Takie życie tylko w Neapolu

Wydanie
Czarna Owca, Warszawa, .
Liczba stron
320
Wymiary
13,3 × 20,3 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788380152038
Język
polski
Tłumaczenie
Wyszogrodzka-Gaik Agnieszka
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Amerykanka po włosku Dowcipna i pełna soczystych anegdot opowieść młodej Amerykanki, która przyjeżdża na staż do Neapolu. Krótki pobyt zamienia się w trwałą fascynację kulturą, kuchnią i mieszkańcami tego urokliwego miasta. Katherine zakochuje się w Salvatore i zaprzyjaźnia z jego rodziną. Będąc stałym gościem w ich domu, poznaje włoskie tradycje i uczy się siebie od nowa. Odkrywa niezwykłe jedzenie i wyjątkowe podejście Włochów do świętowania, cielesności i miłości. Autorka, która przez wiele lat borykała się z zaburzeniami odżywiania, zaczyna po raz pierwszy w życiu doświadczać carnale, czyli poczucia zmysłowości i dobrego samopoczucia we własnym ciele. Uczy się też trudnej sztuki sdrammatizzare – umiejętności wysysania tragizmu z wydarzeń i wypluwania go z szerokim uśmiechem.

Opinie czytelników

(2.85)
20 ocen, w tym
12 opinii
5
1
4
5
3
6
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Fajnie przedstawiona "typowa" włoska rodzina, duży plus za ciekawostki z życia neapolitańczyków. Książka jest momentami zabawna ale w dużej mierze skupia się na różnicach kulturowych między USA a Włochami, na związku Amerykanki z Włochem i na jedzeniu (nie tyle na kuchni, co na jedzeniu) ... bo z jedzeniem autorka ma wieczny problem.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296685

Wakacyjny kąsek

Książka idealne na wakacje. Katherina, która przez całe swoje życie walczy z nadwagą, odkrywa urok prawdziwej przyjemności jedzenia. Poznaje smaki i zasady jakimi kierują się Włosi. Pozwala jej to schudnąć w naturalny sposób, jedząc potrawy nienafaszerowane chemią i celebrując każdy posiłek. Przy okazji poznaje miłość swojego życia. W tej powieści odnajdziecie lekki humor, mnóstwo jedzenia i romans w tle. Po tej lekturze mam ochotę odwiedzić Neapol i na własne oczy zobaczyć i przeżyć takie cudowne chwile jak Katherina. Zanurzyć się we włoskiej kulturze i posmakować tych wszystkich wspaniałości jakie opisuje główna bohaterka. Jakże to inny świat od naszego, zupełnie inne priorytety, inne podejście do osób starszych czy chorych, a wszystko okraszone zapachem pysznych potraw. Książka łatwa, lekka, smaczna i przyjemna. Absolutnie wakacyjna :) Nawet okładka jest soczysta i przyciągająca, a środek też nie powinien Was rozczarować. Dajcie się zabrać w podróż życia , przeczytajcie :”Takie życie tylko w Neapolu.”Katherine Wilson.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-07
źródło: http://www.empik.com/p1120588052,ksiazka-p

Książka lekka jak piórko, idealna na letnie popołudnia kiedy człowiek skąpany w słońcu popija mrożoną herbatę z wielkim słomkowym kapeluszem na głowie i okularami przeciwsłonecznymi na nosie. "Takie życie tylko w Neapolu" kojarzy mi się wyłącznie z ciepłem słońca, delikatnymi chłodzącymi powiewami wiatru i cudowną, spokojną historią jaką opisuje autorka. Lekko, przyjemnie, ciepło, miło i ciekawie. Nic dodać, nic ująć.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296685

