Nowa Ziemia

Wydanie
Egmont, Warszawa, .
Liczba stron
1
Wymiary
14,0 × 12,5 cm
Typ publikacji
Płyta CD
Nośnik główny
CD-MP3
Ilość nośników
1
Oprawa
Kartonowa
ISBN
9788323752448
Waga
0,06 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Międzynarodowy bestseller. Prawa sprzedane do 20 krajów. Jeszcze przed premierą amerykańską prawa do ekranizacji kupił producent Zmierzchu. Świetne recenzje amerykańskich krytyków literatury i pisarzy: Nowa Ziemia jest najbardziej niezwykłą powieścią młodzieżową, jaką kiedykolwiek czytałem. Piękne, bezlitosne, metaforyczne rozliczenie się z życiem, jakie wszyscy wiedziemy w dzisiejszych czasach. To ważna książka dla dorastającej młodzieży i dorosłych, napisana przez jedną z naszych najwspanialszych autorek”. Roben Olen Butler, laureat Nagrody Pulitzera 16-letnia Pressia żyje w świecie po Wybuchu. Każdego dnia walczy o przetrwanie wśród zmutowanych po eksplozji stworów, którzy kiedyś byli ludźmi. Pyły żyją w ziemi, ich oczy pojawiają się nagle gdy wciągają swoje ofiary pod ziemię, okrutne Matki zrośnięte ze swoimi dziećmi mieszkają razem, za miastem. Pressia nienawidzi Laliki, która zespoliła się z jej ręką, przeraża ją wizja, że wiatrak w szyi jej ukochanego dziadka któregoś dnia przestanie działać, fascynują ją ptaki na plecach jej towarzysza podróży. Marzy o normalnym świecie, który pamięta z pozostałości zdjęć, tęskni za rodzicami, którzy umarli w czasie eksplozji. Lada dzień zostanie powołana do wojska. Wtedy wszystko się zmieni… Partridge to 18-letni adept Akademii w sterylnym świecie Kopuły. Jest jednym z ocalałych Czystych. Dowiaduje się, że jego matka być może jeszcze żyje wśród zmutowanych. Postanawia wydostać się z Kopuły i ją odnaleźć. Znajdzie się wśród niebezpieczeństw, których istnienia nie mógł przewidzieć, gdzie jego Czystość jest przekleństwem. Jego spotkanie z Pressią zmieni bieg historii Nowej Ziemi…. Czyta Maria Seweryn.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Bardzo oryginalna dystopia. Ciekawa historia i wyjątkowi bohaterowie.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Po stu stronach przysypiałam... Stwierdziłam, że nie chcę się dłużej męczyć i przestałam czytać. To trzeci przypadek gdzie odkładam nie skończoną książkę, ale przepraszam - po prostu nie moja bajka.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Ludzie w klatce „Julianna Baggott jest uznaną przez krytyków autorką bestselerów.” – takie zdanie możemy przeczytać na okładce książki „Nowa Ziemia”. Brzmi zachęcająco? Odpowiedź wydaje się prosta. „Nowa Ziemia” jest pierwszym tomem trylogii „Świat po wybuchu”, która przedstawia wydarzenia rozgrywające się na zniszczonej ziemi. Bohaterowie żyją na gruzach dawnych społeczności. Od samego początku da się wyczuć, że autorka zna się na swojej pracy. Doskonale kreuje świat po Wybuchu, tworzy kontrastowych bohaterów, perfekcyjnie radzi sobie z opisem nowych gatunków, które pojawiły się po eksplozjach i napromieniowaniu ziemi. Przedstawiona na stronach książki apokalipsa wydaje się rzeczywista tak jak cierpienie bohaterów. Jednak pomimo wszystkich tych pozytywnych cech, dzięki którym mogłoby się wydawać, że historia trojga nastolatków, która w rzeczywistości jest historią kilku społeczności, bez najmniejszej przerwy będzie trzymać w napięciu. Pomimo starań autorki, fabuła w kilku momentach rozwija się bardzo wolno, co powoduję