Śmiech w ciemności

Wydanie
Muza, Warszawa, .
Liczba stron
248
Wymiary
20,5 × 13,3 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788374959049
Waga
0,36 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Kłobukowski Michał
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Żył sobie raz w niemieckim mieście Berlinie mężczyzna imieniem Albinus, bogaty, szanowany, szczęśliwy; pewnego dnia porzucił żonę dla młodej kochanki; kochał, lecz nie był kochany; i życie jego zakończyło się katastrofą. Ot i cała historia, moglibyśmy więc postawić kropkę, gdyby ze snucia opowieści nie płynęła korzyść i przyjemność; a choć na kamieniu nagrobnym bez trudu pomieści się skrócona wersja ludzkiego życia w oprawie z mchu, szczegóły zawsze są mile widziane. (początek powieści)

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Jedna z moich ulubionych pozycji tego autora. Dla mnie właśnie w tej historii możemy doświadczyć jak Nabokov potrafi prostą, banalną z pozoru historię przedstawić w sposób niezwykły. Dlaczego niezwykły? Ponieważ dla mnie jest ona ciekawa ze względu na język jakiego używa autor, jak prostymi zabiegami doprowadza czytelnika do uśmiechu. Bawi się z nami, czytając cały czas miałam wrażenie, że narrator przedstawia wydarzenia z pewną nutą przekory, może nawet groteski. Te cudowne wstawki przy opisie postaci.. ""...a ponieważ umysł miał trochę ospały, zdarzało się to częściej niż powinno." Albinus do tego stopnia naiwny, przekonany o swojej wyjątkowości, że aż śmieszny. Niszczy życie sobie i rodzinie tylko dlatego, że ulega chwilowej słabości. Rex wyrachowany, cyniczny, przebiegły. Margot książkowa postać kochanki, która wykorzystuje naiwnego "starszego" mężczyznę. Nie robi nic, czego nie robiłyby jej poprzedniczki, wykorzystuje ciało, uwodzi Albinusa, żeby później zgrywać biedną, niewinną dziewczynę, szaleńczo w nim zakochaną, przerażoną możliwością porzucenia. Warto przeczytać właśnie ze względu na sposób przedstawienia, z pozoru historii romansu jakich wiele, aby się szczerze zaśmiać z naiwności, ale częściej z trafności spostrzeżeń narratora. Historia z tragicznym finałem, jednak dla mnie była to bardziej tragikomedia niz dramat.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Książka choć na temat dosyć banalny, wciąga i przedstawia go w ciekawy sposób. Podczas czytania przywiewa refleksje na temat marności naszego losu i jego niepewności.

Przeczytaj całą opinię
2015-12-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Bardzo dobrze napisana powieść. Niezwykle wciągająca i zajmująca, zważywszy, że już w pierwszych pięciu zdaniach dowiadujemy się od autora jaki finał będzie miało jego dzieło. Brawa dla Nabokova za umiejętność konstruowania portretów psychologicznych postaci. Dzięki temu, fabuła raczej podłego i oklepanego romansidła przerodziła się w prawdziwą perłę literatury.

Przeczytaj całą opinię
2015-07-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

nabokov to największy mistrz przedstawienia tragedii, jaką jest życie

Przeczytaj całą opinię
2015-07-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Czytam opinie o książce i rzeczywiście, smaczki i szczególiki dodają książce kolorytu. Bo ogół dość banalny, rozumiem, że nie o to chodzi tutaj. Wspomniana na początku książki zwyczajność rozlewa się na całą książkę, a ważne punkty opowieści były znane przed nimi - w sensie, szło się ich domyślić. Choć kibicowałem bohaterowi na końcu książki, jedyny mój nietrafny strzał (ups, spojler!). Poza tym, za bardzo kojarzyło mi się z Królem, damą i waletem. W sumie trochę się nie dziwię, że to druga wersja powieści. Może gdyby poznać ją na początku drogi z Nabokovem, to odbiór byłby inny (ach, te zależności!; ach, te uwarunkowania! #solipsyzm)?

