Magia sprzątania

Wydanie
Muza, .
Liczba stron
1
Wymiary
13,9 × 12,5 cm
Typ publikacji
Płyta CD
Nośnik główny
CD-MP3
Oprawa
Kartonowa Foliowana
ISBN
9788328705012
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Bałaganiarstwa się nie dziedziczy, nie jest ono także związane z brakiem czasu, to raczej nagromadzenie błędnych przekonań o porządkowaniu. Autorka prezentuje własną metodę – konMari - na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę podejścia do życia i sposobu myślenia. Omawia istotne decyzje, które należy podjąć, aby było to możliwe. Pokazuje, jak skutecznie zmienić nawyki. W tej książce znajdziesz odpowiedzi na pytania: Jak selekcjonować przedmioty? Jak utrzymać porządek wokół siebie? Jak rozróżnić to, co naprawdę cenne? Jak sprawić, aby przedmioty odnalazły swoje właściwe miejsce? Co zrobić, gdy nie potrafisz niczego wyrzucić?

Opinie czytelników

(2.9)
1058 ocen, w tym
214 opinii
5
44
4
45
3
69
2
33
1
23
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Bardzo skuteczne metody, łatwiej zapanować nad bałaganem.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252645

Nie będę pisać, że ta książka zmieniła moje życie, ale...

... coś jednak zmieniła. Kupiona już jakiś czas temu, przekartkowana milion razy. Dzięki niej pozbyłam się kupy niepotrzebnych rzeczy, odłożonych "na później', zrobiłam dokładny przegląd szafy i to, co dzięki niej wypracowałam, utrzymuję już od ponad roku. Wiem, że nie każdemu taki sposób podejdzie, dla mnie się sprawdził doskonale. Polecam :)

Przeczytaj całą opinię
2017-03-03
źródło: http://www.empik.com/p1105964587,ksiazka-p

Książkę "Magia sprzątania" pożyczyła mi siostra. Jak wszyscy z mojego otoczenia, uważa mnie za bałaganiarę. Lektura pozwala uświadomić sobie, ile jest wokół nas niepotrzebnych rzeczy. Autorka proponuje konkretną kolejność sprzątania, która ma sens. Główną metodą sprzątania jest wyrzucanie rzeczy, a niejasne kryterium zostawiania rzeczy, które "dają radość" pozwala na osobistą interpretację. Polecam osobom takim jak ja, które więcej czasu tracą na upychanie rzeczy niż na dokładne sprzątanie i u których niektóre rzeczy zalegają latami, bo może się przydadzą. Książka uświadamia, że nie - nie przydadzą się. Autorka jest egzaltowana - rozmawia z rzeczami, przekonuje, że jej metoda pozwoli zmienić życie, odnaleźć radość i zrzucić parę kilo (?!). Największym minusem jest namawianie do wyrzucania książek (!) albo do wyrywania kartek z książek (!!!). No przecież na pewno przeczytam kiedyś te wszystkie książki, które grzecznie czekają na swoją kolej. "Magia sprzątania" nie jest - jak zachwalała moja siostra - lekturą, która zmienia życia, ale która pozwoli Ci pozbyć się zbędnych rzeczy i sprawi, że choć na chwilę zachce Ci się sprzątać - co w moim wypadku już jest małym cudem :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252645

Magia sprzątania

Kupiłam ale nie powaliła mnie ..dla osób które faktycznie nie lubia lub boją się sprzątania pewnie pomocna 6/10

Przeczytaj całą opinię
2017-02-27
źródło: http://www.empik.com/p1105964587,ksiazka-p