utratę zainteresowania dalszą historią. „Nowa ziemia” to książka, która łączy w sobie kilka sprawdzonych elementów. Czytając ją, ma się dziwne wrażenie Déjà vu. Poszczególne elementy zostały zmyślnie połączone i dobrane. Dociekliwszy czytelnik, po przestudiowaniu części książki, będzie mógł z łatwością odgadnąć jej dalszy przebieg. Nie obejdzie się bez kilku zaskakujących wydarzeń, które na nowo rozbudzą zainteresowanie. Właśnie to uratuje książkę, niespodziewane rozwinięcie się akcji. Po przeczytaniu pierwszego tomu nadszedł czas na drugi. Autorka przemyślała zakończenie książki, pozostawiając czytelników z wieloma pytaniami, na które nie została udzielona odpowiedź. Jest to jedna z podstawowych zagrywek, jednak Julianna Baggott robi to w zaskakujący sposób. Warto sięgnąć po tę pozycję, jednak zdecydowanie nie jest ona dla wszystkich. Osoby, które poznały apokaliptyczny świat z innych pozycji tego typu, wszędzie będą dopatrywać się elementów, które już gdzieś się pojawiły. Jest to błąd, książkę trzeba przeczytać z „czystym umysłem”, dopiero takie zapoznania się z historią w pełni pozwoli na zrozumienie rozgrywających się w niej wydarzeń.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Jest to powieść, która mnie zaskoczyła pod każdym względem. Nie spodziewałam się, że naprawdę mi się ona spodoba. Zaczynając czytanie od razu rzucił mi się w oczy pewien minus, a mianowicie brak tutaj opisu wybuchu. Z początku naprawdę mi to przeszkadzało, ponieważ nie wiedziałam co doprowadziło do takiego świata opisanego w tej książce. Dopiero z czasem dowiadujemy się o jakimś błysku. Jednak dla mnie było to po prostu za mało. Autorka mogła zacząć tę powieść właśnie od opisu końca. Nie wiem, może w kolejnych częściach dowiemy się o tym czegoś więcej. Kolejna rzecz, która mi przeszkadzało. Może nie przeszkadzała, ale po prostu z nie wiadomo jakich przyczyn książkę tę czytało mi się strasznie ciężko. Nie wiem czy to za sprawą czcionki czy samej treści. Jednak sam fakt, że trochę się z nią męczyła. Pomijając te dwa mankamenty, pozycja ta jest naprawdę dobra. Gratuluję wyobraźni autorce, ponieważ wymyślenie tych wszystkich rzeczy musiało być sporym wyzwaniem. Owszem momentami trochę się w tym wszystkim gubiłam, szczególnie na początku. Jednak nie zmienia to faktu, że "Nowa ziemia" jest po prostu ciekawą pozycją. Przede wszystkim wciąga. Czasem nie mogłam odłożyć jej i po prostu wszystkie inne rzeczy szły na dalszy plan, ponieważ chciałam się przekonać, co będzie dalej. Jest to dość brutalna powieść. Same opisy "nieszczęśników", czyli ludzi stopionych z różnymi rzeczami były brutalne. Jednak to właśnie dzięki temu książka ta nabiera charakteru. Nie polecam jej osobom wrażliwym, czy dzieciom. Jednak mimo to jest to naprawdę ciekawa pozycja.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

"Nowa ziemia" pierwsza część serii "Świat po wybuchu" , po przeczytaniu której nie mam żadnych wątpliwości do określenia jej mianem bestsellera przetłumaczonego na 20 języków. "Nasi bracia i siostry, wiemy, że tu jesteście. Pewnego dnia wyjdziemy z Kopuły i przyłączymy się do Was w pokoju. A na razie przyglądamy się Wam życzliwie z oddali". Po pierwsze - oryginalny pomysł. Mogłoby się wydawać, że temat postapokaliptyczno - antyutopijny został już w zupełności wyczerpany. Nic bardziej mylnego! Autorka dała świeże i zaskakujące spojrzenie na świat