Lśnienie

Wydanie
Prószyński Media, Warszawa, .
Liczba stron
520
Wymiary
14,0 × 20,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788376488097
Waga
0,48 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Zinserling Zofia
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Jack Torrance, były nauczyciel, a obecnie poszukujący weny pisarz, otrzymuje pracę dozorcy w opuszczonym na okres zimowy górskim hotelu Overlook. Kiedy burze śnieżne odcinają od świata rodzinę Torrance'ów, obdarzony telepatycznymi zdolnościami Danny, pięcioletni syn Jacka, odkrywa, że hotel jest nawiedzony, a duchy powoli doprowadzają jego ojca do obłędu. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, aż pewnego dnia mężczyzna przestaje nad sobą panować...

Opinie czytelników

(3.87)
2597 ocen, w tym
147 opinii
5
54
4
64
3
17
2
10
1
2
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Lśnienie" zalicza się do klasyki horroru i jest jedną z najbardziej znanych powieści Pana Stephena Kinga - właśnie dlatego zdecydowałam się ją przeczytać. Nie miałam wcześniej styczności z twórczością Kinga i to jego pierwsza powieść z którą się zapoznałam. Nie spodziewałam się fajerwerków ani specjalnego zaskoczenia, byłam nastawiona do książki sceptycznie. Jednak szybko się przekonałam, że zarówno styl autora jak i sama powieść przypadły mi do gustu. Mimo, iż jest to jedna z pierwszych powieści tego autora czyta się ją bardzo dobrze, King potrafi wprowadzić ponury nastrój, aurę niepokoju i grozy.. Historia opowiada o małym, 6-letnim chłopcu Dannym, który wraz z rodziną przeprowadza się na okres zimy do hotelu Panorama w Górach Skalistych, gdzie jego ojciec, Jack Torrance ma pełnić funkcję zimowego stróża. Wraz z początkiem zimy i opadami śniegu rodzina zostaje odcięta od świata a w hotelu dzieją się dziwne rzeczy.. Świetnie nakreślone postacie i sytuacje oraz przejmujący obraz ojca-alkoholika. Dla mnie - klasyk, który trzeba i warto znać.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Pierwszy raz w życiu słuchałem tego rodzaju audiobooka, czyli tego z kategorii superprodukcji; z podziałem na role i z efektami dźwiękowymi. Cóż mogę powiedzieć? Z lekturą „Lśnienia” nosiłem się od dłuższego czasu i nie mogłem się zabrać. Ale odkąd dowiedziałem się o tym audiobooku wiedziałem, że stanie się to szybko. Do tej pory mało Kinga czytałem. Było jedynie „Miasteczko Salem” i „Misery”. Wspominam te książki jako fajne, ale trochę takie płaskie, lekko pod publikę, trochę naciągane pod akcję, i tak Kinga kojarzyłem, natomiast tutaj Autor zaskoczył mnie głębią, w którą im dalej, tym mroczniej. Nie nużyły mnie żadne fragmenty, nawet jeżeli akcja lekko siadała, gdy rodzinka Torrance’ów zagłębiała się we wspomnienia. Mimo wszystko miało to swą moc, bo robiło tło całości. Chyba każdy widział film, ja także, więc z grubsza wiedziałem co mnie czeka, chociaż oglądałem dawno. Ale jednak książka to książka i takiej wiwisekcji mózgu jak King zrobił swoim bohaterom to i Kubrick nie potrafi. Zresztą co tu dużo gadać, forma filmowa nie pomieści tyle co książka. A to dodatkowo taki inny wymiar książki. Spotęgowany. „Lśnienie” jest tak zrobione, że zapominałem o bożym świecie i trudno było przerwać słuchanie, tyle się tam działo. Nie zapomnę tej chwili, kiedy narrator (świetny Krzysztof Goszczyła) czyta fragment, w którym Danny widząc w wannie trupa starej kobiety ucieka i nie mogąc otworzyć drzwi na zewnątrz wie, że ta kobieta wstaje i zbliża się do niego, a tymczasem w słuchawkach słychać coraz wyraźniejsze kłapanie mokrych, oślizłych stóp po podłodze… Aktorzy rewelacyjni, ale największe wrażenie wywarł na mnie Adam Woronowicz jako Jack Torrance oraz Bernard Lewandowski jako jego syn – Danny Torrance. Adam Woronowicz był ostatnim aktorem, z którym kojarzyłbym rolę Jacka Torrance’a. Jego cichutki, łagodny głos nie pasował mi do horroru. Jednak ten facet to jest klasa. Z kochającego męża i ojca zmieniał się bez problemu w szaleńca. No i Bernard Lewandowski. Myślałem, skądś znam jego głos. „Gdzie jest Nemo?”! Tak! On tam podkładał głos pod rybkę Nemo. Ale się zreflektowałem, ze to 14 lat temu było. No i słusznie, bo Nemo dubbingował Kajetan Lewandowski, chyba jego starszy brat, bo głosy mają identyczne. W każdym razie Bernard to prawdziwy talent. Książka rewelacyjna, realizacja audiobooka wybitna. Czytelnicza uczta. Jakie piwo piłem przy lekturze? Tu można zobaczyć: https://bookbeergeek.wordpress.com/2017/05/05/stephen-king-lsnienie/

