Kto zabrał mój ser

Opowieść dla młodzieży

Wydanie
Studio Emka, Warszawa, .
Liczba stron
96
Wymiary
14,0 × 21,5 cm
Oprawa
Twarda z obwolutą
ISBN
9788363773137
Waga
0,24 kg
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Kto zabrał mój ser Opowieść dla młodzieży
2012, Studio Emka
96
20,01
Kto zabrał mój ser?
2011, Studio Emka
96
25,02

Kategorie

Opis książki

W nowej wersji „serowej opowieści” przeznaczonej dla młodzieży Spencer Johnson zachęca, by poważnie podchodząc do zmian, spojrzeć jednak na siebie z boku i śmiać się z własnych lęków. Ludzie na całym świecie często wyrażają żal, że nie zapoznali się z opowieścią o serze, gdy byli nastolatkami. Są przekonani, że gdyby przeczytali ją wówczas, uczyniłoby to ich życie łatwiejszym.

Opinie czytelników

(3.21)
19 ocen, w tym
151 opinii
5
34
4
47
3
33
2
23
1
14
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Powróciłam do niej po wielu wielu latach. Króciutka, niepozorna historyjka, a przypomina, że wszystko się zmienia, a co za tym idzie my też musimy dopasować się do tych zmian i nie dać zabić się rutynie. Gdy byłam nastolatką otworzyła mi oczy na pewne kwestie, które kryły się we mnie i nie dawały mi żyć :) "Wąchaj często swój ser, będziesz wiedział kiedy się psuje"

Przeczytaj całą opinię
2017-03-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Każdy z nas znajdzie w sobie cechy charakteru którejś z myszy - bohaterów tej krótkiej, ale dającej do myślenia opowieści.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Z ciekawości przejrzałem opinie czytelników; część z nich uważa za infantylną historię autora, a prawdy z niej płynące - za truizmy. Część ogarnął błogi zachwyt, innych - tłumiona konfuzja ("- jak taki chłam mógł mi się spodobać!? Daję jedną gwiazdkę!"). Chyba znam wytłumaczenie tego dziwnego zjawiska, a rację mają wszyscy po trochu. Osoby najgłośniej krzyczące "banał!" najprawdopodobniej padły efektem błędu poznawczego podobnego do "I knew it all along!" - czyli do czegoś w stylu pełzającego determinizmu. Błąd polega na tym, że te "oczywiste sprawy" stają się takimi dopiero po ich wyjaśnieniu. Myślą sobie " - To oczywiste, że opłacało się opuścić Magazyn Sera S.", jednak dociera to do nich dopiero PO poznaniu tej historii. Poczucie "oczywistości" to taki figiel umysłu. Być może krzyczą również Ci, którzy rzeczywiście wiedzieli, jakie postawy są właściwie i prowadzą do szczęścia, a garbili się jak dotąd. Może przygniótł ich strach, a teraz im głupio? Lektura uderza w mechanizm supresji, który - w tym przypadku - jest szkodliwy. Jasne - można nie włączać świadomości. Ludzie do perfekcji wykształcili umiejętność udawania, że ich życie im odpowiada i niczego nie chcieliby w nim zmienić, a zdobycze XXI wieku skutecznie ułatwiają im trwanie w takim przeświadczeniu. Ale... Bóg dał nam nogi po to, żeby biegać. ;) Spencera Johnsona można zaliczyć do uczciwych mówców (pisarzy) motywacyjnych, gdyż w swoim dziele nie umieścił instrukcji obsługi strachu pod pozorem infantylnej bajeczki, a raczej luźne napisy na ścianach, dające sporą dawkę motywacji. Uwypuklenie problemu jest istotniejsze niż "złote rady". Johnson wie, że nikt nie odmieni naszego życia, jeśli sami nie będziemy na to gotowi. Co do zarzutu o infantylność - pełna zgoda. Tylko co w tym złego? To tak, jakby zarzucić komuś, że jest dobry. Niektórzy mają mózgi tak zasrane mroczną obrzydliwością, że dostają wymiotów po przeczytaniu czegokolwiek wesołego. Fakt: może bardziej realistyczna byłaby wersja z czterema ćpunami ścigającymi się po amfę. Może alegorie nie dorównują tym z Małego Księcia. Lecz może właśnie dzięki temu wszystkiemu pozycja "Kto zabrał mój ser?" jest tak uniwersalna; można ją polecić każdemu! Konkludując: książka jest wyśmienita i zasługuje na 9 gwiazdek. Czuję, że zmieniła mnie na lepsze. A żebym nie zapomniał, jak bardzo jest wyjątkowa, postanowiłem wystawić jej te gwiazdki w kolorze jasnoszarym.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Utrzymana w klimacie Małego Księcia. Niebanalne treści podane w bardzo przystępnej formie. Pod pozorem infantylnej bajeczki otrzymujemy "instrukcję obsługi" strachu. I sporą dawkę motywacji. Po lekturze stwierdzam, że chciałabym tak jak Bojek widzieć, co robię źle, śmiać się z siebie, zmieniać i być szczęśliwsza. Od teraz częściej będę zadawać sobie jego pytanie: Co byś zrobił, gdybyś się nie bał? JEŻELI SIĘ NIE ZMIENIASZ, TO GINIESZ. "Czasem sytuacja się zmienia i nigdy już nie będzie taka jak dawniej. Świat się zmienia i my też musimy się zmienić." "Uświadomił sobie ponownie, że to, czego się boimy, nigdy nie jest tak straszne jak nasze wyobrażenia na ten temat. Lęk, który wyolbrzymiasz w twojej głowie, jest gorszy od rzeczywistego." "Teraz wiedział, że zmiany zachodzą ciągle - niezależnie od tego, czy ich oczekujesz, czy nie. Zmiany mogą cię zaskoczyć tylko wtedy, gdy się ich nie spodziewasz." "Zrozumiał, że lepiej jest być świadomym brutalnej rzeczywistości niż pławić się w przyjemnych iluzjach."

