Lokatorka

Wydanie
Otwarte, Kraków, .
Liczba stron
460
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788375150780
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Idealne mieszkanie Wymarzona lokatorka Doskonała zbrodnia Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak. Doskonały thriller psychologiczny, który podbił listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. [info do internetu] Powieść „Lokatorka” ukaże się w 40 krajach. Trwają prace nad ekranizacją powieści. Reżyserem filmu jest Ron Howard, twórca takich hitów jak „Ed TV”, „Piękny umysł” czy „Kod da Vinci”. [blurby] „Olśniewająca. Idealny thriller psychologiczny”. Lee Child „Delaney stawia nas przed moralnymi dylematami prawie na każdej stronie książki. Najlepsze jest to, że żadna z głównych bohaterek nie jest w stanie tych dylematów rozstrzygnąć”. „New York Times” „JP Delaney wie, jak budować napięcie”. „Vanity Fair” „To hit! Nie będziesz mógł odłożyć tej książki! Jest dużo bardziej ekscytująca niż »Zaginiona dziewczyna« i »Dziewczyna z pociągu«”. American Booksellers Association „Niesamowicie wciągający thriller. To będzie najgorętszy tegoroczny tytuł”. „Daily Express” „Spokojnie budowane napięcie i druzgocąca kulminacja. Bardzo inteligentny thriller”. „Daily Mail”

Opinie czytelników

(3.65)
918 ocen, w tym
5 opinii
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Już po przeczytaniu pierwszych stron książki nie mogłam się od niej oderwać. Wszystko wydawało się być takie intrygujące i ciekawe, że musiałam czytać dalej, bo koniecznie chciałam wiedzieć więcej. Naprawdę rzadko trafiam na takie książki. Styl pisania autora jest tak porywający, przyjemny i doskonały, że czułam się jakbym oglądała naprawdę dobry film, który wydawał się być realistyczny. Delaney ma doskonałe pióro, wie jak zaintrygować czytelnika. To jest jeden z największych plusów. Ta książka podbiła mnóstwo list bestselerów, nie bez powodu. Mówi się, że jak coś jest bardzo popularne, to wcale nie znaczy, że jest dobre jak np. było z ,,Dziewczyną z pociągu". Ale tutaj Was zaskoczę, ta książka zasługuje na to by być w czołówce najlepszych thrillerów! Jest to doskonale skonstruowana i przemyślała historia od początku do końca. Autor napisał mrożącą krew żyłam historię, która wydarzyła się w pewnym domu, wydawać by się mogło, że już nudne zrobiły się tragiczne historie osadzone w domach, ale tutaj pisarz wymyślił coś, że przez całą tę książkę jesteśmy zaintrygowani tym domem, nie to jest on ani trochę zwyczajny, zapewne długo byście w nim nie wytrzymali. ,,Lokatorka" zaskoczyła mnie pod każdym względem. Od tej książki nie da się oderwać już na samym początku. Nie będzie to kolejny thriller, który przeczytacie, będzie to thriller, który zapamiętacie na długo, a wracając myślami do książki wciąż będziecie wstrząśnięci tym, co wydarzyło się na kartach powieści. Doskonale nakreślone i psychicznie rozbudowane postacie, tajemnica domu, doskonałe morderstwo, dziwny architekt z psychopatycznym stylem życia, a to wszystko napisane tak doskonale, że będziecie zachwycani i pod wrażeniem. Zdecydowanie jest to thriller, który warto przeczytać!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4461437

