Zabić drozda

Wydanie
Rebis, Poznań, .
Liczba stron
1
Wymiary
14,0 × 12,5 cm
Typ publikacji
Płyta CD
Nośnik główny
CD-MP3
Ilość nośników
1
Oprawa
Kartonowa
ISBN
9788378185031
Waga
0,05 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Szymański Maciej
więcej detali

Kategorie

Opis książki

"Zabić drozda" teraz w wersji do słuchania! Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na południu USA. Atticus Finch, adwokat i głowa rodziny, broni młodego Murzyna oskarżonego o zgwałcenie biednej białej dziewczyny Mayelli Ewell. Prosta sprawa sądowa z powodu wszechpanującego rasizmu, urasta do rangi symbolu. W codziennej walce o równouprawnienie czarnych jak echo powraca pytanie o to, gdzie przebiegają granice ludzkiej tolerancji. Zabić drozda to wstrząsająca historia o dzieciństwie i kryzysie sumienia. Poruszająca opowieść odwołuje się do tego, co o życiu człowieka najcenniejsze: miłości, współczucia i dobroci. Harper Lee (ur. 1926) studiowała prawo w Oksfordzie. Zabić drozda, swój debiut i zarazem jedyną powieść, opublikowała w 1960 r. Książka ta, uznawana dziś za arcydzieło, natychmiast stała się bestsellerem, a rok później otrzymała Nagrodę Pulitzera. W 1962 r. na jej podstawie powstał uhonorowany Oscarem film z Gregorym Peckiem w roli głównej. Czyta Joanna Koroniewska.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Książka nie przypadła mi do gustu. Chciałem ją przeczytać ze względu na wysokie opinie i ogólne wysokie mniemanie o książce jak i autorce. Nie trafiła do mnie.

Przeczytaj całą opinię
2016-04-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/270109

Interesujaca

Bardzo interesujaca

Przeczytaj całą opinię
2017-03-16
źródło: http://www.empik.com/p1115984058,ksiazka-p

Jest to kolejna pozycja dzięki, której wróciłem na malownicze południe Stanów Zjednoczonych. Poprzednio "Przeminęło z wiatrem" opisujące społeczeństwo południa w czasach Wojny Secesyjnej wywarło na mnie duże wrażenie. Dlatego teraz postanowiłem przybliżyć sobie obraz południa w czasie wielkiego kryzysu. Wydarzenia relacjonuje nam dorastająca dziewczynka i nie ma co się czepiać, że czasami nie udało się przekonać o tym czytelnika. W zamkniętej społeczności gdzie wszyscy mieszkańcy nudnego prowincjonalnego miasteczka dobrze się znają, a porządek jest zachowywany dzięki istniejącym warstwom społecznym. Pewne zdarzenie burzy ten uporządkowany świat. Jeden z murzynów z pobliskiego getta zostaje oskarżony o gwałt na białej dziewczynie. Do obrony oskarżonego zostaje wyznaczony znany i szanowany w okolicy prawnik ojciec bohaterki. Jednak celem autorki nie było stworzenie takiego dramatu sądowego jak w powieściach Grishama. Głównym celem autorki było pokazanie problemów, z którymi borykało się społeczeństwo ameryki, i z którymi musiało sobie poradzić. Przekonywająco udało się przedstawić świat niewinnego dziecka, które musi szybko dorosnąć mierząc się z rzeczywistością. Nie do końca rozumiejąc reguł panującej gry stara się odnaleźć swoje miejsce w rzeczywistości. Pomagają jej w tym rady mądrego ojca i sąsiadki. Robi krok naprzód, niemowlęcy kroczek, ale to już coś. Powieść, bawi, wzrusza, stawia trudne pytania i zmusza do zastanowienia się nad wszelkiego rodzaju podziałami, które zawsze występują w społeczeństwie. Jest ważnym głosem w sprawie budowania tolerancji, a przede wszystkim relacją o czasach segregacji rasowej w USA.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/270109

