Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe

Wydanie
Znak, kraków, .
Liczba stron
144
Wymiary
14,5 × 21,0 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788324032334
Waga
0,30 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Szymon Hołownia zaskakuje po raz kolejny! Wprowadza nas w tajniki duchowego życia przez… kuchnię. Proponuje proste i sprawdzone przepisy, dzięki którym odzyskamy siły i zdrowie. Korzystając z własnego doświadczenia Hołownia zdradza nam, jak możemy wysmażyć cuda i nakarmić wygłodniałą duszę. Wszystkie potrzebne do tego składniki mamy pod ręką. Wystarczy po nie sięgnąć i… połączyć w zupełnie nowy sposób! Ta książka nie jest zwykłym poradnikiem. To wielka… … akcja – regeneracja! Potrząśnij swoją duszą – bez wyrzeczeń, bez wychodzenia z domu, bez efektu jo-jo! „W sennych marzeniach widzę, jak w kraju rośnie kiedyś sieć punktów odkarmiania duszy pod znakiem takim, jak tytuł tej książki. Bo ona ma ci pokazać, gdzie szukać zdrowia, energii i siły. Ta książka jest po to, by ci powiedzieć, że masz być tym, kim mógłbyś być. Że Bóg jest prezesem twojego fanklubu”. (fragment książki)

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Jedna z najważniejszych książek gdy mam załamanie duchowe, gdy wątpię w Boga a nawet w siebie. Szymon pisze o rzeczach tak ważnych tak prostym językiem. Polecam każdemu. Tak po prostu

Przeczytaj całą opinię
2016-11-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Najlepsza książka Hołowni - przepisy na poprawę duszy Ta najmniejsza chyba objętościowo (tylko 138 stron) książka Hołowni przypomina o tym, co najważniejsze w wierze - o naszym osobistym stosunku do Boga, o bezpośrednim kontakcie z nim, niezaleznie od tego, jacy są księża w naszej parafii, czy są przykładem czy antyprzykładem dla wierzących, jakie są Msze św, jacy kaznodzieje itd. Pokazuje nam, jak należy "przełożyć" Pismo św. na jezyk codzienny, jak zauważyć działanie Boga dziś, bo cuda działy się nie tylko przed 2 tys. lat, one dzieją się nadal, dziś też. Autor dzieli się osobistymi przeżyciami i doświadczeniami, pokazuje, jak "załapać" ten osobisty kontakt z Bogiem, czego unikać, czego szukać. To nie tylko najlepsza książka Hołowni, ale w ogóle najlepsza, jaką czytałam nt. duchowości do tej pory w moim długim, bo ponad 60-letnim życiu. W dodatku błyskotliwie napisana, pełna niespodziewanych zwrotów, zabawnych anegdot i zmuszająca do przemyśleń. Jedna z niewielu książek, których po przeczytaniu nie pozbędę się, tylko zatrzymam, żeby do niej wracać i ciągle sobie te oczywiste, a na codzień często zapominane prawdy dot. duchowości - przypominać. Recenzja z grudnia 2014 - zdania o ksiazce nie zmienilam, w miedzyczasie wypozyczylam kilku osobom - tez zadowoleni :-)