Dobra wakacyjna lektura

Włochy, a zwłaszcza dobytek kulturowy tego kraju, to jedna z moich fascynacji. Kiedy mam okazję zaczerpnąć trochę włoskości - zwłaszcza w formie książek, nie omieszkam skorzystać. Dlatego, moje zainteresowanie pozycją "Takie życie tylko w Neapolu" jest całkowicie usprawiedliwione i zrozumiałe, gdyż włoski klimat prosto z Południa, aż kipi ze świetnej okładki i obiecującego opisu. Z książką tą spędziłam miłe chwile, rozkoszując się ciepłą atmosferą Italii, jednak kilka elementów niestety przeszkodziło mi w całkowitym oddaniu się jej rytmowi.Oczywiście największym plusem tej książki jest jej włoska tematyka. Autorka poruszała wiele aspektów życia w Italii, począwszy od najbardziej charakterystycznych, czyli kuchni, poprzez relacje międzyludzkie, skończywszy na ciekawostkach np. o obchodach dnia świętego patrona. Bardzo przypadło mi do gustu to szczegółowe podejście do tematu, gdyż dzięki niemu dowiedziałam się wielu nowych rzeczy. Katherine Wilson najbardziej skupiła się na życiu w tytułowym Neapolu, jednak wraz z jej życiowymi podróżami przenosi nas ze sobą również w inne zakątki Włoch.Książka ta, jak można się spodziewać, nie należy do ciężkich lektur. Jest lekka, dodatkowo dzięki krótkim rozdziałom czyta się ją bardzo szybko. Jednocześnie łatwo można ją rozłożyć na raty, nie tracąc wątku, gdyż wspomniane rozdziały są tak naprawdę mini historyjkami i epizodami z życia autorki. Z drugiej strony, ich forma troszkę mi przeszkadzała w dłuższym skupieniu się nad lekturą, przez co, musiałam ją sobie dawkować. Myślę jednak, że jest to raczej osobista preferencja - wolę po prostu czytać bardziej spójne historie.Największym minusem tej powieści, była dla mnie zdecydowanie główna bohaterka, czyli jakby na to patrząc - autorka. Jej narracja często mnie irytowała. Naprawdę trudno mi było czytać fragmenty osobistych wynurzeń autorki bez konsternacji. Ileż razy można narzekać na jakieś braki, a jednocześnie chwalić się swoim bogactwem... Dodatkowo narracja jest momentami dość chaotyczna, a przez podzielenie książki na mini historie, często odczuwałam małe zamieszanie chronologii."Takie życie tylko w Neapolu" ma swoje mocne plusy (świetny opis Italii, pełen ciekawostek na jej temat), jak i trochę minusów (w tym średnia narracja), jednak podsumowując szczerze polecam tę idealną wakacyjną książkę włoskim pasjonatom, jak i również tym którzy dopiero stawiają pierwsze kroki na Półwyspie Apenińskim. Mój regał z książkamipatsy-books.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-05-22
źródło: http://www.empik.com/p1120588052,ksiazka-p

Bardzo przyjemna lektura wakacyjna, przede wszystkim dla miłośników południowych Włoch oraz kuchni włoskiej. Doskonale opisane obyczaje, uroczystości i tradycje świąteczne, oraz charakterystyczne cechy Włochów i Włoszek, które wydają się dziwne nie tylko dla autorki-Amerykanki, ale również dla czytelniczek-Polek. Kto odwiedził Italię, to wie, że te spostrzeżenia są bardzo trafne.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296685

American girl in Italy

Pyszne jedzenie, energia i rodzinne ciepło. Co jeszcze?

Przeczytaj całą opinię
2016-05-01
źródło: http://www.empik.com/p1120588052,ksiazka-p

Książka idealne na wakacje. Katherina, która przez całe swoje życie walczy z nadwagą, odkrywa urok prawdziwej przyjemności jedzenia. Poznaje smaki i zasady jakimi kierują się Włosi. Pozwala jej to schudnąć w naturalny sposób, jedząc potrawy nienafaszerowane chemią i celebrując każdy posiłek. Przy okazji poznaje miłość swojego życia. W tej powieści odnajdziecie lekki humor, mnóstwo jedzenia i romans w tle. Po tej lekturze mam ochotę odwiedzić Neapol i na własne oczy zobaczyć i przeżyć takie cudowne chwile jak Katherina. Zanurzyć się we włoskiej kulturze i posmakować tych wszystkich wspaniałości jakie opisuje główna bohaterka. Jakże to inny świat od naszego, zupełnie inne priorytety, inne podejście do osób starszych czy chorych, a wszystko okraszone zapachem pysznych potraw. Książka łatwa, lekka, smaczna i przyjemna. Absolutnie wakacyjna :) Nawet okładka jest soczysta i przyciągająca, a środek też nie powinien Was rozczarować. Dajcie się zabrać w podróż życia , przeczytajcie :”Takie życie tylko w Neapolu.”Katherine Wilson. http://czytadelko.piszecomysle.pl/2016/06/07/takie-zycie-tylko-w-neapolu-katherine-wilson-recenzja/