Przygoda prawdziwego życia

Powieść dogłębnie ujmująca, z morałem i pięknym przesłaniem, które ukazuje jak czarnoskórzy ludzie musieli znosić humory swoich panów, nieprawdziwe oskarżenia i życie w strachu. Od początku po sam koniec trzymająca w napięciu i niezwykle błyskotliwa. Kreacje bohaterów wybitne, nietuzinkowe, chociaż wydawałoby się ukazujące zwykłą społeczność Amerykanów w XX w. Fabuła niby też zwyczajna, jak to życie, bez science-fiction- wszędzie teraz obecnym, jednak obnażająca najgorsze cechy ludzi i ich zachowań, ale też ilustrująca postawy ludzi wiernych własnym, szlachetnym przekonaniom, dążących do prawdy i zapobiegnięciu krzywdy-nieuczciwie zadanej, drugiemu człowiekowi. Sądzę, że ta książka jest doskonałym przykładem powieści uniwersalnej, która powoduje, że każdy po jej przeczytaniu patrzy na życie inaczej i zastanawia się, dlaczego kiedyś i dlaczego dzisiaj istnieje niesprawiedliwość.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-26
źródło: http://www.empik.com/p1115984058,ksiazka-p

"Nigdy do końca nie zrozumiesz drugiego człowieka, póki nie rozważysz spraw z jego punktu widzenia... (...), dopóki nie wejdziesz w jego skórę i nie pożyjesz w niej trochę". Maycomb, małe miasteczko na południu Stanów Zjednoczonych. Wszyscy się tu doskonale znają; każdy wie, czego można się spodziewać po innych, z kim lepiej żyć w zgodzie, a z kim dobrze nie zadzierać. Ludzie mają tutaj swoje określone role społeczne, których się trzymają. Już od pierwszych stron powieści poznajemy jej głównych bohaterów: Atticusa Fincha - prawnika, jego dwoje dzieci Jeremy'ego "Jema" i Jean Louise "Skaut", przyjaciela dzieciaków Dilla, Calpurnię - czarnoskórą kucharkę pracującą w domu Finchów; mamy też wiele postaci drugoplanowych, równie mocno nakreślonych, co oddaje nam bardzo wyraźny obraz Maycomb, oraz zwyczajów w nim panujących. Atticus wychowuje dzieci sam, przy pomocy Calpurni; jego żona zmarła kilka lat wcześniej. Finch jest przykładem ojca idealnego; stanowi wzór dla swoich dzieci, nigdy nie ocenia ich zachowań pochopnie, interesuje się ich problemami, uczy wielu prawd, nie tylko tych szkolnych, ale przede wszystkim życiowych, chce, by i Jem i Skaut wyrosły na porządnych, wartościowych ludzi, szanujących zarówno siebie, jak i każdą inną żywą istotę. Dzieciaki wiodą spokojny żywot; oczywiście psocą (bardziej Skaut, która wyrasta na typową "chłopaczycę", jednak swoją wrażliwością mogłaby obdarować niejedną paniusię), zadają tysiące pytań, są niesamowicie ciekawe świata, tajemniczą zagadkę