Tysiąc pocałunków

Wydanie
Filia, Poznań, .
Liczba stron
400
Wymiary
13,0 × 19,7 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788380752535
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia… Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. Chłopak i dziewczyna. Uczucie powstałe w jednej chwili, pielęgnowane później latami. Więź, której nie był w stanie zniszczyć ani czas, ani odległość. Która miała przetrwać już do końca. A przynajmniej tak zakładali. Kiedy siedemnastoletni Rune Kristiansen wraca z rodzinnej Norwegii do sennego miasteczka Blossom Grove w stanie Georgia, gdzie jako dziecko zaprzyjaźnił się z Poppy Litchfield, myśli tylko o jednym. Dlaczego dziewczyna, która była drugą połową jego duszy i przyrzekła wiernie czekać na jego powrót, odcięła się od niego bez słowa wyjaśnienia? Serce Rune’a zostało złamane, gdy dwa lata temu Poppy przestała się do niego odzywać. Jednak, gdy chłopakowi przyjdzie odkryć prawdę, jego serce rozpadnie się na nowo.

Opinie czytelników

(4)
636 ocen, w tym
6 opinii
5
5
4
0
3
0
2
1
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Pięcioletni Rune wraz z rodziną musiał opuścić swój rodzinny dom w Norwegii oraz przeprowadzić się do Georgii, gdzie jego tata dostał nową pracę. Chłopiec jest zrozpaczony, gdy w jednej chwili musi opuścić wszystko to, co było mu znane i rozpocząć nowe życie w zupełnie innym miejscu. Wszystko się jednak zmienia, gdy na jego drodze staje uśmiechnięta oraz sympatyczna Poppy, która mieszka tuż obok niego i jest jego rówieśniczką. Już wkrótce Rune oraz jego nowa sąsiadka stają się najlepszymi przyjaciółmi i prawie każdą swoją wolną chwilę spędzają w swoim towarzystwie. Wraz z biegiem lat łącząca ich więź stale się pogłębia, a łączące ich uczucie przeradza się w coś znacznie poważniejszego. Już wkrótce ich związek zostanie poddany prawdziwej próbie, która może zniszczyć nadzieje na wspólną oraz szczęśliwą przyszłość… “It’s like music,” she explained. “When I look at you, when you touch me, when I see your face … when we kiss, my heart plays a song. It sings that it needs you like I need air. It sings to me that I adore you. It sings that I’ve found its perfect missing part.” W wieku piętnastu lat Rune jest zmuszony do wyjazdu na kilka lat oraz opuszczenia Poppy, która stała się dla niego całym światem. Chłopak nie wyobraża sobie bez niej życia i nie może wybaczyć rodzicom tego, że ich rozdzielają. Po jego wyjeździe dzieje się jednak coś niezwykle dziwnego. Z dnia na dzień Poppy nagle znika wraz z całą rodziną i Rune nie może w jakikolwiek sposób dowiedzieć się co się z nią dzieje oraz dlaczego dziewczyna nie daje żadnego znaku życia. W jednej chwili cały świat Rune’a wywraca się do góry nogami i chłopak nie może wybaczyć dziewczynie tego, że pomimo obietnic Poppy tak nagle odcięła się od niego oraz w okrutny sposób złamała mu serce. Co tak naprawdę stało się z dziewczyną? Czy to możliwe, że Poppy zapomniała o chłopaku oraz o wszystkim, co ich łączyło? A może powód jest zupełnie inny… “We all have people who carry us through the worst of times, the saddest of times, the times that seem impossible to break free from.” Po dwóch latach Rune powraca do Georgii, jednak w żaden sposób nie przypomina on już chłopaka, jakim był kiedyś. Lata rozłąki z Poppy odcisnęły na nim piętno i całkowicie złamały mu serce. Chłopak nie potrafi poradzić sobie z bólem jaki wywołało milczenie dziewczyny i wszystko wskazuje na to, że lata beztroski oraz szczęścia kiedykolwiek powrócą. Nic nie było jednak w stanie przygotować chłopaka na to, czego dowiaduje się po swoim przyjeździe. Już wkrótce Rune będzie musiał stawić czoła najgorszym swoim koszmarom oraz pogodzić się z okrutną prawdą, która może całkowicie złamać jego serce. Co tak naprawdę spowodowało, że Poppy tak nagle zniknęła? Czy po tym wszystkim co stanęło na ich drodze miłość Rune’a oraz dziewczyny przetrwa tę niezwykle ciężką próbę? Jak zakończy się ich historia? Oraz co z tym wszystkim ma związany słój z tysiącem serc w środku? “Live hard, love harder. Chase dreams, seek adventures … capture moments. Live beautifully.” To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem. Słyszałam wiele dobrego o innych jej książkach i sama postanowiłam się w końcu przekonać na własnej skórze o co cały ten szum. Już od pierwszych stron całkowicie przepadłam i nie byłam w stanie wypuścić tej książki z ręki aż do ostatniej strony. Na początku myślałam, że będzie to jakiś lekki romans, który umili mi popołudnie, jednak muszę przyznać, że bardzo się myliłam. Historia stworzona przez autorkę to niezwykle przepiękna oraz wzruszająca opowieść o miłości, która naprawdę nie zna granic. Czytając tę książkę bardzo ciężko jest zapanować nad emocjami i łzy aż same cisnęły mi się do oczu zarówno ze wzruszenia, jak i ze smutku. Historia zmusza czytelnika do głębszej refleksji oraz daje naprawdę wiele do myślenia. Każdy może wyciągnąć z tej opowieści coś innego dla siebie i jestem pewna, że nikt nie będzie w stanie przejść obok tej książki obojętnie. To, co najbardziej mnie zachwyciło to bohaterowie, którzy są bardzo dobrze wykreowani oraz których losy śledziłam z naprawdę ogromnym przejęciem. Na takie książki naprawdę warto czekać i mogę tę książkę z czystym sumieniem polecić naprawdę każdemu. Książka niestety jeszcze nie została wydana w Polsce, ale jestem pewna, że to tylko kwestia czasu, kiedy jakieś wydawnictwo skusi się na wydanie tej przepięknej historii. Gorąco polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-02-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4359485

