Kosogłos

Wydanie
Media Rodzina, .
Liczba stron
350
Wymiary
13,5 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788372784919
Waga
0,44 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Małgorzata Hesko-kołodzińska, Piotr Budkiewicz
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce – legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą. Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem – symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi

Opinie czytelników

(3.98)
27324 ocen, w tym
1858 opinii
5
993
4
558
3
228
2
61
1
18
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

ZAWIERA ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW Z "IGRZYSK ŚMIERCI" I "W PIERŚCIENIU OGNIA" Mój sentyment do całej trylogii "Igrzysk" przejawia się w różnych momentach mojego życia. Począwszy od szkoły - używając motywów z tej książki jako argumentacji do rozprawki, kończąc na polecaniu powieści Suzanne Collins zupełnie przypadkowym ludziom. "Kosogłos" - ostatni, trzeci tom. Kluczowy, nieprzewidywalny, brutalnie prawdziwy. I powodujący silny dołek po jego lekturze. To właśnie w tej części Katniss ma ostatecznie stawić czoła szerzącej się wojnie. Bunt wywołany przez jej iskrę osiąga szczyt. Do tego Peeta oraz Johanna zostali porwani z Areny Ćwierćwiecza Poskromienia, a jakby tego było mało są trzymani i torturowani w Kapitolu. Everdeen ma dość. Cierpi na tym ona, jej psychika oraz najbliższe jej osoby. Teraz na pierwszy miejscu liczy się dla niej odzyskanie Peety Mellarka. Na emocjach gra jej też sam Prezydent Snow, który publicznie udostępnia propagandowe wywiady z drugą połówką naszej głównej bohaterki. Collins w mistrzowski sposób podsumowała całą swoją serię. Sytuację postawiła jasno i wyraźnie, ukazując tym samym kolejną przemianę Kotny. Nie zagubiona, a zbuntowana. Gotowa by walczyć. Nie czytałam tej książki. Ja ją pochłonęłam. Z każdą stroną mój głód wewnętrzny się nasilał. Emocje buzowały we mnie intensywniej jak na dobrym filmie akcji czy podczas koncertu światowej sławy gwiazdy. Nie znalazłam jeszcze dla tej powieści wystarczająco dobrej konkurencji. Gatunek political fiction jest na dobrą sprawę gatunkiem - wstęgą. Może się ciągnąc przez wiele cykli, albo być jednorazowym strzałem. Wiele czytelników porównuje "Igrzyska" do "Niezgodnej" Veroniki Roth. Z całym szacunkiem, ale wbrew "powtarzającemu się" schematowi: totalitaryzm -> bunt szarej myszki -> wojna -> happy end bądź sad end obie książki różnią się. Wystarczy porównać obie główne bohaterki. Moje wrażenia po tej lekturze? Szczęście, a w rezultacie szczery uśmiech. Połączony z wodospadem łez i chęcią ciśnięcia papierkopią w ścianę (ostatecznie tego nie zrobiłam, co jak co, ale mam duży szacunek do wszelkiego typu ksiąg, książeczek i nowelek). Zakończenie może zostać odebrane na dziesiątki, a nawet setki możliwych sposobów. To zależy od waszych mniejszych lub większych wyborów/przypuszczeń, które wystąpiły w trakcie czytania. Mam tu na myśli podstawowy podział fanów trylogii: na #TeamPeeniss, #TeamGaleniss lub #TeamKatnissAlone. Bądźmy szczerzy; wątek miłosny również jest kluczowy. Bohaterka aż do pierwszych Dożynek nie zaznała prawdziwej miłości. Nie znane nam to, czy była w jakiś sposób zauroczona w przyjacielu od polowań. Na 74. Igrzyska Głodowych wszystko się zmieniło. Początkowo wyreżyserowano związek dwójki uczestników z Dystryktu 12, ale gdy podczas batalii ich drogi połączyły się, przetrwanie opierało się nie tylko na podstawowych czynnościach i zyskiwaniu prowiantu, a wsparciu emocjonalnym. A są też i tacy, co uważają, że protagonistka powinna być sama jak palec. Sugerują się przy tym jej wybuchowym temperamentem i żywiołem. Jak jest naprawdę? Wybór należy w stu procentach do Was. Podsumowując, jak dla mnie jest to wybitne dzieło. Jedno z pierwszych, które odkrywa przed nami szerzej tajemnice polityki literackiej, łącząc to z niesamowitą oraz emocjonującą fabułą. Polecam każdemu. Powinna się spodobać i Tobie... a może odkryjesz w niej coś więcej?

