Love, Rosie

Wydanie
Muza, Warszawa, .
Liczba stron
512
Wymiary
13,0 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788377587461
Waga
0,39 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Grabarek Joanna
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie miękkiej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Love, Rosie
2016, Akurat
0
10,28
Love, Rosie
2015, Muza
512

Pokaż też wydania niedostępne (1)

Kategorie

Opis książki

Już w grudniu ekranizacja kolejnej bestsellerowej powieści Cecelii Ahern! Po wzruszającym PS Kocham Cię następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów Królewna Śnieżka , Dary Anioła: Miasto kości czy Porwanie, Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach Uśpieni, Królewna Śnieżka i Łowca, Igrzyska śmierci. Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać? Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją „drugą połówkę”? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.

Opinie czytelników

(3.87)
9213 ocen, w tym
310 opinii
5
140
4
132
3
29
2
7
1
2
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Love, Rosie" to książka, która całkowicie zdobyła moje serce. Historia wielkiej przyjaźni, można powiedzieć od kołyski aż po grób, której głównymi bohaterami są Rosie i Alex to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Poznajemy tą dwójkę kiedy byli jeszcze dziećmi i śledzimy ich praktycznie całe życie, wzloty i upadki, śmiech, łzy. Książka jest napisana głównie w formie e-maili, jakie wymieniają między sobą bohaterowie. Cieszę się, że autorka zdecydowała się na taki akurat zabieg, bo nie ma tu miejsca na niepotrzebne opisy i sceny; wszystko tu dzieje się tak jak w życiu. "Love, Rosie" to powieść pełna emocji, przez cały czas kibicowałam Alexovi i Rosie, aby wreszcie odnaleźli wspólną drogę. Ale czy im się to uda? Musicie przeczytać!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/235735

Love, Rosie

Gorąco polecam. Nie jest to taka zwykła książka. Nie wszystko jest idealne i kolorowe.Chociaż na prawdę można się pośmiać i wzruszyć. Jak dla mnie ma wszystko co potrzebne. Cudowna książka, nie mogła przestać czytać.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-01
źródło: http://www.empik.com/p1100113513,ksiazka-p

Przyjaźń damsko-męska, niedopowiedzenia, strach przed wyjawieniem swoich uczuć.Pewnie gdybym sama czegoś takiego nie przeżyła powiedziałabym, że cała historia jest niezwykle naciągana, bo jak to możliwe żeby tyle lat być obok siebie i wciąż się omijać? Wyjawiając swoje uczucia najlepszemu przyjacielowi ogromnie ryzykujemy, później nie ma żadnej siły, która mogłaby cofnąć nasze słowa/czyny. Rosie oszukiwała samą siebie, że nic do Alexa nie czuje, bo tak było łatwiej. Łatwiej nie oznacza lepiej... Cała historia wciągająca, natomiast forma w tym przypadku listów, nie odpowiadała mi. Plus za poczucie humoru.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/235735

