Sekrety francuskiej kuchareczki

Wydanie
Wydawnictwo Kobiece, Białystok, .
Liczba stron
352
Wymiary
13,5 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788365170330
Waga
0,36 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Odorowicz-Śliwa Agnieszka
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Tiens! Kiedy Marie, żądna przygód francuska dziennikarka, decyduje się przenieść do Australii, aby spróbować sił jako korespondentka zagraniczna, musi wiele i szybko się nauczyć. Jak zdobyć zaproszenie na najlepsze imprezy, jak przebić się z pytaniem na konferencji prasowej, kiedy nachalni australijscy pisarze nieustannie ci przerywają, oraz jak zdobyć nowych przyjaciół - zwłaszcza kiedy urząd imigracyjny stanowczo sugeruje, że twój francusko-kanadyjski narzeczony musi wrócić do domu. Na szczęście posiadanie walizki pełnej przepisów Maman pomaga w chwilach, kiedy daje o sobie znać tęsknota za domem. Okazuje się też, że ten nachalny australijski pisarz uwielbia jej galette des rois… Ale czy Marie kiedykolwiek poczuje się dobrze w nowym domu? Autorka wzbogaciła swoją opowieść licznymi przepisami na typowe francuskie dania. Z właściwą sobie swadą przekazała unikalne porady kulinarne i zdradziła mnóstwo tajemnic, których pilnie strzegą słynni francuscy szefowie kuchni! Jeśli masz ochotę na obłędną szarlotkę tarte tatin, rewelacyjne herbatniki madeleines, których smak rozsławił w literaturze sam Marcel Proust, oraz na wyborną prowansalską tartę o smaku lata i beztroskich wakacji, ta książka jest właśnie dla Ciebie! Możesz zabrać dziewczynę z Francji, ale czy kiedykolwiek uda ci się zabrać Francję z dziewczyny?

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Twórczość Marie-Morgane le Moel poznałam już do tego stopnia, że wiedziałam, iż w „Sekretach francuskiej kuchareczki” znajdę lekki język, mnóstwo ciekawych anegdot oraz poczucie humoru bijące niemal z każdej strony. Nie myliłam się, ani trochę. Autorka uchyla czytelnikowi rąbka tajemnicy i pozwala zagłębić się w opisywane przez nią wspomnienia z własnego życia. Każdy rozdział kończy się przepisem. W sumie jest ich, aż dwadzieścia cztery, więc biografia łączy się z książką kucharską. Z taką mieszanką nie miałam jeszcze nigdy do czynienia. Przyznam, że bardzo spodobało mi się to połączenie zwłaszcza, że uwielbiam gotować i już teraz wiem jak zrobić ratatouille, ciasto królów czy też omułki w białym winie. Najlepsze w książce jest to, że każda receptura związana jest z poprzedzającą ją historią. Całość czyta się szybko i przyjemnie, choć muszę przyznać, że były zarówno ciekawe fragmenty, jak i te trochę mniej mnie absorbujące. Przygody Marie-Morgane le Moel czytałam z zapartym tchem, lecz niekiedy opisy zaczynały mnie nużyć. Minus ten rekompensuje sama bohaterka, która wydaje się bardzo sympatyczna. Jej entuzjazm i poczucie humoru sprawiają, że nie sposób jej nie lubić. Czytając tę intrygującą pozycję mamy okazję na moment przenieść się do Francji i poznać ją z nieco innej perspektywy, od tej którą widzimy na ekranach telewizorów. Mi osobiście książka pachnie latem, do którego po lekturze odbiegają moje myśli. Zatęskniłam za podróżami i smakami obcych krajów, które niemal czułam swymi zmysłami. We Francji jeszcze nie miałam okazji być, ale po przeczytaniu dwóch dzieł autorki zapragnęłam kiedyś wybrać się i tam. „Sekrety francuskiej kuchareczki”, to historia o młodości, relacjach między bliźniakami, pierwszych miłościach, wzlotach i upadkach, a także o życiu codziennym podobnym do życia każdego z nas. Myślę, że bardziej przypadnie do gustu żeńskiej części pasjonatów literatury, zwłaszcza dla tych, które interesują się Francją. Nie jest to typowa książka o gotowaniu, choć tytuł może nieco mylić. Przepisu służy raczej jako dekoracja poszczególnych rozdziałów i dodatek do biografii. Polecam pozycję w ramach obowiązkowego relaksu.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296029

