Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii

Wydanie
ZNAK Literanova, Kraków, .
Liczba stron
464
Oprawa
Miękka
ISBN
9788324027583
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Przetrwać w najbardziej ekstremalnych warunkach, jakie człowiek może sobie wyobrazić. Na przełomie 1942 i 1943 roku trzy amerykańskie samoloty wojskowe rozbiły się na Grenlandii. Po pierwszych sygnałach SOS kolejne maszyny wzbijały się w powietrze, by odszukać zaginionych i wygrać nierówną walkę z arktyczną zimą: z czterdziestostopniowym mrozem, szalejącą wichurą i lodowymi szczelinami. Załogi startujących maszyn nie spodziewały się, że lecąc na ratunek kolegom, także i one podzielą los poprzedników. Przez 148 pełnych dramatycznych wydarzeń dni rozbitkowie walczyli o przetrwanie i zachowanie zdrowych zmysłów w najbardziej wrogim dla człowieka środowisku na Ziemi. Mitchell Zuckoff wyrusza na Grenlandię w poszukiwaniu śladów tajemniczych i dramatycznych wydarzeń sprzed lat. Na światło dzienne wychodzą szczegóły zagadkowych katastrof, losy zaginionych i detale jednej z najbardziej spektakularnych akcji ratunkowych w historii amerykańskiego lotnictwa.

Opinie czytelników

(3.79)
146 ocen, w tym
99 opinii
5
51
4
41
3
5
2
2
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Historia opisana w książce byłaby piękna gdyby nie tragiczne losy osób, którzy zginęli próbując ratować rozbitków. Jest to opowieść niesamowita o ludziach, którzy zdołali przetrwać tak ekstremalne warunki i o tych, którzy starali się ich ratować nie zważając nawet na swoje bezpieczeństwo. I w końcu o tych, których misją życiową jest odnalezienie wszystkich tragicznie zaginionych mimo upływu tylu lat. Dobrze, że są tacy ludzie, choć chyba niewielu. Chwała im za to. Jeszcze raz to napiszę, niesamowita, tragiczna historia.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/273999

lodowe piekło to za mało powiedziane…

Grenlandia i Arktyka kojarzą się niektórym tylko ze śniegiem, lodem, puchatymi misiami polarnymi i uroczymi pingwinami.Mało kto wie, że ten lodowy świat był areną zmagań wojennych, ze względu na warunki naturalne, wyjątkowo okrutną i bezlitosną. Krainą -"Matką, która pożera własne dzieci".Mało kto wie o katastrofach samolotów z czasów wojny, które się tam wydarzyły i próbie odnalezienia śladów tych katastrof po wielu latach, już współcześnie.Mało kto może sobie wyobrazić, co czują rozbitkowie w tak cieżkich warunkach, niewyobrażalnym mrozie, gdy nadzieja na odnalezienie maleje z każdą sekundą, gdy brak jest możliwości i sposobu wezwania pomocy, nie ma źródła pożywienia i jakichkolwiek lekarstw.Nawet tak odważnych i bezkompromisowych mężczyzn dopada też wyczerpanie fizyczne i psychiczne.Książka Mitchella Zuckoffa ma podstawową zaletę. Jest opowieścią z przeszłości i teraźniejszości zarazem.Lodowe piekło odwiedził sam autor i jego naoczna relacja sprawia, że nasze emocje przybierają na sile.Okazuje się, że pomimo rozwoju rozmaitych technologii - natura jest nadal mocnym rywalem, który sam chce decydować, kogo przyjmuje na swój teren.Warto przeczytać "Lodowe Piekło", bo jest to książka rzetelnie opracowana, przygotowana i napisana.Jej temat jest mało rozpowszechniony i z pewnością wart poznania.Myślę, że jest to też niezwkła lektura dla pań, które marzą o bohaterach na białym koniu (tu: w stalowych rumakach)przystojnych i szaleńczo odważnych takich jak np. Max Demorest.Cenna rzecz: rozbudowane przypisy oraz spis postaci historycznych i współczesnych, do którego można zajrzeć w każdej chwili.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-29
źródło: http://www.empik.com/p1117774862,ksiazka-p

