Mały Książę

Wydanie
Olesiejuk, Ożarów Mazowiecki, .
Liczba stron
62
Wymiary
21,5 × 28,0 cm
Oprawa
Gąbka
ISBN
9788327452023
Waga
0,51 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Przybyłowska Barbara
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (6)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Mały Książę z ilustracjami Autora
2016, Olesiejuk
128
17,24
Mały Książę
2016, Olesiejuk
96
28,16
Mały książę
2016, Bellona
1
15,11
Mały Książę
2016, Olesiejuk
62
12,06
Mały Książę
2017, Nasza Księgarnia
112
17,17
Mały Książę z ilustracjami Autora
2016, Olesiejuk
128
14,65

Pokaż też wydania niedostępne (2)

Kategorie

Opis książki

Baśniowa opowieść o złotowłosym chłopcu, traktująca o przyjaźni, miłości, odpowiedzialności, samotności i cierpieniu. Klasyka literatury, która poruszy i małych, i dorosłych czytelników. Wyjątkowe wydanie z nowymi ilustracjami połączonymi z ilustracjami autora.

Opinie czytelników

(3.9)
50512 ocen, w tym
199 opinii
5
120
4
57
3
11
2
7
1
4
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Antoine de Saint-Exupery i jego dzieło życia...ujęcie trudnych tematów w najbardziej prosty sposób. Ośmiodniowa podróż pomiędzy planetami, dziwnymi, niezwykłymi ludźmi, zwierzętami następuje metamorfoza chłopca. Początek tej wyprawy obnażą niedojrzałość małego chłopca, napotykającego w swej fascynującej drodze życiowej ludzi, którzy wpłyną na jego rozwój i dojrzałość końcowego etapu: przyjaźni, postaw, wartości i postrzegania świata. Niezłomność przy swojej róży i lisie oraz wartościowym zestawie cytatów, które wciąż trącą aktualnością i ponadczasowością.... "...Dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem..." "...Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania..." "...Dowodem istnienia Małego Księcia jest to, że jest zachwycający, śmieje się i życzy sobie baranka. Kiedy ktoś pragnie baranka, stanowi to dowód, że istnieje naprawdę..." "...Jeśli będziesz przychodził przykładowo o czwartej, zacznę być szczęśliwy już o trzeciej..." "...Jedynie dzieci wiedzą czego szukają – odparł Mały Książę. – Poświęcają czas lalce z gałganków, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia i płaczą, gdy się im ją odbierze..." "...Lubię nocą słuchać gwiazd. Są jak pięćset milionów dzwoneczków..." "...Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół..." "...Muszę poznać dwie lub trzy gąsienice, jeśli chcę zawrzeć znajomość z motylem..." "...– Na pustyni jest się samotnym. – Równie samotnym jest się wśród ludzi..." "...Zamiast tępić zło, lepiej szerzyć dobro..." "...Zarozumialcy słyszą tylko to, co chcą usłyszeć..." A ten najważniejszy cytat wszyscy znacie, że najważniejsze , nie jest widoczne dla oczu... Do pakietu koniecznie polecam film z 1974 Niezwykła wersja filmowa w reżyserii Stanleya Donena i doskonały scenariusz Alan Jay Lerner, utrzymana w konwencji musicalowo-bajkowej ze znakomitą muzyką i piosenkami "The Little Prince" czy "I never met a rose" w wykonaniu Richarda Kiley'a. Trudno oceniać ekranizacje najbardziej znanej książki dla wszystkich "Mały książe" Antoine de Saint-Exupéry, jednak pokuszę się o najtrafniejszą i najbliższą adaptację. Steven Warner w roli małego księcia jest niezwykle realistyczny, czarujący i dojrzały wśród wszystkich postaci. Pilot (Richard Kiley), określany jako alter ego samego pisarza, stanowi cudowny duet z małym księciem, odkrywanie świata na nowo, poznawanie i patrzenie oczami innych np. doskonałego węża (Bob Fosse fantastycznie wcielił się węża, ruchy, scenografia, taniec i piosenka) czy lis (Gene Wilder ). Radosna połączenie beztroski dziecięco - dorosłej jest scena z zabawa przy wodospadzie z wodą, niezwykle energetyczna i kolorowa. Przez lunetę oglądamy świat biznesmena , historyka .Scenografia (Norman Reynolds) , kostiumy(John Barry,Tim Goodchild, Shirley Russel) i muzyka (Stanley Donen, Federick Loewe,Angela Morley, Douglas Gamley) , dźwięk (Bill Rowe,Jim Willis) i zdjęcia autorstwa Christophera Callis - czynią ten film magicznym. Nowatorska wersja animowana z 2015 roku z zastosowaniem dwóch technik lalkarskich co czyni bajkę magiczną. Dwutorowa akcja opowiada historię , mała dziewczynka współczesność, era "wyścigów szczurów" i spotkanie z tajemniczym pilotem.... Rękopisy z rysunkami i historią o małym chłopcu , i jego niezwykłej planecie oraz fascynujących przygodach zbliża dziewczynkę i pilota. animacja lalkowa zastosowana w części o małym księciu jest niezwykła, pastelowa i taka krucha. Polecam tę wersję ze względu na animacje i pomysł :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