Przepiękna opowieść, wyciskająca łzy jak mało która.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4359485

"A thousand boy kisses" Tillie Colle jest jedną z najpiękniejszych książek jaką KIEDYKOLWIEK czytałam. Pomimo wielu pozytywnych recenzji nie spodziewałam się, że jest aż tak dobra. Przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Historia Poppy i Rune'a poruszyła moje serce jak żadna inna. Przepłakałam conajmniej 90% książki. Praktycznie nie było strony na której nie uroniłabym łzy. Już nawet nie chodziło o samą historię, tylko o sposób w jaki została opowiedziana przez autorkę. Coś wspaniałego. Tak pięknie napisanej książki jeszcze nie czytałam. Dodam jeszcze, że zakończenie było prawdziwą wisienką na torcie. Epilog był po prostu perfekcyjny. Płakałam jeszcze długo po skończeniu książki. Tillie Cole napisała na portalu goodreads "Take a chance on this story of young, but undeniable love, you won't be sorry. Like Poppy says, "Always say yes to new adventures."" Ja także zachęcam do dania szansy tej historii. Sprawiła, że moje serce z każdą stroną coraz bardziej się rozpadało. Ale również pozwoliła mi uwierzyć, że prawdziwa miłość może przetrwać wszystko. "It was so special that my heart almost burst."

Przeczytaj całą opinię
2016-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4359485

Połknięta jednym tchem, choć łatwo nie było, bo wizja rozmywała się co kawałek. Uwielbiam pomysły pani Tillie, każda jej książka jest inna, każda warta poznania, choć z różnych względów. Ta jest po prostu piękna - nie ma innego, lepszego słowa. Autorka po mistrzowsku gra nam na emocjach, pociągając według uznania za sznurki to w stronę gniewu, to znów maksymalnego wzruszenia. Nie sądziłam, że można tak cudnie opisać miłość tak młodych ludzi. Spodziewałam się lekkiego, płaskiego romansidła o licealistach, a dostałam dzieło pełne ważnych życiowych prawd i lekcji. Szczerze polecam osobom wrażliwym, szukającym czegoś innego niż schematy.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-31
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4359485