Niezły klimat

Przemiła opowieść o prawdziwej miłości, pięknych smakach i dobrej duszy.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-30
źródło: http://www.empik.com/p1118619173,ksiazka-p

"Sekrety francuskiej kuchareczki" to lekka i przyjemna lektura, chociaż niestety mam do niej pewne zastrzeżenia. W moim odczuciu ma lepsze i gorsze fragmenty. Niektóre czyta się świetnie, inne nudzą, tak przynajmniej było w moim przypadku. Być może wiąże się to z tym, że nigdy nie byłam we Francji, więc te opowieści nie budzą konkretnych skojarzeń. Jeżeli znacie Francję, to najprawdopodobniej odbierzecie ją inaczej. Jest szansa, że ta powieść pomoże Wam wrócić pamięcią do wspomnień, chociażby z wakacji spędzonych w tym kraju. Książka napisana jest prostym i lekkim językiem, dzięki czemu czyta się ja dobrze i można się podczas tej lektury zrelaksować. Każdy rozdział zakończony jest przepisem na danie związane z danym fragmentem historii. Główna bohaterka jest osobą sympatyczną, którą łatwo można polubić. W dzieciństwie rywalizowała z bratem, potem zakochiwała się w kolejnych Kanadyjczykach, by w końcu wylądować w Australii, która nie jest zbyt pozytywnie nastawiona do imigrantów. Temat wiz nieustannie powraca w rozmowach obcokrajowców, urząd imigracyjny nie zna litości, a pracodawcy chociaż obiecują pomoc, to zazwyczaj nie robią nic, by przedłużyć pobyt własnych pracowników w Australii. Ten fragment opowieści wydaje mi się najbardziej ciekawy. Poznawanie Australii oczami Francuski jest bardzo interesujące, a spojrzenie tubylców na cudzoziemkę równie pasjonujące. Reasumując "Sekrety francuskiej kuchareczki" to lekka książka dla kobiet, szczególnie tych, które kochają Francję, ale ciekawią je też inne zakątki świata. Chociaż znajdziecie w niej dwadzieścia cztery przepisy, to jednak akcja tej powieści nie kręci się wokół jedzenia, za to wyraźnie pokazana jest różnica między podejściem Francuzów a Australijczyków do gotowania. Spodziewałam się po tej książce trochę czegoś innego, a zatem nie do końca spełniła ona moje oczekiwania, ale wcale nie oznacza to, że jest to zła publikacja. Myślę, że znajdzie ona wiele amatorek i sporo z nich zechce wypróbować zamieszczone w niej przepisy. http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2016/02/marie-morgane-le-moel-sekrety.html

Przeczytaj całą opinię
2016-03-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296029

