Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender

Wydanie
Sine Qua Non, Kraków, .
Liczba stron
304
Wymiary
14,0 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788379245987
Waga
0,33 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Kołek Regina
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Zbliża się magiczna noc przesilenia letniego... Noc, w której niebo się otworzy, a powietrze wypełnią deszcz i pióra. Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię swojej rodziny. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdziwą miłość? Dramat Avy rozpoczyna się, kiedy wielce pobożny Nathaniel Sorrows bierze ją za anioła, a jego obsesja na punkcie dziewczyny rośnie... *** Leslye Walton napisała śmiało zakrojoną, niezwykłą historię rodzinną w najczystszym stylu realizmu magicznego. Tutaj duchy, widma, anioły i ptaki wydają się takimi samymi bohaterami jak zdumiewający, nietuzinkowi mieszkańcy XX-wiecznej Ameryki. Jeśli lubicie sagi rodzinne, w których miłość, smutek, niespełnienie i utracone szanse mieszają się z potężną dawką magii, niezwykłości oraz nadprzyrodzonych zdarzeń, ta książka na pewno jest dla Was! - Maja Lidia Kossakowska Historia rodu, z którego wywodzi się Ava, to istna tajemnica, którą odkrywamy krok po kroku. Opowieść Avy ma jedyny i niepowtarzalny klimat, a główna bohaterka pozostaje dla nas zagadką aż do samego końca. - Magdalena Senderowicz, Bookgeek.pl Autorka doskonale wie, jak za pomocą słów oddać odcienie życia, jak opisać zmienne koleje ludzkiego losu czy ulotność chwili. Ta książka to piękna i delikatna niczym ptasie pióro historia, która na długo zapada w pamięć. - Monika Doerre *** Leslye Walton - dawno temu żyła bardzo dziwna dziewczyna obdarzona wybujałą wyobraźnią. W końcu wyrosła na bardzo dziwną kobietę obdarzoną równie wybujałą wyobraźnią. Ludzie byli tym zawiedzeni. Ale wtedy kobieta została pisarką. I wszystko uległo zmianie. Leslye Walton urodziła się gdzieś na północno-zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Uważa, że właśnie dlatego największa więź łączy ją z żonkilami, które ujawniają swoje prawdziwe piękno podczas deszczu. Pomysł na debiutancką powieść – Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender – zrodził się właśnie podczas szczególnie zimnej ulewy, kiedy Leslye rozważała logikę czy też raczej brak logiki miłości. Kiedy Leslye Walton nie tworzy, uczy w szkole średniej, jak czytać i pisać, a przede wszystkim jak być miłym dla innych (zwłaszcza wtedy, kiedy jest to szczególnie trudne). Aktualnie pracuje nad kolejną powieścią. Mieszka w Seattle.

Opinie czytelników

(3.78)
1370 ocen, w tym
285 opinii
5
135
4
96
3
35
2
13
1
6
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Niezwykła, magiczna, dziwna, cudowna. Historia urzeka od samego początku. Autorka zabiera czytelnika do świata, którego nie da się tak po prostu opisać. Piękne, tajemnicze i często bardzo niepokojące wydarzenia tworzą kompletną, niepowtarzalną całość zawartą na stronach jednej książki. Nostalgia miesza się ze wzruszeniem, a niepokój ze spokojem i szczęściem.. Dla wszystkich, którzy oczekują od książki czegoś więcej niż przystępnej fabuły i chwytliwego tytułu jest to obowiązkowa pozycja.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/295203

Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender oczami Aleksandry

Specyficzna – to idealne słowo, jakim mogę określić całokształt dzieła Leslye Walton. Już od dawna nie miałam styczności z tak dziwaczną, a zarazem magiczną i niezwykle zaciekawiającą prozą! Nawet pozwolę sobie na drobne porównanie [Osobliwych i cudownych przypadków Avy Lavender] do [Stulatka, który wyskoczył przez okno] Jonassa Jonassona, gdzie także miały miejsce nieprawdopodobne zdarzenia. Sęk w tym, że autorka poszła o krok dalej. Nie uraczyła nas bowiem czarnym humorem, lecz postawiła na przeplatanie fikcji z rzeczywistością, świata realnego ze zjawiskami paranormalnymi. Sam fakt wykreowania głównej bohaterki jako wyjątkowej dziewczyny, która urodziła się ze skrzydłami jest nadzwyczaj nieprawdopodobny, a co dopiero niecodzienne umiejętności członków jej rodziny. Chociaż z samego tytułu powinnam już wywnioskować, że osobliwość ma tutaj ogromne wrażenie, ale nie nastawiałam się na aż taką moc rażenia! Może momentami czułam się przytłaczana dość wybujałą fantazją autorki, to i tak byłam pod ogromnym wrażeniem wspomnień spisanych przez samą Avę Lavender, które oczarowały mnie w ekspresowym tempie. Zafascynowana tymi ludźmi wręcz pragnęłam poznać ich jeszcze bliżej. Może nadnaturalna otoczka miała tutaj ogromne znaczenie, to jednak losy familii Lavender odgrywały istotniejszą rolę, ukazując jaśniejsze i ciemniejsze strony ich relacji. Rollecoaster uczuć i wrażeń, jaki przyszło im razem przeżyć chwytał mnie za serce i trzymał z całych sił, nie wypuszczając go ani na chwilę ze swoich sideł. Niestety przyszły też słabsze momenty. Imiona niektórych bohaterów były nieco trudne do zapamiętania, przez co wiele razy gubiłam się, nie wiedziałam kto jest kim. Wszelkie minusy zostały nieco zrekompensowane otwartym zakończeniem. Jak dla mnie to doskonały zabieg pozwalający czytelnikowi dopowiedzieć sobie dalsze wydarzenia z życia naszej niezwykłej Avy. Ja sama tego dokonałam i muszę przyznać, że pomysłów miałam bez liku! Tylko pytanie – czy kogoś to w ogóle dziwi?Chociaż wydawałoby się, że przepiękne skrzydła zdobiące plecy Avy mogłyby jej przynieść wiele korzyści, to jednak często były one przekleństwem. Ukrywająca się przed ludźmi – uważających ją za wcielenie anioła – swoje dzieciństwo spędzała w granicach domu i otaczającego go ogrodu. Nawet towarzystwo rodziny nie było wystarczalne, kiedy mama dziewczyny cały czas leczyła złamane serce, brat bliźniak sprawiał wrażenie dziecka z oznakami wskazującymi autyzm, a babka cały swój cenny czas poświęcała piekarni odziedziczonej po zmarłym mężu. Dopiero przybycie nowych sąsiadów z ciekawskimi dziećmi, które pokazały Avie zakazany świat. Niestety idylla nie trwała długo, a to za sprawą naprawdę nawiedzonego siostrzeńca pewnej kobiety. Nie mogłam znieść tego, jak w wielkim niebezpieczeństwie znajduje się, nieświadoma intencji psychopaty, skrzydlata bohaterka. Współczułam jej bycia na jego celowniku i naprawdę pragnęłam, aby nadciągający kataklizm nigdy nie miał miejsca. Niestety nie mogę wam zdradzić, czy moja cicha prośba została spełniona. Tego musicie dowiedzieć się już sami.Zdecydowanym plusem tej książki są poboczni bohaterowie. Ich różnobarwność charakterów i sylwetek wpasowywała się w klimat historii, dostarczając jej coraz to nowszych bodźców. Tym samym przewijając się przez życie członków rodziny Lavender odciskali na niej swoje ślady. Niektórzy z nich przyczyniali się do postrzegania tej familii jako zdziwaczałej i odbiegającej od norm społecznych. Jednakże były też pozytywne dusze niezwracające uwagi na tę otoczkę i wręcz lgnęły do nich, wyciągając pomocną dłoń. Każda z tych osób była dobrze zarysowana, przez co nawet nie przyszłoby mi na myśl określenie ich papierowymi, bez wyrazu. Sama chętnie spotkałabym ich na swojej drodze. Wszystkich, bez wyjątków.Choć Leslye Walton nie używa zbyt wyszukanych słów i stawia na prostotę, to jednak nie mogę jej odmówić umiejętności składania z nich zdań oczarowujących czytelnika. Może opisy mogłyby być nieco bardziej rozwinięte, ale i tak jestem zadowolona z kunsztu pisarskiego autorki. Dzięki niej udało mi się oderwać od rzeczywistości na wieeele godzin! Aż zaczęłam żałować, że ta książka jest taka krótka![Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender] to książka ukazująca, jak ludzkość obawia się nieznanego, przez co dochodzi do wielu przykrych sytuacji mogących doprowadzić do załamania. Dlatego też warto walczyć z uprzedzeniem, pokonywać je raz za razem. A któż wie, czy czasem nie poznając czegoś nowego nie odkryjesz czegoś niesamowitego?Podsumowując:Może autorka nie zasługuje na Literacką Nagrodę Nobla, jednakże [Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender] sprawią, że w jednej chwili oderwiecie się od codziennych obowiązków i zatoniecie w jej wnętrzu. Poruszy wasze serca, zagnieżdżając w nich osobliwych bohaterów niepozwalających dość szybko o sobie zapomnieć. Dlatego już dziś usłyszcie trzepot skrzydeł i dajcie się ponieść wyobraźni Leslye Walton. Gwarantuję, że wzniesiecie się wysoko!