po tragedii. Podzieliła go na dwie części: Kopułę, w której żyją "Czyści", nie zdeformowani przez wybuch bomby, udoskonalenie genetycznie przez kodowanie oraz normalnych ludzi którzy stopili się w różnym stopniu z otoczeniem. Największym problemem świata po wybuchu jest brak żywności, czające się wszędzie zmutowane z ludźmi zwierzęta oraz Pyły - ludzie stopieni z ziemią. Dodatkowym uprzykrzeniem ludzi poza Kopułą jest OPR - Organizacja Przenajświętszej Rewolucji, która początkowo miała pomagać wszystkim po tragedii. Z czasem jednak zaczęła zabierać dzieci które ukończyły 16 rok życia i umieszczać je w ich siedzibie. Nikt nie chce się do nich dostać i każdy nastolatek stara się uciec jak najdalej w nadziei, że OPR go nie znajdzie. Główna bohaterka - Pressia niedługo kończy 16 lat, wraz z dziadkiem stara się urządzić ich "dom" w taki sposób by mogła się schować w razie najazdu OPR. Obmyśla plan i postanawia uciec, rozstaje się z ukochanym dziadkiem, ale po drodze poznaje Partridge’a - czystego, który jest pierwszą osobą, która z własnej woli uciekła z Kopuły. Chłopak stara się odnaleźć matkę, która umarła podczas ratowania ludzi po wybuchu. On jednak jest przekonany, że ona żyje i za wszelką cenę stara się ją odnaleźć. Pozornie ich drogi krzyżują się przez czysty przypadek, jednak z czasem gdy do ich poszukiwań dołączają kolejne osoby, odkrywają, że ktoś z Kopuły nimi manipuluje,a ich spotkanie wcale nie było takie przypadkowe. Julianna Baggott poprzez liczne nawiązania w swojej książce do realnego świata znanego nam na co dzień pokazuje jakie niebezpieczeństwo może czyhać na ludzi, jeśli dalej będą podążali w tym niebezpiecznym kierunku. Bomby atomowe wyrządziły już zbyt wiele szkód, by dalej z nimi eksperymentować. Początkowo myślałam, że będzie to kolejna książka z oklepanym już motywem postapokaliptycznym. Nic bardziej błędnego. Autorce należą się ogromne brawa za wykreowanie niebanalnego, mrocznego świata, “Świata po wybuchu”, który dzieli się na “Gruzowiska”, “Spalone Ziemie” i “Martwe Ziemie”. Mocną stroną książki są główni bohaterowie, bardzo precyzyjnie wykreowani, a także sama fabuła, która trzyma w napięciu po ostatnie strony książki. Proste opisy miejsc i mutacji ułatwiają czytelnikowi przyswajanie kolejnych informacji z wiązanych z wyobrażeniem przez autorkę świata po apokalipsie. Nie brakuje tu też delikatnego motywu miłości, który ujawnia się dopiero w dalszej części książki i nie jest tak przesłodzony jak w większości książek o podobnym motywie. zapraszam na mojego bloga: palcempostronch.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-06-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Postapokaliptyczna rzeczywistość po wielkich wybuchach, które zniszczyły Ziemię. Szczęśliwcy, którym udało się dotrzeć do sterylnej Kopuły, która odgradza ich od świata zewnętrznego, przeszli przez kataklizm bez uszczerbków na zdrowiu. Prowadzą pozornie normalne życie. Nazywa się ich Czystymi. To, co znajduje się poza Kopułą przerasta ludzkie wyobrażenie katastrofy. Na gruzach miasta żyją zmutowani ludzie, którzy codziennie walczą o przeżycie. Wielu z nich odnosi potworne skutki wybuchu atomowego - ludzie są stopieni z różnymi rzeczami, ich ciała połączyły się z przedmiotami, a nawet z innymi osobami. Każdy nosi w sobie piętno Wybuchu, w którym stracił swoich bliskich. Wielu z nich utraciło nawet swoje