Przeczytaj całą opinię
2017-02-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Każdy ma swój ser oraz swój labirynt, stąd różne sposoby poczynania sobie z nimi... szczególnie pracując w corpo. Opowiadanko banalne, ale z racji objętości można przeczytać i przypomnieć sobie oczywiste oczywistości, bo jak wiadomo do każdego trafia co innego. Jak na "literacką podwalinę Nowej Ekonomii", to słabiutko.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Bardzo prosta historia która uświadamia nam jak ważne są zmiany w naszym życiu :)

Przeczytaj całą opinię
2017-01-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Obrażą się moi koledzy z biznesu. Ale trudno. W tej książce nie ma nic, czego już nie wiemy. Doskwiera myśl,że za spisanie i wydanie takich banałów Spencer Johnson zebrał pewnie złote kokosy. Pewnie w tym właśnie w tym tkwi jego geniusz. Jako krótka wstawka do szkolenia motywacyjnego dla początkujących w tzw.biznesie może być. ALe nazwanie tego "dzieła" podwalinami nowej ekonomii to gruba (sic!) przesada.Nie odradzam, ale zachęcać nie ma do czego.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Dla jednych prostota przekazu będzie atutem dla innych wadą. Uważam, że na kogoś faktycznie może podziałać pozytywnie i dobrze, że jest taka pozycja. Dobrze też, że jesy taka krótka bo nie trafiła w mój gust i gdyby była dłuższa nie przeczytałabym do końca

Przeczytaj całą opinię
2017-01-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Jak widzę po opiniach niżej, "Kto zabrał mój ser", albo się kocha, albo nienawidzi:)Dziwi mnie tylko, że wielu pisze tu o formie wydania książki, zamiast o treści. mnie odstraszał tytuł, myślałem, że jest głupkowaty i dlatego też sięgnąłem po tę pozycję z myślą - pewnie się zaskoczysz. I zaskoczyłem. Trafne porównania, ciekawa metafora, przyjemna i lekka. Nie każdy poradnik musi mieć 500 stron, wykresy i badania. Ludzie uczyli się całe życie na bajkach i na tej też powinni.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958

Faktycznie bardzo króciutka książeczka, w dodatku wydrukowana dużą czcionką, więc szybko się kończy. A i historyjka ciekawa - rodzaj bajki i jak to w bajce są tu 4 charakterystyczne postacie, z którymi każdy z nas może się identyfikować, albo z którymi chciałby, więc z przypowiastki wie już lepiej jak ma postępować w momencie zmiany w życiu, aby osiągnąć swój cel, czyli Nowy Ser ;). Pisana prostym językiem, zrozumiałym i z wstawkami motywującymi typu "When you move beyond your fear, you feel free!" albo "The quicker you let go of Old Cheese, the sooner you find New Cheese." Może to trochę w amerykańskim stylu, ale ponieważ była tak króciutka i zajmująca, to nie przeszkadzało.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/286958
z 16