Przeczytaj całą opinię
2016-12-06
źródło: http://www.empik.com/p1119985408,ksiazka-p

Link do wideorecenzji: https://www.youtube.com/watch?v=UxshLbP4w98

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/295203

Książka zachwyca ale momentmi i przeraża

Ta książka jest dziwna i tajemnicza.Inna niż wszystkie.Ale chce się ją czytać-przeżyć wraz z bohaterami ich codzienne trudy które nam wydają się niecodzienne.Bo czy dziewczyna ze skrzydłami to coś zwyczajnego?Ta książka to wspaniały debiut literacki,połączenie magicznych wątków z codziennym życiem.Jednak nie jest to książka dla czytelników o słabych nerwach lubiących lekkie książki do przeczytania w kilka chwil.Tą książkę odkłada się w kąt aby za chwilę po nią wrócić i czytać dalej.Dramatyczna ale cudowna,tajemnicza i zachwycająca,pełna uczuć które znamy wszyscy ale które mogą wydawać nam się obce.Polecam ją gorąco ponieważ obok tej książki nie da się przejść obojętnie a po jej przeczytaniu chce się więcej...Więcej tych niesamowitych ale przecież zwykłych historii.Mam nadzieję,że autorka napisze jeszcze niejedną książkę w podobnych klimatach!

Przeczytaj całą opinię
2016-11-12
źródło: http://www.empik.com/p1119985408,ksiazka-p

Szczerze mówiąc nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Była... tragiczna. Dosłownie i w przenośni. Nadmiar potwornych rzeczy, które się w niej działy przytłoczył mnie. I pod tym względem historię na pewno zapamiętam. Ale tak poza tym mogę śmiało powiedzieć, że podobało mi się tylko 60-70 ostatnich stron. Być może to wina mojego nastawienia, ponieważ czytając opis miałam przed oczami skrzydlate dziecko rodem z Maximum Ride. Spodziewałam się niesamowitej, wciągającej, wzruszającej historii rodu, mrocznej tajemnicy i opisu życia głównej bohaterki. A mam wrażenie, że otrzymałam zlepek urywek z życia pojedynczych członków kilku pokoleń tej samej rodziny... Nie, tak nie miało być.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/295203