Natrafiłam na tę pozycję przypadkiem na portalu Goodreads. Widzę niesamowicie wysokie opinie. Cudna okładka. Świetny opis i oryginalny pomysł. I zrobiłam coś, czego nigdy nie robię: postanowiłam zacząć czytać teraz, zaraz. Bez namysłu. I to był błąd. Po opisie spodziewałam się lekkiej, zabawnej, ckliwej ale i niezbyt wymagającej pozycji o perypetiach miłosnych pary nastolatków. A dostałam nudną do bólu opowieść o dziewczynie chorej na raka, w której poza pierwszymi i ostatnimi stronami niewiele się dzieje. Początek przypomina Papierowe miasta, ale niestety z czasem historia zamienia się w słaby crossover Gwiazd naszych wina z P.S. Kocham Cię. Z tą różnicą, że A Thousand Boy Kisses jest zwyczajnie pozbawione jakiejkolwiek akcji. Nie wiem, może jestem nieczuła, może powinnam się zachwycać nad głębokim znaczeniem tej książki, ale nie potrafię. Fakt, jest wzruszająca, ale szczerze mówiąc nie było tu żadnej motywacji, aby doczytać do końca. Poza moją zwykłą czytelniczą determinacją. Nie potrafię czytać ponad 300 stron głębokich metafor, deklaracji miłosnych, wschodów słońca, rozmyślań o śmierci i kwitnącej wiśni. Koncept słoika z serduszkami z papieru był jedynym co nadawało tej powieści jakiejkolwiek barwy i charakteru - a zakończenie ratuje moją ocenę tej powieści. Jedyne czego mi w nim brakowało, to chociaż jakiejś informacji, co tak naprawdę stało się z Rune. I nadal nie rozumiem, skąd tak wiele tak entuzjastycznych opinii na Goodreads. Jedyne możliwości jakie mi przychodzą do głowy to: 1) Autorka kupiła sobie pozytywne recenzje, lub 2) Niestety to ze mną jest coś nie tak i moja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4359485

"Live hard, love harder. Chase dreams, seek adventures... capture moments. Live beautifully." Tillie Cole jest znana w świecie czytelniczym jako autorka o wyjątkowych pomysłach na fabułę, które z kolei pociągają za soba szereg następnych, tworząc niezapomniane serie z wyrazistymi bohaterami, których ciężko porzucić na rzecz innych. "A Thousand Boy Kisses" to coś zupełnie nowego, coś czego z pewnością nikt po Tillie sie nie spodziewał. Ta książka sprawiła, że od praktycznie 40% książki nie mogłam powstrzymać łez aż do samiuteńkiego końca, gdzie epilog... po prostu jeden z najpiękniejszych jakie do tej pory czytałam. Najczystsza odmiana miłości między dwojgiem bardzo młodych ludzi, która swój początek odnajduje w wieku dziecięcym. Los nie oszczędza Rune i Poppy, ich miłość wystawiona na tak wielką próbę pokazuje jak wiele można przetrzymać, kiedy kocha sie prawdziwie i szczerze. Przedstawia także jak ogromnie niszczycielską siłe ma w sobie złość, która przerodzona w agresję i nienawiść potrafi pozostawić ogromną pustkę, smutek i żal, jednak w obliczu miłości nadal jest zbyt słaba, aby ugasić moc prawdziwego uczucia. Pokazuje także, że kiedy przychodzi miłość, wiek nie ma znaczenia, a odnaleziona między dwojgiem właściwych ludzi może być trwalsza i piękniejsza niż cokowiek na tym świecie. Wypłakałam chyba wszystkie możliwe łzy bo Tillie zrobiła coś niesamowitego z Rune i Poppy. Nigdy nie zapomnę tej historii i szczerze życzę wam abyście i wy mogli ją poznać. Przepiękna w każdym calu. Magiczna... cudowna... niezapomniana.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4359485