Przeczytaj całą opinię
2015-06-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Wyzwanie czytelnicze 2015: książka ukochanego autora, której nie przeczytałam wcześniej Na początku myślałam, że tym co mnie najbardziej zniechęci i wywoła emocje, będzie romans, o którym przecież mówi książka. Myślałam, że będę gardzic głównym bohaterem za to co zrobił żonie i córce. Okazało się, że nie. Dlatego tez nie mogę pogodzić się z zakończeniem powieści. Nie będę opisywać treści, bo nie o to chodzi, a tyle się wydarzyło w tej bardzo krótkiej przecież opowieści, że zajęłoby to za wiele miejsca. Tylko kilka uwag: książka, jak wszystkie Nabokova jest w stu procentach dopracowana. Każdy fragment, każda mała dywagacja - jest po coś. Historia z pozoru banalna staje się u Nabokova czymś więcej. Jak mówi autor nie z samej historii, ale że snucia opowieści płynie przyjemność. Jak wiemy, o to chodzi w twórczości Nabokova. Nie patrząc wiec na z pozoru banalna treść, dostrzegamy szczegóły, które od samego początku mówią co wydarzy się dalej, choć oczywiście czytelnik tego nie wie. Przeczytałam ja na raz. Na początku przypominała mi trochę Sonatę Kreutzerowska, Tolstoja i zastanawiałam się jak tutaj skończy się "miłosna gra" całej trójki. Nabokov jednak nie zawodzi i wprowadza w akcje kogoś jeszcze. Rex - to bohater bez serca, litości i sumienia, z racji czego budzi oczywiste emocje i nadaje opowieści innego charakteru. Można by pomyśleć: typowy 'zły' bohater, by dopiero potem wejrzec w jego sprzeczności i to, co swoimi czynami pokazuje. czytelnik nie może się doczekać odpowiedzi na pytanie jaki ta cała farsa będzie miała finał. Muszę wspomnieć o scenie kończącej opowieść, choć jest tu wiele podobnych perełek. Kiedy niewidomy Albert chce zabić Margot i próbuje po omacku znaleźć ja pośród całkowitej ciemności - po prostu cudo. Sama Margot - cwana, chciwa intrygantka na początku skojarzyła mi się z laleczką ze Śniadania u Tiffanyego. (W toku lektury zmieniłam o niej zdanie i prawie zalowalam małej Holly Golightly za to ze ja tak obrazilam). W ostatniej scenie tylko czekałam na jej ostatnie tchnienie. Nie mogę zdradzić czy się doczekałam, to musicie sprawdzić sami. Nie chce pisać recenzji na milion stron (naprawdę warto zapoznać się z poslowiem L. Engelkinga, które odsłania przed nami wiele znaczeń) ale naprawdę Nabokov budzi swoją twórczością tak wiele skojarzeń, tyle jest tu odniesień. Po prostu świetna, świetna proza, bardzo inteligentna i złożona, a mimo to łatwa w odbiorze. Szczerze polecam wszystkim. Po głębszym zapoznaniu się z utworami Nabokova, ze sposobem w jaki tworzył, że szczegółami, znaczącymi tak wiele, z formą utworów - po prostu nie można dzieł tego nie przeciętnego autora nie kochać.

Przeczytaj całą opinię
2015-01-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Znakomita książka.Niestety przeczytałem ją ze zbyt małą uwagą i umknęły mi pewne detale.Posłowie odkryło parę smaczków.Dlatego tym nieprzekonanym serdecznie je polecam.

Przeczytaj całą opinię
2014-12-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Kolejna opowieść Nabokova o obsesyjnej, chorej fascynacji i namiętności, o uczuciu szalonym i prymitywnym, które niszczy życie. Co tu się oszukiwać Nabokov zdaje się lubić pisać o starych świntuchach. Ciekawa rzecz, może nie genialna, ale wciąga i angażuje. Historia nie pozostawia obojętnym, ja głęboko przeżywałam i emocjonowałam się losem głównego bohatera, choć nie wzbudził on mojej szczególnej sympatii.

Przeczytaj całą opinię
2014-09-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

Romans starszego mężczyzny z młodą kobietą. Niby banalna historia, a jednak... Pochłonęłam ją. Co za zakończenie... Żal mi było na końcu tego głupca. Język, dialogi tak charakterystyczne dla tego autora - po mistrzowsku ;) Kreacja bohaterów i poprowadzenie akcji genialne.

Przeczytaj całą opinię
2014-08-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273

"Żył sobie raz w niemieckim mieście Berlinie mężczyzna imieniem Albinus, bogaty, szanowany, szczęśliwy; pewnego dnia porzucił żonę dla młodej kochanki; kochał, lecz nie był kochany; i życie jego zakończyło się katastrofą. Ot i cała historia, moglibyśmy więc postawić kropkę, gdyby ze snucia opowieści nie płynęła korzyść i przyjemność; a choć na kamieniu nagrobnym bez trudu pomieści się skrócona wersja ludzkiego życia w oprawie z mchu, szczegóły zawsze są mile widziane". (s. 7) Tym właśnie, - na pierwszy rzut oka banalnym szczegółom - Nabokov potrafi nadać tak wyrafinowaną formę, że nie sposób o nich zapomnieć, nawet wtedy gdy wieje od nich nudą. "Śmiech w ciemności" to tragikomiczny romans pana w średnim wieku imieniem Albinus i młodziutkiej, naznaczonej cieniem demonizmu dziewczyny. Margot, bo tak jej na imię, owija sobie wokół palca starszego, dobrze sytuowanego pana i z biegiem czasu zdusza go jak cytrynę, z wyrachowaniem zdradzając z Axelem Rexem, ich wspólnym znajomym. Romans ten jest tragiczny w skutkach, kończy się ślepotą głównego bohatera. Bynajmniej nie jest to koniec tej historii a zaledwie początek brudnej i cynicznej gierki Margot oraz Axela. Powieść nosząca znamiona historii trywialnej i niewyszukanej - jak to zwykle bywa u Nabokova - napisana została z brawurą i artyzmem słowa. Sceny, niczym kolejne filmowe ujęcia, zachwycają realizmem i wyszukaną formą. Na szczególną uwagę zasługuje rozdział 32, który niezmiernie pięknie, z płynnością filmowej kamery ukazuje moment utraty wzroku Albinusa. Urzekający jest również sposób kreacji sylwetek Margot i Axela. To jak grają i spiskują przeciw Albinusowi, to jak traktują go jak bezwolną marionetkę oraz to w jaki sposób odbiera to sam niewidomy jest opisane nie tylko niezmiernie sugestywnie, lecz również niebywale kunsztownie. Aluzje i gra słowem jest już tylko finezyjnym dopełnieniem powieści. Jak zwykle przy Nabokovie - jestem na tak!

Przeczytaj całą opinię
2014-05-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63273
z 3