Zwykła skrzydlata dziewczyna

Uwielbiam realizm magiczny, dlatego było pewne, że "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" znajdą się na mojej półce. Zanim zaczęłam czytać książkę, wyobraziłam sobie mniej więcej, czego mogę się spodziewać - i dostałam powieść całkowicie inną. Ava, skrzydlata dziewczyna, staje się istotną bohaterką powieści dopiero po kilkudziesięciu stronach, na dodatek wcale nie można jej nazwać postacią pierwszoplanową. Jest narratorką, ale nie najistotniejszą osobą w tej historii. Każda z kobiet o pięknym nazwisku Lavender jest ważna, wyjątkowa i przeżyła coś godnego opowiedzenia. Książkę czyta się w ekspresowym tempie, a wszelkie magiczne wstawki są tak gładko wplecione w fabułę, że nawet nie rzucają się w oczy. Przez cały czas miałam poczucie, jakbym czytała zwykłą obyczajową powieść, choć była pełna takich drobiazgów jak symbolika ptasiego śpiewu czy psucie wypieków przez kobietę, która jest zrozpaczona.Nie zostałam tą książką powalona na kolana, ale na pewno nie żałuję czasu, który poświęciłam "Osobliwym i cudownym...".

Przeczytaj całą opinię
2016-10-05
źródło: http://www.empik.com/p1119985408,ksiazka-p

Nie oceniaj książki po okładce mówili... Nie posłuchałam i teraz tylko mea maxima culpa pozostała. Poza okładką, która mówiła głaszcz mnie i podziwiaj, nic mnie w tej książce nie poruszyło. Rzadko mi się to zdarza, ale nudna jak flaki z olejem. Niestety. Ciężko było mi przez nią przebrnąć i dobić do końca.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/295203

Niesamowita ksiazka

Pierwsze co jak kupilam ta ksiazke to zaintrygowala mnie okladka, nwet nie czytalam o czym ksiazka jest.Po pierwszej stronie, tak mnie wciagnela historia Avy, ze przeczytalam ja jednym tchem. Siedzialam cala sobote az skonczylam.Piekna historia Avy i jej rodziny, pelna magii.Polecam kazdemu a sama z pewnoscia do niej wroce.

Przeczytaj całą opinię
2016-09-28
źródło: http://www.empik.com/p1119985408,ksiazka-p

