Kot dla początkujących

Wydanie
Liczba stron
432
Wymiary
15,5 × 22,0 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788379452361
Waga
0,66 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Mam dwa koty – Krzysztofa Kolumba i Elvisa Presleya. Na początku często nie rozumiałam ich zachowania, ale patrzyłam, wyciągałam wnioski i kojarzyłam fakty. W tej książce opisuję to, co zrozumiałam na temat kotów. Co zrobić, żeby mały kotek łatwo przyzwyczaił się do nowego miejsca. Czym karmić koty, żeby były zdrowe. W jaki sposób podejść kota jeśli chcesz go złapać. Jak się bawić z kotem. Jak sobie poradzić przy drobnych dolegliwościach. I dlaczego warto mieć dwa koty zamiast jednego.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Jako niedoświadczona właścicielka kota-znajdy, dowidział się, że mój kot, na pewno jest nieszczęśliwy. Bardzo dużo powtórzeń. To nie jest książka dla początkujących, to jest książka tylko o kotach autorki, tylko. Aha, jeszcze raz, tylko o jej kotach. Plus za zdjęcia.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416

fajnie napisane

to moja pierwsza książka p. Pawlikowskiej. Dobrze się czyta , polecam

Przeczytaj całą opinię
2016-03-30
źródło: http://www.empik.com/p1119779278,ksiazka-p

Mam pewien problem z książkami Pawlikowskiej, bo z jednej strony czyta się to naprawdę świetnie i wręcz jednym tchem połyka jej "twórczość", a z drugiej strony mam uraz do "specjalistów od wszystkiego" bo wiadomo, jak coś/ktoś jest do wszystkiego to jest do niczego. Ale do rzeczy. Jako kociara muszę przyznać, że w przeciwieństwie do "Blondynki na Bali" (która to książka też pod względem samego "rzemiosła" była prześwietna. Natomiast w kwestii treści, autorka zamiast skupić się na tym, żeby mnie "zaściankowej Kowalskiej" pokazać Bali, żebym jej tak bardzo zazdrościła i chciała jechać, zwiedzać i poznawać, skupiła się na tym, żeby pisać o tym jak bardzo ciężko jej na tym Bali było, bo każdy chciał "money"), naprawdę rzeczowo podeszła do tematyki kotów. Właściwie pani Pawlikowska opisała niemal każdy aspekt kociego życia. Co szczerze mówiąc jest dość imponującym wyczynem, albowiem pomiędzy zachwytem nad swoimi kotami (zrozumiałym, bo kto ma kota lub dzieci wie jak to jest) zdążyła poruszyć kilka naprawdę istotnych kwestii: -Dieta (w książce znajduje się lista naprawdę dobrych karm, choć nie wszystkich) -Zdrowie (kastracja i sterylizacja! Choć brakuje informacji, że np.: u kocic taka sterylizacja może zapobiegać np.: ropomaciczu) -Bezpieczeństwo (zabezpieczanie okien i balkonów!) Kilka kwestii in minus: - "nawiedzony" i "sekciarski" ton w jakim formułowała autorka niektóre sądy (co nie znaczy, że nie miała racji, po prostu forma trochę kiepska, ale taki Pawlikowskiej styl i już) - w książce znajdujemy informację, że kotów nie należy karmić wieprzowiną, ale nie znajdujemy informacji, że wywołuje ona konkretną chorobę. Tzn. kupiona w zwykłym "ludzkim" mięsnym nie jest przebadana pod kątem tej choroby, ponieważ nie występuje u ludzi, więc mięsa przeznaczonego na ludzkie potrzeby nie bada się pod tym kątem. - tym samym nie ma objawów choroby Aujeszkiego, a jest to o tyle istotne, że często bywa mylona ze wścieklizną. - pani Pawlikowska, w jednym z ostatnich rozdziałów pisze o tym, że jest przeciwniczką ogrodów zoologicznych, ponieważ zwierzęta tam są zamknięte w klatkach i nie mogą żyć zgodnie ze swoją naturą. Owszem nie mogą, ale pomyślmy logicznie czy koty w hodowli mogą? Więc dlaczego autorka wzięła kota z hodowli? Nie mniej jednak uważam, że skoro są osoby, które nadal ślepo wierzą w to co "pani z telewizji" powiedziała/napisała, to lepiej już sięgnąć po Pawlikowską i jej sekciarsko-nawiedzone wywody o kotach poczytać i nabrać trochę rozumu, niż czytać książkę mniej lub bardziej perfekcyjnej pani o sprzątaniu. A w następnej kolejności poszukać informacji na własną rękę i przestać karmić kota karmamami, które mają więcej wspólnego z ludzkim fastfoodem niż prawdziwą, upolowaną "własnołapnie i własnozębnie" wołowiną czy jagnięciną. ;) - Autorka pisze też, że kotom (a także innym zwierzętom) nie należy podawać ludzkich leków by kilka stron później nie tylko napisać, że taki lek podała (choć zaznacza, że konsultowała to z lek. wet.) to jeszcze podaje nazwę tego leku. O tyle warto zwrócić uwagę na tę publikację, że sama jako doświadczona bojowniczka o prawa kotów stoczyłam niejedną bitwę na słowa, dlaczego trzeba karmić tak a nie inaczej i że "małe kotki są super", ale jest też cała masa "już nie małych" i "nie takich super" dużych kotków rozmnożonych przez głupotę, które cierpią w schroniskach. Wobec powyższego uważam, że publikacja jak najbardziej potrzebna choć mogłoby być więcej treści dotyczących kotów w ogóle, a mniej kotów samej Pawlikowskiej.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416

Kupić czy nie kupić (kota)? - oto jest pytanie!