Przeczytaj całą opinię
2017-04-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

To chyba książka, której nie sposób opisać, ją trzeba przeczytać samemu, żeby wyrobić sobie włąsną opinię. Ode mnie byłaby gwiazdka więcej, ale przeszkadzały mi typowo wojenne opisy np. ewakuacji itp. a osobiście bardzo nie lubię wojennej tematyki i unikam jej jak mogę, ale to moje zwichrowanie.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Jak dobrze, jak dobrze... ze zakonczenie bylo takie, a nie inne! Cala trylogie martwilam sie, ze będzie inne... powiesc bardzo okrutna, pokazujaca jak malo cenne jest czesto zycie ludzkie... dokad prowadza rzady i chec kontrolowania podwładnych... przerazajace... Nie moge wciaz wyjsc z podziwu nad tą trylogia, tak sie ciesze z zakonczenia!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Najsłabsza książka w całej serii. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że pisana trochę na siłe, również momentami czytana na siłę. Zakończenie mile zaskakuje, ale całości przyznaję tylko 4

Przeczytaj całą opinię
2017-04-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

"Niektóre drogi trzeba pokonywać samotnie." Jestem w kropce. Pierwsze dwie części pochłonęłam niemal bez przerwy, natomiast ostatnia wprawiła mnie w osłupienie. Jak można to było tak spartaczyć? Gdyby książka była o połowę krótsza, a akcja bardziej wartka, wtedy myślę, że nie spotkałoby mnie takie rozczarowanie. Gdzieś w głębi spodziewałam się takiego zakończenia, ale i tak czuję niedosyt i pewien rodzaj żalu na wspomnienie boheterów. Czy to musiało się tak skończyć?

Przeczytaj całą opinię
2017-04-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Pora rozpocząć kolejne Głodowe Igrzyska. Kto by się spodziewał, że rozegrane zostaną w takim miejscu. Najmniej lubiana przeze mnie część trylogii...co nie zmienia faktu, że i tak jest jedną z lepszych książek tego typu, które czytałam. Ciągła zmiana prędkości akcji sprawiała jednak, że książkę momentami źle się czytało, ale to do czasu, nieoczekiwane zmiany akcji rekompensowały to jednak.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Otwarcie przyznam, że po przeczytaniu pierwszego tomu określałam się mianem fanki Collins. Jednakże po "W pierścieniu ognia" cały mój zapłon wyparował. Sięgając po "Kosogłosa", ryzykowałam, nie oczekiwałam od tej książki niczego, nie spodziewałam się, że nagle na nowo stanie się eliksirem, dzięki któremu zapałam do autorki tą samą miłością, co przy pierwszym spotkaniu. Dobrze zrobiłam. "Kosogłos" zwyczajnie mnie męczył. Odniosłam wrażenie, że książka nie jest już pisana dla przyjemności, lecz pod żądną krwi, miłości i Igrzysk publikę. Katniss stawała się mdła, cały smak najwyraźniej wypłukało z niej Ćwierćwiecze. Jestem w stanie zrozumieć, jakie szramy na psychice pozostawiają Głodowe Igrzyska, jednak Collins na siłę je powiększała. "Kosogłos" stał się ostatnią okazją do jatki, tak naprawdę wpasował się w schematy poprzednich utwórów. Nie zachwycił mnie. Nie porwał. Za to autorka porwała się z motyką na słońce.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Uwaga, spoiler! [pokaż]

Czy chcesz czy chcesz pod drzewem ukryć się? Gdzie zawisł ten zabujca osób 3 dziwnie już tu było nie dziwniej stanie się gdy o północy spotkamy się Czy chcesz czy chcesz pod drzewem ukryć się? Chodź trup ze mnie już ochronię cię jak struż dziwnie już tu było nie dziwniej stanie się gdy o północy spotkamy się Czy chcesz czy chcesz pod drzewem ukryć się? Kazałam ci biec uciekliśmy więc dziwnie już tu było nie dziwniej stanie się gdy o północy spotkamy się Czy chcesz czy chcesz pod drzewem ukryć się? Na szyi już lina czyja to wina? dziwnie już tu było nie dziwniej stanie się gdy o północy spotkamy się

Przeczytaj całą opinię
2017-03-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Mimo nędznego początku, w którym znów mamy okazję poznać mnóstwo myśli bohaterki, co maksymalnie spowalnia akcję i sprawia, że odechciewa się czytać, książka jest bardzo dobra. Po części I - "Popioły" - akcja przyspiesza i w końcu coś się dzieje! W mojej ocenie "Kosogłos" jest najlepszy ze wszystkich części trylogii. Dużo dynamiki i walki - nie tylko o obalenie władzy, ale również o miłość.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265

Część, w której niby najwięcej się dzieje, a tak naprawdę jest najnudniejsza. Katniss denerwuje mnie niesamowicie swoją osobą, tym że przez znaczną część książki albo leży w szpitalu, albo dochodzi do siebie, albo ma wyrzuty sumienia przez to, że ktoś przez nią zginął. Jedne co to pod koniec w jednym momencie daje radę, ale jest taka strasznie sflaczała i nieciekawa. Dlatego bardzo pasuje do Peety, który staje się jeszcze bardziej mdły i bezpłciowy, niż był wcześniej - on też ciągle cierpi, albo się smuci. I to są ludzie, którzy biorą udział w rewolucji. Idealna para, ale ja im podziękuję. Zakończenie też mnie rozczarowało, szczególnie że to do czego dążyła fabuła zostało opisane mimochodem, bo - a jakże - Katniss akurat leżała wtedy nieprzytomna. Ta część podobała mi się najmniej i przyznam, że w wielu momentach się nudziłam.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/234265
z 186