Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak

Rozmowa z Ewą Berbeką. Opowieść żony himalaisty

Wydanie
Prószyński Media, Warszawa, .
Liczba stron
320
Wymiary
15,0 × 21,5 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788380692428
Waga
0,57 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Opowieść żony himalaisty.W marcu 2013 roku świat przeżywał wielki sukces czterech polskich himalaistów – pierwsze zimowe wejście na Broad Peak. Chwilę później cała Polska zamarła. Dwóch wspinaczy rozpoczęło dramatyczną walkę o życie, a kiedy ją przegrali, rozgorzała narodowa dyskusja o etyce himalaizmu i partnerstwie w górach. Dysputy i oskarżenia ciągnęły się tygodniami, tymczasem w Zakopanem, z dala od zgiełku, została pogrążona w rozpaczy rodzina Maćka Berbeki – jego żona Ewa i czterech synów. Od ponad trzydziestu lat ich wspólnego życia Ewa bała się właśnie tego momentu. Choć byli jedną z nielicznych par w świecie alpinistów, których góry nie rozdzieliły, ostatecznie to one zabrały najważniejszą osobę w jej życiu. A mimo to syn Maćka, Franek, żegnając Ojca, powiedział w imieniu całej rodziny: „Chciałbym podziękować Bogu za góry, które ukształtowały naszego Tatę i towarzyszyły mojej rodzinie od bardzo dawna. I wciąż będą towarzyszyć”.Ta książka to opowieść o miłości, pasji i akceptacji… aż po grób.Więcej niż wszystkich alpinistów świata podziwiam ich żony.Wanda RutkiewiczBeata Sabała-Zielińska, urodzona w 1968 roku w Nowym Targu, dziennikarka radiowa. Jako rodowita góralka przez dekadę opowiadała słuchaczom Radia ZET o problemach i ciekawostkach z Podhala i okolic, nadając swoim relacjom niepowtarzalny zadziorny charakter. Jest autorką swoistego dziennikarskiego pamiętnika pt. „Radio-aktywna Sabała, czyli jak zostałam głosem z Zakopanego”, a także współautorką (z Pauliną Młynarską) książek „Zakopane odkopane – lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska” i „Zakopane – nie ma przebacz!”, które są oryginalnymi przewodnikami po stolicy Tatr. Obecnie pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim. Prowadzi zajęcia dydaktyczne w Instytucie Dziennikarstwa, a w studenckiej rozgłośni UJOT FM szlifuje nowe radiowe talenty.Ewa Dyakowska-Berbeka, urodzona w 1957 roku w Bielsku Białej, malarka, graficzka, scenograf. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Malarstwa i Grafiki. Dyplom uzyskała w pracowni prof. Jerzego Krechowicza, w 1982 roku. Tworzy wspaniałe kolaże głównie o tematyce górskiej. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego oraz w licznych kolekcjach prywatnych na całym świecie. Jest autorką i współautorką wielu wystaw organizowanych w kraju i za granicą. Wraz z mężem Maciejem Berbeką tworzyła projekty graficzne i aranżacje wystaw związanych z tradycjami Zakopanego. Od 1985 r. pracuje w Teatrze im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem jako grafik i scenograf.

Opinie czytelników

(3.89)
134 ocen, w tym
28 opinii
5
19
4
8
3
0
2
0
1
1
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

. .Wywiad z Ewą Berbeką to książka dla tych, którzy pragną dowiedzieć się o życiu z i bez himalaisty. Z książki można dowiedzieć się, że była bardzo wyrozumiałą żoną. Niewiele pytała, bo jak sama zaznacza,wiedziała na co się pisze wiążąc się z himalaistą. Czytając, byłam dla niej pelna podziwu i współczucia. Wychowywanie czwórki synów, przy mężu który znikał na kilkumiesieczne wyprawy, musiało być bardzo trudne i obciążające. Nie wysuwa oskarżeń przeciwko tragicznej wyprawie. Zdradza jedynie wspomnienie złych przeczuć związanych z wyprawą na Broad Peak. Odpowiada tyle ile chce, powodując,że się dowiedzieć więcej i więcej. Polecam

Przeczytaj całą opinię
2017-03-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293547

