Kokaina

Wydanie
MD, Warszawa, .
Liczba stron
96
Wymiary
15,0 × 21,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
8392246969
Waga
0,14 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Książka wprowadza czytelnika w brutalny świat nałogu - świat rządzący się swoimi prawami, gdzie ciało staje się towarem, za który można kupić upragnioną działkę - świat pozbawiony miłości i zrozumienia.

Opinie czytelników

(3.21)
1596 ocen, w tym
91 opinii
5
21
4
25
3
25
2
18
1
2
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Po "przeczytaniu" a dokładniej po przebrnięciu kilkudziesięciu stron "Pamiętnik Narkomanki" po prostu ją porzuciłem z wielu powodów. Myślałem, że z tą książką będzie inaczej, sporo osób mi ją polecało słowami "to co się tam dzieje to kosmos" itp. to pomyślałem, że jednak się za nią zabiorę. Niestety od samego początku nie przypadła mi do gustu, czytając tę książkę czekałem na jakieś "wow" a tu nic, nudna strasznie, jedyne ciekawe co w niej było to wzory chemiczne i nic poza tym. Także osobiście nie polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Po książkę sięgnąłem od niechcenia w bibliotece. Akurat nie miałem co robić, była krótka, zacząłem czytać. Straszny bełkot. Z treści wywnioskowałem, że autorka pisała go będąc pod wpływem narkotyków, toteż ciekawy byłem co z tej losowej zbieraniny zdań w końcu wyniknie. Okazało się bowiem, że nic. Książka nie ma żadnej fabuły i całą jej treść można sprowadzić do kilku słów - bełkot ćpunki, która sama zbytnio nie wie co pisze. Dopiero po lekturze dowiedziałem się z Wikipedii, że nie są to przeżycia Pani Barbary, choć umieściła siebie jako pierwszoosobowego narratora i główną bohaterkę, a zbiór przeżyć i wrażeń jej pacjentów. Tym bardziej nie przemawia do mnie zarówno treść jak i forma książki, choć rozumiem cały ten zabieg i czemu miał służyć. Parafrazując tekst pewnego rapera: Rutkowski nie przejmie sprawy, bowiem książka mnie nie porwała.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Po sukcesie Pamiętnika narkomanki ta pozycja wydaje się być marnym streszczeniem. Opisy, choć w dalszym ciągu pobudzające wyobraźnię nie robią już na czytelniku takiego wrażenia. Niestety, ale mam wrażenie, że autorka "zachłysnęła" się sukcesem swojej pierwszej książki i na siłę próbowała napisać kolejne....

Przeczytaj całą opinię
2017-02-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

http://bojalubiekaweiksiazki.blogspot.com/2017/01/kokaina-barbara-rosiek.html

Przeczytaj całą opinię
2017-01-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Cóż, wiem,że po kolejną książkę autorstwa Rosiek NIE sięgnę... Po " pamiętniku narkomanki",który również arcydziełem nie jest stwierdziłam " Co mi tam, spróbuję"- zawiodłam się. Powieść zapewne przyciąga kontrowersyjnym tematem, na faktach itd. Tak naprawdę nie ma w niej nic o czym jeszcze nie słyszeliśmy. W " pamiętniku narkomanki" Rosiek wykazywała chociaż odrobinę chęci do walki z uzależnieniem, próbowała. Tu poddała się na wstępie. Każdą z tych 90 paru stron można podsumować " umieram. O, uratowali mnie. Jeszcze śmierć się zlitowała. A może jednak...". Już nie wspomnę o dziwacznych porównaniach,które miały zapewne nadać powieści poetyckiego charakteru, ale w większości były śmieszne: np. porównanie penisa do węża... Myślałam,że przebrnę przez tę krótką lekturę jak burza, tymczasem męczyłam się kilka dni. Temat trudny i warto o tym czytać. Ale jest mnóstwo o wiele bardziej ambitnych i wartych polecenia książek o narkomanii, również na faktach, chociażby " milion małych kawałków"... Tej pozycji nie polecam. https://www.siepomaga.pl/ewa-pudzianowska