człowieczeństwo. W tym okropnym świecie żyje dwójka bohaterów: Partridge, który wychował się w wolnej od zanieczyszczeń Kopule oraz Pressia, która żyje poza nią na ruinach miasta. Każde z nich przed czymś ucieka. Partridge pragnie dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości i uwolnić od apodyktycznego ojca. Niesie go nadzieja na to, że jego matka zdołała przeżyć Wybuch i znajduje się gdzieś, czekając na syna. Pressia nie zamierza dobrowolnie zgodzić się na pobór do wojska wraz z ukończeniem szesnastego roku życia. Musi opiekować się schorowanym dziadkiem. Oboje nie wiedzą, że ich rola w historii apokalipsy nie jest zupełnie nieznacząca. Pełnią ważną rolę w dawnych czasach i choć wcale się nie znają, łączy ich bardzo wiele. Razem zmienią losy Nowej Ziemi. Być może będą musieli walczyć z rządem stacjonującym w Kopule. Co jeśli cały Wybuch nie był przypadkowym wydarzeniem, lecz skrupulatnie zaplanowanym posunięciem władz? Co się stanie z Partridgem i Pressią, kiedy zostaną tylko pionkami w okrutnej grze? Myślę, że po samym opisie widać, jak intrygująca jest fabuła. Autorka chciała zwrócić uwagę czytelnika na potworne skutki bombardowań i faktycznie, sam opis zniszczonego świata zewnętrznego i przeobrażonych ludzi mrozi krew w żyłach. Dzięki rozbudowanym opisom można z łatwością przenieść się w miejsce akcji. Julianna Baggott stworzyła wspaniały świat kontrastu z Kopułą odizolowaną od całego otoczenia, w której ludzie czują się bezpiecznie i nic nim nie zagraża, podczas gdy za zewnątrz każde wyjście z domu grozi śmiercią. To kolejna książka, która opisuje wydarzenia z przyszłości, które nie są bynajmniej pomyślne. Taka perspektywa jest wyjątkowo przerażająca. W historii pojawia się wątek miłosny, jednak ku mojemu zaskoczeniu, nie rozwija się on między tymi bohaterami, od których można by tego oczekiwać. Dodatkowo jest on opisany niezwykle delikatnie, nie jest nachalny - a w świecie, w jakim ma miejsce akcja utworu, miłość wydaje się rzeczą nadzwyczaj wartościową. Książka przypadła mi do gustu, szczególnie jej końcówka, w której wydarzenia nabierają niesamowitego tempa i nie można się zwyczajnie oderwać. Jednak patrząc na całokształt, nie mogłam się do końca dać porwać tej powieści. Początek zaczynał się dosyć opornie i dużo czasu trwało, zanim książka na dobre się rozkręciła. Nie mogę wymienić jednak więcej negatywnych stron, ponieważ jest to zwyczajnie dobra powieść dystopijna. Podsumowując, książka podobała mi się, lecz nie było ogromnych fajerwerków. Myślę, że w przyszłości z chęcią sięgnę po kolejną część serii Świat po Wybuchu. Polecam Nową Ziemię wszystkim fanom dystopii! :) Zapraszam na bloga: booksofsouls.blogspot.com po więcej recenzji :)

Przeczytaj całą opinię
2016-05-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Dziewięć lat temu miał miejsce Wielki Wybuch, po którym życie na Ziemi stało się piekłem. Dla większości tych, którzy mieli szczęście, czy też pecha, przeżyć. Część ludzi miała możliwość zamieszkania pod Kopułą, która ustrzegła ich przed skutkami wybuchu. Jednak życie pod kopułą nie jest takie idealne. Panuje tu podział klasowy, każdy ma swoje zadanie do spełnienia a młodzi chłopcy poddawani są kuracjom wzmacniającym ich najlepsze cechy. Nie każdemu się to podoba, niestety każdy przejaw niesubordynacji jest srogo karany. Partridge również należy do Czystych zamieszkujących Kopułę