Hagiografia

Tak można podsumować tę pozycję. W wielu książkach o tematyce górskiej przewija się Maciej Berbeka. Różnie się przewija. Często niekrystalicznie, jak u Lwowa. Tutaj mamy spiżowy obraz pana Berbeki, bez najmniejszej ryski. I wszystko wyjaśnione, że tamte zarzuty, to nie tak, że tutaj to dbał o siusiu na każdej wyprawie, a tam wcale nie zostawił klienta, a w ogóle to się obraził na wszystkich za wszystko. Na góry, na kolegów, na Himalaje, no na wszystko. Bo wszyscy byli nie w porządku, niedobrzy, niegrzeczni, a on jeden wspaniały. Tylko niezrozumiały. I wcale nie miał żadnych porachunków z górą, po prostu tak, nawet nie dla sportu, tylko tak po prostu, pojechał na ten Broad Peak, choć nikogo nie znał na wyprawie, choć od lat był obrażony na Himalaje i PZA, ale to nie pojechał tam coś udowadniać. Oh, really?! Autorka książki bez zarzutu - doskonale opisała, spisała, przedstawiła. A każdy zobaczy tu co chce. Między wierszami jest tego naprawdę sporo. Pani Ewa mówi, że nie rozumie dzisiejszych kobiet, co to mają 2 dzieci i jęczą, że potrzebują czasu dla siebie, a nie tylko poświęcać się dzieciom i wspierać z zaciśniętymi zębami pasje mężów. Cóż, myślę że dzisiejsze kobiety zupełnie nie rozumieją Pani Ewy. Różnica pokoleń. Dla mojego pokolenia warto przeczytać, jako ciekawostkę, jak to drzewiej bywało.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-07
źródło: http://www.empik.com/p1118785926,ksiazka-p

Co do fabuły: niezwykle ciekawa historia rodziny państwa Berbeków, zawiera mieszankę miłości, przygody, świadomego i wspólnego oddania i poświęcenia oraz wiele bardzo plastycznych opisów Himalajów i Karakorum. Co do książki: znakomicie napisana, lekko i obrazowo, a mimo tego mocne i ważne akcenty również wychwytuje się bez większego trudu. Czytelnik ulega czarowi historii rodziny pani Ewy i pana Maćka opowiedzianej w hipnotyzujący sposób, do tego stopnia że na prawdę trudno przerywać jej czytanie. Chciałbym nadmienić, że warto już czytając, lub jeszcze przed rozpoczęciem lektury, sięgnąć do historii polskiego himalaizmu, zerknąć w Internecie na historię zdobyczy himalaistów oraz polskich Lodowych Wojowników. Warto również obejrzeć kilka pozycji na YouTube z wypraw, niestety dość często kończących się odejściem. Wówczas dużo łatwiej zrozumieć opisy i to co można odczuwać będąc tam, jakie ma się lęki a co zapiera dech w piersiach z zachwytu.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293547

Życie w chmurach.

