Mały słownik wyrazów kocich i kociojęzycznych

Wydanie
Media Rodzina, Poznań, .
Liczba stron
64
Wymiary
12,5 × 19,5 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788372789433
Waga
0,18 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Słownik, z którego można się dowiedzieć między innymi, że kot to "pan, mistrz, nauczyciel", a ćwierkot to "uporczywy (nierzadko maniakalny) zachwyt nad kotem, zwłaszcza w początkowej fazie jego rozwoju". Dzięki zabawnym hasłom i znakomitym ilustracjom książka jest znakomitą lekturą dla wszystkich miłośników kotów od lat sześciu do stu.

Opinie czytelników

(3.4)
46 ocen, w tym
12 opinii
5
0
4
4
3
6
2
2
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Urocza książeczka, w sam raz na prezent, jeśli ktoś lubi koty i takie małe humorystyczne albumy. O ile ilustracje są świetne, to definicje pozostają na różnym poziomie. Niektóre są zabawne i błyskotliwe, inne dość grubociosane, całość jednak wychodzi na plus. Jest to lektura wprawdzie na kilkanaście minut, ale nie o to przecież chodzi - tylko żeby sobie sięgać raz na jakiś czas, uśmiechnąć się i pokiwać z uznaniem głową nad ilustracjami.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Dropsik. Bibelocik. Miniaturka. Gadżecik. For kot-fanów. Tylko raczej. Piurnosens koci. Zabawna książeczka dla każdego koteczka, chciałoby się rzec. Kategoria: żarcik. Można zerknąć raz a nawet więcej.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

To raczej projekt artystyczny niż cokolwiek innego, w dodatku zdecydowanie artyści mają kota... Pardon, chciałam powiedzieć, że na pewno mają koty! Każdy swego. Co najmniej sztuk jeden. Dla entuzjastów gier słownych i Zielonej Wróżki. Polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-01-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Trudno nazwać to książką,raczej zdjęciem na 10 min, które pozwala oderwać się od rzeczywistości. Dla fanów kotów fajne.

Przeczytaj całą opinię
2015-12-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Zrozumieją tylko kociarze cierpiący na "ustawiczne szukanie kota, głaskanie go albo mówienie o nim" :) Zabawny słownik, którego skutkiem ubocznym w trakcie lektury jest opluwanie się ze śmiechu a po lekturze twórcze szukania innych słów zawierających element "kot":)

Przeczytaj całą opinię
2015-08-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Jako zdeklarowana kociara musiałam tę książkę kupić. Po prostu musiałam. I teraz już wiem czym są prawdziwe narkotyki i dlaczego czasem odczuwam kotlinę... Przezabawne, pomysłowe i będę sama w głowie dopisywać dalszy ciąg. A mój kot ciągle śpi w pozycji hot kot i jest moim panem i władcą :) :P

Przeczytaj całą opinię
2014-11-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Dla kociarza, który lubi książki (a zdarza się to nader często) - zamiast przysłowiowego „kwiatka” lub bombonierki – ciekawy pomysł na prezent. Obdarowany uśmieje się, poszerzy horyzonty, kotu poczyta, a i w boczki mu nie pójdzie. Poza tym, co ważniejsze, książka nie stanowi zagrożenia dla pupila. Wiadomo przecież, że koty czasami lubią upatrzyć sobie jakąś roślinę i po prostu ją pochłonąć. Moja kotka ostatnio przeszła samą siebie, bo „wtryniała” sztuczne badylstwo z Ikei. Mogłaby to być dla nich niezła reklama, że produkt wygląda i smakuje jak żywy. Albo antyreklama, że w oczy kotkę bodła ta tandeta, więc postawiła uwolnić od niej mieszkanie. Niektórzy mogą nawet kupić tę książeczkę w prezencie swojemu kotu. Bywa i tak, nie neguję i nie oceniam. W każdym razie wątpię, by kicia była zachwycona. Pewnie spojrzy na właściciela wzrokiem z ilustracji na stronie z definicją koturny. Cóż, koty miały kiedyś status bogów i o tym nie zapomniały… Całość na: http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2014/09/kowerkot-czyli-ustawiczne-szukanie-kota.html

Przeczytaj całą opinię
2014-09-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Ładnie wydana, ładnie zilustrowana, niektóre definicje są zabawne. Wciąż, to troszkę za mało. Książka - bibelot dla osób zbierających wszystko, co z kotami związane.

Przeczytaj całą opinię
2014-08-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Definicje haseł napisał znany i ceniony autor książek dla dzieci – Przemysław Wechterowicz, który wspiął się na fantastyczne wyżyny, aby na nowo zdefiniować znane słowa. Pisarz wymyślił nową monoteistyczną religię – koterię, wyznawców nazwał kociarzami, a w centrum kultu umieścił „obiekt kultu, modlitw i nadrzędny cel życia” czcicieli – kota. W książce nie ma fabuły. Z każdą kolejną stroną podawane są dalsze słownikowe opisy rzeczy, zwyczajów i obrzędów, które rozbudowują świat „kociarzy”. Wyobraźnia Wechterowicza, w podawaniu nowego (właściwego, bo kociego!) znaczenia wyrazów, nie zna granic. Oczywiście objaśnienia nijak się mają do rzeczywistości, celem nadrzędnym jest nadanie nowego sensu, dlatego autor korzysta z poetyki absurdu i purnonsensu. Książka ma bawić, rozśmieszać. I faktycznie, czytając niektóre z nowych znaczeń są niezwykle zabawne, czytając je, głośno się śmiałem... - - - cały tekst można przeczytać tu: http://dybuk.wordpress.com/2014/08/11/maly-slownik-wyrazow-kocich-i-kociojezycznych/

Przeczytaj całą opinię
2014-08-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309

Mój przyjaciel zwykł mawiać: "Gdybym miał trochę czasu, sam zrobiłbym lepsze". Siedemset, często dobranych na siłę, słów to stanowczo za mało by zachwycić. Mimo, iż temat mi bliski.

Przeczytaj całą opinię
2014-07-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/224309
z 2