Idiota

Wydanie
MG, .
Liczba stron
200
Oprawa
Twarda
ISBN
9788377793688
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Oto powieść, z utworów Dostojewskiego kto wie czy nie największa, na pewno zaś najgłębiej badająca mroczne tajniki duszy, a zarazem wzywająca do wytrwania w poszukiwaniu piękna jej wnętrza, chrześcijańskiej caritas, miłości współczującej i wybaczającej. Taki jest główny bohater, książę Lew Myszkin, który bez grosza przy duszy przyjeżdża do Rosji, by objąć spory majątek. Swej dobrotliwości, pokorze oraz irytującej wręcz naiwnej ufności do ludzi, zawdzięcza on tytułowy przydomek, jakim obdarzają go inne postaci. Myszkin to postać z innego czasu i innych krain. Być może zagubiona wprost z Ewangelii w XIX-wiecznym świecie, bezwzględnym dla słabych, pełnym nierówności i złych namiętności. Książę Myszkin chce naśladować Chrystusa, chce być człowiekiem przepięknym, ale wikła się w sieci, które na niego nastawia złość i pożądliwość ludzka. Idiota to zarazem arcydzieło dwóch portretów kobiecych, Nastazji Filipownej i Agłai Iwanownej, pomiędzy których uczucia rozdarte jest serce księcia. To przypowieść o bezgranicznym opętaniu miłością, która może doprowadzić wręcz do unicestwienia osoby kochanej..

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Po "Braciach Karamazow" i "Zbrodni i karze" dwóch absolutnie wybitnych powieściach,przyszła kolej na moje trzecie spotkanie z Fiodorem Dostojewskim.Książka "Idiota" od samego początku czytania pochłonęła mnie bez reszty.Tytułowym idiotą jest książę Myszkin,który wraca do Rosji po kilkuletnim pobycie w Szwajcarii, gdzie leczył się na idiotyzm i niby to w pełni władz umysłowych miał rozpocząć życie od nowa w swojej ojczyźnie.Przyjeżdża on do Pawłowska,po drodze poznaje Parfena Rogożyna (ich drogi mają się jeszcze bardzo poważnie skrzyżować), nawiązuje relację z domem Jepanczynów i daje się poznać w całej okolicy.Historia napisana jest niesamowicie, widzimy świat oczami księcia, który nie widzi,że wszyscy dookoła się z niego śmieją,nieustannie go sprawdzają i wytykają palcami.Jest to człowiek,który nie jest w stanie sprawiedliwie nikogo osądzić, daje się bardzo łatwo zmanipulować, zwłaszcza gdy w grę wchodzą kobiety i ich zazdrość,ambicje i złośliwość...Książę jest rozdarty między rozpustną Nastazją Filipowną i rozpiesczoną Agłają, jego miłosne podboje, zrozumienie kobiet i ich gierek jest na żenująco niskim poziomie.Niby to ma swoje myśli, niby próbuje rozstrzygać,kieruje się miłosierdziem,ale to wszystko ostatecznie doprowadza go do ponownego wpadnięcia w obłęd i powrotu do punktu wyjścia.Dostojewski pisze fenomenalnie,język powieści to mistrzostwo,psychologia postaci,aspekty socjologiczne,zgłębianie tajniki ludzkich dusz.Wreszcie fenomenalnie nakreślone realia i postacie drugoplanowe.To powieść z jednej strony bardzo ambitna,a z drugiej niesamowicie lekka.Chyba dzięki tej lekkości czytania uznaję ją za póki co najlepszą pozycję Fiodora, już się nie mogę doczekać kiedy sprawdzę "Biesy".Wybitne arcydzieło dla każdego miłośnika literatury,szczerze polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289527

Dlaczego Lew Myszkin jest idiotą?