100% PERFEKCJI Po ciężkich doświadczeniach Jane przeprowadza się do domu przy Folger Street 1 w Londynie. Jest to nowoczesny i niemal ascetyczny budynek, który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Mieszkanie w nim wymaga dostosowania się do pewnych niecodziennych reguł, które mają pomóc w uporządkowaniu życia jego mieszkańcom, a przed jego wynajęciem należy pozytywnie zaliczyć rozmowę z architektem i jednoczesnym właścicielem. Kobieta po jakimś czasie odkrywa z przerażeniem, że nie tylko swoim wyglądem, ale i sytuacją psychiczną przypomina poprzednią lokatorkę – Emmę, której przyczyny śmierci nadal pozostają nie do końca wyjaśnione. Kobiety łączy również specyficzny romans z gospodarzem, w który wplątują się niedługo po zamieszkaniu w nowym miejscu. Wydaje się być ono technologiczną fortecą, ale Jane zaczyna czuć się w nim zagrożona. Czy jej obawy są uzasadnione? Gdy pierwszy raz ujrzałam „Lokatorkę” nie byłam pewna, czego mam prawo spodziewać się po tej książce. Reklamowe slogany w stylu „thriller roku w Anglii i USA” wcale nie przekonały mnie, że to będzie dobra lektura. Nie, jak to zwykle bywa, o tym musiałam się sama przekonać. Akcja jest prowadzona z ciekawej perspektywy – swoje historie opowiadają nam dwie główne bohaterki – Emma i Jane, z tym, że „relacja” tej pierwszej miała miejsce w przeszłości. Dzięki temu sposobowi prowadzenia narracji możemy świetnie zauważyć podobieństwa i cienkie różnice między bohaterkami oraz tym, jak potoczyło się ich życie. Muszę przyznać, że najpierw cała opowieść wydawała mi się w miarę prosta, ale szybko złapałam się na tym, że autor świetnie skomplikował sprawę. Rozpoczął intrygującą grę z czytelnikiem, którym bawi się niczym marionetką. Nie skłamię, jeśli powiem, że w pewnym momencie zaczęłam się bać tej książki. Napięcie oraz obezwładniający lęk o przyszłość bohaterki tylko narastały z każdym rozdziałem. Poza tym spodobał mi się bardzo nowatorski dom, jaki stworzył JP Delaney w swojej powieści. Różni się on stanowczo od stereotypowej wersji ogniska domowego, które jest ciepłe i przytulne. Mieszkanie przy Folgate Street to pusta, ascetyczna i czysta przestrzeń, której nie zakłóca nadmiar przedmiotów, barw czy wrażeń. „Ludzkie relacje, podobnie jak całe ludzkie życie, zwykle obrastają mnóstwem niepotrzebnych rzeczy. To wszystko składa się na nudę i inercję zwykłych, konwencjonalnych związków, wyznacza ich bieg, zanim tak naprawdę się rozpoczną.[…] Związek nieskrępowany żadnymi konwencjami ma w sobie pewien rodzaj czystości, prostoty i wolności.” Również wykreowanie postaci – nie tylko architekta, wymagało od pisarza ogromnych nakładów pracy i kreatywności. Edward to bardzo ciekawa, ale również zamknięta w sobie postać, której tajemnice nadal pozostają dla nas nieodkryte. Mężczyzna jest zakochany w perfekcjonizmie i idealizmie do tego stopnia, że zasadami minimalizmu kieruje się także w stosunku do ludzi wokół niego. Na uwagę zasługuje również zakończenie, które mnie osobiście zdecydowanie zaskoczyło. Z pewnością nie spodziewałam się takiego obrotu spraw… „Lokatorka” to mroczna i chwilami poruszająca książka, która dosłownie przejmuje kontrolę nad czytelnikiem. Uzależnia niczym najlepszy narkotyk, zatruwa jego umysł niczym najmocniejsza toksyna. To lektura dla osób o mocnych nerwach, które szukają równie mocnych wrażeń. Polecam. www.carolinelivre.pl

Przeczytaj całą opinię
2017-04-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4461437

Dom przy Folgate Street 1 zachwyca surowością i minimalizmem. Naszpikowany elektroniką ma ułatwiać życie lokatorom, ale tak naprawdę ma inne przeznaczenie. Wymaga od mieszkańców bezwzględnego porządku i przejmuje kontrolę. Przyciąga i kusi, ale jego wynajem jest wręcz nieosiągalny. Ekscentryczny właściciel nieruchomości, przygotował listę zakazów i nakazów, odstraszającą większość zainteresowanych. Wymaga ona od lokatora samokontroli i dyscypliny, a zgoda na restrykcyjne warunki to dopiero początek. W powieści poznajemy historię dwóch kobiet: Emmy (retrospekcja), która wcześniej mieszkała przy Folgate Street 1 i Jane (obecnie), która musi na nowo poukładać swoje życie. Jane pokłada w tym wyjątkowym domu nadzieje na odnalezienie samej siebie. Kiedy dowiaduje się jaką przeszłość ma budynek przy Folgate Street 1, zaczyna poszukiwanie prawdy na własną rękę. Początek książki spodobał mi się i trzymał w napięciu, później zaczęły mnie już nudzić kolejne sceny romansu i fragmenty niezwiązane bezpośrednio z fabułą. Książka jest napisana dobrze, przyjemnie i szybko się ją czyta. Wciągająca lektura, ale uważam, że jej potencjał został zmarnowany. Umiejscowienie akcji w inteligentnym domu, jeszcze w dodatku będącym własnością intrygującej postaci, okazało się naprawdę ciekawym pomysłem. Żałuję, że autor nie poświęcił więcej uwagi samemu domowi i jego wpływowi na psychikę, bo głównie na to liczyłam. Dobrze wyszło przedstawienie w powieści osobowości narcystycznej i anankastycznej, ale mimo to postacie mnie nie urzekły. Momentami autor naginał fabułę do swoich potrzeb, przez co była dla mnie dość przewidywalna. Chociaż oczywiście były zaskakujące i trzymające w napięciu momenty. "Lokatorka" to nie do końca moje klimaty, ale jeśli lubicie obyczajowe thrillery z romansem w tle, z pewnością książka przypadnie Wam do gustu :) http://obsesyjna.com/jp-delaney-lokatorka-recenzja/