Przeczytaj całą opinię
2016-12-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Bardzo dobrze czytało mi się Pamiętnik Narkomanki, często do niego wracam, aby przypomnieć sobie dokładnie treść, był dla mnie zrozumiały, nawet potrafiłam się wczuć. Niestety Kokaina mnie przerosła, autorka w formie wspomnieniowej dokonuje genezy swojego spotkania z kokainą. Przyczyny: brak miłości w domu rodzinnym, alkoholizm ojca, bierność matki. Autorka była w stanie zrobić wszystko za jedną działkę, a potem schizofrenia i próby samobójcze. Dla mnie osobiście przerosła mnie forma tej książki, specyficzny "strumień świadomości" niezbyt do mnie trafia, choć bardzo dobrze oddaje stan narratorki. Jej skrajne psychiczne i fizyczne wyczerpanie. Jednak męczące jest czytanie "złotych myśli" poprzeplatanych bredzeniem deliryka. Książkę tę warto przeczytać dla kilku prawd, które Rosiek w niej przekazuje. Może to truizmy, ale lektura "Kokainy" pozwala je przyswoić. Okazuje się, że każdy może zostać swoim niewolnikiem i na wieczność stracić miłość, dom, przyjaciół i tak jak ona czekać tylko na koniec ziemskiej egzystencji.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Przyznam od razu, że spodziewałam się czegoś innego, zbliżonego do "Pamiętnika narkomanki", tym bardziej, że właśnie ze względu na sukces "Pamiętnika...", długo nie chciano wydać "Kokainy". Powodem jakoby był fakt, że "Kokaina" łamie porządek "happy endu" w "Pamiętniku narkomanki". Jednak wystarczyłoby przeczytać kilka słów n.t.Autorki, porównać daty, i już wiedzielibyśmy, że "Kokaina" jest literacką fikcją, w przeciwieństwie do "Pamiętnika narkomanki". Narracja w osobie pierwszej liczby pojedynczej i nazwanie bohaterki Basią to częsty zabieg w prozie B.Rosiek- tymczasem historie, które opisała w swoich książkach, są często historiami pacjentów, z którymi zetknęła się, pracując już jako psycholog kliniczny. Sama książka jest połączeniem studium uzależnienia od kokainy z surrealistycznymi obrazami oglądanymi oczami narratorki- ćpunki, a później także małoletniej prostytutki oddawającej się za towar. Ciężko polubić tę postać, cóż, ciężko nawet jest jej współczuć, gdy nazywa Śmierć swoją najbliższą przyjaciółką i gna ku samozagładzie. Zdziwiło mnie, że bohaterkę tak mało obeszło odejście matki- "odeszła czy wyjechała"- tyle w temacie. Grunt, że przysyłała pieniądze za które można było kupić narkotyk. Degradacja psychiczna tej młodej kobiety jest tutaj doprawdy ogromnie szybka, dla mnie samej- nieco naciągane wydają się pewne fakty. Ale w końcu sytuację przedstawia nam kokainistka, więc trzeba wziąć poprawkę. Czy książka mi się podobała? Ciężkie pytanie. W pierwszej części Basia przedstawia się Czytelnikowi jako narkomanka, ale pięknie pisze, ma nieprzeciętny umysł, niektóre fragmenty jej surrealistycznych wizji dodałam w formie cytatów- dobór słów sprawił, że były ucztą dla zmysłów. Później jednak pogrążamy się w coraz większych majakach, teoriach spiskowych, nawet tej brudnej prozy życia, jaką jest w tym wypadku prostytucja, zabrakło. Cała fabuła jest jakby zawieszona gdzieś w próżni- brak faktów, konkretnych ludzi, tylko opisy stanów (nie)świadomości. Być może słusznie w bibliotece stała na półce z literaturą medyczną, a nie beletrystyką...

Przeczytaj całą opinię
2016-08-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Jak dla mnie bełkot naćpanej Pani Rosiek. Brak całości, nie wiadomo o co chodzi, to jakiś zlepek "złotych myślisz" i wspomnień

Przeczytaj całą opinię
2016-07-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Bardzo mocna książka.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613

Książka znanej z "Pamiętnika narkomanki" Barbary Rosiek, nie jest opowieścią tylko o kokainie. Jest historią uzależnienia, obłędu i całego syfu, jaki wiąże się z tym okrutnym nałogiem. W książce nie podobała mi się tylko jedna rzecz - forma. Specyficzny "strumień świadomości" niezbyt do mnie trafia, choć IMO oddaje znakomicie stan narratorki. Jej skrajne psychiczne i fizyczne wyczerpanie. Jednak męczące jest czytanie "złotych myśli" poprzeplatanych bredzeniem deliryka. Książkę tę warto przeczytać dla kilku prawd, które Rosiek w niej przekazuje. Może to truizmy, ale lektura "Kokainy" pozwala je przyswoić. Okazuje się, że każdy może zostać niewolnikiem i na wieczność stracić słowa: miłość, dom, przyjaciel - tak jak bohaterka książki - i tak jak ona czekać tylko na koniec ziemskiej egzystencji.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29613
z 10