Przeczytaj całą opinię
2016-06-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296685

Recenzja Informatora Czytelniczego

Wiosna i zbliżające się wakacje zawsze napawają optymizmem. Zieleń za oknem i perspektywa wakacyjnych wyjazdów wywołują uśmiech na twarzach. W tym czasie wyjątkowo często i z nieudawaną przyjemnością sięga się po książki o podróżach. Nie tylko prowokują do przyjemnych wspomnień wakacyjnych wycieczek, ale są też namiastką gorącego słońca, na które z upragnieniem czekamy. Właśnie dlatego ostatni czas spędziłam na lekturze "Takie życie tylko w Neapolu". I dzięki tej książce rzeczywiście zrobiło mi się jakoś tak wakacyjnie i słonecznie. "Takie życie tylko w Neapolu" to przyjemna i pełna soczystych anegdot opowieść o losach młodej Amerykanki, która przyjeżdża na staż do Neapolu zbyt wiele o tym kraju i kulturze nie wiedząc. Już na początku popełnia wiele "odrażających" gap, ale jej optymizm i pogodne nastawienie do życia sprawiają, że szybko nawiązuje kilka bliższych relacji. Jej krótki pobyt w Neapolu zamienia się w trwałą fascynację kulturą, budownictwem, klimatem kuchnią i mieszkańcami tego urokliwego miasta. Katherine zakochuje się też w niezwykle intrygującym Salvatore i zaprzyjaźnia z jego wielopokoleniową rodziną. To właśnie będąc stałym gościem w ich domu, poznaje włoskie tradycje oraz zwyczaje, ale też uczy się siebie od nowa. Z każdym kolejnym dniem odkrywa niezwykłe, pyszne jedzenie i wyjątkowe podejście Włochów do świętowania, ale też ich podejście do cielesności oraz miłości."Takie życie tylko w Neapolu" to nie typowa powieść fabularna, ale raczej swoisty dziennik z podróży, w którym wiele jest opisów miejsc, ludzi, tradycji i zwyczajów. Chociaż Włochy nie są obiektem moich fascynacji, to historii głównej bohaterki udało się mnie wciągnąć. Przyznam, że nie wiele wiem o włoskim życiu i podejściu do niego. Kraj kojarzył mi się tylko ze słońcem i charakterystycznymi miejscami, które każdy z nas zna ze zdjęć czy filmów i niezmiernie miło było mi zagłębić się w tę kulturę właśnie z perspektywy kogoś, kto również nie wiele wie oraz stopniowo dowiadywać się o życiu w Neapolu kolejnych ciekawostek i śledzić kolejne gafy głównej bohaterki. To książka, podczas lektury której czytelnik nie tylko dobrze się bawi, ale pogłębia swoją wiedzę. W dodatku autorka nie przedstawia tych wszystkich informacji nachalnie, ale w sposób przyjemny dla odbiorcy. Przedstawiony w utworze Neapol, ale też wielopokoleniowa włoska rodzina (nie mówiąc o niezwykle otwartym Salvatore) wzbudziły we mnie tęsknotę za wakacyjnym słońcem nawet pomimo tego, że w utworze zdecydowanie dominują opisy miejsc czy włoskiego życia, a mało w nim emocji głównej bohaterki. Dla dzienników z podróży to chyba jednak normalne. Na pewno jest to książka inna od tych, jakie czytam na co dzień i jest to w moim uznaniu kolejna jej zaleta. Dobrze przeczytać czasem coś innego. Na pewno ciekawie jest spojrzeć na "Takie życie tylko w Neapolu" znając kontekst, w jakim pisała ten utwór autorka. Na okładce książki zawarta jest informacja, że "Katherine Wilson, która przez wiele lat borykała się z zaburzeniami odżywiania, zaczyna po raz pierwszy w życiu doświadczać carnale, czyli poczucia zmysłowości i dobrego samopoczucia we własnym ciele. Uczy się też trudnej sztuki sdrammatizzare – umiejętności wysysania tragizmu z wydarzeń i wypluwania go z szerokim uśmiechem" i o tym właśnie jest "Takie życie tylko w Neapolu". O fascynacji nową kulturą, ale też nową sobą, którą dzięki tej kulturze Katherine się staje.Jeżeli szukacie wakacyjnej pozycji, która już teraz wniesie do waszego życia trochę gorącego, włoskiego słońca, to "Takie życie tylko w Neapolu" jest utworem dla Was. Nie jest to książka, której fabuła zapiera dech w piersiach, ale ma swój niezaprzeczalny urok. Czytałam ją z przyjemnością.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-22
źródło: http://www.empik.com/p1120588052,ksiazka-p