Bestseller?! Śmiech na sali! Sięgnęłam po ten poradnik w celu poszukiwania pomysłowych/innowacyjnych rozwiązań, gdyż lubię udoskonalać siebie i swój warsztat. Takowych rozwiązań nie znalazłam! Wielkie oklaski dla autorki za umiejętność rozciągnięcia tematu do rozmiaru 224 stron! Tak naprawdę zapisy można streścić do rozmiarów broszury :) Poradnik może okazać się wartościowy dla osób, które mają wielki bałagan w swoim otoczeniu, problem z bałaganiarstwem lub kompulsywnym zbieractwem, a do tego nie potrafią zabrać się do porządkowania swojego otoczenia. I nigdy nie czytały poradników dotyczących problematyki sprzątania. Dla osób mających jakiekolwiek pojęcie o sprzątaniu - na niewiele zda się ten poradnik. Plusem jest, że autorka nie zachęca do pozbywania się wszystkiego jak leci, lecz do refleksji nad każdą rzeczą - dotknij ją i odpowiedz sobie na pytanie czy sprawia ci ona radość. Jeśli tak - to ją zachowaj. Do tego prowadząc praktykę w domach nie wskazuje, co dana osoba ma wyrzucić. To jest jej świadomy wybór. Jest to ważne, jeśli ciągnie nas do uporządkowania rzeczy innych domowników. Oni powinni zrobić to sami. Rada autorki: porządkowanie zacznij od ubrań, książek, dokumentów, a na koniec zostaw rzeczy sentymentalne. Nie znajdziesz tu nic w zakresie ścierania kurzy, mycia itp. A jedynie porady w zakresie odgruzowania się z niepotrzebnych rzeczy/przedmiotów/dokumentów i sposoby ich przechowywania. Ubrania - zbierz wszystkie ze wszystkich pomieszczeń, szaf i półek w jedną kupkę. Posegreguj je wg kategorii i zadaj sobie pytanie, czy dana rzecz sprawia Ci radość. Tak samo jak autorka jestem za tym, aby nie dzielić ubrań sezonowo (czyli chować w kartonach itp.), bo pogoda jest zmienna. Do tego dodałabym, że mamy całościowy ogląd na to, ile posiadamy ubrań i czy nie czas na uszczuplenie zasobów ze względu na kończące się miejsce w szafie. Nie do końca zgodzę się z tym, że należy zrezygnować z układania rzeczy jedną na drugie - jest to dla mnie czytelne i oszczędzam miejsca. Do tego w swoich półkach nie jestem w stanie cienkich bluzeczek położyć pionowo (marnotrawstwo miejsca). Wyrzucić ubrania?! Raczej dodałabym, że ubrania w dobrym stanie oddaj potrzebującym. Książki - rzeczywiście powinniśmy zostawiać książki cenne, do których wrócimy ponownie za jakiś czas. Wyrzucanie materiałów z warsztatów/seminariów - tak nie do końca się z tym zgodzę. W szczególności, gdy chcemy odświeżyć sobie pamięć (czasem bywa ulotna). A rada, że można ponownie pójść na dane seminarium jest śmieszna, gdyż nie uśmiecha mi się w przypadku płatnych kursów/szkoleń/warsztatów/seminariów ponownie ponosić kosztów za to samo. Książki wyrzucić?! Nigdy w życiu! Sprzedaj, wymień się, oddaj komuś, podaruj w prezencie, zanieś do biblioteki!!! Wyrywanie stron to już obłęd! Dokumenty - wyrzuć wszystkie! O tutaj się nie zgodzę z uwagi na to, że przepisy prawa nakładają obowiązek przechowywania pewnych dokumentów przez określony czas. Niektóre rachunki, paragony, faktury, gwarancje i inne dokumenty należy dla własnego bezpieczeństwa przechowywać przez określony czas. Więc warto zaznajomić się, jakie dokumenty i przez jaki okres należy przechowywać, a potem je utylizować. Ja na każdym dokumencie zaznaczam konkretny termin ich planowanego zniszczenia. Gazety, zaproszenia, ulotki itp. owszem wyrzucamy po zapoznaniu się z ich zawartością i uznaniu je za niepotrzebne. Nieprzechowywanie w segregatorach? Dla mnie to bzdura - dzięki temu papiery nie są porozrzucane po całym mieszkaniu, a opis segregatorów i przegródki pozwalają na błyskawiczne odnalezienie niezbędnego dokumentu przez nas i członków rodziny. Rzeczy sentymentalne - wyrzuć! Jeśli ktoś ma wrażliwą naturę czy jest osobą sentymentalną - pytam dlaczego? Jeśli ktoś ma pochmurny dzień to może właśnie dotknięcie sentymentalnej rzeczy/przedmiotu i przywołanie wspomnień spowoduje poprawę nastroju?! Przyznam rację tylko w zakresie porządkowania zdjęć - tutaj dobrze zabrać się od razu, gdyż z czasem się nawarstwia. Rozmawianie z rzeczami czy domem to już dla mnie lekka przesada. Troszkę wyolbrzymione znaczenie rzeczy - jakby to moje życie od nich zależało, jakby miały duszę, uczucia itp. Mam im dziękować, a może jeszcze przepraszać, że robię im krzywdę? To nie moje klimaty! Rzeczywiście uporządkowanie mieszkania pozytywnie wpływa na życie, dzięki czemu mamy więcej czasu na przyjemności, relaks, nie trzeba każdego dnia sprzątać i skraca się czas odnalezienia rzeczy/przedmiotu. Zbyt wyolbrzymione znaczenie uporządkowanego mieszkania - dzięki temu schudniemy. Nonsens!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252645