Paryż od kuchni

Marie-Morgane Le Moel poznałam kilka tygodni temu przy okazji lektury Całej prawdy o Francuzkach. Spodobał mi się sposób, w jaki opowiadała o swoich rodaczkach. Jaką historię przedstawiła czytelnikom w nowej książce?Autorka otwiera się przed czytelnikami. Opowiada o swoim dzieciństwie, relacjach z rodzicami i rodzeństwem. Dorasta na naszych oczach i ze zbuntowanej nastolatki zmienia się w dorosłą kobietę, która wyjeżdża do Australii. Będąc za granicą, tęskni za domem. Lekiem na całe zło są spisane przez matkę przepisy. Pozwalają one nie tylko zaspokoić głód, ale także zdobyć nowych znajomych. Jesteście głodni wrażeń?Przyznam szczerze, że spodziewałam się po tej książce czegoś innego. Myślałam, że autorka skupi się głównie na przepisach kulinarnych. Pomyliłam się. To opowieść o życiu Le Moel, którą uzupełniają receptury. Czy są skomplikowane? Większość jest dość prosta do zrobienia, choć podejrzewam, że zjedzone we Francji smakowałyby lepiej. Narratorka przedstawia krótką historię potraw, podpowiada też, jakie trunki najlepiej do nich pić.Marie daje się poznać jako bardzo impulsywna osoba. Czytając o jej przygodach, czułam miotające nią emocje. Oj, miała kobietka diabła pod skórą. Rodzice i rodzeństwo mieli z nią sporo problemów wychowawczych. Nie chciałabym być na ich miejscu.Wraz z autorką przemierzamy Francję. Poznajemy tajniki wyrobu win. Nie myślałam, że winobranie to tak ciężka orka. Wyruszamy także na studia i poznajemy francuską literaturę. Idealna gratka dla wielbicieli Francji. Na pewno znajdą tu coś ciekawego.Sekrety francuskiej kuchareczki to lekka lektura, idealna na leniwy wieczór. Podejrzewam, że bardziej przypadnie do gustu kobietom. Nie wiem, czy panowie będą chcieli czytać o rozterkach nastoletniej dziewczyny i o przepisach kulinarnych. Jeśli szukacie życiowej, lecz przyjemnej w lekturze książki, dobrze trafiliście. Polecam.www.czytelnia-mola-ksiazkowego.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-03-21
źródło: http://www.empik.com/p1118619173,ksiazka-p

Sięgając po „Sekrety francuskiej kuchareczki” Marie-Morgane Moёl miałam pewne obawy, czy książka wpasuje się w mój czytelniczy gust. Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać inną publikację autorki, mianowicie „Całą prawdę o Francuzkach” i po lekturze tejże książki pozostał przyjemny smak i pewna ciekawość względem twórczości tej autorki. Styl, rzetelne i intrygujące podejście do tematu oraz doza wyważonego humoru, działały na plus podczas lektury wspomnianej książki, dlatego ostatecznie postanowiłam poznać zupełnie inne oblicze twórczości Marie-Morgane Moёl. „Sekrety francuskiej kuchareczki” to opowieść autobiograficzna połączona z poradnikiem kulinarnym. Według mnie to właśnie przepisy na francuskie potrawy i desery są jej najmocniejszą stroną. Niniejsza książka przy pomocy krótkich rozdziałów ukoronowanych przepisami na pyszne i ciekawe dania oraz wyborne desery ukazuje kilka ważnych etapów wyjętych z życia Marie-Morgane Moёl. Czytelnik ma okazję poznać wczesne dzieciństwo i okres dorastania autorki, jej pierwsze miłości, czyli jej wzloty i upadki, okres studiów oraz trudy związane z poszukiwaniem własnej drogi na obczyźnie, z dala od znanych miejsc i bliskich. Marie wyjechała z Francji do Australii, gdzie podążała za szczęściem i spełnieniem, realizując swoje pragnienia zarówno na płaszczyźnie prywatnej, jak i zawodowej. Podczas lektury tej książki wyczuwa