recenzja pochodzi z bloga bibliotekapodmarcepanem.blogspot.comMarzec 2013 roku. Media w Polsce podają szczęśliwą wiadomość- Broad Peak zdobyty zimą i to przez czwórkę polaków : Macieja Berbekę, zwanego ojcem polskiego himalaizmu, Adama Bieleckiego, Tomasza Kowalskiego i Artura Małka. Niestety, radość nie trwa długo. Niedługo po radosnych nowinach świat obiega wiadomość że dwójka zdobywców została uznana za zaginionych, a potem za zmarłych. Byli to Berbeka i Kowalski. Mężczyźni zostali na Broad Peak na zawsze.Na takie tragedie patrzy się inaczej. To straszne, bo przecież osiągnęli już tak wiele. Zdobyli Broad Peak, ale nie dali rady zejść, chociaż wydaje się to takie proste. Byli to Polacy, więc jesteśmy przygnębieni, smutni. Ci ludzie, który zostali tam na górze, mają bliskich, których na nich czekają. Rodziców, żonę, dzieci, którzy z utęsknieniem oczekiwali na wiadomość od wspinaczy, że zeszli do obozu trzeciego. Chcieli, aby już do nich wrócili. Żeby ten obezwładniający strach, minął. Aby ich najbliżsi byli bezpieczni. I byli z nimi.Ewa Dyakowska-Berbeka wiedziała, jak sama wspomina, że Berbeka i jego towarzyszę bezpieczni będą dopiero, gdy zejdą do obozu trzeciego i zazwyczaj dopiero wtedy szef ekipy podawał informacje o zdobyciu góry. Jeżeli wszyscy byli już bezpiecznie. Bo chociaż droga w dół wydaje się zgoła łatwiejsza, to wcale taka nie jest. Zwłaszcza zimą, kiedy to góry są najbardziej niebezpieczne i najbardziej zdradliwe. Każdy najmniejszy krok musi być przemyślany, inaczej będzie on naszym ostatnim.Jak wysoko sięga miłość. Życie po Broad Peak to historia o miłości, która połączyła dwójkę tak odmiennych ludzi – Ewę i Macieja. Autorka wraz z Ewą przeprowadza nas przez całe swoje życie, opowiada o pierwszych wakacjach, o swoich rodzicach. Poznajemy słynnego himalaistę jej oczami. Dostrzegamy w nim ojca, męża, przyjaciela. Człowieka, który nadal miał plany, marzenia i cele. Po powrocie miał już zaplanowane prace, chciał spędzić czas z dziećmi i z wnukiem. Mieli pojechać na wakacje. Miał zabrać najmłodszego syna, Jaśka, w góry, bo on jako jedyny nie wyjechał z ojcem. Był jeszcze za młody. Niestety, Broad Peak odebrał im tę szansę.recenzja pochodzi z bloga bibliotekapodmarcepanem.blogspot.comNie spodziewałam się że ta historia aż tak mnie wciągnie. Przez półtora dnia zagłębiałam się w życie Ewy, Macieja i ich rodziny, poznając ich, przeżywając wraz z nimi te wszystkie dobre i złe chwile i tą tragiczną noc, kiedy Ewa czekała na wiadomości. Wciąż miała nadzieję że Maciej zejdzie cało do bazy. Rozpacz, jaka na nią spadła po usłyszeniu tych kilku słów była niedopisania – można ją było poczuć już w trakcie czytania. Autorka Beata Sabała-Zielińska w sposób umiejętny spisała i przekazała wszystkie uczucia Ewy. Począwszy od pierwszego spotkania przyszłego małżeństwa Berbeków, przez całe uch życie, tragedię i pamiętną wędrówkę synów i Ewy pod Broad Peak, aby pożegnać Maćka. Berbekowie tworzyli wspaniałą rodzinę, chociaż i tam nie obyło się bez zwad. Podczas czytania czuć tęsknotę Ewy, jej cierpienie po stracie męża. Utraciła ona swoją drugą połowę. I ma nadzieję ze spotkają się w niebie.Pani Ewa Dyakowska ukończyła Państwową Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Malarstwa i Grafiki. Tworzy ona głównie wspaniałe kolarze i jak ona sama mówi są one związane z Maćkiem. Można je oglądać w Muzeum Tatrzańskim. Od roku 1985 roku pracuje w Teatrze imienia Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem jako grafik i scenograf. Beata Sabała-Zielińska jest dziennikarką radiową. Jest rodowitą góralką. Jest autorką oryginalnych przewodników po stolicy Tatr, a obecnie pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim.Nie spodziewałam się po tej książce wiele. Bałam się że będzie jej wiele brakować. Że będą to suche fakty, bez cienia emocji. Ale rozmowa jaką pani Beata Sabała-Zielińska przeprowadziła z Ewę Dyakowską-Berbeką była idealnym materiałem na genialną książkę. I od tej pory zachęcać będę po sięgnięcia po nią wszystkich. Dzięki autorce mogłam spojrzeć na tę tragedię oczami zrozpaczonej rodziny. I starać się zrozumieć ich rozpacz.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-25
źródło: http://www.empik.com/p1118785926,ksiazka-p