Magia sprzątania

Jako młoda pani domu - poszukiwałam poradnika jak sprawnie i funkcjonalnie ogarnąć mój nowy dom, jak utrzymać w nim ład i porządek i mimo dwójki dzieci nie być niewolnicą sprzątania .Autorka w pięknych słowach omawia jak doszła do perfekcji w sprzątaniu swojego otoczenia. Opisuje jak przeszłą prze etapy segregowania, kupowania różnych ulepszaczy - porządkujących jej pokój , jak po cichu sprzątała pomieszczenia swoich domowników , jak im wyrzucała rzeczy , które wg niej były im nie potrzebne itp. W skrócie wg autorki należy wyrzucić wszystko co jest zbędne w domu tzn coś czego przez kilka miesięcy nie braliśmy do ręki, coś co nie sprawia nam przyjemności. Ta rada nie jest dla mnie .

Przeczytaj całą opinię
2016-12-22
źródło: http://www.empik.com/p1105964587,ksiazka-p

Poradnik o sprzątaniu, nie jako usuwaniu przedmiotów ze swojego otoczenia, ale o dążeniu do szczęścia poprzez otaczanie się przedmiotami, które wzbudzają w Nas radość.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252645

Ciekawe pomysły

Książka ciekawa, dająca inny punkt widzenia na sprzątanie. Jednak czasami wiało nudą.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-07
źródło: http://www.empik.com/p1105964587,ksiazka-p

