Przykry początek

Wydanie
Egmont, Warszawa, .
Liczba stron
176
Wymiary
13,0 × 18,0 cm
Tom / Cykl
1 / SERIA NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ
Oprawa
Miękka
ISBN
9788323761228
Waga
0,14 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Kozak Jolanta
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Drogi Czytelniku! Z przykrością zawiadamiam Cię, że książka, którą trzymasz w ręku, jest wyjątkowo nieprzyjemna. Opowiada ona historię trójki dzieci, którym wszystko układa się fatalnie. Pomimo uroku osobistego i inteligencji rodzeństwo Baudelaire wiedzie żywot pełen przykrości i łez. Od pierwszych stron tej książki, gdy dzieci bawią się na plaży i otrzymują tragiczną wiadomość, nieszczęście depcze im po piętach. Są jak magnesy przyciągające pecha. W tej jednej małej książeczce utrudniają im życie: chciwy i odrażający łotr, drapiące ubrania, straszny pożar, spisek mający na celu zagarnięcie ich majątku, oraz zimna owsianka na śniadanie. Moim przykrym obowiązkiem jest spisanie smutnych przypadków rodzeństwa Baudelaire , lecz Tobie Czytelniku, nic nie przeszkadza odłożyć tę książkę i poczytać sobie coś wesołego, o ile wolisz wesołe lektury. Z poważaniem Lemony Snicket

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Ciekawy pomysł ciekawe postacie i książka jest uniwersalna czyli nie tylko dla dzieci chociaż po niektórych żartach to mi się robiło niedobrze.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Długo czekałam na moment,kiedy usiądę i zacznę Serię Niefortunnych Zdarzeń Lemonego Snicketa. W końcu się doczekałam. Chyba każdy zna tę serię książek a jak nie, to widział film,a teraz serial,dlatego nie będę przybliżać fabuły. Jestem zachwycona pierwszą częścią a przede mną jeszcze dwanaście. Czy polecam? Oczywiście! :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Genialna książka!!!! Mój ulubiony bohater to słynny Hrabia Olaf. Trochę naiwna( dorośli jakby nie zauważali, że Hrabia Olaf to zły człowiek).

Przeczytaj całą opinię
2017-04-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Trójka dzieci niespodziewanie traci rodziców w pożarze-to tak, jakby nagle skończył się świat. Trafiają pod opiekę Hrabiego Olafa,a to dopiero PRZYKRY POCZĄTEK ich nieszczęść... Bardzo zabawnie prowadzona narracja i gra słów w tytule.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Pierwszy raz do "Serii Niefortunnych Zdarzeń" sięgnąłem jako dziecko, wedle daty w dzisiejszym serwisie był to 2011 rok. Z uwagi na to, że nie było wówczas wszystkich części cyklu w bibliotece nie mogłem poznać historii Boundelairów w całości i faktycznie na długi okres porzuciłem nurtujące mnie od zawsze pytanie. Jak te losy się zakończyły? Po obejrzeniu pierwszego sezonu nowego serialu o dziejach biednych sierot postanowiłem powrócić do czytania serii, tym razem w całości. "Przykry początek" jest pierwszą częścią tej opowieści, wstępem i można powiedzieć przedstawieniem postaci. Jako dziecko nie zastanawiałem się nad tym, jak owe postacie są wykreowane. Dzisiaj, jako 18-letni czytelnik widzę, że zarówno Klaus, Wioletka, Sędzia Strauss, oczywiście Hrabia Olaf... są to postacie bardzo papierowe. Każda ma jak gdyby jedną cechę. Olaf jest zły, Wioletka lubi wynalazki, Klaus uwielbia czytać i się uczyć, Słoneczko gryźć. Brakuje szerzej opisanej psychiki, emocji, motywów postępowanie. Chociaż z drugiej strony - jest to literatura dziecięca i jeśli będziemy patrzeć przez ten pryzmat "Przykry początek" wyda się naprawdę niezłą lekturą. Czytelnik poza grupą docelową odbiorców tej książki może dostrzec i pobawić się znajdującą się na każdy kroku groteską. Wydarzenie są niby wplecione w realia zwykłego życia, a jednak abstrakcyjnie irracjonalne. Ocena taka jaką dałem za dzieciaka - 9/10. Dzisiaj już zapewne byłaby niższa, ale z szacunku do małego mnie ją zostawię. :)

Przeczytaj całą opinię
2017-02-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Myśleliście, że to kolejna historyjka o dzieciach, którym nagle przydarzają się niesamowite, ale i niebezpieczne rzeczy? To myliliście się. Bo z tego lasu nie ma już powrotu. SNZ była moją pierwszą serią jaką przeczytałam. Byłam pod wrażeniem - wow, aż 13 tomów?! Kiedyś z trudem potrafiłam przeczytać lekturę szkolną, posiadającą 200 stron! Przerażona tyloma tomami postanowiłam po nią sięgnąć, po poleceniu jej przez moją mamę. I nie żałowałam! Byłam zachwycona historię Baudelaire'ów oraz ich losami. Być może brzmi to dziwnie, ponieważ książka sieje tylko smutek, przepełniony fałszywą nadzieją, gdyż trojaczki zostały podstępem zesłane na przeciwności losów. Mnie zafascynował pomysł Handlera, tak rozbudowany, mający tyle wątków i tajemnic! A wszystko było ze sobą powiązane. Przytłaczająca, choć pełna energii książka, gdzie momentami wstrzymywałam oddech. Przygoda warta przeżycia!