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Tego mi było trzeba. Takiego "mrowienia"... "smyrania" po mojej psychice, emocjach. Mam wrażenie, że nikomu tej książki przedstawiać nie trzeba, nawet jak ktoś nie czytał, to przynajmniej o niej słyszał lub oglądał film.U mnie przeleżała na półce, bo przecież film sto tysięcy razy oglądany, więc... ale książka-to całkiem inna bajka. Więc rozgadywać się na jej temat nie będę, ale kilka słów od siebie napiszę. Bo "Lśnienie" to horror, tak horror, który rozgrywa się w rodzinie. Bo jak inaczej nazwać rozpad tej podstawowej komórki społecznej? Jakimi słowami określić cierpienie Dannyego, który stoi w ciągłym rozkroku pomiędzy matką, a ojcem? Jak nazwać te duchy przeszłości, które gnębią, podszeptują, nie dają zapomnieć historii z przeszłości zarówno Jackowi, jak i Wendy? I do jakiej kategorii zaszeregować Jasność, która towarzyszy Dannemu -Darem, czy Horrorem...? Jack musi stoczyć walkę sam ze sobą, ze swoim alkoholizmem, który ma podłoże zarówno emocjonalne, jak i fizyczne. Jego żona-Wendy, która również ciągnie za sobą ogon pt. "nie mogę być taka jak moja matka". No i ich syn Danny, który widzi więcej niżby chciał, chciałby pomóc bardziej, niż jest w stanie. I tak nasza trójka jedzie całą rodziną w okresie zimowym do górskiego hotelu "Panorama", gdzie Jack otrzymał pracę jako dozorca. I tam rozgrywa się prawdziwy horror. Ja POLECAM. ps.Bardzo się cieszę, że dopiero teraz sięgnęłam po tę lekturę- i rozumiem już teraz dlaczego King zarzucił Kubrickowi ominiecie istotnych faktów z książki. Kurcze, zgadzam się z Kingiem . "Masz dar(...) Ja to zawsze nazywałem jasnością."

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Przeszywająca duszę...

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Przyszedł w końcu czas na zapoznanie się z kultową powieścią Stephena Kinga. Jak zawsze podczas czytania jego książek mam to dziwne uczucie, kiedy mocno zaciskam kciuki za głównych bohaterów, a przecież doskonale wiem, że to niemożliwe i że happy endu u Kinga nie ma co szukać. A jednak wciąż tak mam i nawet podejrzewam, że autor celowo tak prowadzi akcję, dając naiwnym czytelnikom cień nadziei, by na kolejnej stronie z impetem ją zgasić. Wrażenia te są oczywiście połączone z narastającym napięciem i mglistymi wspomnieniami z filmu Kubricka. Na szczęście film oglądałam dawno temu i niewiele z niego pamiętam. Mimo to uważam, że "Lśnienie" to kolejny przykład wyższości książki nad ekranizacją. Film nigdy nie odda w pełni złożoności psychiki i charakteru bohaterów, najlepszym przykładem postać Wendy - różnica pomiędzy wersją książkową, a filmową to nie przepaść, a wielki kanion (i nie tylko Wendy). Nabrałam ochoty żeby obejrzeć ponownie wersję Kubricka, przypomnieć sobie całość i pobawić się w grę pt. "znajdź elementy wspólne". Podsumowując lekturę "Lśnienia": świetny pomysł, fantastyczne wykonanie, prowadzenie akcji i skupienie uwagi czytelnika od początku do samego końca. King jest tylko jeden. Król jest tylko jeden.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-24
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Synteza książki i doskonałych efektów dźwiękowych, czyli jak zakochałam się w słuchowisku "Lśnienie". To lepsze niż film, lepsze niż audiobook, to nawet lepsze niż czytanie książki. Adam Woronowicz użycząjacy głosu Jack'owi, Agata Kulesza jako Wendy. Do tego Krzysztof Gosztyła i Marian Opania. I King z genialnym "Lśnieniem" mającym w sobie tyle samo horroru ile wątków analizujących dylematy wewnętrzne i psychiczną przemianę głównych bohaterów. To się mogło skończyć tylko sukcesem. Lśnienie czytałam 10 lat temu i, jak się okazało, prócz baby z wanny i brykających żywopłotów (i naleciałości z ekranizacji - czyli rowerka, którego nie było w książce) nie pamiętałam niczego. Przede wszystkim umknęło mi to, że Lśnienie to studium psychologiczne i rewelacyjnie opisana przemiana Jacka Torrancea, a nie strachy, zwidy i straszyła. King jest mistrzem rozbebeszania głowy człowieka na czynniki pierwsze. Sięga głęboko, sięga daleko w przeszłość i wywleka symptomy psychozy z najdalszych zakamarków naszego umysłu. Zupełnie inaczej odbieram Lśnienie teraz. To udowadnia, że Kinga warto czytać ponownie. I jeszcze raz i jeszcze raz. Bo nie wiemy, co możemy odkryć przy kolejnym spotkaniu. Audioteka.pl odwaliła kawał genialnej roboty. Pomysł zacny, a wykonanie jeszcze lepsze. Polecam. I "Lśnienie" i samo słuchowisko. Miodzio

Przeczytaj całą opinię
2017-04-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Jak zawsze mroczno, zaskakująco i ciekawie napisane.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Tylko King potrafi w tak wybitny sposób oczarować czytelnika. Powoli nakręca akcje by po jakimś czasie osiągnęła ona ostateczne stadium. Można się przestraszyć. Polecam!!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

Książka ta wciągnęła mnie od pierwszych stron, niestety jedynie jej zakończenie było dość przewidywalne, mimo to polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037

10/10 jedna z moich ulubionych

Przeczytaj całą opinię
2017-04-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3750037
z 15