Misery

Wydanie
Liczba stron
370
Wymiary
13,0 × 19,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9781444720716
Waga
0,27 kg
Język
angielski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie miękkiej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Misery
2011, Prószyński Media
368
29,33
Misery
2011, Hodder And Stoughton
370

Pokaż też wydania niedostępne (1)

Kategorie

Opis książki

Misery Chastain was dead. Paul Sheldon had just killed her - with relief, with joy. Misery had made him rich; she was the heroine of a string of bestsellers. And now he wanted to get on to some real writing. That's when the car accident happened, and he woke up in pain in a strange bed. But it wasn't the hospital. Annie Wilkes had pulled him from the wreck, brought him to her remote mountain home, splinted and set his mangled legs. The good news was that Annie was a nurse and has pain-killing drugs. The bad news was that she was Paul's Number One Fan. And when she found out what Paul had done to Misery, she didn't like it. She didn't like it at all. And now he had to bring Misery back to life. Or else . . .

Opinie czytelników

(3.84)
21163 ocen, w tym
236 opinii
5
112
4
112
3
8
2
3
1
1
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

No to się doczekałam ......:)Uczucie przerażenia bez odrobiny niezbadanych zjawisk, sił nadprzyrodzonych, a tylko dzięki jednej kobiecie z krwi i kości Annie Wilkes. Przerażająca jest myśl, że każdy z nas mógłby taką Anię spotkać na swej drodze. Z innej perspektywy patrząc, możemy pokusić się o pytanie, do czego jesteśmy zdolni kiedy przekraczamy własne granice dochodząc do obłędu........, bądź się przed nim broniąc.....?

Przeczytaj całą opinię
2017-04-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Gdy moja nastoletnia dziś córka jako przedszkolak była niejadkiem, cechowało ją też spore poczucie taktu ;) Jeśli, jak to się mówi, grzebała w talerzu i czegoś nie chciała jeść, zapytana czy jej nie smakuje zawsze odpowiadała zakłopotana, że to jest bardzo dobre, ale... dla innych. Do dzisiaj w naszej rodzinie ten tekścik funkcjonuje, więc pozwolę sobie go użyć: ta powieść jest z całą pewnością bardzo dobra, ale... no, właśnie - raczej dla innych :P Co tu dużo mówić, moje pierwsze zetknięcie z wielkim Kingiem nie było zbyt udane i nie ukrywam, że po kilkudziesięciu stronach, kiedy chyba już wiedziałam, że akcja nie przyspieszy nudziłam się dość mocno i tylko czekałam finału... Sam pomysł - historia, doskonały, ale sposób jego przekazania mocno męczący, jak dla mnie, i na tyle skutecznie zniechęcił mnie do autora, że na razie mówię pass. Nie będę wyłuszczała minusów, bo i po co? Po prostu, nie poczułam chemii i już ;) Hm, bardzo lubię dwa filmy na kanwie jego powieści: "Zieloną milę" i "Skazanych na Shawshank", ale teraz mam wątpliwość, czy ten literacki pierwowzór też bym polubiła...

Przeczytaj całą opinię
2017-04-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Mam już kilka książek Kinga na koncie, jednak ta na zawsze pozostanie wyjątkowa, bo jest pierwszą książką, którą przeczytałam w pełni po angielsku. Sentyment zostanie ;) Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam zakończenie. Niestety trochę się na nim zawiodłam. Co prawda punkt kulminacyjny trzymał mocno w napięciu, ale rozwiązanie akcji nie było już tak ciekawe. Ale "Misery" i tak bardzo szybko się czyta. Miałam w planach poświęcić na nią aż 10 dni, tymczasem wyrobiłam się w 5, z czego, nie będę ukrywać, jestem dumna. Postać Annie jest niewątpliwie jedną z najciekawszych, jakie do tej pory spotkałam. Współczułam jej i jednocześnie nienawidziłam. A jeśli chodzi o Paula - tylko współczucie, nic więcej, a lubię mieć silną więź z bohaterem. Zaciekawiła mnie jedna rzecz - kiedy w końcu trafiłam na brutalne sceny, to mimo że nie znałam większości słów, których King użył do opisania tej makabry, to wiedziałam dokładnie co się dzieje - po prostu to czułam na własnym ciele, a to jest trochę niepokojące. Podsumowując: Książkę polecam, szczególnie jeśli ktoś chce spróbować swoich sił w czytaniu w obcym języku. Can you?

Przeczytaj całą opinię
2017-03-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

JEST TO PIERWSZA KSIĄŻKA KINGA KTÓRĄ PRZECZYTAŁAM I JEŚLI JEGO KOLEJNE KSIĄŻKI SĄ NA TYM SAMYM POZIOMIE TO CHYBA ZOSTANĘ JEGO WIELKĄ FANKĄ! CIEKAWA, ZASKAKUJĄCA NIE MONOTONNA! ŚWIETNIE PRZETŁUMACZONA! CZYTA SIĘ NAPRAWDĘ ŁATWO I PRZYJEMNIE, TRUDNO SIĘ ODERWAĆ. UWAŻAM, ŻE TRUDNO NAPISAĆ TAKI HORROR PSYCHOLOGICZNY, KTÓRY NIE ZOSTANIE ODERWANY OD RZECZYWISTOŚCI, GDZIE HISTORIA JEST OPOWIEDZIANA ŻE CZYTELNIK MA JĄ PRZED OCZYMA I PRZEŻYWA JĄ TAK JAK GŁÓWNY BOHATER. BRAWO JESZCZE RAZ!