Skończyłam czytać o godzinie 01:30, z nadmiaru emocji przepłakując już kilkadziesiąt ostatnich stron. Już wtedy chciałam siadać do komputera i pisać opinię, na gorąco, z mocno bijącym sercem, ale rozsądek wygrał nad uczuciem- jakże jutro wstać? I tak strasznie dziś boli mnie głowa... Śniły mi się wędrówki po górach i pakistańskie tańce ludowe na tle pasma Karakorum i wyłaniających się za niego szczytów ośmiotysięczników. Szaleństwo! W ogóle książka towarzyszyła mi ciągle, cały czas była w moich myślach od ostatnich kilku dni, kiedy zaczęłam zapoznawać się z tą historią. Jest tutaj wszystko; wielka miłość, której aż chce się zazdrościć, przekraczająca granice śmierci, poświęcenie i ogromna wyrozumiałość dla pasji, która definiuje człowieka, są mechanizmy obronne, które pozwalają trwać i nie zwariować, jest humor i ciekawość, są problemy, codzienność, proza życia. Ewa i Maciej zapraszają nas do swojego zakopiańskiego domu i nad aromatyczną herbatką oglądamy ich życie, nie czując się wcale nieproszonymi gośćmi. Od Ewy mogę się jako kobieta bardzo wiele nauczyć, jej spokój wybitnie mi imponuje. Maciej, mężczyzna idealny w swojej ludzkiej zwyczajności- dobry ojciec, opiekuńczy przewodnik, wierny, odpowiedzialny przyjaciel. Oboje o artystycznej duszy, tak podobni i tak różni. I góry, o których Ewa opowiada, a Beata Sabała- Zielińska pisze tak plastycznie, że aż chciałoby się tam dotrzeć i zobaczyć je na własne oczy. Pięknie jest wyjaśniona ta pasja i uzależnienie, i w słowach Macieja i Ewy: "Rodzina jest dla mnie najważniejsza. Dlaczego więc ryzykuję stratę wszystkiego? Każdy chce zajrzeć na drugą stronę lustra. Zajrzeć i wrócić. Nikt nie myśli, żeby zostać. Bardzo chce się uniknąć ryzyka. Ale nie iść nie można. (...) Po co tam idziemy? Mnie odpowiada najbardziej trywialne: "bo góry są". Bywa tak, że nie potrafię wysiedzieć w domu, nosi mnie. Jest jakiś głód, chęć sprawdzenia, przeżycia. Na wysokości człowiek czuje się jakoś inaczej, nawet fizycznie. To dziwny stan. Wracając z Himalajów, czuję się odmieniony. Mam znów siłę, by coś robić. Życie składa się ze zbyt wielu szczegółów, kłopotów, zmagań z banałem. Trzeba odetchnąć, żeby przeszkody wydały się nieistotne, choć na chwilę. Trzeba czasem spojrzeć z góry na to, co zdarza się w dolinach naszej codzienności. Człowiek traci do tego dystans. Góry go przywracają". "Wychodząc w góry, człowiek wkracza w inny świat. Znacznie spokojniejszy, z uśmiechniętymi, niezwykle serdecznymi ludźmi. I właśnie wędrując wśród nich, zmagając się ze sobą, z własnymi słabościami, wszystko nagle zrozumiałam. Pojęłam co tak bardzo przyciąga tam ludzi i co sprawia, że ciągle chcą tam wracać. Lepsza strona ludzkiej duszy! W Himalajach obcujemy z najlepszą stroną ludzkiej duszy! To jest ta tajemnica. Tam jest harmonia i dystans do świata. Oaza spokoju. To miejsce, w którym mamy szansę odnaleźć siebie, a poszukiwanie siebie, to najbardziej ekscytująca wyprawa. Ekspedycja, którą nie można się znudzić. Dlatego chce się tam wracać i wracać, za każdym razem bowiem odkrywa się w sobie coś nowego. I to jest niezwykle." "Gdybym teraz, w tej minucie mogła tam ruszyć, nie wahałabym się ani chwili. Powiem więcej, nikt nie powinien się wahać. Każdy powinien tam jechać, w przeciwnym razie będzie uboższym człowiekiem. Straci coś nieuchwytnego, ale bardzo wyrazistego zarazem. Coś, co wydaje się istotą życia. W tym marszu pod górę, mijaniu na szlaku karawan i ludzi jest coś symbolicznego. W tej znojnej wędrówce noga za nogą, w tym skupianiu się gdzie postawić stopę, oglądaniu się za siebie, by sprawdzić, jak daleko zaszliśmy, przy jednoczesnym patrzeniu przed siebie, na cel, który chcemy osiągnąć- w tym jest cała prawda o życiu". Jak wspominałam epilog książki jest niezmiernie wzruszający. Ewa Berbeka wraz z synami, prowadzona przez pakistańskiego przewodnika Kamira, który jak sam mówi wszystkiego o górach nauczył się od Berbeki i uważał go za swojego przyjaciela, rusza pod Broad Peak, by pożegnać się z mężem. Jej przemyślenia, świat który obserwuje, poruszają do głębi. Jej spokój, jej oddanie, ten wewnętrzny nakaz i imperatyw dojścia do celu imponują mi niezmiernie. Tak samo, jak jej postawa wobec tragedii, zachowanie podczas spotkania z Bieleckim, Małkiem i Wielickim już po ich powrocie z Himalajów, gdy Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski zostali na górze i nigdy już z niej nie zeszli. Brak oskarżeń, opanowanie, klasa. Niesamowita kobieta! Byli siebie godni, bo on, Maciej też nie zostawił chłopca, którego znał bardzo krótko i co do którego wiedział, że potrzebuje opieki. Gdy Tomasz podczas schodzenia ze szczytu stracił siły, zostawił go dopiero, gdy uznał, że ten nie ma szans, by zejść i przeżyć. Potwierdzają to choćby opowieści kucharza z bazy pod Broad Peak. Nie tak jak Małek i Bielecki, gnający do bazy, by ratować własne życie- odpowiedzialny Berbeka nie potrafił zostawić człowieka w potrzebie. Jak prawdziwy ratownik czuwał nad nim aż do śmierci. Góra upomniała się jednak o niego, czekała 25 lat, by wziąć go w swoje objęcia, by dopełniło się przeznaczenie. 25 lat darowanych mu lat Maciej Berbeka spożytkował na piękne życie. Zginął, tak jak Kukuczka, na górze, z którą miał zadawnione porachunki. Może to właśnie było to, co kazało mu tam wrócić. Książka, pomimo wielkiej tragedii, jaką dla rodziny Berbeków była śmierć ojca, kończy się pozytywnym akcentem. Nie wszystek umarł- takie motto zdaje się wypływać spomiędzy jej kart. Zwyciężył moralnie, pokazał swoje człowieczeństwo. Zostawił mądrą żonę, która z ogromnym trudem żyje dalej, czekając z nadzieją na ponowne spotkanie i synów, którzy prawdopodobnie będą kontynuowali jego dzieło. Dla takich mądrych książek jak ta warto żyć i warto iść swoją, niełatwą drogą, często pod prąd. Z wielkim wzruszeniem polecam ją wszystkim.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293547