Włochy, a zwłaszcza dobytek kulturowy tego kraju, to jedna z moich fascynacji. Kiedy mam okazję zaczerpnąć trochę włoskości - zwłaszcza w formie książek, nie omieszkam skorzystać. Dlatego, moje zainteresowanie pozycją "Takie życie tylko w Neapolu" jest całkowicie usprawiedliwione i zrozumiałe, gdyż włoski klimat prosto z Południa, aż kipi ze świetnej okładki i obiecującego opisu. Z książką tą spędziłam miłe chwile, rozkoszując się ciepłą atmosferą Italii, jednak kilka elementów niestety przeszkodziło mi w całkowitym oddaniu się jej rytmowi. Oczywiście największym plusem tej książki jest jej włoska tematyka. Autorka poruszała wiele aspektów życia w Italii, począwszy od najbardziej charakterystycznych, czyli kuchni, poprzez relacje międzyludzkie, skończywszy na ciekawostkach np. o obchodach dnia świętego patrona. Bardzo przypadło mi do gustu to szczegółowe podejście do tematu, gdyż dzięki niemu dowiedziałam się wielu nowych rzeczy. Katherine Wilson najbardziej skupiła się na życiu w tytułowym Neapolu, jednak wraz z jej życiowymi podróżami przenosi nas ze sobą również w inne zakątki Włoch. Książka ta, jak można się spodziewać, nie należy do ciężkich lektur. Jest lekka, dodatkowo dzięki krótkim rozdziałom czyta się ją bardzo szybko. Jednocześnie łatwo można ją rozłożyć na raty, nie tracąc wątku, gdyż wspomniane rozdziały są tak naprawdę mini historyjkami i epizodami z życia autorki. Z drugiej strony, ich forma troszkę mi przeszkadzała w dłuższym skupieniu się nad lekturą, przez co, musiałam ją sobie dawkować. Myślę jednak, że jest to raczej osobista preferencja - wolę po prostu czytać bardziej spójne historie. Największym minusem tej powieści, była dla mnie zdecydowanie główna bohaterka, czyli jakby na to patrząc - autorka. Jej narracja często mnie irytowała. Naprawdę trudno mi było czytać fragmenty osobistych wynurzeń autorki bez konsternacji. Ileż razy można narzekać na jakieś braki, a jednocześnie chwalić się swoim bogactwem... Dodatkowo narracja jest momentami dość chaotyczna, a przez podzielenie książki na mini historie, często odczuwałam małe zamieszanie chronologii. "Takie życie tylko w Neapolu" ma swoje mocne plusy (świetny opis Italii, pełen ciekawostek na jej temat), jak i trochę minusów (w tym średnia narracja), jednak podsumowując szczerze polecam tę idealną wakacyjną książkę włoskim pasjonatom, jak i również tym którzy dopiero stawiają pierwsze kroki na Półwyspie Apenińskim. Mój regał z książkami patsy-books.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-05-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296685

Od kilku lat Neapol przewija mi się w głowie jako potencjalny cel kilkudniowego wyjazdu. W końcu "zobaczyć Neapol..." i takie tam. Z drugiej strony informacje o śmieciach zasypujących miasto, kradzieżach i mafii nieco zniechęcają. Ostatnio po lekturze Eleny Ferrante moja niechęć do Neapolu wzrosła, brud, przemoc uliczna, śmieci, bieda, mafia, przemoc w rodzinie, niechęć do edukacji i poprawy swojego losu, przemoc wobec kobiet i dzieci i powszechna akceptacja dla niej, bieda, stałe zamknięcie życia w zaklętym kręgu kilku ulic... i okropna mentalność ludzi bezwolnie i bezkrytycznie akceptujących to wszystko. Koszmar. Dzięki Katherine Wilson Neapol wrócił na swoje miejsce w mojej głowie. Wiem, że śmieci i brudno, wiem, że trzeba się pilnować, bo mogą Cię okraść ale: kawa! jedzenie! radość życia! koloryt! gestykulacja! głośne mówienie! słońce! morze!Włosi! Neapolitańczycy! Może to kwestia autorki - Amerykanki!

Przeczytaj całą opinię
2016-05-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296685
z 2