Co decyduje o tym, iż określamy drugiego człowieka idiotą... ?Książę Lew Myszkin wraca ze Szwajcarii, gdzie odbywał czteroletnią kurację zdrowotną. Rosja nie wita go ani przyjaźnie, ani nad wyraz ciepło- pusta sakiewka staje się wyznacznikiem wartości człowieka. I choć książę to niezwykle prostolinijny, prawdomówny mężczyzna, to od samego początku trafia w sam środek skomplikowanych wydarzeń. Niejasnej walki między tym, co grzeszne, a tym, co anielskie.Do tego autora przekonałam się dopiero dłuuugo po zakończeniu edukacji w szkole średniej. Mimo, iż Zbrodnię i karę zaliczałam do grupy lepszych lektur, to nie zamierzałam kontynuować poznawania dzieł Dostojewskiego. Do czasu... teraz sięgam po każdą pozycję, licząc na głęboką analizę ludzkich osobowości.Książę Lew Myszkin to nie dzieciak, to także nie staruszek, ani mężczyzna w sile wieku. Choć ma już niemal trzydzieści wiosen na karku, to wciąż zachowuje się nieco... nieporadnie. Rosyjskie społeczeństwo bardzo zdziwione obserwuje poczynania biedaka, który w trakcie pobytu dowiaduje się o przeznaczonym mu posagu. Czy ty wiesz, że kobieta zdolna jest zamęczyć człowieka okrucieństwem i drwinami i ani razu nie poczuć wyrzutów sumienia, dlatego, że za każdym razem będzie myślała patrząc na Ciebie "ot, teraz ja go śmiertelnie uderzę, a potem mu to miłością wynagrodzę..."Stosunek pozostałych postaci wobec tytułowego idioty jest skrajnie różny- od rażącej pogardy, po współczucie i litość, a nawet szczerą sympatię. Co zastanawiające, nawet osoby należące do grupy sympatyków Myszkina określają go jako osobę nie do końca inteligentną, choć wspominają o tym szeptem, prosto do ucha towarzysza rozmowy. Dlaczego? Czy księciu naprawdę brak piątej klepki?Otóż, kochani, moim zdaniem- zdecydowanie nie. Lew Myszkin po prostu wyraźnie wyróżnia się na szarym tle ludzi pędzących za pieniądzem, którzy uważają się za śmietankę towarzyską i wyznacznik standardów życiowych. Jest... normalny. Dobry. Szczery. Prostolinijny. Niemal jak dziecko każdego dnia zachwyca się światem. Czy to jest złe? Cóż, rosyjskie społeczeństwo było tak skupione na swym własnym blasku, że takiego biedaka za nieustanne szczęście ochrzciło idiotą. Co więcej, każdy ze znajomych Myszkina chce nim manipulować dziwiąc się, iż posiada on własne zdanie. I potrafi je dosadnie przedstawić, odcinając się od planów, które nie przypadają mu do gustu. Prawda, można nazwać go naiwnym, lecz na pewno nie głupim. Cała ta, pożal się Boże, śmietanka towarzyska to grupa nie do końca mądrych osób. I taka refleksja- czy dobro zawsze musi oznaczać głupotę? To, jak postrzega księcia społeczeństwo, to jedno. Drugie... drugie to oczywiście miłość. I to jaka! Tyle lat drogi Lew Myszkin przeżył bez wielkich uczuć, by po przyjeździe do Rosji zakochać się... i to w dwóch damach. Tylko... podczas lektury zastanawiałam się, w jakim stopniu kocha destrukcyjną Nastazję Filipowną, a w jakim chce po prostu -dzięki wrodzonemu dobru- uratować ją przed grzechem. Jest jeszcze Agłaja Iwanowna, która również nie jest młodzieńcowi obojętna; ona z kolei reprezentuje raczej dumny, anielski typ. Dylemat między niebem a piekłem- ciężko? Książę kursuje między obiema wybrankami swojego serca, ale... wybór nie staje się łatwiejszy, a gra wciąż się toczy.Mimo, że książę wydaje się być szczerze usatysfakcjonowany i zadowolony z życia, jakie wiedzie, to mi było go trochę żal. Tam, gdzie chciał nieść pomoc, zostawał tylko wyśmiany i obrażany, zaś ci, których uważa za przyjaciół gotowi są wbić mu nóż w plecy. Do tego dochodzi owo nieodłączne określenie- idiota, a to już jest naprawdę krzywdzące.Idiota to tak naprawdę negatywny obraz społeczeństwa, które swoimi sztuczkami stara się zabić w bliźnim to, co posiada- dobro. Fiodor Dostojewski po raz kolejny w mistrzowski sposób ukazał, jak wiele zakłamania jest na świecie.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-30
źródło: http://www.empik.com/p1118789649,ksiazka-p