się, jak ważną i znaczącą rolę w życiu autorki odkrywały smaki i zapachy francuskiej kuchni, każdy ukazany przepis ma istotne i znaczące odzwierciedlenie w kolejnych etapach życia Marie. Ponadto wszystkie przepisy wywodzą się z głęboko zakorzenionej francuskiej kultury, dlatego autorka nie zapomniała, aby ukazać źródło pochodzenia każdej z proponowanych potraw. Jednakowoż muszę przyznać, że nie czuję pełnej satysfakcji po lekturze niniejszej książki, stało się tak za sprawą części związanej z ukazaniem kolejnych etapów wyjętych z życia autorki. Zostały one przedstawione za pomocą krótkich rozdziałów, niczym skąpe migawki ukazujące ważniejsze fragmenty życia autorki i chociaż styl oraz forma są nienaganne, to jednak samo życie Marie, wydaje się mało zajmujące. Pierwsze kilka rozdziałów, w których autorka ukazała swoje wczesne dzieciństwo, pozwoliły mi na chwilę zapomnienia, powrotu do własnych szczenięcych lat, wywołując pewne rozbawienie, jednak im głębiej brnęłam w tę opowieść, tym większe było moje znużenie. Ostatecznie nagrodą za wytrwałość okazały się ciekawostki z życia Marie na obczyźnie oraz kolejne inspirujące przepisy. Tak też zrodziła się we mnie chęć przygotowania TARTE TATIN, czyli szarlotki do góry nogami! Deser okazał się bardzo słodkim i sycącym przysmakiem! Odrobinę zmodyfikowałabym ten przepis, gdyż wolę trochę mniej słodkie desery. Mianowicie następnym razem do kruchego ciasta dodam mniej cukru, jabłka poruszę wyłącznie cynamonem i wybiorę kwaśną odmianę jabłek! I tyle, myślę, że będzie idealnie! Poza tym tarta okazała się pysznym deserem, który absolutnie zachwyca zmysły! Czysta rozkosz dla podniebienia i prawdziwa rozpusta dla smakoszy! Niestety przepis ma pewną wadę, bez wątpienia negatywnie odbije się na objętości kobiecych bioder, czy też męskich brzuszków ;). Jednak w życiu trzeba sobie pozwalać na odrobinę przyjemności np. w postaci tak wyśmienitych deserów, jakim okazała się TARTA TATIN! Moi bliscy byli zachwyceni. W najbliższym czasie zamierzam wykonać jeszcze kilka innych potraw prezentowanych przez Marie, np.: Ratatouille, Tarte Provençale, Les Crepês, czyli naleśniki, Poulet Basquaise, czyli kurczak po baskijsku... Reasumując, „Sekrety francuskiej kuchareczki” Marie-Morgane Moёl to lekka i niezobowiązująca lektura, której zasadniczym atutem są nieskomplikowane przepisy wywodzące się z wieloletniej tradycji kuchni francuskiej. Ta książka może zainspirować kulinarnie niejednego czytelnika, bez względu na to, czy jest doświadczonym kucharzem, czy wyłącznie kulinarnym amatorem. Przepisy ukazane są w prosty i przystępny sposób, chociaż może chwilami brakuje im pewnej szczegółowości, jednakże w większości są to nieskomplikowane i niewymagające dużego nakładu pracy i czasu sposoby na wykonanie pysznych i łatwych dań oraz deserów. Komu polecam tę publikację? Osobom poszukującym w literaturze odrobiny kulinarnych inspiracji oraz tym, którzy lubią sięgać po książki autobiograficzne, w których prawdziwe, czasem zwyczajne życie może skłaniać do przemyśleń, czy też zwyczajnie pozwala czerpać przyjemność z poznawania ludzkich zachowań oraz decyzji, które odbijają się na całym naszym życiu... Moja ocena: 6,5/10 Recenzja wraz z przepisem na tarte tatin na blogu - serdecznie zapraszam! ___________________________________________________________________ http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/2016/03/sekrety-francuskiej-kuchareczki-marie.html