A autorka w książce rozwiewa niemal wszystkie wątpliwości i pomaga odpowiedzieć na to pytanie. Po przeczytaniu "Kota dla początkujących" zrozumiałam, że do kota trzeba "podejść" inaczej. Rady autorki bardzo mi pomogły. Największy szok przeżyłam, kiedy przeczytałam rozdział o jedzeniu dla kotów. Po przeczytaniu go, włosy stają dęba, kiedy jest się w sklepie na zakupach. A to tylko jeden z rozdziałów. Ponadto, książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Polecam!

Przeczytaj całą opinię
2016-03-29
źródło: http://www.empik.com/p1119779278,ksiazka-p

Niezła książka. Jest to coś na kształt poradnika, ale każdy szanujący/a się Kociarz / Kociara już przerabiał/a osobiście pewne wpadki, które spotkały autorkę i sam/a wcześniej wyciągnął/a wnioski. Czytając niektóre historyjki uśmiechałam się pod nosem, bo dobrze znałam to zachowanie... Dziękuję autorce za rozdział o karmach ( za to, że je wymieniła ). Niestety drażniły mnie trochę te filozoficzne gadki o ludzkim wnętrzu: jacy to jesteśmy nieszczęśliwi, zakompleksieni, kłamliwi itd itp ... rozumiem, że potrzebne to było by móc pokazać jak inny jest kot i jak my swoim zachowaniem możemy wpłynąć na nasze zwierzątko... ale było tego ( jak dla mnie ) stanowczo za dużo. Nie podobało mi się też powtarzanie pewnych sytuacji, nawet po kilka razy ( w niektórych momentach już gubiłam się, bo nie byłam pewna czy przypadkiem nie czytałam już tego rozdziału). Poradnik może pomóc komuś kto dopiero się przymierza do przygarnięcia Kotula lub też jest świeżym właścicielem. Dla pozostałych Kotomaniaków to może być po prostu niezła książka. Na duży Plus mogę powiedzieć zasłużyły śliczne zdjęcia kotecków. No i piękne rycinki. „ (...) Bo kot uczy się szybciej niż człowiek. I potrafi fantastycznie wytresować swojego człowieka.” Str. 361 „ Wcześniej myślałam, że człowiek ma kota. Teraz wiem, że kot i człowiek mają siebie nawzajem. Człowiek ma kota, a kot ma człowieka. Także w tym sensie, że kot wychowuje swojego człowieka tak, żeby najlepiej spełniał jego oczekiwania.” Str. 363

Przeczytaj całą opinię
2016-12-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416

Polecam

Dla każdego, kto chciałby mieć w domu kota, a nie jest pewny czy on albo kot jest na to gotowy :)

Przeczytaj całą opinię
2016-03-20
źródło: http://www.empik.com/p1119779278,ksiazka-p

co prawda nie jestem początkująca, ale znalazłam kilka przydatnych rad :) i fajne zdjęcia pięknych kocurów:)

Przeczytaj całą opinię
2016-11-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416

Panią Beatę bardzo lubię :) Muszę przyznać, że ta książka jest naciągana. Wiele rzeczy się powiela. Sama mam dwa koty i je uwielbiam jednak nie analizuje wszystkiego aż tak bardzo jak Pani Beata. Wydaje się jakby te koty to byli ludzie albo rodzina. Jakby nic innego nie robiła tylko zajmowała się nimi i analizowała ich zachowanie. Świetnie by było gdyby każdy tak dobrze karmił swoje zwierzęta- niektórzy ludzie gorzej sami jedzą i nie mają takiej świadomości co do siebie a co dopiero do kotów. Mimo tego pewnych nowych rzeczy się dowiedziałam. Mimo tego uważam ,że autorka przesadza troszkę z tą nadopiekuńczością. Robi w sumie książki o wszystkim więc tak troszkę masowo. Mogła by być 3 razy krótsza.

Przeczytaj całą opinię
2016-10-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416

Jeszcze nigdy nie czytałam TAKIEJ książki o kotach. Pogratulować !!!

Przeczytaj całą opinię
2016-09-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416

Beata Pawlikowska stworzyła prawdziwy poradnik dla osób, które chcą zacząć żyć razem z kotem albo dla osób, które mają już kota a chciałyby się dowiedzieć interesujących rzeczy i poszerzyć swoją wiedzę. Autorka na łamach książki podzieliła się swoimi doświadczeniami i obserwacjami, bo sama ma dwa koty. Oczywiście, jak każdy, Beata Pawlikowska również popełniła błędy i postanowiła się tą wiedzą dzieli ze swoimi czytelnikami. Ukazała, w których obszarach można popełnić błąd, i jak go naprawić, na co zwracać uwagę. Wszystkich tych rzeczy uczyła się a może własne koty ją uczyły? A przede wszystkim odpowiedziała na pytania: Jak dobrze opiekować się kotem? Co zrobić aby żyć z kotem w symbiozie? Co kot potrzebuje aby móc prawidłowo się rozwijać? Jak sprawić aby kot był szczęśliwy? Co powinien jeść kot? Na co zwrócił uwagę wybierają karmę dla kota? Jak zrozumieć kota? Na te i na wiele innych pytań odpowiedź można znaleźć w tej książce. Ja również się czegoś nauczyłam: Czy wiedzieliście, że po wyszczotkowaniu kota wystarczy wziąć ze szczotki sierść i zbić w kulkę i to będzie super zabawka dla Twojego kota? Sprawdziłam :) naprawdę się sprawdza!

Przeczytaj całą opinię
2016-09-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299416
z 2