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4461437

Minimalizm stał się ostatnio bardzo modny. Te wszystkie poradniki, które pokazują czytelnikom na całym globie, że mniej znaczy więcej, a oczyszczając przestrzeń wokół siebie, oczyszcza się swoje wnętrze. Ja tam nigdy minimalistką nie byłam i chyba nie potrafiłabym z wielu rzeczy zrezygnować, ale sama idea brzmi dla mnie całkiem sensownie, chociaż może nie w tej mocno zaawansowanej wersji. Dlaczego o tym wspominam? Z taką przestrzenią wolną od wszelkich zbytków, z motywem oczyszczenia wnętrza w wyniku rezygnacji z rzeczy, które łączą z przeszłością, mamy do czynienia w "Lokatorce". Wierzcie mi, że nawet zaawansowany minimalizm to przy tym mały pikuś. Przestrzeń – dom przy Folgate Street 1 – nie jest jakimś tam przejawem minimalizmu; to poziom hardcore! W niezwykłej budowli – czystej, białej, gładkiej i wysoko zaawansowanej technicznie przestrzeni – historia lubi się powtarzać, a przynajmniej pewne jej elementy dają złudzenie łudząco podobnych. Tu przeszłość Emmy łączy się z teraźniejszością Jane. Obie zwabione niesamowitym urokiem tego miejsca i zafascynowane sylwetką jego projektanta, uznają, że dom może je zmienić, pomoże wrócić na dobre tory, zapomnieć o tym, co boli i da upragnione poczucie bezpieczeństwa. Sprawa wynajmu nie jest taka prosta, ponieważ zainteresowani muszą zgodzić się na spełnienie długaśnej listy warunków (m.in. zakazu trzymania w domu książek, zgody na monitorowanie swojego "samopoczucia" czy sprzątania – za każdym razem, wszystkiego, łącznie z wycieraniem płytek po kąpieli, do sucha!), do tego wypełnić formularz zgłoszeniowy, który zawiera niezwykle intrygujące pytania dotyczące ogólnego sposobu myślenia, ale też nieco bardziej osobistych spraw. Formularz wraz z kompletem trzech zdjęć to dopiero początek, potem Edward – ekscentryczny technominimalista – zaprasza na rozmowę kwalifikacyjną. Nielicznym udaje się przejść wszystkie etapy rekrutacji, ale tylko niektórzy potrafią się potem dostosować do wymagań tego domu. To jednak nie wszystko, bo przecież nie byłoby zabawy, gdyby chodziło jedynie o dom. W Lokatorce znajdziecie mroczne tajemnice, morderstwo a może samobójstwo, może nawet kilka? Sekrety ślizgają się po gładkiej powierzchni ścian, ścieląc gęsty dywan na krystalicznie czystej podłodze. Lekturze towarzyszy napięcie, chęć rozwikłania zagadki i niewyjaśniony niepokój – niby wszystko jest widoczne jak na dłoni, a jednak lekka rysa na szkle powiększa się z prędkością światła. Kiedy już myślimy, że w końcu wszystko wiemy, że udało nam się rozwiązać sprawę i poznać każdą tajemnicę mieszkańców Folgate Street 1, okazuje się, że byliśmy w błędzie. Już pomijam fakt, że sam dom również kryje w sobie sekret, a i nie obejdzie się bez męskich "potyczek" – w końcu samiec alfa może być tylko jeden. Otworzyłam, zaczęłam czytać i przepadłam. Nawet nie wiem, kiedy pochłonęłam pierwsze sto stron. Potem kolejne i następne. Z przykrością dotarłam do końca, bo tak mi się to dobrze czytało! Napięcie i niezwykły klimat domu w połączeniu z mrocznymi tajemnicami i nietypową sylwetką architekta dają doskonałe podstawy do porządnego zaczytania. Czy polecam? Oczywiście i to z czystym sumieniem. "Lokatorka" to niesamowicie wciągająca opowieść, która paraliżuje klimatem, kusi sekretami i trzyma w napięciu – to niesamowite, że tak czysta przestrzeń może budzić tak dziwne emocje i obciekać takim "ludzkim brudem". Jeśli lubicie thrillery psychologiczne – pełne tajemnic i niedopowiedzeń historie rozgrywane w intrygującej przestrzeni z udziałem interesującymi postaci – ta książka sprawdzi się wyśmienicie. Po więcej zapraszam tu: http://www.matkapuchatka.pl/2017/04/eksperyment-z-zycia-lokatorka-jp.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4461437