Przeczytaj całą opinię
2017-02-24
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Zwykle strasznie się denerwuję, gdy niesprawiedliwość spotyka bohaterów, których polubiłam, ale ta książka jest całkiem odmiennym przypadkiem. Autor kilka razy zaznaczył, że losy sierot Baudelaire wcale nie będą dobre. Po znalezieniu wyjścia z kolejnej sytuacji pojawiało się kolejne przykre zdarzenie. Tak właśnie było jak obiecywał. Lubię gdy nie daje mi się fałszywej nadziei co tutaj było działaniem nad wyraz słusznym. Nie czułam jakoby Lemony Snicket stał 'na siłę' w opozycji do książek, które mają więcej szczęśliwych momentów i kończą się dobrze, polubiłam styl tego autora. Historia tych dzieci nie jest infantylna, naiwna, ale też nie nienaturalnie 'domroczniona'. Jakoś tak lubię wiedzieć wcześniej, domyślać się, nie robić sobie nadziei. Nie należę do osób, którym podoba się być zaskakiwanym. Co nie oznacza, że lubię proste historie. Podoba mi się jak została potraktowana postać Słoneczka Baudelaire, które pomimo bycia niemowlęciem zostało potraktowane nie jak jakieś zwierzątko, tylko pełnoprawna postać, która ma swoje zdanie i je wyraża pomimo ograniczonych możliwości komunikacyjnych. Snicket przekładał jej słowa z 'niemowlęcego' na 'bardziej dorosły'. Ciekawi mnie czemu tłumacze pokusili się o przetłumaczenie jej imienia, skoro w języku polskim wcale takiego nie ma. Podobnie jest u Pratchetta, ale tutaj zwykle tłumaczone są (pobieżnie, bo nie wszystkie) nazwiska. Gdy skończyłam czytać "Przykry początek", nie mogłam się powstrzymać - z ciekawości od razu zaczęłam kolejny tom. Nigdy tak nie miałam z żadnym cyklem. Zawsze robiłam jakąś przerwę. Ciekawe czy kolejny krewny, do którego mają trafić sieroty też będzie chciał 'położyć łapy' na majątku ich rodziców.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

„Przykry początek” to pierwszy tom słynnego cyklu książek pt. „Seria niefortunnych zdarzeń”, z którą miałam po raz pierwszy styczność kilka lat temu, kiedy w telewizji zobaczyłam film. Ostatnio także zetknęłam się z pierwszym sezonem serialu i pomyślałam, że książka może przynieść mi ulgę po naukowych tomiskach, z którymi jako studentka musiałam się męczyć. Lubię książki dla dzieci, jednak „Seria niefortunnych zdarzeń” jest równie męcząca co serial. Realizacyjne serial to czysty majstersztyk, lecz fabuła pozostawia wiele do życzenia. To pokazuje tylko, z czym można spotkać się w książce. Już od pierwszych stron czytelnikowi towarzyszy subiektywny narrator, Lemony Snicket, który nie boi się wtrącić swojej własnej interpretacji wydarzeń i skomentować tego, z czym czytający musi się zmierzyć. Jest to wszechwiedzący człowiek, wiernie podążającymi za trójką rodzeństwa, ale nie ingerujący w wydarzenia. Narrator to tylko obserwator, nie bohater. „Czasem wystarczy powiedzieć głośno, że się czegoś nienawidzi, i usłyszeć, że ktoś się z nami zgadza, aby poczuć się lepiej nawet w najgorszej sytuacji” „Przykry początek” to również czysta abstrakcja. Nie ma tu miejsca na logikę i konkretne wyjaśnienia. Po prostu zakładamy, że coś jest prawdziwe i tyle. Można podawać wiele przykładów, ale za najlepszy z nich tyczy się samej trójki rodzeństwa. Każde z nich posiada charakterystyczne cechy osobowościowe albo umiejętności, które nie mają prawa bytu w realistycznym świecie. W świecie książki są jak najbardziej akceptowane. Książka nie jest dla starszego czytelnika. Nadaje się stanowczo dla młodszych pożeraczy powieści. Jest to lekka pozycja, którą przeczytałam może w dwie godziny, więc nie trzeba spędzić nad nią dużo czasu. Jednak nie poczułam satysfakcji z śledzenia losów młodych Baudelairów. Męczyłam się i czułam, że to nie jest coś dla mnie. Akcja pędziła szybciej niż Wioletka tworzyła swoje wynalazki, a logika i prawdziwość zdarzeń zostały zapomniane dawno, dawno temu. Nie twierdzę, że wszystko w książkach ma być realistyczne, ale należy pamiętać, gdzie istnieje granica między wyobraźnią autora a czystą absurdalnością.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

Prosta, miłą i przyjemna. Przeczytana w jeden dzień w ok. 2 godzinki. Na pewno będę kontynuować ;)

Przeczytaj całą opinię
2017-01-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675

wypożyczyłam synkowi, przeczytałam ja i bardzo mi się podobała:)Syn pewnie poprzestanie na serialu:(

Przeczytaj całą opinię
2017-01-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/38675
z 15