Zawód Wiedźma

Wydanie
Liczba stron
546
Wymiary
14,5 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788365568007
Waga
0,52 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

"Zawód wiedźma" to pierwsza powieść Olgi Gromyko, a zarazem otwarcie cyklu Kroniki Belorskie, na który składa się kilka tomów opowieści osadzonych w magicznym świecie Belorii. Ta seria to znak firmowy tej autorki – połączenie niezwykle wartkiej, pełnej fantastycznych przygód akcji z dużą dozą humoru i iskrzących relacji między bohaterami. Wolha Redna to jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Rudowłosa, wścibska, ciekawska... Posiadaczka wyjątkowego talentu do praktyk magicznych, nieprzeciętnej intuicji i inteligencji. Zapewne właśnie dlatego została wybrana przez mistrza do rozwiązania zagadki, która do tej pory pochłonęła już życie 13 osób, o wiele bardziej od niej doświadczonych. W Dogewie, krainie zamieszkiwanej przez wampiry i inne stwory źle się dzieje. Umiera coraz więcej istot, a magicy wysyłani na ratunek nie powracają. Czy młodej wiedźmie uda się odkryć co, lub kto zabija, jeśli starsi i bardziej doświadczeni magowie polegli na polu bitwy? Czy tak naprawdę Wolha Redna okaże się królikiem doświadczalnym, ofiarą czy wybawicielką?

Opinie czytelników

(3.83)
4581 ocen, w tym
277 opinii
5
101
4
123
3
41
2
11
1
1
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Zbliża się święto plonów i turniej łuczniczy, a przed turniejem pojawia się w mieście ... Len. Z jakiegoś powodu baaardzo zależy mu na nagrodzie... a turniej to dopiero początek przygody. W tej części poznajemy przyjaciół Wolhy oraz tolla o imieniu Wal, który klnie jak szewc ale sprytu i przytomności umysłu odmówić mu nie można. Bardzo podoba mi się poczucie humoru w tej książce :)

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

"Nie, nie ma żadnej nadziei. Naprawi mnie tylko mogiła." Wolha Redna rządzi! Olga Gromyko stworzyła postać, którą bez zawahania umieszczam w moim top 10 ulubionych kobiecych postaci. "W końcu jestem osobą nieznaczną, niczym się niewyróżniającą, może oprócz rudozłocistych włosów i wrednego charakteru. Pierwsza z tych cech jest dziedziczna, druga - szczęśliwie nabyta." W.Redna ma ognisty (podobnie jak jej włosy) temperament, cięty język i cudowną wręcz łatwość wpadania we wszelkie tarapaty. "Zawód: Wiedźma" to pierwszy tom cyklu o tej wyjątkowej czarownicy, z którą spędziłam pełen przygód i śmiechu czas i którą serdecznie Wam polecam! Olga Gromyko serwuje nam świetną zabawę w słowiańskim klimacie. FABUŁA: Nasza ognistowłosa bohaterka ma osiemnaście lat i jest adeptką Stramińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa, gdzie wszystkie dziewczęta uczą się jak leczyć rany i wróżyć. Stop! Napisałam wszystkie? Jeśli w tej książce robią coś wszyscy, możecie być pewni, że Wolha robi coś zupełnie innego

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Wolha jest nieprzeciętna, w końcu jest jedyną dziewczyną na wydziale magii praktycznej! Adeptka magi zostaje posłana przez swojego mistrza do krainy wampirów z zadaniem, z którym nie poradzili sobie wcześniej doświadczeni magowie! Książkę czyta się lekko i przyjemnie, jest też duża dawka humoru. Jedyne co mnie trochę denerwuje to to, że czytelnik może się sam zorientować że bohaterka ma charakterek (w końcu kolor włosów zobowiązuje) i jest W.Redna i nie trzeba mu pomagać nazwiskiem bohaterki... Poza tym polecam i lecę czytać tom 2 :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Książka przetłumaczona jest z języka rosyjskiego.Z literaturą rosyjską jakoś mi nie po drodze,nie lubię jej,jakoś mi nie leży.Nie czytałam nawet wszystkich klasyków rosyjskich,obecnie wymaganych w szkole średniej.Coś tam Puszkina czytałam,coś Tołstoja i w sumie niewiele więcej.No,jeszcze czytałam książkę Polakowej,z którą już wcześniej miałam styczność,czytałam tez "Ostatni eksperyment" Iwanowej i w sumie jedynie ta ostatnia pozycja mi się podobała.Jakoś nie czaję rosyjskiego dowcipu,a nowy Ruski mnie zdecydowanie odrzuca.O Gromyko słyszałam sporo,ale nie zainteresowało mnie na tyle,żeby po nią sięgnąć,nawet nie zapisałam jej sobie jako książki obowiązkowej do czytania...A listę mam oczywiście dość pokaźną i stale rosnącą. Sama książka dość ciekawa,zainteresowała mnie już po kilkunastu stronach,choć oczywiście do serii o Kate Daniels jej daleko.Niemniej dobrze mi się ją czytało,nawet pary razy mnie rozbawiła,więc nie jest źle.Jednocześnie postanowiłam przeczytać drugi tom Zawodu wiedźma,być może nawet pociągnę to dalej choć tego nie obiecuję,zobaczę po drugiej części...Postać Wolhy Rednej to postać dość barwna.Niepokorna,pyskata adeptka magicznej uczelni,której nie można w kaszę dmuchać to zdecydowanie pozytywna postać rosyjskiej literatury.Przedstawiony świat jest dość interesujący,mało w nim polityki za to sporo postaci znanych z mitologii słowiańskiej(i nie tylko).Nienachalny humor to kolejny plus tej książki...Polecam

