Historia pszczół

Wydanie
Literackie, Kraków, .
Liczba stron
376
Wymiary
13,0 × 20,5 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788308061060
Język
polski
Tłumaczenie
Marciniakówna Anna
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Historia pszczół
2017, Literackie
1
30,10
Historia pszczół
2016, Literackie
376
38,74

Pokaż też wydania niedostępne (2)

Kategorie

Opis książki

Jeden z największych norweskich bestsellerów ostatnich lat. Książka, którą jeszcze przed premierą zakupiło 15 krajów Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji. Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły. Anglia, rok 1857. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Los jednak chciał inaczej. Żona, gromadka dzieci i sklep z nasionami. Poczucie życiowej porażki sprawiło, że William pogrąża się w depresji. Ponowne natchnienie przychodzi wraz z dawnym naukowym wywodem na temat życia pszczół. William postanawia zbudować ul. Ul, który przyniesie jemu i jego potomkom zaszczyty i sławę… Stany Zjednoczone, rok 2007. George jest hodowcą pszczół i właścicielem kilkuset uli. Chce rozwijać swoją farmę, by przekazać ją w spadku jedynemu synowi. Cóż z tego, skoro jego marzenia są tak dalekie od marzeń żony i syna. W dodatku wśród pszczelarzy coraz częściej pojawiają się pogłoski o niewyjaśnionej śmierci setek tysięcy owadów. Chiny, rok 2098. Jedyne miejsce na ziemi, które poradziło sobie z katastrofą. Młoda kobieta Tao całymi dniami ręcznie zapyla drzewa owocowe, które są podstawą gospodarki Chin. Rozpaczliwe chce dać synkowi szansę lepszego życia - życia nadzorcy…

Opinie czytelników

(3.61)
1992 ocen, w tym
283 opinii
5
82
4
139
3
48
2
10
1
4
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Pszczoły. Zastanawialiście się kiedyś jak bardzo ludzkie życie jest uzależnione od tych maleńkich stworzeń? Ich ciężka praca zapewnia nam wszystko czego potrzebujemy do codziennego życia. Nie wróżę nam dalekiej przyszłości, jeśli kiedykolwiek na świecie zabraknie pszczółek. Mój sąsiad jest pszczelarzem i nie raz dane mi było słyszeć jak mówił, że gdy na świecie zginie ostatnia pszczoła to ludzkości został najwyżej rok istnienia. I to jest optymistyczne założenie. Muszę przyznać, że całkowicie się z nim zgadzam. Ludzie niestety nie doceniają tego co robią dla nas te maleńkie owady. Jedyne co w nich widzimy to żądła, które powodują ból, kiedy wbiją się w nasze ciała. Nie zastanawiamy się co się dzieje z taką pszczółką, kiedy już nas użądli. Nie myślimy o tym, że to jest jej mechanizm obronny używany tylko w konieczności, gdy wyczuje niebezpieczeństwo. Niestety. Maja Lunde przedstawia czytelnikowi trzy historie, które dzieli dosyć duża przestrzeń czasowa. Mamy wydarzenia z roku 1857, z roku 2007 oraz z roku 2098. Dzieli je również spora odległość terytorialna, ponieważ wędrujemy od Anglii przez Stany Zjednoczone, aż po same Chiny. Jedyne co je łączy to te maleńkie owady.. pszczoły, które odgrywają najważniejszą rolę i wokół nich toczy się cała akcja. Autorka pokazuje jak ważne są te stworzenia w naszym życiu i przewiduje co się stanie, kiedy ich zabraknie. "Historia pszczół" otwiera oczy na to co się wokół nas dzieje, na to co może się stać i na to jak możemy temu zapobiec. Poruszone są też inne problemy, nie tylko te, które dotyczą pszczół, chociaż ten problem jest tutaj kluczowy. Maja Lunde przedstawia skomplikowane relacje rodzinne, miłość rodziców do swoich dzieci oraz pokazuje jak nasze pasje wpływają na nasze życie. Warta przeczytania. Zdecydowanie warta..

Przeczytaj całą opinię
2017-05-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297464

Historia pszczół...