Znakomita lektura. Nie wiedziałem, że dokument może być tak zajmujący. Opisana historia, nie została wymyślona, tylko scenariusz napisało życie. Katastrofa trzech samolotów na niegościnnej grenlandzkiej ziemi jest tematem przewodnim. Przeżycia ludzi w tak trudnym środowisku i próby ich uratowania są mocnym punktem lektury. Trochę słabszym, jest opis wyprawy mającej doprowadzić do odnalezienia maszyn po latach. Czasami potrafił zanudzić. Co mi przeszkadzało? Opisy życiorysów osób biorących udział w dramacie. Na domiar złego przesiąknięte amerykańskim patosem, który mnie drażni. Wytrącały z rytmu i burzyły napięcie. Mimo mojej niechęci przebrnąłem i przez tą przeszkodę. Autor stosuje "przekładkę"- raz jesteśmy w latach wojny, by po chwili przeskoczyć do czasów współczesnych. Z jednej strony denerwował mnie ten zabieg, z drugiej podsycał ciekawość - jak to wszystko się skończy. Gdyby autor doprowadził akcję ratunkową do końca a potem przeskoczył do czasów współczesnych, mógłbym nieopatrznie sobie tą część darować. Dokument w odbiorze równy jest niejednemu thrillerowi. Można też wiele się dowiedzieć na temat skrajnie trudnych warunków na tej wyspie. Wydanie typowo ekonomicznie. Miękka oprawa i żółty papier. W środku kilka map, zdjęć i szkiców. Mnie zaciekawił, można czytać bez konsultacji z lekarzem i farmaceutą.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/273999

I tak to właśnie się kończy

„Lodowe piekło” to wręcz porywająca historia dramatycznych w przebiegu wydarzeń, dziejących się na skąpanej lodem wrogiej pokrywie Grenlandii. Mitchell Zuckoff przedstawia historię rozbitków nie tylko wiernie i z wielką dbałością o każdy szczegół, ale również z niemałym kunsztem. Książka wciąga jak dobry kryminał, trzyma w napięciu i przedstawia dramat grenlandzkich pilotów tak realistycznie, że aż mięśnie bolą.Poznajemy dwa biegi czasowe – teraźniejszy i przeszły. Każdemu z nich towarzyszy jakiś rodzaj walki – o pamięć i o przetrwanie, o realizację celu i o przeżycie. Warto tę książkę przeczytać z wielu powodów i warto mieć ją na półce w swojej biblioteczce. Doskonała lektura nie tylko dla fantów literatury faktu.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-29
źródło: http://www.empik.com/p1117774862,ksiazka-p

Nie ma ognia tylko lód. Wiatr o sile huraganu i brak życia wokół. Piekło na ziemi. Grenlandia. Ponad cztery miesiące w samym środku arktycznej zimy, na lodowcu, w najbardziej niegościnnym rejonie świata. Wyobrażasz to sobie? Jeśli tak, to cofnij się jeszcze o siedemdziesiąt lat i postaw siebie na lodowcu, pośród pustki. Bez gore-texów, liofilizatów, puchowych śpiworów i innych zdobyczy techniki. Historia opisana w tej książce jest tak niesamowita, że nie pozwala się od niej oderwać. Brawurowa walka o życie zaginionych żołnierzy to w rzeczywistości znakomita literatura faktu ale czyta się ją jak genialny thriller. Wybitne połączenie.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/273999