Broad Peak

Kilka dni temu miała miejsce trzecia rocznica tragicznych wydarzeń na Broad Peak (jednym z ośmiotysięczników położonych na granicy Chin i Pakistanu). Po początkowej euforii, jaką wywołało zimowe zdobycie tego szczytu, Polaków zmroziła informacja, że dwóch z himalaistów nie pojawiło się w obozie… Jak się później okazało Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka zginęli. Książka Beaty Sabały-Zielińskiej to zapis rozmów z żoną Macieja Berbeki – Ewą Dyakowską-Berbeką. Jak wysoko może sięgać miłość? W tym przypadku ponad 8000 metrów nad poziom morza…Beata Sabała-Zielińska to znana dziennikarka radiowa. Sama niejednokrotnie słuchałam jej relacji z tego, co dzieje się w Zakopanem i jego okolicach. Jest też autorką książek. Kilka napisała wspólnie z Pauliną Młynarską (m. in. Zakopane – nie ma przebacz). Obecnie pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim. W rozmowach z Ewą Dyakowską-Berbeką stara się pokazać kobietę, która pokochała himalaistę i góry. Kobietę, która mądrze i pięknie opowiada o swoim mężu, jego pasji i ostatnim pożegnaniu z ukochanym, jakie miało miejsce w 2015 r. podczas rodzinnej wyprawy na Broad Peak.Ewa Dyakowska-Berbeka to ceniona graficzka i scenografka. Jej kolaże zachwycają (kilka z prac pokazanych jest na fotografiach na końcu książki). Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku, a obecnie związana jest z Teatrem im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem. Jednak w tej książce poznajemy ją przede wszystkim jako żonę himalaisty. Kobietę o niebywałym charakterze, cierpliwości, wyrozumiałą i kochającą.Książka mnie urzekła od samego początku. Już od pierwszych zdań wprowadzenia bardzo spodobał mi się styl Beaty Sabały-Zielińskiej, miejscami autoironiczny, co wywoływało tylko szeroki uśmiech na twarzy. Również jej późniejsze wyjaśnienia i komentarze uzupełniają doskonale wypowiedzi jej rozmówczyni.A potem stało się coś magicznego – rozpoczęła się opowieść Ewy Dyakowskiej-Berbeki, w której zatopiłam się bez reszty. Dlaczego? Może dlatego, że jest to opowieść o prawdziwej miłości. A raczej o dwóch miłościach – Ewy i Macieja Berbeków oraz miłości do gór. Ta ostatnia wyraźnie naznaczyła życie rodziny Macieja. Jego ojciec zginął w górach, a mimo to on i jego brat Jacek zostali himalaistami. Również synów Macieja „ciągnie” w góry...http://www.czytajac.pl/2016/03/beata-sabala-zielinska-wysoko-siega-milosc/