Przeczytaj całą opinię
2017-02-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Tym razem oprócz ciekawej fabuły przetykanej bardzo szeroko sięgającymi skojarzeniami i wspomnieniami bohatera Stephen King pokazał w tej książce bardzo intrygującą rzecz, mianowicie proces powstawania książki. Wskazał, jak powinien postępować autor, by jego książka nie była banalna, by było to coś więcej, niż kolejna historia debiutanta, która przejdzie w zapomnienie. Pokazał, że można rozwiązać każdy problem, że w pisanej przez siebie książce to właśnie Autor jest panem i że wszystko jest możliwe.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Jeżeli człowiek podchodzi do "Misery" z myślą o spotkaniu z klasykiem horroru, który powali na kolana może się nieco rozczarować (tak to już jest przy książkach owianymi legendą), jeżeli natomiast spojrzy się na nią jako po prostu dobrze napisaną, trzymającą w napięciu, niedługą powieść - zabawa gwarantowana.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Ukłon w stronę Kinga, który stworzył ciekawą fabułę, która przyprawia o dreszcze i nerwy, kiedy bohater książki spędził kilka miesięcy w pokoju zamknięty na klucz w pokoju. King wykazał się ogromnym talentem, bo nie sztuką jest napisać powieść, gdzie akcja skacze z miejsca na miejsce, cały czas coś się dzieje a przy okazji przewija się mnóstwo ciekawych postaci. Główny bohater, Paul Sheldon zyskał ogromną popularność dzięki romansidłom o kobiecie imieniem Misery. Podczas zamieci śnieżnej uległ samochodowemu wypadkowi. Po czasie odzyskuje przytomność i znajduje się w domu na odludziu, który należy do Annie Wilkes. Ta była pielęgniarka kocha jego książki. Paul jest zdany tylko i wyłącznie na jej łaskę, a ona nie kwapi się zawieść go do szpitala. Opieka jaką darzy Annie Paula zamienia się w istny koszmar. Mężczyzna jest odcięty od świata, samotny, pozbawiony nadziei, a na dodatek jest przykuty do łóżka. Annie pokazuje swoje prawdziwe oblicze - oblicze wariatki, niebezpiecznej dla otoczenia. Paul w swojej ostatniej książce uśmierca Misery, gdyż nudzi go już jej prosta osobowość, Kiedy Annie wraca z miasta z nowym egzemplarzem książki stwierdza, że wyrządził on Misery wielką krzywdę... Dwie główne postacie Annie i Paula zostały znakomicie przedstawione przez Kinga. Pisarz, który za wszelką cenę chce się uwolnić od swojej psychotycznej fanki cierpi na brak weny i uzależniony jest od leków przeciwbólowych. Na przeciw niego wyłania się pielęgniarka o potężnej posturze i chorej psychice. W pierwszych momentach zachowuje się jak typowa pielęgniarka, która chce opiekować się swoim ulubionym pisarzem. Następnie potrafi zamienić się w rządną krwi kobietę, która naprawdę potrafi zadać ból. King pisze dobrze, akcja jest ciekawie rozbudowana. Zakończenie książki trochę rozczarowuje, można powiedzieć, że jest trochę za bardzo delikatne. Nie było niczego, co pozwoliłoby na opadnięcie szczęki. Powieść nie należy do najlepszych książek Kinga, choć nie jest do końca taka zła. Warto jednak przeczytać "Misery" i zobaczyć, że akcja książki w zamkniętym pomieszczeniu i z dwójką bohaterów może być ciekawa. Powieść nie trzyma w napięciu cały czas, bo znajdziemy tutaj też spokojne momenty, ale momentami także potrafi przyprawić o dreszcze.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Pamiętam że dawno temu oglądalam film na podstawie tejże książki. Na szczęście , niezbyt dobrze pamiętam wątki z filmu, za to sceny z kiążku na dlugo pozostaną w Mojej pamięci. Aż chce się zacytować jedną z glównych bohaterów książki: "... O Boże, o Boże, o Boże..."

Przeczytaj całą opinię
2017-02-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Bardzo wciągająca powieść. Czyta się niemal jednym tchem. Postacie są wyraziste, a akcja nieprzewidywalna, co jest ogromnym plusem. Polecam wszystkim miłośnikom horrorów.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412

Jeszcze na początku starego roku 2016 miałam przyjemność przeczytać parę stron tej powieści i zawiesiłam jej czytanie TYLKO z dwóch powodów: 1) Była TAK straszna na samym wstępie i taka sugestywna, że ho ho a w połączeniu z czytaniem jej w drodze do domu autobusem... 2) gdzie pewien chyba pijaczek wygrażał się w busie, że WSZYSTKICH POKROI i tak wypadło, że dosiadł się właśnie do MNIE (brrr) i w tym momencie chciałam się wtopić razem z książką i zniknąć, ALE nie... musiał mnie zagadać i o książkę również i tak to zamieniłam parę słów z mężczyzną, który swoim zachowaniem mnie przeraził ;) Kiedyś może zdołam ją przeczytać, ALE na razie pasuję :)

Przeczytaj całą opinię
2017-02-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/29412
z 24