„Miłość potrafi zrobić z nas głupców”. Ava Lavender bardzo pragnie wierzyć w to, że jest zwyczajną dziewczyną. Jednak zwyczajne dziewczyny nie posiadają skrzydeł – takich prawdziwych, z jakimi przychodzą na świat, owinięte nimi niczym miękkim kokonem. O nie, ona jest kimś wyjątkowym. Nie aniołem, lecz osobą pochodzącą z prawdziwie nietuzinkowej rodziny. Jej bogatą i fantastyczną historię, niestety też pełną smutnych losów, opowiada tytułowa bohaterka, począwszy od małżeństwa swoich pradziadków. Beauregard Roux wraz z małżonką doczekali się czwórki dzieci. Na świat przychodziły rok po roku, od 1904 do 1907 roku, zawsze 1 marca. Emilienne, René, Margaux i Pierette. W 1912 roku rodzina Roux przeniosła się z Francji do Stanów Zjednoczonych i zamieszkała w małym mieszkaniu na Manhattanie, co było wstępem do serii nieszczęść. Gdy Beauregard przepadł w tajemniczych okolicznościach, jego żona sama zaczęła powoli zanikać, a był to proces tak powolny, że dzieci ledwo zwracały na to uwagę. Dziesięć lat później nastoletnie potomstwo państwa Roux zaczęło zmagać się z miłosnymi rozterkami. Emilienne i Margaux pokochały jednego mężczyznę, René wdał się w romans z żonatym mężczyzną, a Pierette nieudolnie próbowała zwrócić na siebie uwagę pewnego ornitologa. Źle ulokowane uczucia zebrały swoje żniwo. Emilienne, najstarsza z rodzeństwa, wyszła za mąż z rozsądku za Connora Lavendera i wspólnie osiedli w Seattle, w domu przy uliczce Pinnacle. Connor założył piekarnię, a ciężarna Emilienne dbała o to, by mężowi po powrocie z pracy niczego nie brakowało. Okoliczni ludzie nazywali ją wiedźmą, bo znała naturalne sposoby na bezsenność i potrafiła przeczuwać różne rzeczy. Niedługo po urodzeniu Viviane, jedynego dziecka, Connor odszedł i pani Lavender została sama z niemowlęciem i nieprzynoszącą zysku piekarenką. W odzyskaniu reputacji i biznesu pomogła jej Indianka Wilhelmina Dovewolf. Późniejsza część książki jest poświęcona Viviane i jej miłości do Jacka Griffitha, którego rodzice niezbyt przychylnie patrzyli na dziewczynę. Ava oraz Henry, brat bliźniak, pojawiają się na świecie 1 marca 1944 roku. Ava ze skrzydłami, a Henry z wątpliwym darem. Viviane postanawia odseparować dzieci od spojrzeń świata i sama przez wiele lat nie opuszcza domu, przekonana, że tak będzie dla nich najlepiej. Emilienne, nadal niezbyt skłonna do okazywania uczuć, pomaga wychowywać córce obie pociechy. Jest też Gabe, skrycie zakochany w jednej z bohaterek mężczyzna, silny i czuły, również posiadający własną historię w książce. Ava dorasta w przekonaniu, że nigdy nie użyje skrzydeł do latania. Jednak to nie jest najważniejsza rzecz w jej życiu. Stara się, w miarę możliwości, być zwyczajną dziewczyną, a po wkroczeniu w wiek dojrzewania nieśmiało marzy o miłości. Relacje z bratem ma neutralne, a prawdziwie przyjaźni się z rodzeństwem Cooper. Przebojowa Cardigan i jąkający się Rowe namawiają Avę do pierwszych wieczornych wypadów nad jezioro, na co panna Lavender chętnie przystaje, pragnąc doświadczyć czegoś innego od siedzenia w jednym miejscu. Nie wie, że gdy wraca do domu, jest obserwowana przez Nathaniela Sorrowsa, niezwykle pobożnego człowieka. Jego fascynacja skrzydłami Avy powoli przekształca się w chorą obsesję. Za wszelką cenę chce zdobyć nastolatkę dla samego dotyku piór. Powieść jest podzielona na 27 rozdziałów i poprowadzona w rzadko spotykanej narracji. Główna bohaterka dużą część swej historii poświęca rodzinie i trzeba przyznać, że czasami, na tle tych wszystkich magicznych opisanych wydarzeń, Ava faktycznie jawi się jako całkiem zwyczajna osoba. Doskonale wczuwa się w myśli oraz uczucia babki, rodziców i innych postaci, a siebie usilnie stara się przedstawić w tej „najnormalniejszej” odsłonie. Skrzydła są gdzieś w tle, niby istotne, ale można odczuć, że przyzwyczajenie do nich sprawiło, iż Avie są zupełnie obojętne, tak jak pieprzyk jest obojętny dla osoby go posiadającej. Czy można polubić tę bohaterkę? Zdecydowanie tak. Jest to delikatna dziewczyna, w której drzemie siła i wola walki, nie ma w jej charakterze nic, co można by było uznać za złe. Żałuję jedynie, że historia urywa się jakiś czas po zdarzeniu, które z pewnością bardzo wpłynęło na całe życie Avy. Czytelnik musi się zastanawiać, czy dziewczyna stanie się tak mało uczuciowa jak matka albo babka, czy będzie dalej w stanie funkcjonować. Samo zakończenie jest dość niejasne, można je odebrać jako wizję senną albo prawdziwe wydarzenie, a moja interpretacja skłania się ku tej drugiej wersji, jako że tak urzekająco magiczna opowieść nie może być zakończona inaczej niż odzyskaniem nadziei. Na dużą pochwałę zasługuje przekład na język polski. Staranne, utrzymujące baśniowy klimat powieści i pełne ciepła zawartego między zdaniami. Dzięki tak pieczołowicie wykonanej pracy „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” z czystym sumieniem można polecić. Piękna, chwytająca za serce opowieść, którą łatwo odtworzyć w głowie, zresztą taka historia mogłaby z powodzeniem zostać zrealizowana w formie filmu pełnometrażowego. A swoistą wisienką na torcie jest okładka. Nie potrafię wyobrazić sobie innej, ponieważ to złote, mieniące się pod wpływem światła pióro jest absolutnie urzekające! Interesująca jest też notka o autorce. Mam szczerą nadzieję, że Leslye Walton napisze jeszcze niejedną fantastyczną opowieść w tym klimacie. Recenzja na blogu: http://czytanie-nie-boli.blogspot.com/2017/04/recenzja-osobliwe-i-cudowne-przypadki-avy-lavender-leslye-walton.html