Często sądzimy że problemy dzisiejszego świata są przesadzone, że ekolodzy rozgłaszają bezpodstawne tezy. Niestety większość z tych przypuszczeń jest bardzo prawdopodobna. Autorzy często piszą o tych problemach, ale nie było jeszcze książki mówiącej tak wiele o problemie wymierania pszczół w tak intrygujący sposób. Opowiadanie przedstawione w bestsellerze Maji Lunde „Historia Pszczół” jest porywającą opowieścią o życiu każdego z nas. Dotyka ona poważne problemy nie tylko związane z pszczołami, ale też te ludzkie, zwyczajne i dzisiejsze. W pierwszej chwili bohaterowie wydaja się zwyczajni, tacy jak my, ale to jednak niezwykłe, skomplikowane i dopracowane postaci. Autorka ukazuje zwykłe szare życie ludzi w różnych czasach: 1852 rok - Williama, czyli człowieka, który traci chęć do życia, lecz ponownie napełnia go motywacja, związana z dawną tezą na temat życia pszczół. Planuje zbudowanie rewolucyjnego Ula, który przyniesie przyszłość, sławę jemu i jego dzieciom... 2007 rok - Georga, który nie potrafi porozumieć się ze swoim jedynym synem, ale chce aby ten przejął rodzinną hodowlę pszczół. Młody Tom ma jednak inne ambicje. Okazuje się też, że pszczoły giną w tajemniczy sposób... 2098 rok – Tao, bardzo mądrej kobiety, pragnącej przekazać wiedzę swojemu synkowi, aby nie podzielił jej losu i nie musiał pracować nad zapylaniem kwiatów w świecie pozbawionym pszczół. Nieoczekiwanie, mały Wei-Wen znika, a przejęta Tao wyrusza go odszukać. Wszystkie te historie pozornie bardzo się różnią, lecz są ze sobą subtelnie połączone, nie tylko wątkiem pszczół, ale i też w pewien specyficzny sposób, którego nie umiem określić. Powieść jest bardzo poruszająca, budzi w nas nieoczekiwane emocje, często doprowadza do łez lub rozśmiesza czytelnika. Odpowiada ona na wiele pytań, lecz jeszcze więcej ich zadaje, przez co zmienia nasze życie, poglądy i nakłania do refleksji. Ta historia dzieje się na naszych oczach, dotyka naszych współczesnych problemów, pokazuje co było kiedyś i wysnuwa przypuszczenia prawdopodobnej przyszłości. Jest to tez bardzo wszechstronna opowieść trafiająca do wielu czytelników, znajdą w niej coś dla siebie fani książek futurystycznych, ale też historycznych, czy filozoficznych. Łączy więc ona wiele dziedzin literatury i życia. Przeczytamy w niej o różnych historiach w różnych kontekstach i wymiarach, zmieniającej się cywilizacji, a jednak fabuła łączy się w spójną i logiczną całość dzięki pszczołom i chęci walki o naszą przyszłość. Kiedy zginą pszczoły, zginiemy też my... ?

Przeczytaj całą opinię
2017-02-01
źródło: http://www.empik.com/p1120760629,ksiazka-p

Trzy epoki, trzy historie i ich bohaterki-pszczoły oraz ludzie, których życie związane było mocno z tymi pracowitymi owadami. Warta przeczytania!

Przeczytaj całą opinię
2017-05-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297464

Ciekawa wizja świata bez pszczół

Ciekawa wizja świata bez pszczół, odrobina wiedzy o tych niesamowitych owadach oraz dwie ciekawe historie, jedna średnia i jedna lekko nudnawa.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-14
źródło: http://www.empik.com/p1120760629,ksiazka-p

Kiedy przeczytałam tę książkę, z dużo większą uwagą przyglądam się kwitnącym roślinom i wypatruję pszczół, ich jest naprawdę mniej niż kiedyś

Przeczytaj całą opinię
2017-05-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297464

Ciekawa

Spodziewałam się po niej czegoś więcej. Owszem jest inna niż większość książek ale po przeczytaniu odczułam niedosyt.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-10
źródło: http://www.empik.com/p1120760629,ksiazka-p