Przeczytaj całą opinię
2016-03-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296029

Biografia z elementami książki kucharskiej

Twórczość Marie-Morgane le Moel poznałam już do tego stopnia, że wiedziałam, iż w „Sekretach francuskiej kuchareczki” znajdę lekki język, mnóstwo ciekawych anegdot oraz poczucie humoru bijące niemal z każdej strony. Nie myliłam się, ani trochę. Autorka uchyla czytelnikowi rąbka tajemnicy i pozwala zagłębić się w opisywane przez nią wspomnienia z własnego życia. Każdy rozdział kończy się przepisem. W sumie jest ich, aż dwadzieścia cztery, więc biografia łączy się z książką kucharską. Z taką mieszanką nie miałam jeszcze nigdy do czynienia. Przyznam, że bardzo spodobało mi się to połączenie zwłaszcza, że uwielbiam gotować i już teraz wiem jak zrobić ratatouille, ciasto królów czy też omułki w białym winie. Najlepsze w książce jest to, że każda receptura związana jest z poprzedzającą ją historią. Całość czyta się szybko i przyjemnie, choć muszę przyznać, że były zarówno ciekawe fragmenty, jak i te trochę mniej mnie absorbujące. Przygody Marie-Morgane le Moel czytałam z zapartym tchem, lecz niekiedy opisy zaczynały mnie nużyć. Minus ten rekompensuje sama bohaterka, która wydaje się bardzo sympatyczna. Jej entuzjazm i poczucie humoru sprawiają, że nie sposób jej nie lubić. Czytając tę intrygującą pozycję mamy okazję na moment przenieść się do Francji i poznać ją z nieco innej perspektywy, od tej którą widzimy na ekranach telewizorów.Mi osobiście książka pachnie latem, do którego po lekturze odbiegają moje myśli. Zatęskniłam za podróżami i smakami obcych krajów, które niemal czułam swymi zmysłami. We Francji jeszcze nie miałam okazji być, ale po przeczytaniu dwóch dzieł autorki zapragnęłam kiedyś wybrać się i tam. „Sekrety francuskiej kuchareczki”, to historia o młodości, relacjach między bliźniakami, pierwszych miłościach, wzlotach i upadkach, a także o życiu codziennym podobnym do życia każdego z nas. Myślę, że bardziej przypadnie do gustu żeńskiej części pasjonatów literatury, zwłaszcza dla tych, które interesują się Francją. Nie jest to typowa książka o gotowaniu, choć tytuł może nieco mylić. Przepisu służy raczej jako dekoracja poszczególnych rozdziałów i dodatek do biografii. Polecam pozycję w ramach obowiązkowego relaksu.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-18
źródło: http://www.empik.com/p1118619173,ksiazka-p

“Sekrety francuskiej kuchareczki” to historia dziennikarki Marie. Obserwujemy ją od dzieciństwa, aż do wieku dorosłego. Śledzimy jej rywalizację z bratem, młodzieńcze miłości by dojść do momentu gdy zostaje dziennikarką i wyjeżdża z rodzinnej Francji do Australii. Wtedy zaczyna się przygoda jej życia. Kobieta musi nauczyć się jak wejść w obcy dla niej świat, nawiązać znajomości i kontakty oraz wziąć udział w najważniejszych wydarzeniach polityczno-kulturalnych. Kto wie, jak poradziłaby sobie, gdyby nie zabrała przepisów swojej ukochanej mamy... Cała recenzja: http://blog-ksiazkiimy.blogspot.com/2016/03/sekrety-francuskiej-kuchareczki-marie.html

Przeczytaj całą opinię
2016-03-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296029

Kuchareczka

Czytając książkę "Sekrety francuskiej kuchareczki" autorki Marie Morgane Le Moel. przyszła mi taka refleksja jaką jest dom rodzinny a w szczególności tęsknota za nim, gdyż wiele osób nie docenia ciepła rodzinnego jakie spotyka w codziennym życiu, a nasza bohaterka, wręcz przeciwnie musiała się zmagać z tym uczuciem, ponieważ wyjechała do Sydney, a jedyną rzeczą przypominającą jej rodzinny dom był zbiór przepisów swojej mamy. Książka ta nie dość, że przekazuje nam wiele cennych wskazówek odnośnie gotowania,jak i również przekazuje cenne wskazówki dla dzisiejszej młodzieży. Szanujcie swój dom rodzinny, ponieważ kiedyś może i was spotkać taki los jaki spotkał naszą bohaterkę i tęsknota przezwycięży i wtedy już będzie może nawet za późno żeby wrócić do rodzinnego domu. Książka ta bardzo "wciąga" od początku do końca, między tekstami można znaleźć sporo ciekawych przepisów, które możemy wykorzystać w swojej kuchni. Nie dość że opowieść tą fajnie się czyta to i można nauczyć się gotować niektórych potraw.Polecam

Przeczytaj całą opinię
2016-03-05
źródło: http://www.empik.com/p1118619173,ksiazka-p