Dostojewski był bez wątpienia niezwykłym autorem. Nic dziwnego, że jego powieści omawiane są do dziś w szkołach (co też bardzo mnie cieszy),jako, że pod przykryciem trudnego acz barwnego i pięknego stylu znajdują się liczne metafory, odniesienia do kultury, religii czy życia osobistego samego autora. Wplecenie każdego z wymienionych aspektów do treści książki sprawia, że jest ona od wielu lat zgłębiana i interpretowana przez specjalistów, a samego czytelnika przyprawia o zdziwienie, jak to możliwe, że tego wszystkiego nie zauważył sam podczas lektury (w każdym razie tak było w moim przypadku ;)). Całość powyższego sprawia, że Dostojewskiego cenię bardzo i podziwiam jego dzieła, niemniej jest to literatura trudna, wymagająca głębszego podejścia do czytania, nie tylko dla relaksu, ale też wytężenia umysłu. Osobiście przyznaję, że kręcą mnie tacy autorzy, których nie do końca da się zrozumieć :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289527

"Idiota"

Po powieści Dostojewskiego zawsze bardzo chętnie sięgam ze względu na historie jakie są w nich zawarte, język, którym posługiwał się autor i dlatego, że właściwie nigdy nie wiem czego się spodziewać, ponieważ jego powieści są wielowątkowe. Tym razem autor za pomocą prostego i uczciwego bohatera piętnuje zachowanie arystokracji.Do Rosji powraca książę Lew Mikołajewicz Myszkin, który wiele lat spędził w Szwajcarii na kuracjach zdrowotnych. Myszkin nie posiada nic prócz worka, w którym znajduje się cały jego dobytek. W Rosji odnajduje swoją krewną generałową Jepanczyn. Nie mając się gdzie podziać kieruje się do domu Lizawiety Prokofiewny Jepanczyn, która ma trzy córki: Aleksandrę, Adelajdę i Agłaję, która zakochuje się w Myszkinie.Tytułowym idiotą jest Myszkin, z którego wszyscy się śmieją, a on mimo wszystko wierzy w innych ludzi. Jest człowiekiem wrażliwym, dobrym i niezwykle uczynnym, mimo tego, że inni wciąż z niego kpią nie potrafi nie kochać innych. Momentami było to trochę irytujące, że bohater tak naiwnie we wszystko wierzył i dawał sobą pomiatać, bo ile można coś takiego znosić? Powieść jest wielowątkowa, jednak najważniejszy opisuje relacje między Myszkinem, Nastasją Filipowną, najpiękniejszą księżną w Petersburgu oraz Agłają Iwanowną. Kolejnym ważnym wątkiem jest też kwestia spadku, Myszkin jest spadkobiercą ogromnego majątku, ale z czasem okazuje się, że nie jedynym, co skutkuje różnymi problemami.Główny bohater jest ciekawą postacią, małomówny, nieśmiały oraz wrażliwy, ale również odważny i twardo trzymający się swoich poglądów, nie jest w stanie zrobić nic, co zostałoby uznane za złe, a nawet jest w stanie wybaczyć innym ich najgorsze winy i obdarzyć ich sympatią. To właśnie dlatego uznawany jest przez innych za idiotę. Wszystko, co dzieje się wokół Myszkina i co jest złe przez innych uznawane jest za jego winę, ale bohater pokazując swoją dojrzałość udowadnia, że negatywne opinie nie mają dla niego najmniejszego znaczenia. Idiota to kolejna pokaźna powieść Dostojewskiego, podczas której czytania trzeba się skupić żeby nie przegapić jakiegoś ważnego wątku, jej czytanie również zajmuje trochę więcej czasu niż inne lżejsze powieści. Po raz kolejny autor skupia się na naturze zła, a losy tragicznej miłości wykorzystuje do przedstawienia człowieka jako istotę kłamliwą, zawistną i słabą, która podatna jest na wpływ innych przez co jest w stanie zrobić wszystko.Powieści Dostojewskiego należą do tych, o których wcale nie jest łatwo napisać, ponieważ w głowie kłębi się zawsze wiele myśli, ale warto poświęcić każdą minutę jego powieściom, w których mam wrażenie, że jest mistrzem ukazywania tego, jak pokrętna może być ludzka dusza.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-24
źródło: http://www.empik.com/p1118789649,ksiazka-p