Wciągająca i trzymająca w napięciu. Pszczela tematyka delikatnie spaja trzy równolegle poznawane wątki (historyczny, współczesny i z przyszłości), każdy poświęcony zmaganiom jednostki z rzeczywistością, w jakiej przyszło jej żyć. Pod koniec odkrywamy nienachalne przesłanie, ze ludzkie panowanie nad przyrodą jest iluzoryczne i bez zmiany podejścia do przyrody zniszczymy i ją i siebie.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297464

skrytaksiazka.blogspot.com

Autorka w tej powieści przedstawiła nam historię na przełomie trzech warstw czasowych. Poznajemy Williama, męża i ojca, żyjącego w przeszłości - a dokładnie w roku 1852. George'a, prowadzącego rodzinną hodowlę pszczół, w roku 2007 (teraźniejszości). I Tao - 2098, która żyje w przyszłości pozbawionej pszczół.Nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak ważna w naszym życiu jest przyroda. Ludzie bardzo często nie szanują otaczającej nas natury. Bez zgody ze środowiskiem grozi nam samozagłada, co idealnie pokazuje historia Tao, z roku 2098. Kobieta od rana do nocy pracuję nad zapylaniem kwiatów, razem z innymi mieszkańcami i ogromnie pragnie, aby jej ukochany syn uniknął jej losu.Pszczoły są ogromną wartością całego świata. Bez nich - nic nie byłoby takie samo, a nam - ludziom, groziłoby unicestwienie. Książka w świetny sposób pokazuje, dzięki różnym epokom działanie/lub też nie działanie tych małych owadów. Historia jest złożona, składa się z wielu wątków i dzięki temu jest taka niepowtarzalna.Nie spotkamy w tej pozycji niesamowitych zwrotów akcji lub pędzącej fabuły. Wszystko dzieje się w bardzo spokojnym tempie, ale nie jest to absolutnie minus. Nawet mimo braku szaleńczego przebiegu wydarzeń, całą powieść chłonie się za jednym tchem. Jestem absolutnie oczarowana tą spokojną, ciekawą i jakże oryginalną historią.Jest to książka wielowątkowa, która demonstruje nam wiele ciekawych aspektów. George chce, aby jego syn Tom poszedł w jego ślady i objął po nim gospodarstwo. Student jednak ma inne plany: kocha pisanie i to chce robić w przyszłości, z czym kompletnie nie może się pogodzić nasz bohater. Relacje rodzinne są wątkiem poruszanym w każdym z opowiadań, a więzy rodzinne poszczególnych bohaterów przechodzą niemałe zamieszanie.Tao chce spędzać więcej czasu ze swoim dzieckiem; Williamowi zależy bardziej na synu, od reszty jego dzieci; wywieranie presji na Tomie, przez Georga w związku z przyszłością syna (o których już wspominałam) - to wszystko splata się w problemy, które nie chcą opuścić naszych bohaterów. Niby tak autentyczne, ale bolesne dla postaci drugoplanowych, których poznajemy w książce.Maja Lunde wykreowała poszczególnych bohaterów, w bardzo barwny i interesujący sposób. Ich wady i zalety zlewają się w jedno, tworząc magiczną osobowość. Nie prawdą byłby fakt, gdybym napisała, iż zżyłam się z nimi, jednak prawda jest taka, każdy z nich miał w sobie coś wyjątkowego. Chłonęłam ich historię z ogromnym zainteresowaniem.Cała opowieść jest stworzona tak pasjonująco i intrygująco, że nie sposób się od niej oderwać. To bardzo mądra książka, która budzi przerażenie, ale również podziw. Przedstawia wartość marzeń, pasji, jak i wyborów. Całość splata się ze sobą w zaskakujący sposób, a czytelnik ostatecznie czuje tylko satysfakcje."Historia pszczół" to książka fenomenalna, przy której można zanurzyć się we własne, głębokie refleksje i wysnuć swój osobisty wniosek. Zostajemy zabrani w powieść o relacjach rodzinnych, dążeniu do swoich pragnień i marzeń, utraconych nadziejach, ale również o przyrodzie i pszczołach. Poznajemy też ludzką psychikę i skutki tego, co mogłoby się stać gdyby pszczoły wyginęły.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-29
źródło: http://www.empik.com/p1120760629,ksiazka-p