http://www.love-coffeeandbooks.pl/2017/04/131-przedpremierowo-lokatorka-j-p.html Jane ma za sobą naprawdę zły okres w swoim życiu. Spotkała ją ogromna tragedia, straciła dziecko, a dodatkowo, przez utratę dobrze płatnego stanowiska jest zmuszona szukać sobie nowego mieszkania do wynajęcia. Udaje jej się znaleźć dom, ale nie jest on wcale typowym lokalem – jego właściciel ma wysokie wymagania dla swoich lokatorów, a sam obiekt jest jego dziełem, które jednych zachwyca designerską wizją artysty, innych przeraża skrajnym minimalizmem. Okazuje się też, że w mieszkaniu zginęła dziewczyna, poprzednia lokatorka, łudząco podobna do Jane… Wystarczyło mi zaledwie kilka stron, by bezpowrotnie wciągnąć się w fabułę. J P Delaney potrafi świetnie budować napięcie i nieustannie podsycać ciekawość czytelnika. Narratorkami powieści są dwie dziewczyny w dwóch strefach czasowych – to, co działo się przedtem opowiada Emma, a bieżące wydarzenia przybliża nam Jane. Dzięki temu poznajemy całą opowieść z dwóch perspektyw, ale tylko tyle, ile pozwala autorka, ponieważ nie ma tutaj postaci, która jest jednoznaczna, tak naprawdę wszyscy mogą skrywać sekrety, mogą zatajać przed nami mroczne fakty ze swojej przeszłości. To sprawia, że „Lokatorka” jest tak zaskakująca i trzyma w napięciu do samego końca, do ostatniego akapitu. J P Delaney podsyca w czytelniku dylematy moralne, każe się zastanowić nad motywami postępowania, jednak nie udziela w swojej książce odpowiedzi, to my sami musimy je zgłębić i rozstrzygnąć. W treści książki, między rozdziałami, wplecione zostały pytania, które nie tylko przykuwają uwagę czytelnika, pobudzają go do myślenia, ale także idealnie nawiązują do treści, uzupełniają i wzbudzają niepokój. Muszę także przyznać, że niemałe wrażenie zrobiło na mnie tło większości wydarzeń, a nawet cichy „bohater” książki – nowoczesne mieszkanie, idealnie puste, przestrzenne, naszpikowane najnowocześniejszą technologią, wymagające ogromnej perfekcji i samokontroli. Chyba nie każdy mógłby żyć w takim pomieszczeniu, gdzie każda rzecz jest tak naprawdę zbędna, gdzie brakuje półek, bibelotów, ozdób i (co najgorsze) książek, gdzie każdy kąt lśni sterylną czystością i poraża nieskończoną bielą. Łatwo umiejscowić akcję thrillera w jakimś mrocznym, opuszczonym miejscu, ale sztuką jest nadanie takiej pustej przestrzeni grozy i napięcia. Zdecydowanie zachęcam Was do przeczytania „Lokatorki” J P Delaney, zwłaszcza jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie nie tylko portret zabójcy jest ciekawie zarysowany, ale również pozostałe postacie okazują się intrygujące, skryte, wielowymiarowe. Powieść nieco przypomina „Sliver” Iry Levina, sądzę, że podobieństw w tym przypadku jest kilka, ale nie są one znaczne. Dla mnie to jedna z ciekawszych powieści jakie miałam okazję poznać w ostatnim czasie i na pewno długo jeszcze pozostawi po sobie wspomnienie naprawdę dobrej lektury.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4461437