Dostojewski wielkim pisarzem był, a "Idiota" to dla mnie jego największa książka. Po "Zbrodni i karze" chorowałam przez miesiąc i śniło mi się, że zasiekłam dwie staruchy, a ze świata księcia Myszkina i Nastasji Filipowny nie chciało mi się w ogóle wychodzić. I za każdym razem, gdy do niego wracam, zadziwia mnie, jak ten F.D. znał się na ludzkiej duszy. Pisał o mężczyznach jak mężczyzna, o kobietach pisał jak kobieta, o starcach jak starzec, o podlotkach jak podlotek, a bezrękich jak bezręki. I to jak pisał! Czytanie go to uczta, a "Idiota" jest epopeją gęstą i imponującą, choć nie tak ciężką i opresyjną, jak jego inne książki. Raczej trudno od niej zwariować, choć można zwariować DLA niej. Kocham Dostojewskiego, mimo że podobno nie lubił Polaków (czasem trudno się dziwić :). Kocham go, bo wielkim pisarzem był. Jedno ostrzeżenie: tłumaczenie Jerzego Jędrzejewicza z lat 70. jest fantastyczne, niestety w najnowszym wydaniu wrócono do starszego (pierwszego) tłumaczenia Heleny Grotowskiej. Nie chodzi o to, że jest archaiczne. Moim zdaniem jest po prostu słabsze. Przyzwyczajona do starego przekładu, czytając nowe wydanie w tłumaczeniu pani Heleny, co chwila się "potykałam". Brakowało mi w języku melodii i rytmu, jakie miał przekład Jędrzejewicza. Nie wiem czy był wierniejszy, ale na pewno piękniejszy :)

Przeczytaj całą opinię
2017-03-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289527

Idiota

Historia, która toczy się w XIX wieku, w Rosji. Niby tak odległa, a jednak bliska, biorąc pod uwagę zdarzenia które dotknęły bohaterów.W powieści poznajemy głównego bohatera – Leona Mikołajewicza, ostatniego księcia z rodu Myszkinów. Książe ten powraca do Rosji z długoletniej kuracji zdrowotnej, która miała na celu pomóc mu w podreperowaniu jego zdrowia psychicznego. Książe zachodzi do Jana Teodorowicza z zamiarem spotkania z jego żoną, gdyż są sobie dalekimi krewnymi. Teodorowicz bardzo się dziwi na widok Leona, bo ten w środku srogiej zimy ubrany jest zaledwie z cienki płaszcz, a cały dobytek umieścił w malutkim tobołku. Widząc to wszystko daje Leonowi pracę i trochę pieniędzy na start, oraz zakwaterowanie. Już od pierwszych chwil pobytu u Teodorowicza Mikołajewicz jest świadkiem rozmowy o pewnej pięknej damie, której zdjęcie udaje mu się zobaczyć. Jest na nim Nastazja Filipowna, bardzo piękna, ale przy tym książę odnajduje w jej oczach niesamowity smutek. Od pierwszej chwili się w niej zakochuje. Następnie poznaje rodzinę Jana Teodorowicza, w tym także najpiękniejszą z jego córek – Agłaję, która również bardzo mu się podoba. Mogę jeszcze tylko powiedzieć (tak aby nie zdradzić Wam za wiele), że te dwie kobiety będą w życiu księcia częstymi gośćmi, a on biedny nie będzie za bardzo wiedział co z nimi począć.Kiedy poznajemy księcia, jest on jak najbardziej zdrowy na umyśle. Może jedyną jego wadą jest jego dobroduszność, oraz chęć pomocy wszystkim którzy tego potrzebują, kolejną zaletą jest niepotępianie przez niego nikogo, nawet choćby był naprawdę wielkim kłamcą czy złodziejem. Myślę, że gdyby nie te wszystkie zdarzenia i dziwne perypetie, które przydarzają się po drodze księciu, to miałby on naprawdę szansę na szczęśliwe i spokojne życie. A tak: miłość, która nie może się spełnić, pomoc wszystkim którzy mają go za idiotę, oraz naiwność, doprowadzają do zdarzeń których czytelnik nawet sobie nie wyobraża.Szczerze powiedziawszy, to do ostatniego rozdziału miałam nadzieję, że może jednak spełnią się wszystkie marzenia i pragnienia Myszkina, lecz koniec zaskoczył mnie, a z drugiej strony to gdzieś w głębi siebie chyba spodziewałam się jednak tego wszystkiego.To co mogę powiedzieć o książce, to na pewno to, że jest ona dziełem wszechczasów, które czytać będzie się zawsze miło i przyjemnie, z zaciekawieniem co stanie się w kolejnych rozdziałach. Poznajemy tutaj także zwyczaje w XIX- wiecznej Rosji, mentalność ludzką i sposoby bycia.Książkę czyta się naprawdę przesympatycznie, i choć zawiera 649 stron, to gwarantuję, że przy dobrym tempie skończycie ją w trzy – cztery dni.Nigdy nie uważałam też księcia Myszkina za idiotę – raczej za człowieka o gołębim sercu i naiwnym do granic możliwości, co zresztą było jego zgubą.Moja ocena: 10/10Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Przeczytaj całą opinię
2016-03-22
źródło: http://www.empik.com/p1118789649,ksiazka-p

