Rozmowy z katem

Wydanie
Znak, Kraków, .
Liczba stron
448
Wymiary
17,0 × 24,0 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788324011049
Waga
0,70 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Przez dziewięć miesięcy 1949 roku w jednej celi więziennej przebywali wspólnie: Kazimierz Moczarski, bohater Armii Krajowej, i generał SS Jürgen Stroop, kat warszawskiego getta. Stalinowska brutalność i brak skrupułów postawiły między nimi znak równości. Moczarski, rozmawiając ze Stroopem systematycznie przez kilka miesięcy, zdołał stworzyć jedyny w swoim rodzaju portret „osobowości totalitarnej”, a zapamiętując wypowiedzi współwięźnia, zachował zgromadzony materiał do późniejszej publikacji. Stworzony w ten sposób wizerunek „kata” zapada w pamięć bodaj równie mocno jak okoliczności, w których powstawał.

Opinie czytelników

(3.79)
4578 ocen, w tym
151 opinii
5
68
4
69
3
13
2
1
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Pokazuje niezwykłą siłę ducha autora oraz wojnę oczami tytułowego "kata".

Przeczytaj całą opinię
2017-04-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Myślisz że człowiek jest dobry lub zły, od tak, z urodzenia? Przeczytaj tę książkę! Ciągle zastanawiam się, czy Ci wszyscy zbrodniarze mogli pójść inną drogą gdyby nie było fanatycznych ideologi, gdyby nie było biedy? Zamknięte koło, zło rodzi zło.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Dla miłośnika historii jak ja - prawdziwa gratka i możliwość na spojrzenie na świat oczami prawdziwego hitlerowskiego zbrodniarza. W całej książce mało jest Moczarskiego i jego ciężkich losów. Wielkie poświęcenie autora poskutkowało świetną opowieścią/reportażem prosto z więziennej celi

Przeczytaj całą opinię
2017-01-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Portret SS-mana - od kształtującej go młodości, przez doświadczenia dorosłości, drogę kariery od miernoty po bohatera Rzeszy, aż po zasłużony stryczek. Opowieść o życiu zbrodniarza widzianym jego własnymi oczami. Wyłania się zeń obraz wstrząsający. Obrazuje on mentalność ludobójcy zdolnego do ekstremalnych aktów okrucieństwa. Przejawia zupełny brak refleksji czy skruchy. Jest to jedynie wycinek tej rzeczywistości, bowiem takich jak tytułowy kat - Jurgen Stroop - było zapewne wielu. Poprzez pryzmat tej jednostkowej historii można jednak poznać motywy, aspiracje, ambicje czy drogę ukształtowania takiego człowieka i jemu podobnych, których określiłbym po prostu jako homo hitlericus. Polecam tą książkę. Może dać bardzo wiele do myślenia, bowiem słowa, czyny i zachowanie kata Stroopa mówią same przez siebie i wystawiają znaczące, istotne świadectwo na temat ludzi jego pokroju.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Witaj, książka jest mocna. Bardzo daje do myślenia. Jest to obowiązkowa pozycja nie tylko dla ludzi interesujących się historią ale dla każdego. Dzięki niej można poznać dokładnie tok myślenia oraz spostrzegania świata przez Hitlerowców. Polecam

Przeczytaj całą opinię
2017-01-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

"Jaki mechanizm historyczny, psychologiczny, socjologiczny doprowadził część Niemców do uformowania się w zespół ludobójców, którzy kierowali Rzeszą i usiłowali zaprowadzić swój Ordnung w Europie i w świecie? (…) - Zawsze w każdym kraju są grupy warchołów, indywidualistów i głupców, którzy nie rozumieją, że wierność idei, że skoncentrowane, jednoosobowe kierownictwo i stuprocentowe posłuszeństwo są podstawą bytu narodowego. Wierność, wierność, wierność – oto cecha prawdziwego człowieka (…) – Stroop - Czy pan myśli, że historia nie obnaży pańskich łgarstw, jeśli pan się na nie zdecyduje? Przecież nie działał pan sam, tylko w bandzie esesowsko-gestapowskiej. Pan wie, jak było naprawdę. I ja wiem. I tysiące ludzi zna prawdę, niezależną od protokołów, rejentalnych oświadczeń i lakierowanych prac „historyków” (…) Niektórzy dla zachowania życia idą za daleko. Czy są moralni? (…)"