Love, Rosie oczami Aleksandry

Przez tyle lat wmawiano mi, że czytanie cudzej korespondencji to wielki grzech, bo ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Jednakże co miałam zrobić, kiedy książka składa się z listów, rozmów toczonych na czatach, wiadomości e-mail czy też SMS? Miałam odpuścić? Mowy nie ma! Skoro autorka dała mi taką szansę to dlaczego z niej nie skorzystać? Tym samym było mi dane prześledzić kilkadziesiąt lat z życia Rosie, która przez ten dość długi okres czasu miewała wiele wzlotów i upadków. Trudno się temu nie dziwić, skoro główna bohaterka nie należała do osób urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą, przez co wiele razy przygryzałam paznokcie z nerwów. Autorka naprawdę jej nie oszczędzała, prawie robiąc z jej życia piekło. Na całe szczęście zachowała ona nieco ludzkich odruchów, dzięki czemu nieraz uśmiechałam się, kiedy to Rosie, po tylu upadkach, podnosiła się z kolan i dalej podążała swoją ścieżką. Także zdarzały się takie momenty, gdy nie mogłam przestać się śmiać. Naprawdę! Pomiędzy tyloma przeciwnościami losu Cecelia Ahern zdołała wcisnąć nieco dawki humoru, uruchamiając przy tym czynniki odpowiedzialne za drobne odprężenie. W końcu nie można skazywać fikcyjnego bohatera na same pesymistyczne sytuacje. (...) Niestety niezbyt realnym wydawał mi się fakt, że prawie każdy bohater tej książki już za młodu decydował, kim chce być w przyszłości, gdzie ani razu nie zmienił swojego zdania. Naprawdę? Ja sama pragnęłam pracować w tylu zawodach, że teraz nie jestem w stanie ich wszystkich zliczyć. Może później niektórzy mieli problemy ze spełnieniem swoich marzeń, ale to nie zmienia faktu, iż żaden z bohaterów nie posiadał awaryjnego planu, gdyby coś mu się nie powiodło. Jeżeli otrzymałabym możliwość skopania bohaterowi książki tej części ciała, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę to zapewne wykorzystałabym to w stosunku samej Rosie. Nawet nie wiecie, ile to razy zdołała doprowadzić mnie do szału. Przez większość lektury była ukazywana jako charyzmatyczna i nieznosząca sprzeciwu kobieta, lecz zdarzały się momenty, gdzie zapominała o swoim prawdziwym ja, dając się tłamsić innym. Nie umiałam tego pojąć. Żeby tak odważna osoba nie umiała się sprzeciwić, walcząc niczym lwica o swoje? Było to nie do pomyślenia. Także bywała ona egoistyczna. Nieraz pokazywała, że to właśnie ona ma najgorzej i każdy powinien jej współczuć. A to tak nie działa. Jeżeli cały czas jęczymy, jak to mamy źle to nasza sytuacja ani odrobinę się nie polepszy. Nawet przyjaciółka Rosie próbowała jej to uzmysłowić, ale ta dalej brnęła w swoją tradycyjną paplaninę. Jednakże zdarzały się momenty, kiedy ten tryb myślenia bywał likwidowany, dzięki czemu ponownie odnajdywała siłę, by zapewnić lepszy byt sobie i bliskim. Z drugiej strony nie umiałabym źle potraktować Alexa, którego kaleczące oczy „wjem” jakimś cudem podbiło moje serce. Najlepszy przyjaciel Rosie nieraz ratował sytuację swoim poczuciem humoru oraz samym byciem, dzięki czemu nie wariowałam pod wpływem zachowania głównej bohaterki. Idealnie ostudzał rozgrzaną od złych emocji atmosferę. I chociaż zdawałoby się, że są podobni do siebie pod względem charakterów to jednak ich przyjaźń polegała na – dosyć często sprawdzającej się – teorii przeciwieństw. A że z tego chciało wykiełkować coś znacznie więcej... Ale czy wykiełkowało, a pnącze uczuć owinęły się wokół ich serc? Tego już nie mogę zdradzić. Skupmy się teraz na postaciach drugoplanowych, bo oni również mieli znaczenie dla toczącej się pośród setek listów czy elektronicznych wiadomości fabuły. Jak to w życiu bywa nie każdy zostaje wprowadzony dla ulepszenia życia głównego bohatera, dlatego też było mi dane poznać takie osoby, które z ogromną przyjemnością bym rozszarpała (i zapewne nie tylko ja). Dzięki temu wiedziałam, że są jeszcze tacy, którzy mogą mnie denerwować znacznie bardziej niż Rosie. Jednakże taka charakteryzacja pozwalająca nam poznać wady i zalety kazdego z bohaterów nie pozwala mi stwierdzić, że są to jedynie zapychacze z wygenerowanymi losowo imionami. Nie byli płascy, a to naprawdę się ceni. Ja sama ogromnie to cenię. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Cecelii Ahern i nawet nie przyszłoby mi to do głowy, aby było ostatnim. Autorka doskonale wie, jak posługiwać się słowami, składając z nich zgrabnie i dobrze brzmiące zdania. I chociaż ukazała ona bowiem życie zwyczajnej kobiety to jestem oczarowana tym, w jaki sposób tego dokonała. Jak dla mnie pomysł z opowiedzeniem tego wszystkiego w formie korespondencji to strzał w dziesiątkę. Może niekiedy przesadzała ona z kreacją bohaterów, ale tego typu potknięcia są dośc łatwe do zredukowania. Podsumowując: Naprawdę nie żałuję ani chwili, kiedy to postanowiłam dać drugie życie tej książce. [Love, Rosie] zapewniło mi wiele godzin wyśmienitej lektury. Może ta czytelnicza płyta miała drobne rysy, przez co jej odbiór nie działał zawsze na mnie kojąco to zaserwowana playlista podbiła moje serce, nie pozwalając mi dość długo o sobie zapomnieć.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-27
źródło: http://www.empik.com/p1100113513,ksiazka-p