''Nie zapominajmy, że przyczyny działań ludzkich są zazwyczaj o wiele bardziej złożone i różnorodne, niż my je sobie potem wyobrażamy i rzadko dadzą się ściślej określić.'' Cudo, chociaż odczucia miała podobne jak przy lekturze ''Stu lat samotności'' - momentami nie można było się oderwać, a momentami nie chciało się sięgać, ale kiedy już przebrnie się przez 650 stron, wraca uczucie nagrody. Ciekawie zarysowane postacie, ale nie to mnie najbardziej urzekło. 'Wyjaśnienie' Hipolita oraz wypowiedź narratora na temat 'zwyczajnych' bohaterów jak dla mnie były mistrzostwem.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289527

Idiota

Swoją przygodę z prozą Fiodora Dostojewskiego rozpoczęłam od ,,Zbrodni i kary", później przeczytałam ,,Biesy", a teraz przyszła pora na ,,Idiotę".Powieść rozpoczyna się na początku XIX wieku od przyjazdu ze Szwajcarii dwudziestokilkuletniego księcia Lwa Nikołajewicza Myszkina do Rosji, gdzie odnajduje on swoją krewną generałową Jepanczyn. Myszkin po latach spędzonych na kuracjach zdrowotnych w Szwajcarii wraca do ojczyzny tylko z małym węzełkiem, w którym mieści cały swój dobytek. Nie ma się gdzie podziać i swoje pierwsze kroki kieruje do rodziny Jepanczyn, gdyż Lizawieta Prokofiewna Jepanczyn pochodzi z książęcego rodu Myszkinów. Państwo Jepanczynowie mają trzy córki: Aleksandrę, Adelajdę i najmłodszą Agłaję, która zakochuje się w Lwie Myszkinie.Tytułowy ,,idiota" to Myszkin, z którego wszyscy wokół się śmieją, bo nie mogą uwierzyć, że człowiek może być niezwykle dobry, uczynny, wrażliwy, niewinny i kochać ludzi, choć go obrażają. Przyznam, że w trakcie czytania czasem miałam ochotę krzyknąć na niego, by się opamiętał i zareagował na drwiny. Nie zawsze warto być dobrym, gdyż wiele osób jest interesownych i próbuje wykorzystać innych do własnych celów. Postawa ludzi wokół Myszkina zmienia się, gdy rozchodzi się wieść o uzyskaniu przez niego spadku.Ciekawą postacią w powieści jest Nastazja Filipowna Baraszkowa, dama, najpiękniejsza księżna w Petersburgu, która jest utrzymanką Afansija Iwanowicza Tockiego, wdowca, który wychowywał ją po śmierci rodziców. Kiedy znudziła mu się jako kochanka postanowił wydać ją za mąż za mężczyznę, który zapłaci mu odpowiednio wysoką kwotę pieniędzy. W Nastazji zakochuje się książę Myszkin oraz Parfien Rogożyn, kupiec, którego Myszkin poznał w pociągu, gdy wracał do Petersburga. Kobieta nie potrafi zdecydować się z kim chce być, nie wie czego chce od życia. Jest postacią tragiczną, a jej charakter wypaczył Tocki. Nie ma w powieści miejsca na miłość romantyczną, nie ma pięknych wyznań o miłości, uczucia są ukryte gdzieś wewnątrz bohaterów. Jeden kocha z litości, drugi dla pieniędzy, trzeci namiętnie i szalenie, ale jednocześnie niszcząc ukochaną. Każda miłość jest inna...Powieść Fiodora Dostojewskiego to pokaźne dzieło i należy skupić się przy jego czytaniu, by nie umknęły liczne wątki. Bohaterów jest bardzo dużo i czasem można się pogubić w zależnościach pomiędzy nimi. Wiele scen ma charakter symboliczny i pełne ich zrozumienie możliwe jest po przeczytaniu całej powieści. Autor postać Myszkina wzorował na Chrystusie.Historia ,,Idioty" nie kończy się dobrze. Czy mogło być inaczej? Myszkin to uosobienie wielu szlachetnych ludzi, którzy wierzą, że poprzez swoją dobroć i niesioną pomoc innym mają czystą duszę i liczą na podobne traktowanie przez bliźnich. Świat jednak nie jest przyjazny dla wszystkich, dużo w nim obłudników, manipulatorów, sprzedawczyków gotowych zbrukać opinię innych ludzi, by tylko coś zyskać dla siebie.Uważam, że Fiodor Dostojewski jest mistrzem w prezentowaniu pokrętnej ludzkiej duszy i warto znać jego powieści. Z pewnością sięgnę po kolejne:) http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