stanowi dla nich dom sąsiadów, z którego chcą wywabić niewychodzącego z niego od lat niejakiego Boo Radley'a, ogromnie szanują swojego ojca, liczą się z jego zdaniem, stanowi on dla nich przykład dobrego człowieka. Wiele zmienia się, gdy do tej pory ceniony Atticus; doskonały prawnik, głowa rodziny, nieskazitelnie prawy, postanawia bronić Murzyna, Toma Robinsona, oskarżonego o gwałt Mayelli Ewell. Wszystko wskazuje na to, że oskarżony jest niewinny; padł po prostu ofiarą rasistowskich uprzedzeń, jednak miasto białych woli wierzyć kłamstwom białego - ojcu Mayelli, a zarazem największej szumowinie w okolicy. Spokojne Maycomb, wydawać by się mogło, rozumiejące Atticusa i jego zachowanie - zaczyna porażać swoją bezwzględnością w ocenie, brakiem tolerancji i pochopnym wydawaniem opinii, nie mającej znaczenia, jeśli w grę wchodzi kategoryzowanie ludzi w zakresie "biały" i "kolorowy". Jem i Skaut, stojący murem za ojcem, muszą zmierzyć się z niezrozumieniem, falą nienawiści i uprzedzeń, a pojawiające się wciąż pytanie: gdzie jest granica? przechodzi do porządku dziennego. "Odważny jest ten, kto wie, że przegra, zanim jeszcze rozpocznie walkę, lecz mimo to zaczyna i prowadzi ją do końca bez względu na wszystko". "Zabić drozda" porusza. Od każdej możliwej strony. Uczucia niepokoju, strachu, nerwowości, lęku towarzyszą czytelnikowi cały czas, z każdą przewracaną stroną. Wydawać by się mogło, że skoro książka jest TAKIM hitem, to że będzie się ją ciężko czytało. Nic podobnego. Narratorką powieści jest Skaut, która używa najprostszego języka; opisując wszystko dokładnie, nie pomijając żadnych szczegółów. Klarownie, jasno, wciągająco. Nie czytałam jeszcze nic, co poruszałoby jeden z ważniejszych problemów dzisiejszego świata: motyw rasizmu i towarzyszącej mu tolerancji. Dawniej było z tym ciężej, dziś idzie ku dobremu, jednak wciąż nie można powiedzieć, że tej sprawy nie ma. Bo rasizm występuje po dziś dzień, mimo, że w okrojonej już skali. Tematyka porwała mnie; na pewno będę sięgać po podobną literaturę, by wiedzieć więcej i więcej i więcej. Książkę będę polecać każdemu, przy każdej możliwej okazji; jest warta czasu, pieniędzy, uwagi, chęci... Jest godna wszystkiego. Śmiało powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek (ścisła czołówka!), jakie czytałam w życiu ;). Wiecie, czemu grzechem jest zabić drozda? Bo ja już wiem. Teraz pora na Was ;). www.wirtualnaksiazka.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-03-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/270109