Przeczytaj całą opinię
2017-04-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/295203

Magiczna na każdej płaszczyźnie

Gdy patrzę na książkę, którą obecnie trzymam w dłoni to pierwsze co zwraca moją uwagę to okładka. Jak wiadomo nie warto oceniać książki po okładce, ale przyznajcie sami, że wygląd zewnętrzny również ma spore znaczenie w jej odbiorze. Książka "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" z pewnością przykuwa uwagę i wizualnie zasługuje na docenienie. Okładka jest minimalistyczna, utrzymana w stonowanym kolorze z charakterystycznym i wyróżniającym się złotym piórkiem, które jak się okazuje już po kilku stronach lektury nie jest wcale przypadkowe.Główna bohaterka, a zarazem narrator całej historii - Ava Lavender to dziewczyna, która urodziła się ze skrzydłami. Już od pierwszych stron książki czułam, że będzie to bardzo nietypowa, a zarazem wyjątkowa powieść. Uwielbiam w trakcie czytania móc oderwać się od szarej rzeczywistości, pobudzać swoją wyobraźnię i przenieść się w inny, magiczny świat. Dzięki Leslye Walton i zastosowaniu przez nią realizmu magicznego tak się właśnie stało. Ava Lavender opowiada nam nie tylko swoją historię, ale przede wszystkim historię całej swojej rodziny, poczynając od pradziadków, poprzez jej babcie Emilienne, po jej mamę Viviane, kończąc na bracie bliźniaku i jej samej. Z początku cała historia jest bardzo rozbudowana, zawiła i skomplikowana, ale z czasem można się przyzwyczaić do jej wielowątkowości i zrozumieć, że jest spójna i ostatecznie łączy się w całość. W większości książek historia skupia się na chwili obecnej i rzadko kiedy mamy możliwość cofnąć się o kilka pokoleń i poznać losy dalszej rodziny co sprawia, że również na tym tle książka jest wyjątkowa. Autorka w niesamowity sposób przedstawia nam losy wszystkich bohaterów, które dość często są bardzo zaskakujące i niestety nie zawsze kończą się happy endem. Każda z postaci przedstawiona w książce jest bardzo charakterystyczna i na swój sposób wyróżniająca się na tle innych. Sam styl pisania autorki również przypadł mi do gustu, nie każdy potrafi w tak dobry sposób przedstawić świat, który się stworzyło i ma się go w głowie. Bardzo chętnie przeczytałabym coś więcej spod pióra Leslye Walton :) Książka poza tym, że była osobliwa (jak wskazuje sam tytuł) i dość specyficzna to przede wszystkim była bardzo niesamowita. Otwarte zakończenie pozwala każdemu z nas inaczej ją zinterpretować, co po skończonej lekturze daje do myślenia. Cieszę się że mogłam ją poznałam i czuję, że jeszcze nie raz do niej powrócę. Podsumowując: piękna zarówno z zewnątrz jak i w środku.

Przeczytaj całą opinię
2016-08-08
źródło: http://www.empik.com/p1119985408,ksiazka-p
z 29