i pomimo tego, że to jego ojciec tu rządzi, nie podoba mu się to, co się tutaj dzieje. Zbliża się czas jego poboru do wojska a chłopak nie czuje się do tego powołany. Zwłaszcza, że w ostatnim poborze był jego brat, który popełnił samobójstwo. Partridge jest inny. Jego organizm nie reaguje na kurację tak, jak powinien. By uciec przed wzrastającymi wymaganiami ojca, chłopak postanawia potajemnie opuścić Kopułę.Do tego desperackiego czynu wiedzie go myśl o matce, która pozostała na zewnątrz. Ojciec przekonywał go, że matka nie żyje, teraz młody człowiek ma podstawy by sądzić, iż mogła przeżyć. Życie na zewnątrz wygląda jak koszmar. Zrujnowane miasto zamieszkują istoty będące mutacją ludzi i ...dosłownie wszystkiego. Są tu trzygłowe potwory, ludzie połączeni z ziemią, z roślinami, z metalem. Matki, które mają wtopione w siebie ciała swych dzieci. Dzieci oszpecone, zniekształcone. Nie ma człowieka, który nie doznałby jakiegoś urazu. Życie na powierzchni jest ciągłą walką o przetrwanie. W tym świecie żyje Pressia wraz z dziadkiem. Dziewczyna miała siedem lat, gdy nastąpił wybuch, w wyniku czego zamiast dłoni ma głowę lalki, którą wtedy trzymała. Teraz ma lat szesnaście i zbliża się czas, kiedy będzie się musiała zgłosić do organizacji militarnej gnębiącej i tak ledwo żywych mieszkańców. By tego uniknąć, opuszcza ukochanego dziadka. Jak łatwo przewidzieć, Pressia i Partridge spotkają się wśród ruin miasta i będą wspólnie próbowali przeżyć. Lecz pomyli się każdy, kto pomyśli, iż tych dwoje połączy się w parę. Autorka rozpisała dla nich zupełnie inne role. I całe szczęście. Dzięki temu fabuła nie jest przewidywalna. Na młodych ludzi będzie czyhać wiele niebezpieczeństw, na szczęście znajdą kilku niecodziennych sprzymierzeńców. Julianna Baggot nieźle się postarała przy kreowaniu swojego wymyślonego świata. Plastyczne i nie pozbawione przemocy opisy ukazują przerażającą wizję świata po wybuchu bomby nuklearnej. I chociaż ciężko jest sobie wyobrazić ludzi żyjących z wtopionymi w ciało przedmiotami czy zwierzętami, to autorka zrobiła to na tyle naturalnie, iż jakoś te deformacje przełknęłam. Z taką wizją świata jeszcze się nie spotkałam. Jak na książkę młodzieżową przystało, mamy tu także wątek miłosny. Nie jest on jednak ani nachalny, ani mocno wyeksponowany. I nie dotyczy dwóch głównych bohaterów. Nie ma u również trójkąta, co mnie bardzo ucieszyło, gdyż nic mnie tak nie drażni w książkach młodzieżowych, jak właśnie trójkąty miłosne. Kreacji głównych bohaterów również nie mogę nic zarzucić. Każdy jest inny, ciekawy i niepowtarzalny. Pressia, podobnie jak Partridge, rozwijają swoje charaktery wraz z rozwojem akcji. Dzieje się to bardzo naturalnie. Pressia, żyjąca na swoim kawałku podwórka, nie miała pojęcia, że życie i deformacje mogą być jeszcze straszniejsze niż te, z którymi miała do czynienia w swoim małym światku. Pozbawiona domu i miłości dziadka powoli dojrzewa emocjonalnie. Partridge z kolei zostaje wrzucony ze swojego idealnego, czystego świata do miejsca, jak z koszmarów. Powoli odnajdując skrawki zatartej przez ojca prawdy o matce, chłopak staje się coraz bardziej męski, nie pozbywając się wrażliwości. "Nowa Ziemia" to ciekawie wykreowany świat i wzbudzający sympatię bohaterowie. To również zagadka do rozwiązania, ciągła walka, poszukiwanie sprzymierzeńców, odkrywanie prawdy i budzenie się pięknych uczuć. Bardzo przyzwoita postapokalipsa, w której sporo się dzieje. Równa akcja i ciekawa fabuła, budzące grozę opisy zniekształceń, czasami zahaczające o groteskę, dobry styl autorki oraz spójność świata przedstawionego sprawiają, że powieść czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Na pewno sięgnę po następną część.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