Ameryka w pigułce

W mentalności ludzi zza oceany jest ten rodzaj narodowej dumy, pewności siebie, niezłomności i wiary w niemożliwe, którego żaden człowiek z zewnątrz do końca nie pojmie. Wraz z każdą kolejną przeczytaną stroną ta mieszanka cech jest coraz bardziej w „Lodowym piekle” widoczna. Mają ją w swoim DNA opisywani bohaterowie, ale ma ją też autor – Mitchell Zuckoff. To były reporter i dziennikarz śledczy „Boston Globe” – gazety bardzo w ostatnim czasie w Polsce popularnej za sprawą oscarowego filmu „Spotlight”, który przedstawia, jak grupa miejscowych dziennikarzy krok po kroku rozpracowuje pedofilską aferę w bostońskim Kościele katolickim. Żeby docenić książkę Zuckoffa, wcale nie trzeba mieć jednak w pamięci opartego na faktach dzieła Toma McCarthy’ego. Nie trzeba też patrzeć na znajdujące się w książce archiwalne zdjęcia i sięgać po zebrane na jej końcu przypisy, zajmujące 30 stron i uwzględniające podział całości na rozdziały. Choć trudno nie uznać tego za wielkie atuty „Lodowego piekła”. Tym większa szkoda, że na podobne zabiegi tak rzadko decydują się polscy autorzy literatury faktu. Książka Zuckoffa i bez dołączenia tej dokumentacji byłaby jednak świetnym przykładem, jak pracować ze źródłami: jak je sekcjonować i łączyć. Autor podzielił swoją opowieść na dwie zasadnicze części. Pierwsza ma na celu odtworzenie tego, co działo się na Grenlandii od pierwszego lotniczego wypadku 5 listopada 1942 roku do zakończenia akcji ratunkowej 18 kwietnia 1943 roku. A działo się tyle, że bez problemu powstałby z tego scenariusz trzymającego w napięciach serialu. Na pomoc załodze rozbitego samolotu Homera McDowella wyruszyła bowiem ekipa Armanda Monteverdego, ale sama znalazła się w tarapatach. Pasażerów bombowca miał uratować John Pritchard ze Straży Wybrzeża, ale i jego samolot się rozbił. Zuckoff z najdrobniejszymi szczegółami odmalowuje walkę rozbitków o przetrwanie, ich zmagania z naturą, heroiczne próby zmiany swego fatalnego położenia. Portretuje każdego z uczestników feralnych lotów: od opisu wyglądu, sytuacji rodzinnej i zawodowej po rys charakterologiczny. Równie szczegółowo pokazuje tych, którzy znajdują się w rozlokowanych na Grenlandii bazach i chcą lotników ratować. Wplata w swoją opowieść rozmowy, które bohaterowie rzeczywiście odbywali. Nie szczędzi do tego szczegółów dotyczących wojskowego sprzętu używanego przez bohaterów. Dzięki temu tę relację czyta się jak najlepszy dramat katastroficzny. Między tą historyczną częścią Zuckoff umieszcza rozdziały poświęcone wyprawie z 2012 roku. Jej uczestnicy chcieli odnaleźć wrak jednej z rozbitych 70 lat wcześniej maszyn. Oni też musieli walczyć z przeciwnościami losu: najpierw brakiem pieniędzy na wyjazd, potem ograniczonym czasem swojej misji i pogarszającą się pogodą. We współczesnej relacji próżno jednak szukać napięcia, do którego autor przyzwyczaja w opisie wydarzeń z lat 1942–1943. Niedosyt jest tym większy, że autor był członkiem ekspedycji – nie musiał bazować na źródłach, wszystkiego doświadczał sam. Można wręcz odnieść wrażenia, czuł się niekomfortowo, wprowadzając siebie do książki jako jedną z postaci i przez to tracił dystans, luz i polot. Tym bardziej tracił, im bliżej Grenlandii się znajdował. „Lodowe piekło” nie jest opowieścią dla koneserów językowych popisów. Opisywana historia i wierność faktom są tu zdecydowanie ważniejsze niż podkreślanie reporterskiego ja. To cecha typowa dla szkoły dziennikarstwa w Stanach Zjednoczonych i – obok wyzierającej z książki mentalności nieustraszonego i wiernego ojczyźnie everymana – filar amerykańskiego charakteru dzieła Zuckoffa.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-21
źródło: http://www.empik.com/p1117774862,ksiazka-p

Lodowe Piekło, to reprotaż o działaniach wojennych na terenie Grenlandii, o których większość ludzi nie wie, nie dlatego, że nie znają historii ale dlatego, że trudno sobie wyobrazić, aby w tak nieprzyjaznym dla człowieka miejscu prowadzić wojnę czy walczyć o dominację. A jednak Grenlandia ma coś czego pragnęli zarówno niemcy, jak i alianci, kopalnie kriolitu, potrzebnego przy produkcji aluminium. Zakładali tam swoje bazy Niemcy i Amerykanie, ci drudzy w celu umożliwinie transportu bombowców do Wielkiej Brytanii. W roku 1942 nad Grenlandia doszło do trzech lotniczych katastrof. Mitchell Zuckoff opowiada o dramacie, który rozegrał się na lodowych pustkowiach, ale bierze też udział we współczesnej misji odnalezienia jednego z wraków samolotu. Autor niezwykle płynnie porusza się pomiędzy przeszłością i terażniejszością. Bohaterowi feralnych lotów zostają ukazani niezwykle rzetelnie i z pasją. Autor pozwolił się opowiedzieć historii, losy rozbitków stają się naszym własnym, a szczęśliwy finał poszukiwań w 2012 roku przynosi radość i ukojenie. Poruszająca książka.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/273999