Przeczytaj całą opinię
2016-03-07
źródło: http://www.empik.com/p1118789649,ksiazka-p

Takich idiotów jak książę Myszkin mogłoby być więcej. Zachowuje się jak dobrze wychowany człowiek widzący więcej od innych a jednocześnie nie wywyższający się z tego powodu. Nie dba zbytnio o pieniądze i czyta z ludzkich dusz. Postępuje zgodnie z wyższymi wartościami, choć w niektórych poglądach ujawnia się jego rozgorączkowana sfera myślenia i niełatwe poglądy.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/289527

GENIUSZ IDIOTY

Dzieła Dostojewskiego to utwory z najwyższej półki. Prawdziwie wysmakowane perełki literackie dla tych, którzy w czytaniu nie szykują tylko prostej rozrywki, a chcą się nim zachwycić i kontemplować to, z czym obcowali. Wydawnictwo MG sukcesywnie przypomina nam arcydzieła rosyjskiego mistrza pióra w nowej wersji i teraz nadszedł wreszcie czas na „Idiotę”, na wskroś przejmującą historię człowieka, który chciał być jak Chrystus.Owym człowiekiem jest oczywiście Lew Myszkin. Książę, ale książę bez majątku, bez pieniędzy, bez dóbr materialnych. Taki stan rzeczy jest jego codziennością jednak tylko do czasu. Kiedy mamy okazję go poznać, Myszkin przybywa właśnie Rosji by wejść w posiadanie dużego majątku. Jego cele życiowe są proste – chce naśladować Chrystusa swoim zachowaniem i czynami. Chce być dobry, chce być piękny. Nie pasuje do swoich jakże brudnych czasów. Wiek XIX to nie miejsce dla niego. Jest po dziecięcemu naiwny, dobrotliwy, nie brak mu także szczerej pokory. Ludzie określają go wprost mianem idioty. Jak na kogoś takiego wpłynie zmiana statusu majątkowego i wpływ ludzi pełnych zła i zawiści? I kogo wybierze Myszkin, rozdarty między uczuciem do pięknej, acz nieszczęśliwej Nastazji Filipownej, uwikłanej w skomplikowane relacje, a równie pięknej, a na dodatek zakochanej w nim, młodej Agłai Iwanownej?Czy jakikolwiek człowiek może być naprawdę dobry? Doskonały? Ideał człowieczeństwa? Czy taka idea ma szansę zaistnieć w trudnych czasach, kiedy panuje brud i zło? Z takich pytań wyrosła powieść Dostojewskiego, zabierająca nas nie tyle w podróż w głąb najlepszych ludzkich cech i zachowań, ile – tradycyjnie już u Fiodora – w samo serce mroku kryjącego się w nas samych. Mroku najgorszych cech i najgorszych instynktów. Mroku, gdzie nawet tak piękne i dobre uczucie, jak miłość, może zostać obrócona przeciwko ludziom, których dotyczy i zakończyć się tragedią.Wielkie tematy, wielkie przemyślenia i wielka głębia otrzymały także i wielka oprawę słowną. Pióro Dostojewskiego jest iście magiczne. W jego powieściach więcej dzieje się w statecznych momentach bez żadnej akcji, niż w najbardziej dynamicznych książkach współczesnych pisarzy. Ta dziwna siła, przejmująca prawda o człowieku i magnetyzm jego pisarstwa składają się na nigdy nieprzemijające utwory, którymi wciąż na nowo zachwycają się – i zachwycać będą – kolejne pokolenia. W tym wypadku słowo „Polecam” brzmi jakoś nie właściwie. Brak mu należytej siły, brak tej wielkości, na jaką zasługują ta powieść i te powieści. Ale nie jestem Dostojewskim, on potrafiłby to ująć lepiej, powiem więc po prostu to co czuję i w sposób, w jaki powiedzieć to umiem: polecam z całego serca.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-29
źródło: http://www.empik.com/p1118789649,ksiazka-p
z 23