Uwielbiam takie książki!!! Takie, które powodują, że "żyje" nimi nawet wtedy gdy ich nie czytam, takie o których długo rozmyślam po przeczytaniu. Rosie i Alex są przyjaciółmi od wczesnego dzieciństwa i właśnie w tym tkwi cały problem. Książka składa się z samych listów, e-maili, kartek okolicznościowych i zapisów rozmów z czatów. Trochę obawiałam się takiej formy, ale okazało się to bezpodstawne. Opowieść czyta się bardzo dobrze, we wszystkim się można połapać. Autorka stworzyła piękną historię nie tylko o przyjaźni i miłości, ale również o dojrzewaniu, zmaganiu się z prozą życia, odnajdywaniu samego siebie i sile rodzinnych więzi. Czasami byłam wściekła na głównych bohaterów, ale wiem, że łatwo się mówi: "ja bym zrobiła to tak i tak", jak się nie jest w danej sytuacji i na czyimś miejscu. Ta opowieść udowadnia, że wszystko w życiu dzieje się po coś, że każdy ma swoje przeznaczenie, które wcześniej czy później odnajdzie. Ja w to wierzę. A książkę gorąco polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/235735

http://moje-buki.blogspot.com/2016/09/204-love-rosie.html

"To nie takie proste, gdy rany próbuje wyleczyć ta sama osoba, która je zadała."Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją "drugą połówkę"? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.Wiele osób usłyszała o Love, Rosie dopiero kiedy do kin miał wejść film. Ja jednak - prawdopodobnie jak wiele innych osób - przeczytałam książkę przed tym całym szumem. Wtedy jeszcze powieść nosiła tytuł Na końcu tęczy. Właściwie to zastanawiam się czemu w Polsce został zmieniony. Może ze względu na tytuł filmu, który ma bardzo mało wspólnego ze swoim książkowym pierwowzorem? Tak przynajmniej przypuszczam. "Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymasz, dopadnie Cię Twoje życie."Forma tekstu w tej powieści nie jest taka jak w innych książkach. Love, Rosie składa się z listów, sms-ów, mailów. To właśnie z nich dowiadujemy się o losach bohaterów, ich porażkach i sukcesach. Mimo że może wydać się to nie zbyt wygodne, to ja od razu przyzwyczaiłam się do tej formy. Sama historia jest piękna. Nie opowiada o idealnej, młodzieńczej miłości, a o wspaniałej przyjaźni pomiędzy dwojgiem ludzi, którym życie rzuca same kłody pod nogi. Obserwujemy zmiany jakie zachodzą w obu postaciach, jak dorastają, jak każdego dnia zakochują się w sobie nawzajem bardziej i bardziej, jednak boją się tego przyznać. "Pozostawiłam więc moją cudowną, inteligentną rodzinę, zanurzyłam się w ciepłej kąpieli i zaczęłam rozważać samobójstwo przez utopienie. Potem jednak przypomniałam sobie o resztkach ciasta czekoladowego w lodówce i wynurzyłam się, nabierając powietrza w płuca. Dla niektórych rzeczy warto żyć."Jest bardzo mało historii na tym świecie, które szczerze mnie wzruszyły, ale książka Cecelii Ahern jest jedną z tych "perełek". Nie raz czytając ją, dawałam Rosie i Alex'owi cenne rady. Zazwyczaj było to coś w stylu "powiedz mu, że go kochasz", no ale liczy się do kategorii "cenne rady Julii". Zarówno Alexa jak i Rosie bardzo polubiłam. Zżyłam się z nimi, dlatego pod koniec książki trudno było mi się z nimi rozstać. Ta dwójka znała się niemal całe życie. Potrafili rozśmieszać się nawzajem, wspierali w trudnych chwilach. Jednak nie byli razem. Bali się, że jakiekolwiek uczucie romantyczne mogłoby zepsuć ich przyjaźń, którą pielęgnowali latami. Żyjli po swojemu, w dwóch oddalonych od siebie miejscach, z nowymi rodzinami. Z pozoru szczęśliwi, ale w głębi duszy tęskniący za sobą nawzajem. Polecam Wam tę powieść bardzo, bardzo serdecznie. Może być ona świetnym pomysłem na prezent dla mamy, cioci, babci, kuzynki. Uczy nas ona, że nie warto czekać z wyznaniem uczuć, bo potem może być już za późno.