Przeczytaj całą opinię
2016-04-19
źródło: http://www.empik.com/p1118785926,ksiazka-p

Poruszająca, kobieca, wartościowa i zaskakująco pozytywna. Wielki szacunek dla Pani Ewy i jej najbliższych...

Przeczytaj całą opinię
2017-02-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293547

Miłość nigdy nie umiera

Podejrzewam, że większość z was zna historię Macieja Berbeki, który stracił życie na Broad Peak. Na zawsze pozostał w miejscu, które kochał…Jak wysoko sięga miłość to książka, która opowiada o życiu Państwa Berbeków, ich życiu, wyprawach Macieja, uczuciach, jakie towarzyszyły rodzinie w chwilach, kiedy wyjeżdżał zdobywać kolejne szczyty oraz o tym, jak radzą sobie ze stratą.Beata Sabała-Zielińska w świetny sposób opisuje atmosferę, jaka panuje z zakopiańskim domu Berbeków. Czytając o rozterkach jakie towarzyszyły autorce i Ewie Berbece podczas wybierania herbaty czułam się, jakbym siedziała tam razem z nimi i zastanawiała się, którą mieszankę wybrać. Mam wrażenie, jakby ta książka napisała się sama. Wpadłam w nią po uszy i czytałam bez wytchnienia.Mówi się, że za sukcesem każdego mężczyzny stoi jego kobieta. Nie mam żadnych wątpliwości, że Maciej Berbeka otrzymywał od swojej żony nieograniczoną ilość wsparcia, która z pewnością pomogła mu w wielu trudnych sytuacjach.Z rozmowy Beaty Sabały-Zielińskiej z Ewą Berbeką wyłania się historia o ogromnej miłości, wsparciu, kompromisach, o których często dzisiaj zapominamy. Książka pozwala również trochę inaczej spojrzeć na alpinistów i ich pasję. To, mimo okoliczności w jakich powstała, piękna opowieść o wierności, miłości, radzeniu sobie ze stratą i sile, jaka tkwi w rodzinie.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-06
źródło: http://www.empik.com/p1118785926,ksiazka-p

Wypada napisać tylko: Jak dobrze że los tych dwóch pań(Barbeki i Sabały-Zielińskiej) gdzieś tam się połączył i stworzyły świetną książkę. Bardzo duże wrażenie wywarła na mnie książka. Biorąc w dłoń ,,Jak wysoko sięga miłość" pomyślałem hmm kolejna biografia, typowa biografia oparta na wspomnieniach żony a tu bardzo duża niespodzianka. Książka łączy bardzo wiele faktów z życia zarówno Macieja, jego żony jak i dzieci. Momentami bardzo zabawna, momentami bardzo smutna, wielokrotnie miałem wrażenie że czytam jakiś instruktaż przygotowania do wyjścia w Himalaje! Najważniejszy jednak wątek książki: miłość, zrozumienie, oddanie, wsparcie, tęsknota tymi słowami można opisać małżeństwo Barbeków, a kto chce zgłębić sens tych słów zapraszam do czytania. I po książce pomimo okropnego opisu, złapałem bakcyla wyprawy na Kilimandżaro, bo w życiu pozostało mi już tylko spełniać marzenia!

Przeczytaj całą opinię
2016-07-31
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/293547

warte polecenia

Jak kazda ksiazka Pani Beaty Zielińskiej-Sabały.A poza tym (a moze w tym wypadku przede wszystkim)to opowieść o wielkim człowieku,wspaniałym himalaiście i pięknej miłości.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-04
źródło: http://www.empik.com/p1118785926,ksiazka-p
z 3