Gdy opowiadałam o książce Cała prawda o Francuzkach, wspomniałam, że chciałabym poznać inne teksty autorki. Zaintrygował mnie jej styl i byłam ciekawa, czy nada on charakteru również innym opowieściom. Na tę książkę zdecydowałam się więc szybko i bez zbędnego zagłębiania w treść – może dlatego nie do końca mi się podobało. Sekrety francuskiej kuchareczki to opowieść zupełnie inna od poprzedniej – tym razem Marie-Morgane Le Moël zabiera nas w intymną podróż przez własną przeszłość. Znajdziemy tu krótkie rozdziały, a każdy z nich związany jest z jakąś konkretną sceną z życia autorki. Pojawiają się tu wspomnienia z dzieciństwa, w których główną rolę odgrywa jej brat, ale również późniejsze wątki dotyczące związków, rodziny i przyjaciół. Chciałoby się powiedzieć, że obserwujemy dorastanie młodej dziewczyny i jej dylematy, jednak nie byłaby to do końca prawda; choć sceny są w oczywisty sposób powiązane osobą autorki, często nie ma między nimi żadnego ciągu fabularnego. To po prostu zbiór migawek, konkretnych wspomnień. Dodatkowym elementem są przepisy na potrawy znajdujące się na końcu każdego rozdziału. Podoba mi się pomysł autorki na tę książkę i to, w jaki sposób wplotła aspekty kulinarne w swoją opowieść. Przepisy nie są zaprezentowane przypadkowo – każdy z nich pojawia się w poprzedzającym rozdziale, często jako danie bardzo ważne dla całej sytuacji, niemal jej równorzędny bohater. W ten sposób książka staje się czymś więcej niż pamiętnikiem i czymś więcej niż książką kucharską – z połączenia tych dwóch form powstaje coś nowego, intymnego i sentymentalnego. Myślę sobie, że takie ujęcie przepisów świetnie by się sprawdziło, gdyby autorka podarowała zeszyt z zapiskami swoim dzieciom i pozwoliła przekazywać go dalej. Niestety, jako forma literacka książka nie do końca mi się spodobała. Fakt, znajdziemy tu wiele zabawnych scen i celnych spostrzeżeń dotyczących chociażby związków ludzi z różnych krajów, jednak tak naprawdę cała powieść jest bardzo zwyczajna. Obserwowanie czyjegoś dzieciństwa czy młodzieńczych lat jest na dłuższą metę nużące, zwłaszcza jeśli nie ma w tym wszystkim jakiegoś drugiego dna czy głębi. Poznając perypetie młodej Marie czułam się trochę tak, jakbym rozmawiała z pierwszą lepszą koleżanką, co nie do końca mi pasowało – dla takiego efektu nie muszę spędzać przecież samotnego wieczoru z książką. W moim odczuciu Marie-Morgane Le Moël lepiej sprawdza się jako publicystka niż narratorka powieści – w Całej prawdzie o Francuzkach widać było pomysł, ideologię i pazur, którego zabrakło mi w jej drugiej książce. Mimo że wtedy opowieść wydawała mi się radykalna, miała swój urok, a styl autorki był naprawdę dobry i mocny. Niestety, Sekrety… to tylko przyjemna opowiastka i nic ponadto – nie wciąga, nie zachwyca, nie kusi. Plusem jest połączenie kulinariów z prozą, jednak nie oszukujmy się – większość francuskich przepisów potraktujemy głównie jako ciekawostki, których nigdy nie wypróbujemy (w każdym razie tak będzie w moim wypadku). ------------------------------------------ http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2016/03/marie-morgane-le-moel-sekrety.html

Przeczytaj całą opinię
2016-03-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296029

Migawki z życia

Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/sekrety-francuskiej-kuchareczki/Podobało mi się to, że cała książka składa się z takich jakby migawek z życia. Autorka nie rozwleka się zbytnio nad całym życiem bohaterki. Pokazuje nam wydarzenia, które miały wpływ na to, kim się stała, czasem ciekawe, a czasem po prostu zabawne. est to książka, którą czyta się bardzo lekko, także dzięki tym przepisom. Bohaterka jest obdarzona dość dużym poczuciem humoru, więc jest wiele na prawdę zabawnych momentów, które komentuje z właściwą sobie swadą. Książka bardzo mi się podobała też z tego względu, że jest napisana bez pompatyczności i przejmowania się swoją osobą. Marie jest przebojowa i bierze życie takim jakie jest, ze wszystkimi zaletami i wadami. I to chyba jest najlepszy przepis na bycie szczęśliwym.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-04
źródło: http://www.empik.com/p1118619173,ksiazka-p
z 3