Przeczytaj całą opinię
2016-09-14
źródło: http://www.empik.com/p1100113513,ksiazka-p

Po "PS Kocham Cię" wiedziałam, że sięgnę po następną książkę Cecelii Ahern. Wybór na "Love, Rosie" nie padł przypadkiem, bowiem najpierw moją uwagę przykuł film, ale obiecałam sobie, że nie obejrzę go dopóki nie przeczytam książki. Książkę kupiłam, ta czekała na półce ponad pół roku i w końcu się doczekała. Otrzymałam cudowną, ciepłą, pełną humoru opowieść o dwójce przyjaciół - Rosie i Alexie, których na ciężką próbę wystawiła przeprowadzka chłopaka. Cała powieść (oprócz krótkiego epilogu) jest pisana w formie listów, e-maili, pocztówek, liścików, smsów itd., czyli w bardzo lubianej przeze mnie formie! Co prawda później zaczęło mi trochę przeszkadzać, że nie mogę poczytać o osobistych przemyśleniach bohaterów, rzeczach, które wydarzyły się gdy Alex odwiedzał Dublin albo po prostu o przeróżnych sytuacjach z ich życia. Przez to nie za bardzo "wczułam się" w postaci, miałam wrażenie, że chyba nie do końca ich poznałam. Szkoda, że autorka nie wplotła także trochę zwykłej prozy. Niemniej obu bohaterów pokochałam od pierwszych stron. Co prawda myślałam, że historia potoczy się trochę inaczej, nie spodziewałam się wielu rzeczy, ale to chyba dobrze, bo był rewelacyjny efekt zaskoczenia. Punkt kulminacyjny na końcu książki był pewny, tylko wielka szkoda, że nastąpił tak późno. Chętnie poczytałabym o tym, co działo się potem. Wbrew pozorom nie jest to tylko i wyłącznie słodka opowieść o dwójce starych przyjaciół i ich perypetiach. Autorka włączyła też element śmierci bliskich osób, problemy rozwodowe i zdrady. Akurat najmniej podobały mi się fragmenty z pisaniem Rosie na forum dla rozwiedzionych dublińczyków. Dosłownie wszyscy użytkownicy tego forum (oczywiście poza główną bohaterką) straszliwie mnie denerwowali i wydawali mi się aż groteskowi. Na szczęście tych fragmentów było tylko kilka i nie były zbyt długie.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/235735

Piękna!

Piękna historia miłości dwójki przyjaciół, książka trzymająca w napięciu do ostatniej kartki :) pokazuje jak przewrotne może być życie :) Polecam :)

Przeczytaj całą opinię
2016-08-31
źródło: http://www.empik.com/p1100113513,ksiazka-p

"Love, Rosie" to przepiękna, bardzo wzruszająca historia Alex i Rosie, którzy piszą emaile, tak komunikują się ze sobą. Powieść napisana jest w formie monologu, wspaniała fabuła, a przewidywalna. Alex i Rosie od dzieciństwa byli nierozłączni siedzieli razem w ławce, spali pod tym samym śpiworem, bardzo wspierali się obydwoje byli wsparciem, pomocą dla siebie. Będąc już nastolatkami spotykali się w każdej chwili spędzali czas we dwoje i byli zakochani w sobie. Alex i Rosie to moi ulubieńcy, bardzo polubiłam ich, są wspaniali. Alex wyjeżdża z Irlandii do Ameryki, a Rosie pozostaje w swoim mieście. Czy dzielące ich kilometry przetrwają ich związek? Czy odzyskają dawne szczęście? Zachwycona jestem powieścią, wzbudziła we mnie mnóstwo pozytywnych uczuć, emocji i zafascynowała mnie. To opowieść o przyjaźni i miłości poruszająca, mądra i rewelacyjna książka. Jestem zaskoczona niesamowicie powieścią, absolutnie podbiła moje serce

Przeczytaj całą opinię
2016-11-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/235735

cudowna, wzruszająca i ciepła

Książka obyczajowa, która wciąga i nie idzie się od niej oderwać. Pokazuje jakie niespodzianki może przynieść nam życie, do czego mogą poprowadzić nas podejmowane decyzje. Polecam bardzo gorąco wszystkim :)

Przeczytaj całą opinię
2016-08-09
źródło: http://www.empik.com/p1100113513,ksiazka-p
z 31