świetna książka z rzadko spotykanym podziałem na rudziały i choć początek nie jest zaskakująco ciekawy to już 2 rozdział uświadamia czytelnika o świetność tej książki daje 5 gwiazdek tylko z powodu na niejasność niektórych wątków lecz jeżeli bym odjął tamtą małą wadę dałbym 8 gwiazdek

Przeczytaj całą opinię
2016-02-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Podążamy mrocznymi ulicami zniszczonego świata, rozbitych w okruchy ulic i Pyłów podnoszących rękę na życie innych ocalałych. Ziemi, na której drzewa przepełniają toksyny, a każda kropla deszczu – jeśli spadnie na to pustkowie – ginie pośród ziaren piasku. Świat odcięty od ludzi bez skazy, Czystych, którzy przeżyli wybuch bez uszczerbku na zdrowiu i obserwują śmiertelne zmagania pozostałych przez pryzmat zamkniętej Kopuły. Poza nią istnieje już świat po apokalipsie, w którym albo ty zabijasz, albo zabijają ciebie. Ludzie, których ciało pokrywają skazy, są zrośnięci z blachą, metalami, plastikiem czy nawet... drugim człowiekiem. Zrobią wszystko, by przetrwać. Istnieje tylko jeden ratunek – obalić bezwzględnego tyrana siedzącego za biurkiem w Kopule. Coś jednak łączy ich wszystkich oprócz instynktu przetrwania. Jeśli to odnajdą, przeżyją. Czas mija. Nie ma pokoju bez wojen, nie ma światła bez ciemności i… nie ma piękna bez brzydoty. Wojny przynoszą ze sobą zagładę, śmierć i zniszczenie. Juliannie Baggott nie straszne są opisy pełne cierpienia, bólu, strachu. Planeta jest przepełniona dusznością ziemskiego piekła. Bohaterowie walczą ze swoim wyglądem, ale ktoś odkrywa w nich ten mały, niedostrzegalny często – okruch piękna. Nie boją się stawić czoła przeciwieństwom. Wychowali się w świecie, który skazuje innych na potępienie. Autorka napisała książkę pod wpływem innego znanego jej dzieła. Istotnie, pomysł godny uwagi. Wszystkie fakty są dogłębnie przemyślane. Język bardzo przyjemny i prosty, przeplatany niezwykłymi opisami losów nieszczęśników. Co więcej – Baggott proponuje nam ciekawe rozwiązanie – każdy rozdział to osobna opowieść bohaterów. Dzięki temu stają się oni żywsi. Po pewnym czasie zaczynam wczuwać się w ich byt, który nie należy do najprzyjemniejszych. Śledzę każdy ich krok. Nie można Nowej Ziemi tak po prostu odłożyć na półkę bez dotarcia do ostatniej strony. Trylogia nie może zawieść poszukiwaczy mocnych wrażeń. Dlatego polecam Wam, byście zajrzeli przez wrota Świata po Wybuchu. Przekonajcie się, czy przeżyjecie.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835

Ciekawa książka, widać że autorce zależało by nie była taka jak inne dystopie dla młodzieży. Mamy tu mroczne, straszne jak i obrzydliwe sceny. To nie jest zwykła książka dla młodzieży napisana na fali sukcesu Igrzysk. Trochę ta książka kojarzyłam mi się z grą Fallout. Polecam dla osób szukających coś innego od zwyczajnych dystopii gdzie najważniejszy jest wątek miłosny a główne bohaterki irytują swoją niemocą.

Przeczytaj całą opinię
2016-01-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/136835
z 16