POLECAM

Bardzo dobra książka. Wzruszająca oraz dająca do myślenia. Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-17
źródło: http://www.empik.com/p1136444722,ksiazka-p

Czytając tę książkę jako małe dziecko inaczej na nią patrzyłem. Wtedy była to opowieść o chłopcu który odkrywa planety. Teraz dostrzegam inny sens. Król który wydaje rozkazy w miarę swoich skromnych możliwości. Próżny którego obchodzą tylko oklaski. Pijak który pije by zapomnieć że pije. Bankier któremu wydaje się że posiadł gwiazdy. Latarnik który wykonuje swoją pracę mimo iż nie ma ona sensu. Wsztsko to ma dla mnie ukryte znaczenie. Jest jeszcze Lis, Żmija i oczywiście Róża. Książka o przyjaźni i samotności. Nie ważne ile masz lat i tak Ci się spodoba.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

Cudowna, pełna ciepła i ponadczasowych metafor. No bo jak tu się nie zgodzić z tym, że "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, dobrze widzi się tylko sercem"? Jak wielu innych czytelników po raz pierwszy przeczytałam ją w podstawówce (chyba wchodziła w skład kanonu lektur). Jako ośmiolatka prawie w ogóle jej nie zrozumiałam, odkryłam tylko jej powierzchowne znaczenie. Po raz drugi sięgnęłam po nią w gimnazjum i wtedy dopiero pojęłam jej geniusz. Dlatego postanowiłam umieścić ją w prezentacji maturalnej. Od tamtej pory regularnie do niej powracam. Ta książka - z niewielu jakie posiadam w formie papierowej - posiada szczególne miejsce w moim serduszku. Z całego serca polecam. Jeśli jednak po przeczytaniu nie spodobała Wam się, przeczytajcie ją jeszcze raz, tym razem starając się odkryć jej ukryty sens i przesłanie. "Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół." "Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym."

Przeczytaj całą opinię
2017-02-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