wciagająca

klasyka, uznana i docenionai słusznie, bo poza wartosciowym przesłaniem jest to przepięknie napisana powieść

Przeczytaj całą opinię
2016-06-02
źródło: http://www.empik.com/p1115984058,ksiazka-p

(http://ksiazkowniaa.blogspot.com/2016/03/gdzie-przebiegaja-granice-ludzkiej.html) Uwielbiam poznawać klasyki. Podczas ich czytania mam takie wrażenie, że skupiam się w stu procentach, że zwracam uwagę na każdy, nawet najmniejszy szczegół, myślę, zastanawiam się, zaznaczam fragmenty. Żyję lekturą, oddycham przewracanymi kartkami, jedyne, co wtedy pragnę widzieć, to słowa. A w szczególności, kiedy lektura jest tak wyśmienita, genialnie przedstawiona, ubarwiona fantastycznymi bohaterami i niezwykle interesującymi wątkami. Oto Zabić drozda. ,,- Wolałbym, żebyś strzelał do puszek na podwórzu, ale wiem, że będziesz wolał celować do ptaków. Strąć tyle sójek, ile dusza zapragnie, jeśli uda ci się trafić, ale pamiętaj, że grzechem jest zabić drozda." Główna bohaterka, Jean Louise Finch, niezwykle bystra oraz spostrzegawcza ośmiolatka, to postać, której nie da się nie lubić. Czytając Zabić drozda przyglądamy się temu, jak dziewczynka kończy z dziecinną beztroską, zaczyna poznawać świat i wyciągać wnioski, iż życie nigdy nie było, nie jest i nie będzie sprawiedliwe, że ludzie rzadko kiedy okazują sobie nawzajem szacunek. Za wszelką cenę stara się nie przynosić ojcu kłopotów oraz być damą, jak to na dziewczę w jej wieku przystało. Tylko że Skaut nigdy nie była zwykłą dziewczynką. Obserwowała powolną przemianę w jej starszym bracie Jemie, z dzieciaka bawiącego się w teatrzyk na podwórku, w nastolatka. Zamiast narzekać na jego ciągłe dziwne zachowania i zmiany nastroju, ta próbowała wejść w jego skórę i zrozumieć tok myślenia młodego Fincha. Na co dzień spotykała się z powszechnym w latach 30 XX wieku rasizmem wobec Afroamerykanów, ciągle próbowała pojąć, dlaczego większość mieszkańców Maycomb, pospolitego miasteczka leżącego na południu USA, nie akceptuje Murzynów. Jej ojciec, Atticus Finch, adwokat, wdowiec, spisał się w roli rodzica idealnie. Był ze swoimi dziećmi zawsze szczery, przekazywał im prawidłowe wartości, próbował wychować ich na dobrych oraz tolerancyjnych ludzi. Jego postawa nie raz wzbudzała we mnie ogromny podziw. Atticusa ciężko było wytrącić z równowagi, zawsze chciał rozwiązywać problemy drogą pokojową. Takich ojców brakuje w dominującej teraz literaturze young adult, a szkoda, bo dzięki temu typowi bohaterowie ów gatunku na pewno uniknęliby popełnienia wielu błędów... ,,Ale ja, zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi, przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym. Jedyna rzecz, jaka nie podlega przegłosowaniu przez większość, to sumienie człowieka." W Zabić drozda występują dwa główne wątki: pierwszy, związany z Atticusem i jego sprawą dotyczącą rzekomego gwałtu Murzyna na młodej białej dziewczynie oraz drugi, skupiający się na fascynacji trójki dzieciaków (Skaut, Fincha i Dilla, ich przyjaciela) Boo Radleyem, mężczyźnie będącym sąsiadem Finchów, którego ojciec więzi w domu, a który w tajemniczy sposób próbuje nawiązać kontakt z dziećmi. Obywa dwa wątki były niezwykle dobrze skonstruowane, po ich rozwiązaniu same nasuwały nam się odpowiednie wnioski, i oby dwa związane były z tytułowym zabiciem drozda, skrzywdzeniem czegoś, co jest niewinne i co nie zrobiło nic złego otoczeniu. ,,Jeśli istnieje tylko jeden rodzaj ludzi, to dlaczego nie możemy żyć ze sobą w pokoju? Skoro wszyscy są tacy podobni, czemu schodzą czasem z dobrej drogi i zaczynają gardzić sobą nawzajem?" Zakochałam się w Zabić drozda. To powieść ponadczasowa, dramatyczna, smutna, ale niezwykle prawdziwa, z ujmującym klimatem i równie wspaniałymi bohaterami. Niezwykle naturalnie napisana, czemu trudno się dziwić wiedząc, iż zawiera liczne autobiograficzne zagadnienia. Historia wciąga już od pierwszej strony. Żałuję, że nie znajduje się ona w kanonie lektur szkolnych, bo każdy, bez wyjątku, powinien ją przeczytać. Na pewno nie raz wrócę do niej w przyszłości, bo dzieło Harper Lee zachwyca, zmusza do przemyśleń oraz przyczynia się do tego, iż kawałek naszej duszy na zawsze pozostaje w Maycomb, na huśtawce Finchów, w ogrodzie Radleyów, wśród azalii panny Maudie.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/270109

Super!