Przeczytaj całą opinię
2016-12-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Kiedy książka się ukazywała, była wstrząsem. Czytałem ją z wypiekami na twarzy. A i dziś warto ją przeczytać.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Ta książka popada w zapomnienie. Niesłusznie. Myślę, że stanowi jedną z najważniejszych publikacji w polskiej literaturze faktu i ważny głos w dyskusji o II wojnie światowej. Historia powstawania „Rozmów z katem” nie jest szczególnie znana, więc pozwolę sobie ją przypomnieć. W 1949 roku Kazimierz Moczarski, przed wojną dziennikarz i urzędnik, który w czasie wojny działał w AK i dosłużył się stopnia kapitana, przebywał w więzieniu, gdzie został osadzony w sierpniu 1945. Moczarskiego oskarżono fałszywie o współpracę z nazistami i na tej podstawie wydano wiele różnych wyroków. Kiedy przebywał w jednej celi ze Stroopem, UB poddawał go właśnie kolejnemu śledztwu, również z użyciem tortur. Moczarski wyszedł na wolność w 1956, podczas odwilży, i natychmiast zabrał się za spisywanie historii Stroopa. Jűrgen Stroop był dość wysoko postawionym nazistą (SS-Gruppenfűhrerem). Podlegał właściwie bezpośrednio Himmlerowi. Jest odpowiedzialny za masakry Żydów na Ukrainie oraz za przeprowadzenie akcji likwidacji getta warszawskiego (został zresztą skazany na śmierć za morderstwo co najmniej 56 065 Żydów – liczbę tę wzięto z jego własnego raportu). Z jego rozkazu do Auschwitz wywieziono kilkanaście tysięcy Żydów z Grecji. I to z takim człowiekiem posadzono w celi Moczarskiego. Moczarski, prawdopodobnie z braku innego zajęcia, zainteresował się Stroopem. Chciał go poznać. I otrzymał portret nazisty, który wierzył święcie we wszystko, co mu mówiono – bo mówili mu to ludzie silni, których podziwiał i których pragnął naśladować. Stroop był znakomitym przykładem oportunisty, który dostrzegł swoją szansę. Nie przyłączył się do NSDAP od razu, czego wielokrotnie żałował (bo nie należał do starej gwardii Hitlera). Fascynowała go siła. Swoje państwo uważał za najpotężniejsze na świecie, niezdolne do upadku. Wierzył w teorie rasowe i nie miał problemu z zabijaniem Żydów, gdyż ich odczłowieczył. Jednak Stroop był też tchórzem, który podczas obydwóch wytoczonych mu procesów zrzucał odpowiedzialność na innych. W celi był, zdaniem Moczarskiego, szczery. Trzecim człowiekiem, który dzielił dolę Moczarskiego i Stroopa, był Gustaw Schielke. Wydaje mi się on ciekawszy od Stroopa (Stroop jest przypadkiem klinicznym nazisty, z którego Hitler był dumny – Stroop z perspektywy czasu jest niezrozumiały, jak z innego świata, jest potworem). Schielke przed dojściem Hitlera do władzy był socjaldemokratą i pracował w policji obyczajowej, a do partii wstąpił, by utrzymać pracę. Schielke jest przypadkiem tzw. normalnego obywatela, zwyczajnego człowieka, który nie zrobił nic, choć nie podobało mu się to, co widział. Podczas wojny znalazł się W Generalnym Gubernatorstwie. Przynajmniej według własnych słów. Trudno znaleźć w sieci informacje o Schielkem, które nie wiążą go z „Rozmowami z katem”. Moczarski skupiał się na Stoopie, a Schielkego pominął. Lecz takich jak Stroop było znacznie mniej niż Schielke, który potrafił oburzać się, gdy Stroop mówił o Żydach zabijanych w getcie, ale sam również nie bez przyczyny siedział w polskim więzieniu i prawdopodobnie został skazany na śmierć. Chyba, że podał towarzyszom z celi fałszywe nazwisko. „Rozmowy z katem” są ważnym dokumentem dotyczącym historii nazizmu. Ale historia ich powstania i publikacji to dokument o polskim państwie komunistycznym, które było zdolne do uczciwego skazania nazisty i przetrzymywania pod fałszywymi zarzutami żołnierza AK – w tym samym czasie. Moczarski słuchał Stroopa by wiedzieć, jak myślą jego kaci – ci sami, którzy zadali mu 49 różnych rodzajów tortur. https://pannazu.wordpress.com/2016/11/04/dialogi-z-typowym-nazista-czyli-rozmowy-z-katem-kazimierza-moczarskiego/

Przeczytaj całą opinię
2016-11-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Tacy ludzie jak Kazimierz Moczarski zapadają mi w pamięć, zapadają mi w serce. Człowiek niezłomnych zasad, o niezachwianym poczuciu uczciwości, prócz tortur cielesnych, wystawiony też na psychiczną mękę. Książka jest wstrząsająca. Opinią chcę wyrazić szacunek dla Autora. Cześć Jego pamięci.

Przeczytaj całą opinię
2016-10-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633

Jedna z tych książek, którą każdy powinien przeczytać.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/6633
z 16