Przeczytaj całą opinię
2016-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Książka Holyfood, to druga książka Szymona Hołowni, która miałam przyjemność przeczytać. W świecie zdominowanym przez najróżniejsze diety świata, ten autor proponuje nam kolejną, ale jakże ważną, ciekawą, osobistą, mądrą, przewrotną i potrzebną dietę. Mało tego, zastosowanie się do przepisów nie odbije się nam czkawką, nie będziemy zagrożeni efektem jo-jo. To co może się nam przydarzyć, to efekt wyszczuplenia naszych dóbr (w celu dążenia do prostoty), jak również przybranie na wadze naszych uczuć, dobrych myśli, przeżyć, i zdecydowane poprawienie kondycje naszego życia duchowego :). A przecież o tym właśnie marzy większość z nas. To idealna pozycja dla osób, tak jak ja uwielbiających pracę nad sobą, swoim życiem. Delektujących się podróżami w głąb siebie i swojego życia. Hołownia pisze o Wierze, ale ta Wiara to kwintesencja nauk katolickich, tych z wyższej półki, przełożona na język współczesny. Jeśli ktoś poszukuje katolickiego bełkotu, zamartwiania się, zrzędzenia, moralizatorki, nakazów i zakazów, niech nie sięga po tę książkę, bo tego właśnie w niej nie znajdzie. Hołownia pokazuje nam, swoją drogą, jako przykład i to niekoniecznie do naśladowania, a jako inspirację do poszukiwania swojej drogi. Nie wskazuje nam idealnego kościoła, a zachęca do poszukiwań. Autor dostrzega różnice między ludźmi i nie nakazuje jedynych słusznych rozwiązań a zaprasza do rozważań. To idealna pozycja na rekolekcje. W dodatku pełna ciepła, humoru, pozytywnych zwrotów.Takie książki czyta się niemalże jednym tchem. Polecam. http://kochamciemojezycie.blogspot.com/2016/04/blog-post_12.html

Przeczytaj całą opinię
2016-04-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Ta książka nie jest podobna do którejkolwiek z książek Hołowni. Jest to właściwie zapis refleksji autora, które swoją prostotą i celnością nie mogą nie trafić do czytelnika. Nie ma tu miejsca na patos, oficjalne kościelne nazewnictwo czy regułki wprost z KKK, jest za to mnóstwo szczerości, otwartości i chęć pomocy człowiekowi, który choruje na duchową niestrawność. I choć forma książki (diety duchowe) wydaje mi się infantylna i zbędna, to Hołownia nie byłby sobą bez tego 'komicznego' elementu. Książka jak najbardziej warta przeczytania, choćby dla religijnego detoksu.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Sympatycznie, konkretnie i dowcipnie o chrześcijaństwie. Celnie o chrześcijaństwie na co dzień i o tym, co jeszcze można zmienić w "zwykłym życiu" na lepsze.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Super! Książka wnosi coś nowego w życie czytelnika. Plus dodatkowy za kilka wskazówek lekturowych :)

Przeczytaj całą opinię
2016-02-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Ciekawa metafora życia duchowego jako diety. Ciekawsza od samej książki...

Przeczytaj całą opinię
2016-02-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Męczyłam się strasznie. Odnoszę wrażenie, że tylko dla fanów.

Przeczytaj całą opinię
2016-01-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Książka przedstawia nietypowe - lub nawet bardzo nietypowe - podejście autora do wiary. Język użyty przez Hołownię w swojej książce jest językiem współczesnym, językiem młodego pokolenia. Podczas czytania, niemal z każdą kolejną stroną, zastanawiałam się - czasami przez chwilę, czasami przez dłuższy czas - dlaczego tak jest. Dlaczego autor potrafi przemówić do wiernych lub do młodych ludzi zagubionych, unikających deklaracji "Tak, wierzę"? Dlaczego on potrafi, a księża nie? Przecież nie powinno tak być. A może jednak powinno? Przecież wiara to nie tylko ksiądz, biskup. To nasze serca, nasza miłość - co ciągle powtarza Hołownia. Ciekawie przedstawiony pomysł na to, by spróbować żyć lepiej, milej. Wykorzystałam kilka rad - nie w stu procentach, nie przez dwa-trzy miesiące. Ale uśmiechnęłam się kilka razy do nieznajomych, zagadałam. I po kilku dniach zauważyłam, że świat jest lepszy. Że ktoś pomaga. Interesuje się. Po prostu jest miły. I za te rady, wyjątkowe, nietuzinkowe podejście do tematu, polubiłam tę książkę. I polecam. Polecam wierzącym bardzo, wierzącym tym mniej, tym wątpiącym i... po prostu wszystkim.

Przeczytaj całą opinię
2015-12-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523

Oj dobra! Treściwa! Pokrzepiła mnie bardzo! Polecam wszystkim głodnym duchowo.

Przeczytaj całą opinię
2015-12-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/232523
z 6