Wciągająca, choć ciężko powiedzieć, czemu. Odkryłam, że wśród wielu opinii pojawia się ta sama refleksja - książkę czyta się szybko, choć akcja wydaje się bardzo nieśpieszna i wcale nie jest bogata w wydarzenia. Zgadzam się z tym w 100%. Według mnie jest to niewątpliwie zaleta warsztatu i stylu autorki i szczerze podziwiam ją za to osiągnięcie. Wielu czytelników uznało tę pozycję, za powieść o niczym. Ja tak nie uważam. Dla mnie były to trzy historie, które pięknie się łączą. Trzy ciekawe wycinki z życia trojga ludzi, opisujące ich walkę z sobą i wyzwaniem, którym jest samo istnienie. Przede wszystkim jednak dla mnie była to powieść o pszczołach i podejściu człowieka do natury. Dla mnie pszczoły nie stanowiły tła dla opisu losów bohaterów, ale odwrotnie. Ciekawie dobrane jednostki, w ten czy inny sposób związane z istnieniem pszczół, pozwalały mi zagłębić się w ten pszczeli i pszczelarski świat. Ze względu na przesłanie powieści, nie przeszkadzał mi też powielany wzorzec psychologiczny w każdej z historii. Wydaje mi się, że wszystkie postacie wyrażały ludzką bierność lub bezsensowne trawienie energii na walkę z wiatrakami. Miałam wrażenie, że autorka próbuje nam powiedzieć, że nasze działania, nawet ukierunkowanie na dobro całej planety, tak bardzo kręcą się w okół nas, że nawet nie zauważamy, kiedy gubimy właściwą perspektywę, a to, co robimy, w końcu traci swój najistotniejszy sens i zaczyna służyć nam samym jako jednostkom. Nie odkryłabym tego przesłania, gdybym odłożyła lekturę wcześniej. A zrobiłabym to, gdyby nie fakt, że książka praktycznie czytała się sama. Główni bohaterowie irytowali mnie okropnie, gdyż nie mieli w zwyczaju w ogóle mówić najbliższym o tym, co myślą. Kompletnie nie mogłam ogarnąć konfliktu Georga z jego synem Tomem, ponieważ powstał zupełnie bez słów. Po co tak? Mówcie coś ludzie! Ale nie uważałam tego za słabość powieści, jestem pewna, że wielu ludzi tak właśnie funkcjonuje. Ale do mnie to nie pasuje tak bardzo, że myślałam, że wejdę do książki i każę im wszystkim ze sobą w końcu normalnie porozmawiać. Wątek Tao, w odróżnieniu od wrażenia, które wywarł na wielu innych czytelnikach, wcale nie wydawał mi się przedstawieniem matki, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Ona pozostawała jednak bardzo długo bierna, (przez wiele tygodni!) co mnie, jako matce, wydaje mi się kompletnie nieprawdopodobne. Ponadto postapokaliptyczny świat, który został ukazany w trakcie jej bezsensownego działania, też mnie irytował, bo klimatem przypominał mi jakieś dzieło Lyncha albo Kinga, a to zupełnie nie przystawało mi do reszty powieści. Natomiast wszystkie te wydarzenia oraz walka bohaterów, ich szamotanie się w pozornym bezsensie swoich działań wobec nieubłaganej rzeczywistości - wszystko to połączyło się, niczym kilka strumyczków, w jeden większy strumień o ważnym dla mnie przesłaniu. Historia pszczół to według mnie historia ludzi - nasze malutkie działania, mają mimo wszystko sens dla całego świata. Mam wrażenie, że autorka zwraca się wprost do ludzkości - dostrzeżcie to i zacznijcie działać zgodnie z tą wiedzą. Ze względu na to przesłanie, na to, że książka zmierzała od początku do konkretnego końca - nie poprzez kulminację wydarzeń, ale poprzez zcentrowanie się w tym jednym przesłaniu - a także ze względu na świetnie dobraną dla tego celu konstrukcję, dla mnie książka jest bardzo dobra.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297464

polecam

Książka porusza bardzo ważny i ciekawy problem jakim jest miejsce pszczół w naszym ekosystemie. Już Einstein mówił o tragicznych konsekwencjach jakie niesie ze sobą wymieranie tego gatunku. Dodatkowo pokazane relacje między rodzicami, a dziećmi dodają gdzieś drugie dno, każda z rodzin jest dysfunkcyjna na swój własny sposób.Nieco zawiodłem się pewnymi oczywistościami, ale ogólnie oceniam książkę na plus.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-04
źródło: http://www.empik.com/p1120760629,ksiazka-p
z 29