http://czytamkiedymoge.blogspot.com/2017/02/magia-sprzatania.html O "Magii sprzątania" Marie Kondo głośno było w internetach, a ponieważ jestem taką dziwną osobą, która lubi sprzątać. Chciałam mieć tę książkę, by poznać tajniki japońskiej sztuki porządkowania i organizacji. Otrzymałam ją w prezencie na Boże Narodzenie od mojego Stasia. Była ona w pakiecie wraz z "Magią sprzątania w praktyce". Jestem świeżo po lekturze i od razu chciałam się podzielić moimi wrażeniami. "Posprzątaj raz w życiu" twierdzi autorka, to mi się podoba, ale wiem, że ta radykalna metoda pozbywania się rzeczy nie jest możliwa do realizacji przeze mnie w mojej obecnej sytuacji życiowej. Ilość posiadanych dóbr od jakiegoś czasu mnie przytłacza. Wszędzie walają się zabawki, jak gdzieś posprzątam, za chwilę w innym miejscu jest bałagan. Syzyfowa praca... Według Marie Kondo powinno się zacząć sprzątać od rzeczy, z którymi czujemy najsłabszą więź, czyli od ubrań. Pozostawić należy tylko te, które wzbudzają w nas radość. Tę zasadę należy odnieść do wszystkich przedmiotów w trakcie porządków według KonMari. Wszystkie rzeczy danej kategorii należy zebrać na podłodze. Każdą z osobna dotknąć, po to, by poczuć, czy wyzwala ona w nas radość. Jeśli nie, należy rzeczy podziękować i ją "uwolnić". Pozostałe rzeczy zachować i znaleźć dla nich miejsce w domu. Udało mi się przejrzeć moje ubrania oraz te ubrania dzieci, które akurat mam w domu i z których obie moje pociechy już wyrosły. Pozbyłam się 5 worków moich rzeczy, a dwa 120 litrowe worki z ubraniami dziecięcymi przekazałam znajomym mamom, które są przy nadziei. Poza tym jeden duży wór oddałam pewnej mamie dwulatka. Chętnie zastosowałabym metodę z Magii sprzątania na zabawkach synka, ale wiem, że on nie byłby gotowy, by rozstać się z jego ukochanymi autkami, czy innymi przedmiotami. Czasami potajemnie wyrzucam jakieś popsute zabawki, a gdy Duda przypomni sobie o nich mówię mu, że są w warsztacie. Na tym temat się urywa. Myślę, że uda mi się tak konkretnie pozbyć się rzeczy, gdy on będzie miał jakieś 6-7 lat. Po ubraniach autorka zaleca przejrzenie książek i pozbycie się tych, które nie wzbudzają w nas radości. Ja lubię mieć w domu książki, nawet je już przeczytane, czy te, na które nie miałam jeszcze czasu. Dom z książkami daje mi poczucie szczęścia. Wyobrażam sobie, że kiedyś po te książki sięgną moje pociechy. Uważam wyrzucanie książek na śmietnik za akt barbarzyństwa. Dlatego pozycje, których nie chciałam mieć już w domu, przekazałam do biblioteki. Następnie powinno się uprzątnąć różności. Tu odniosłam niewielki sukces, bo wyrzuciłam mnóstwo dupereli z piwnicy. Miałam tam całą masę bibelotów, wazonów, które "mogą się przydać". Pod wpływem lektury "Magii sprzątania" uświadomiłam sobie, że przecież one nie są mi potrzebne. O wielu tych przedmiotach zupełnie zapomniałam. To oznacza, że nie są one dla mnie ważne i bez trudu mogłam się ich pozbyć. To poczucie radości, które mają dawać nam ukochane przedmioty. może wydawać się abstrakcyjne. Jednak coś w tym jest. Dla każdego coś innego daje szczęście i dobrze, bo wtedy można swój dom zorganizować tak, by przyjemnie NAM się w nim żyło. Ciekawe było dla mnie to, że rzeczy mają duszę i lubią spełniać swoją funkcję. Jeśli leżą gdzieś na dnie szafy, zapomniane, stają się nieużyteczne. Przez to marnieją i ich stan się pogarsza. Bardzo interesujący był fragment o ubraniach noszonych w domu. Zazwyczaj w domu nosimy wygodne, mało eleganckie rzeczy. Jeśli spędzamy większość czasu w domu, tak jak ja teraz na macierzyńskim, to w naszej głowie tworzy się obraz nas samych w tych domowych ciuchach. W moim przypadku to rozciągnięte na kolanach legginsy w szarą panterkę i jakiś T-shirt. Sama ostatnio siebie samą zaskoczyłam, bo ubrałam się ładniej z okazji urodzin naszego przyjaciela, które odbywały się w naszym mieszkaniu. Włożyłam dopasowane dżinsy, ładną bluzkę i sweter. Uczesałam się porządnie i założyłam kolczyki. Niby nic, a spodobałam się sobie i nawet mój Stasiu mnie skomplementował. Nie twierdzę, że od teraz uznam tę książkę za swoją biblię w kwestii porządków i prowadzenia domu. Muszę jednak stwierdzić, że autorka wyjaśnia wiele rzeczy z zupełnie innej perspektywy. Magią sprzątania określa efekt jaki na życie jej klientów miały porządki zgodne z jej metodą. W toku pozbywania się rzeczy uczymy się podejmować decyzje i wybierać to, co daje nam szczęście. Można to przełożyć na całe życie, ścieżkę kariery i to co w życiu chcemy osiągnąć. Gorąco polecam Wam tę książkę. Jeśli nie da wam radości, będziecie mogli ją "uwolnić".

Przeczytaj całą opinię
2017-03-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252645

MAGIA SPRZĄTANIA

SPODZIEWAŁAM SIĘ LEPSZEJ KSIĄŻKI WIĘCEJ ZDJĘĆ JAK UKŁADAĆ UBRANIA BARDZIEJ CIEKAWEGO WYDANIA NIE KUPIŁABYM JEJ DRUGI RAZ

Przeczytaj całą opinię
2016-12-07
źródło: http://www.empik.com/p1105964587,ksiazka-p
z 22