To, co człowiek ma przed oczami, co powinno być jego skarbem, bardzo często jest to dla niego niewidzialne. W mijającej codzienności wygląda rzeczy, które według niego, są spełnieniem jego marzeń. Ludzie otaczają się iluzorycznym szczęściem, którego blask widzą z daleka. To za nim tak biegną. Może to wynika z tego, że większość z nas wykazuje się po prostu mnóstwem egoizmu...; - "Aby tylko mi było dobrze", "Co będę patrzył na innych, o siebie muszę zadbać"...itd...itd... To sprawia, że zbyt szeroko się nie rozglądamy, zwracamy uwagę na to, co najwyraźniej widać, to, co błyszczy, co robi koło siebie jak najwięcej szumu, wzbudza największe zainteresowanie, ma największą popularność. W skrócie mówiąc, idziemy za większością, kopiując zachowanie, postępowanie innych. Rozglądając się za rzeczami wielkimi, mamy małe szanse na zobaczenie rzeczy mniejszych. Pozornie to, co jest mniejsze, może być o wiele bardziej cenne, aniżeli to, za czym tak wszyscy biegną. ...bo to małe szczęście jest najbliżej nas..., to ono jest tak słabo widoczne, trzeba się postarać, żeby je zobaczyć... ******** Żeby dobrze zrozumieć świat, nie należy wysuwać pochopnych wniosków, odnośnie rzeczy, zdarzeń, sytuacji i całej rozmaitości okoliczności, które dzieją się w dookoła... Bo gdy będziemy pędzić, panikować, spieszyć się nie wiadomo po co i na co, na siłę próbować wyjaśnić sobie dlaczego tak się stało albo czemu on tak, a nie inaczej postapił, to utkniemy w pędzącym pociągu... Wszystko będzie zamazane, zniekształcone, niewyraźne, poplątane, zagubione. Gdy tak, jak ten pociąg, który dowozi wszystkich spóźnionych na miejsce będziemy próbować prześcignąć czas, to wszystko, co ważne nam umknie. Jeśli nasze nastawienie się nie zmieni, to świat pozostanie na dobre dla nas niezrozumiały, nielogiczny, bezsensowny. Z niezrozumienia zaś rodzą się później błędnie, niesłusznie podjęte decyzje, w których brak będzie sensu i jakiejkolwiek logiki... Trzeba przede wszystkim spokoju, czasu, cierpiliwości, a z tego wykwitnie kiedyś życiowa mądrość. A gdy tak będziemy pochodzić do sprawy, z nadzieją można wyglądać przyszłość. Prędzej czy później uśmiechnie się do nas szczęście... Jedynie ci, którzy zrozumieją świat, hamując jednocześnie pędzącą codzienność, dostrzegą innych wokół siebie i będą świadomi, że nie są sami na tym świecie ...stąd właśnie abstrakcja małych planet. Dla tych, którzy jeszcze nie czytali tej książki, powiem tylko tyle, że "Mały Książę" zabierając nas w literacką podróż, przeprowadza nas po minimalistycznych, karykaturalnie małych planetach, na których urzędują samotni ludzi. Paleta ich osobowości, sposób zachowania i patrzenia na świat, innych ludzi daje czytelnikom szeroki wachlarz i moc rozmaitości. Poznajemy zatem różnych ludzi. Przez to mamy okazję spojrzeć na typowe, najczęstsze ludzkie przywary, ułomności. To nam daje możliwość w odniesieniu do przedstawionych przykładów, spojrzenia na własne życie i przeanalizowania tego, jakimi sami jesteśmy ludźmi... Dopóki "Mały Książę nie trafia na Ziemię, której rozmiary i pojemność są dla niego niewyobrażalnie ogromne, wędruje po planetach, które są tak nieporcjonalnie małe względem człowieka, że nawet on jeden się na nich nie mieści. To bardzo fajna symbolika, która pokazuje w ten sposób ludzką próżność, pychę, poczucie wyższości, nadmiar egoizmu, który momentami aż się przelewa przez brzegi człowieczeństwa, czy moralności... Urzędujący na tych planetach ludzie, byli tak wielcy, że nikogo poza sobą nie potrafili dostrzec. To jedno ich wszystkich łączyło... Równie ciekawą symboliką jest "RÓŻA" Małego Księcia, którą pozostawił na własnej planecie, gdy wybrał się w swoją podróż... To, co symbolizuje RÓŻA jest tym, o czym pisałem na początku. Wędrując po innych planetach Mały Książę przekonał się, że ta RÓŻA, która wcześniej nie była dla niego ważna, w pewnym momencie stała się dla niego czymś bardzo bliskim. Zebrał doświadczenia, poznał rozmaitych ludzi, zasmakował różnych światów, nakarmił się doświadczeniami zebranymi po drodze. Wędrówka była pełna spokoju, do niczego się nie spieszył, nigdzie nie gonił i zrozumiał w końcu, co znaczy dla niego RÓŻA. Zrozumiał świat na tyle, by dostrzec wartość tej RÓŻY. ...i oto cała recepta!!! Na samym końcu czytelnik dostaje jeszcze jedno, niezwykle ważne przesłanie, tak samo przebrane w symbolikę gwiazd... Otóż pamięć o ludziach nam bliskich powinniśmy przypisywać jakiejś gwieździe. Wtedy, gdy odejdą, a ich dusza pójdzie do nieba, tak jak bardzo byśmy tego chcieli, popatrzymy sobie do góry, w przejrzyste nocne niebo usiane gwiazdami. Utkwimy wzrok w jakiś punkt, a wspomnienie o tej osobie stanie się w naszych myślach namacalne, żywe tak bardzo, jakby stała obok nas. Dzięki temu będzie ciągle przy nas, obecna w pamięci, a wspomnienie o niej na wyciągnięcie ręki... To są właśnie małe rzeczy, małe szczęścia. Jeśli je dostrzeżemy, będziemy zdolni do takich rzeczy... Kto by pomyślał, że gwiazdy mogą służyć do czegoś takiego Niby to lektura szkolna, przez wielu, albo chwalona, albo ostro krytykowana, ale by w pełni docenić jej wartość trzeba ją dobrze zrozumieć...choć nie wygląda na skomplikowaną książkę, stwarza pozory prostej, banalnej, niektórzy sądzą, że nawet płytkiej. Możliwe, że tak jest, w końcu to przecież lektura szkolna, książka, której treść docelowo powinna trafiać w młodzieńcze, nastoletnie umysły. Z reguły najczęściej krytykowana przez tych starsznych czytelników, co wskazuje na to, że świat widziany przez dzieci jest zupełnie inny z perspektywy dorosłych. Do tego potrzeba trochę dojrzałości, przebytych lat, ale i takiej zwyczajne,ludzkiej nawiności, banalności, prostoty w myśleniu czyli tych pozostałości z dziecinnych lat!!! Dorośli są trochę powierzchowni, banalnie przechodząc obok takiej treści. Dzieci nie mają z kolei tej dojrzałości, właściwego rozumienia świata. Jedni i dródzy zobaczą tę książkę inaczej. W jednym i drugim spojrzeniu można odkryć wartość, tkwiącą w treści. Żeby zrozumieć ją z pełni trzeba być trochę dzieckiem i trochę dorosłym. Taką niezwykła mieszanka dojrzałości i naiwności. Choć na dziecko już nie wyglądam, jednak wewnątrz myślę, że trochę z niego zostało. Dlatego, że jest żart ...Jak widać wszystko polega na właściwym rozumowaniu... Dzieci i dorośli czytajcie ją śmiało. Uwierzcie mi, warto!!!