Przerażająca wojna

Mitchell Zuckoff jest profesorem dziennikarstwa na uniwersytecie bostońskim i specjalistą od literatury faktu. Na swoim koncie ma wiele tytułów. Jest także laureatem nagrody Pulitzera za dziennikarstwo śledcze. Autor zdecydował się wyruszyć do tej mroźnej krainy, by odkryć ślady tamtej katastrofy, która okazała się jedną z najbardziej spektakularnych akcji ratunkowych amerykańskiego lotnictwa.Heroiczni bohaterowie, których nieprzerwanie ima się nadzieja. Walczą, choć są skazani na klęskę. Każda bitwa okazuje się przegrana. Widzą i sami doświadczają strachu, bólu i wszystkich najgorszych odczuć, jakie możemy sobie wyobrazić, by ostatecznie stać się światkami śmierci ochotnika, który przybył im na ratunek.Historia trzymająca w napięciu do ostatniej strony, której jednak do ideału trochę brakuje. Przywiązuje niezwykłą wagę do detalu i spraw technicznych. Chce, byśmy poznali bohaterów jak najlepiej, jednak momentami popada w skrajność. Dostajemy skróconą biografię każdego pojawiającego się bohatera. Może to wynikać z szacunku do postaci, w końcu pamiętajmy, że wydarzenia te wydarzyły się naprawdę. Spowalnia to i utrudnia wbicia się w rytm książki.Jednocześnie snuta jest równoległa historia, której czas akcji plasuje się już bardziej w naszych czasach. Traktuje o próbach zorganizowania wyprawy na Grenlandię, by uczcić pamięć poległych i znaleźć odpowiedzi na niektóre pytania. Ciągle problemy finansowe, logistyczne, kłótnie między organizatorami sprawiają, że do końca nie wiemy, jaki będzie skutek. Mnie wątek ten przypadł do gustu, ale wiem, że nie wszyscy stali się jego fanami.„Lodowe piekło” to historia o niezwykłej odwadze i wytrwałości. Książka przeraża, ale też porusza. Nadaje się jednak tylko dla osób o mocnych nerwach. To, co autor nam przedstawił, po prostu w głowie się nie mieści. Okazuje się, że nawet z takim wrogiem można czasem wygrać, choć koszty tej nierównej walki są niewiarygodnie wysokie.Pełną recenzję znajdziecie na https://niekulturalnakulturalnie.wordpress.com/2016/03/13/przerazajaca-wojna-lodowe-pieklo-katastrofa-na-grenlandii/

Przeczytaj całą opinię
2016-03-14
źródło: http://www.empik.com/p1117774862,ksiazka-p

To jedna z tych książek, które można przeczytać, będąc w pełni pochłoniętym akcją, jednym duszkiem. Autor w bardzo sprawny sposób przeplata ze sobą czas drugiej wojny światowej, w trakcie której doszło do kilku katastrof lotniczych na Grenlandii i całego mnóstwa akcji ratunkowych, z czasami współczesnymi, gdzie on i jego współtowarzysze próbują odnaleźć ciała poległych żołnierzy. Przepięknej urody, wartościowa lektura, która wciąga i pozostawia refleksje o bohaterstwie ludzi, pragnących nieść pomoc tym, którzy samodzielnie nie mieli szans na przetrwanie. Zdecydowanie polecam!

Przeczytaj całą opinię
2016-10-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/273999

Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii

"Lodowe piekło" autora Mitchella Zuckoffa jest przedstawieniem historii trzech katastrof lotniczych, które wydarzyły się jesienią w latach 40. XX w. na terenie Grenlandii. Jest to opowieść o ludziach, którzy przeżyli katastrofę lotniczą nad Grenlandią i udało się im przetrwać w trudnych do wyobrażenia dla zwykłego śmiertelnika warunkach. W trzech katastrofach lotniczych następujących po sobie kolejni piloci i ekipy ratowników, poszukujący swoich kolegów stawali się ofiarami bezlitosnej przyrody. Przyrody bardzo surowej i bezwzględnej w walce ze wszystkim, co znalazło się na jej terenie. W listopadzie 1942 na Grenlandii w krótkim odstępie czasu rozbijają się trzy samoloty wojskowe. Dwa z nich to samoloty armii USA - samolot transportowy C-53 McDowella, niedawno oddany do służby egzemplarz B-17 "Latająca forteca" o nazwie kodowej PN9E Montverdego oraz kanadyjski bombowiec A-20. Na ratunek rozbitkom wyruszył kolejny samolot rozpoznawczy "Grumman Duck” zwany Lodową Kaczką z doświadczonymi pilotami w akcjach ratunkowych na Grenlandii. Niestety po kilku udanych akcjach ratowniczych załoga i uniwersalny samolot rozpoznawczy - "Grumman Duck” Lodowa Kaczka giną bez wieści. Jak twierdzą znawcy tematu pogoda trwająca na Grenlandii ma bezpośredni wpływ na pogodę nad Wyspami Brytyjskimi, dlatego też obserwacja meteorologiczna na tym rejonie ułatwiłaby znacznie przygotowywanie operacji Luftwaffe do nalotów na Wielką Brytanię. Niezwykle znaczącym walorem Grenlandii w tamtym czasie był fakt, że znajdowała się tam jedyna na świecie czynna i eksploatowana przez USA kopalnia kriolitu. Ten rzadki minerał o śnieżno białym kolorze był niezbędnym składnikiem aluminium, który był wykorzystywany do pokrywania kadłubów samolotów. Zajęcie obszaru Grenlandii przez wojska III Rzeszy mogłoby mieć wyjątkowo niekorzystny dla aliantów wpływ na przebieg II wojny światowej w Europie i być może na całym świecie. Dlatego też powstała Straż Grenlandzka, wywodząca się z amerykańskiej Straży Wybrzeża mająca za zadanie ochronę tych ważnych strategicznie terenów. Akcja książki przeplata między sobą dwa okresy, historyczny oraz teraźniejszy. Okres historyczny jest opisem tragicznych wydarzeń przełomu lat, 1942/43 czyli wydarzeń II wojny światowej na Grenlandii. Autor w niezwykle ciekawy sposób opisuje czas i miejsca wydarzeń po katastrofach samolotów, poznajemy uczestników wydarzeń, opis poszczególnych postaci. Dowiadujemy się o niektórych faktach, jakie zostały ujawnione przez uczestników wydarzeń na Grenlandii. Relacjonuje w książce dramatyzm tamtych dni, przeraźliwe zimno, potworny głód, poczucie całkowitej porażki. Poznajemy niezwykle silną wieź między uczestnikami tragedii. Solidarność w nieszczęściu, dzielenie się żywnością, wzajemne dbanie o siebie jak również dużą siłę pokonywania trudności. Dowiadujemy się jak wyglądały akcje ratownicze, sposoby nawiązywania kontaktu z rozbitkami, udzielanie pomocy jak również elementy tragiczne, czyli śmierć uczestników katastrofy. Książkę można zaliczyć do kategorii, dokumentu, literatury faktu i reportażu. Zawiera dużą ilość odnośników do dokumentów historycznych. Sam opis dramatycznych wydarzeń, jakie musieli przeżyć bohaterowie książki jest bardzo sugestywny, trudno sobie wyobrazić ile można znieść bólu i cierpienia, aby przeżyć, znieść koszmar. Okres teraźniejszy opisuje przygotowania ekspedycji na Grenlandię w celu odszukania szczątków ofiar załogi samolotu i rozbitej maszyny. Mitchell Zuckoff autor książki jest również uczestnikiem wyprawy poszukiwawczej na Grenlandię i narratorem zdarzeń. Opisuje problemy ze zdobyciem pieniędzy na wyprawę, poszukiwanie sponsorów i przekonywanie o sensowności odbycia takiej wyprawy. Wyprawa w końcu dochodzi do skutku, lecz pojawiają się problemy na miejscu. Zabrany sprzęt nie działa a warunki atmosferyczne krzyżują plany. W ostatnim momencie wyjaśnia się sens wyprawy.Bardzo dobrze napisana książka, ciekawa, dająca do myślenia. Okładka ciekawie zilustrowana oddająca klimat jej zawartości.Książkę wydało Wydawnictwo Znak Literanova.Polecam, Zdzisław Ruszkowski.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-10
źródło: http://www.empik.com/p1117774862,ksiazka-p
z 10