Powieść, które warto przeczytać. Przynosi mi wspomnienia z dzieciństwa, przypomina mi o rodzinie, miłości, tolerancji i jak ludzie udostępnić, rozłożenia ich miłości do otaczającego

Przeczytaj całą opinię
2016-04-08
źródło: http://www.empik.com/p1115984058,ksiazka-p

Zawsze czuje się lekko niezręcznie gdy wystawiam książce ocenę niższą niż wszyscy. Czy czegoś nie zrozumiałam? Lub może nie pojęłam w pełni jej kunsztu literackiego? Wydaje mi się, że tak nie było. Zacznę może od tego, że bardzo zaintrygował mnie tytuł. Taki oryginalny, wyróżniający się na tle innych. Potem przeczytałam krótki opis, by wiedzieć o czym jest ta powieść. Kolejny powód zachęcający do sięgnięcia po książkę. Kiedy w końcu zaczęłam czytać początkowo zastanawiałam się czy to na pewno ta sama książka, o której słyszałam i czytałam tyle dobrego. Wygląda na to, że tak. Zagłębiając się dalej w lekturę rosło moje rozczarowanie. Pierwsze sto stron było dla mnie bardzo monotonne i męczyło niesamowicie. Niekiedy miałam ochotę zaprzestać. Ale przecież zaczętą książkę TRZEBA skończyć. Dobrnęłam do końca. Ledwo co. Z opisu jaki przeczytałam na okładce i na internecie, wynikało, że w dużej mierze akcja będzie działa się na sali sądowej. W rzeczywistości dzieje się tak od 2 części książki czyli od połowy. Większość sytuacji skupia się na zabawie dzieci,doglądania tajemniczego sąsiada, poznawaniu świata, i ich uczestnictwie w szkolnych zajęciach. Sam proces sądowy jest bardzo krótki, a szkoda, spodziewałam się więcej. Największą zaletą był dla mnie ojciec Skauta, adwokat, który charakteryzował się dużą mądrością i opanowaniem. Na wszystko patrzył obiektywnie. Również w swoim zawodzie nie dał się wytrącić z równowagi i nie działał bez zastanowienia. Główna bohaterka a zarazem narratorka to ośmioletnia Skaut? No właśnie, coś tu nie pasje. Ma osiem lat jednak autorka przedstawia ją w taki sposób jakby miała co najmniej 30. Całokształt jest napisany prostym językiem, który sprawia, że czyta się wyjątkowo szybko. Książka porusza ważny problem tolerancji a raczej jej braku. Pomysł dobry, ale według mnie można go było nieco bardziej rozwinąć, uściślić. Czuje niedosyt oraz tak jak wspomniałam na początku - duże rozczarowanie.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/270109

Arcydzieło, które rzeczywiście świetnie się czyta

Zacznę od banału: klasykę warto czytać. W ogóle warto w życiu czytać cokolwiek, klasyka jest jednak o tyle atrakcyjna, że zazwyczaj ktoś mądry (w znaczeniu: wyspecjalizowany) już ją przed nami przeczytał i uznał, że jest w niej coś, czym warto się zachwycić. I choć może to być czasami złudne (bo niektórych pozycji nie da się już dzisiaj bez znieczulenia, tzn. specjalistycznej wiedzy, przetrawić), o tyle w przypadku książek stosunkowo nowych (pochodzących z XX wieku) informacja, że należą one do klasyki mówi nam zazwyczaj, że rzeczywiście warto się w nie zagłębić nawet z perspektywy laika. Tak właśnie jest z "Zabić drozda" autorstwa amerykańskiej pisarki Harper Lee* - klasyki, która jednocześnie jest arcydziełem (wierzcie mi, to nie zawsze to samo). Znakomita konstrukcja bohaterów, poruszająca historia i niejednoznaczne zakończenie to tylko niektóre cechy tej powieści. Polecam serdecznie! A po całą recenzję zapraszam na Nerw Słowa:http://www.nerwslowa.blogspot.com/2016/03/ksiazka-czytamy-klasyke-1-czyli-harper.html

Przeczytaj całą opinię
2016-03-18
źródło: http://www.empik.com/p1115984058,ksiazka-p
z 20