Przeczytaj całą opinię
2017-02-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

Książka dla dzieci a rozumiana dopiero przez dorosłych. Jako szkrab przeczytałam ją bez zachwytu, jako dziwne spotkanie jakiegoś księcia z pilotem, rysował mu słonia, wyszedł kapelusz (tak, tak... celowe użycie tu przeze mnie wyrazu "jakiegoś" oddaje moją ówczesną ignorancję do tej lektury). I jakaż przedziwna zmiana gdy sięgnęłam po nią po 30 roku życia, po 40 roku życia! Te namalowane idealnie postaci, które prawie każdy spotyka w życiu - idealnie wyrysowane piórem, wciąż aktualne np. Pijak który pije, bo... pije, Róża zachwycona swym pięknem i bardzo wymagająca, absorbująca sobą itd. - zapewne z życia wzięte przez autora, uważnego obserwatora rzeczywistości, świata. Książka z tych co nie wymagają recenzji ale nie mogłam się oprze,ć by nie skreślić tych kilku zdań : )

Przeczytaj całą opinię
2017-01-24
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

To jedna z tych książek, które trzeba przeczytać. Przepiękna, poetycka opowieść. Kiedy Spielberg nakręcił Kolor purpury, powiedział, że to film dla tych, którzy patrzą sercem. I Mały Książę też jest dla tych ludzi. Czytajcie!!

Przeczytaj całą opinię
2016-11-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

Wszystko zostało już powiedziane, więc by nie być banalnym przypomnę fragment dla dorosłych: "...Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku. - Co ty tu robisz? - spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych. - Piję - odpowiedział ponuro Pijak. - Dlaczego pijesz? - spytał Mały Książę. - Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak. - O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć. - Aby zapomnieć, że się wstydzę - stwierdził Pijak, schylając głowę. - Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc. - Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu. Mały Książę zakłopotany ruszył dalej...."

Przeczytaj całą opinię
2016-10-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

"Popatrzcie w niebo. Zapytajcie: "Czy baranek zjadł różę? Tak czy nie?" I zobaczcie, jak cały świat zmieni się dla was." Polecać nie trzeba :)

Przeczytaj całą opinię
2016-10-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415

Małego księcia przeczytałem ponownie ze względu na córkę, omawiają w szkole. książeczka dla wszystkich, nie tylko dla dzieci, powinni też po nią sięgać dorośli, szukający odpowiedzi, jakimi wartościami w życiu się kierować i czy czasami nie warto na świat patrzeć oczyma dziecka, może by to niektórym wiele ułatwiło. Autor musiał to sobie kiedyś uświadomić, lądując awaryjnie samolotem, gdzieś na pustyni a jedyne co wtedy mu pozostało to wypatrywać gwiazdy Małego Księcia i spróbować zrozumieć.

Przeczytaj całą opinię
2016-09-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4378415
z 20