im. Niesamowicie zżyłam się z głównym bohaterem - Jackiem. Nie mogłam go zrozumieć, ale bardzo chciałam. Dopiero gdy przeczytałam to opowiadanie zrozumiałam, że nie mogłam wiedzieć, dlaczego to robi. On sam tego nie wiedział. Na tym polegał problem - brak zrozumienia. Książka na początku była "pod linijkę". Wszystko idealnie musiało do siebie pasować. Później zaczął się chaos. Czasami on mnie po prostu przerażał, nie byłam w stanie go uporządkować. To nie był błąd autorki, tylko jej zamysł. Mogliśmy się poczuć jak Jacek - cały czas w chaosie własnego życia.Książka nie była doskonała. Zawierała wiele błędów. Nie były one drastyczne, ale jednak były. Nie będę tutaj ich opisywać, bo nie o to chodzi. Uważam, że tę książkę powinien przeczytać KAŻDY. Nie jestem nastolatką, którą ciągnie do narkotyków, alkoholu, czy papierosów, lecz muszę przyznać, że ostrzeżenie zawarte w tej historii spełniło swoją funkcję. Tym bardziej że jest ono oparte na prawdziwych faktach. Tak, to wszystko się wydarzyło. Dorośli zapewne powiedzą, że nie dla nich takie opowiadania. Mylą się. Mają dzieci, mężów, żony, siostry. To nie jest tylko i wyłącznie historia o narkotykach. To historia o życiu i naszych problemów. Ja nie polecam tej książki. Uważam, że to oczywiste, że trzeba ją przeczytać.

Przeczytaj całą opinię
2014-09-05
źródło: http://www.empik.com/p1097661651,ksiazka-p

Po Herę nie sięgnęłabym raczej sama z siebie,nawet pewnie bym o niej nie usłyszała gdyby nie to,że była moją lekturą szkolną. Tytułowa "Hera" przywiodła mi na myśl oczywiście heroinę,jednak pomyślałam,że skoro mam to przeczytać w celach edukacyjno-szkolnych to pewnie oznacza ono imię bogini greckiej.Jednak pierwsza myśl,to złota myśl. "Hera moja miłość" to opowieść pisana prostym językiem,przystępna dla każdego.Wątki są inspirowane samym życiem i to po prostu widać i czuć podczas czytania. Występuje dosyć klasyczny przykład wiecznie zajętych rodziców pracoholików,owładniętych nałogami,oraz zagubionego syna szukającego swojego miejsca w społeczeństwie i świecie. Mnie ta książka pochłonęła. Zatopiłam się w świat przedstawiony przez autorkę i jeszcze jakiś czas po przeczytaniu towarzyszyły mi emocje,które zapewniła mi lektura. To była prosta ale bardzo dobra pozycja,w sam raz na lekturę. Uświadamiająca ale nie za mocna. Prawdziwa,nie przekoloryzowana. Serio,takich lektur powinno być więcej w programie.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135

Książka wywarła na mnie dość duże wrażenie. Lubię czytać książki o narkotykach, narkomanach itp.,a ta idealnie opisuje problemy wiążące się z zażywaniem ich. Gdy opowiadałam pokrótce fabułę i wydarzenia znajomej, uznała, że czytam nienormalne książki. No cóż - jaka osoba taki wybór literatury ;) biorę się za następną część serii.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135

Jedna z pierwszych pozycji opisująca temat uzależnienia od narkotyków jaką przeczytałam. W prosty sposób opisuje etapy uzależnienia od jednego z najtwardszych narkotyków- heroiny. Mężczyźni uzależnieni od heroiny mówią, że jest ona jak kobiety- mimo, że irytuje, wkurza i zabiera zdrowie- człowiek, który jej spróbował zostaje przy niej mimo wszystko. Pozycja opisuje losy chłopaka, którego na pozór idealne życie zaczyna męczyć, przez co sięga po narkotyki. Jego stosunek do tych substancji zmienia się diametralnie kiedy przyłapuje młodsze rodzeństwo na eksperymentowaniu z narkotykami.

Przeczytaj całą opinię
2016-10-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135

,,Hera moja miłość" to książka wstrząsająca, prawdziwa, poruszająca i dobra. Niezmiernie dobra. Anna Onichimowska wykonała kawał dobrej roboty... Te postacie, ta historia... Tego nie da się opisać! Ta książka jest po prostu lekturą obowiązkową, ale gwarantuję - nie oderwiesz się od niej na krok, a twoje myśli zatrue będą jak po heroinie... Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2016-09-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72135
z 18