Przeczytaj całą opinię
2017-04-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Książka przyjemna i zabawna, przeczytałam ją błyskawicznie. Jednakże główna bohaterka ma niesamowitą zdolność do irytowania mnie swoim zachowaniem, co nieco psuło mi lekturę. Nie znajdziemy tu zawiłej, wielowątkowej fabuły ani wyrazistych zarysów psychologicznych bohaterów, ale za to uśmiechniemy się szczerze nie raz. Generalnie godna polecenia.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Wahałem się nad końcową oceną - czy 6, czy jednak 7. To niezdecydowanie bierze się z jakości dwóch części, które znalazły się w książce "Zawód: Wiedźma" (całe szczęście, że nie zostały podzielone na dwa osobne tytuły, jak przy poprzednim wydaniu). Pierwsza część jest tylko niezła. Za długo czekamy, aż zacznie się coś dziać, bo spacerki urządzane przez Wolhę i pewnego uroczego wampira to synonim bezczynności. Bohaterowie sobie chodzą, podziwiają naturę, spokojnie gawędzą, niby trafiają się docinki, ale widać, że ta para ma się ku sobie. Prawdziwe zadanie w postaci odkrycia przyczyny tajemniczych zabójstw zostaje zmarginalizowane. Długo trzeba czekać, żeby wróciło na pierwszy plan, a i wtedy gości krótko i tylko w celu zamknięcia wątku. Sprawę pogarszają wampiry. Nie piją krwi, chodzą za dnia, mają idealnego władcę, znane sposoby na nich nie działają, blado wcale nie wyglądają... Tylko kły i nazwa się ostały. Pragnę zauważyć, że w takim przypadku to bardzo rozwodnione wampiry - coś jak piąta woda po kisielu. Obdarte z mrocznej atmosfery, cudowne, przyjazne wampiry nie sprawdzają się dobrze. Punkt trzeci - akcja zbudowana jest prawie z dwójki postaci (bohaterki i wspomnianego wampira). Reszta to tło - statyści i tyle, bo przecież nie może być tak, że poza dwójką osób nikogo nie ma. Mimo wszystko podobało mi się. Nie tak, jak mogłoby, ale wciąż. Ta sielanka w połączeniu z lekkim humorem, ciekawym (choć zmarginalizowanym) wątkiem zabójstw i barwnym światem fantasy dała udany efekt. Druga część już stoi przynajmniej poziom wyżej. Ma to, czego zabrakło poprzedniej. Skupia się na ważnym, ciekawym wątku. Stawia na szybką, nieobliczalną akcję. Częściej rozbawia (wcześniej humor bywał wymuszany, ale może to też kwestia zżycia się z bohaterami). Przedstawia większą liczbę postaci, obok Wolhy i wampira dużą rolę odgrywa jeden wulgarny troll (tylko wulgaryzmy padają w fikcyjnym języku, więc nie oczekujcie bluzgów). Z doskonałej wioski wampirów lądujemy na dużo atrakcyjniejsze tereny szkolne, a potem trafiamy w mroczniejsze rejony. To była naprawdę sympatyczna i porywająca przygoda. Nienależąca do skomplikowanych lub oryginalnych, ale zapewniająca przyjemną rozrywkę. I z tego powodu daję książce 7 z nadzieją, że następne tomy utrzymają ten poziom.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Pierwsza część o ryżej wiedźmie mnie rozbawiła,więc sięgnęłam po drugą. Wolha stara się ukończyć naukę jako adept magii. Aż pewnego deszczowego wieczoru na progu uniwersytetu zjawia się arcyksiążę Len, jakby nic, z wizytą towarzyską. Chwilę później okazuje się, że jasnowłosy wampir został zaproszony na doroczny turniej łuczniczy. Nagrodą jest miecz, jednak to nie na stary kawał metalu szczerzy kły Len. Turniej wygrywa przypadkowo nasza wiedźma, jednak nagroda zostaje skradziona. W pościg za złodziejaszkiem wyrusza wampirzy władca, Wolha oraz pewien zaznajomiony troll- Wal. Podróżują razem przez pobliskie bogobojne wsie. Jestem rozczarowana. Fabuła chaotyczna, często w trakcie czytania gubiłam się gdzie jestem. Jakby na siłę wpychane na ścieżkę bohaterów potwory i zdarzenia a później szybki przeskok gdzieś dalej. Len drętwy, Wolha jakby zmiękła i jakoś bardziej maślana, Wal- jako nowość może być. Skończyłam czytanie i jakbym nie do końca wiedziała co tam się działo. Chyba lekki bałagan.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Uwaga! Nie zaleca się czytania niniejszej pozycji w miejscach publicznych, gdyż wywoływane przez nią niekontrolowane salwy śmiechu mogą narazić czytelnika na krzywe spojrzenia i dezaprobatę otoczenia :D

Przeczytaj całą opinię
2017-04-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Zaciekawiła mnie okładka ;o) Poświęciłam niedzielne popołudnie na zaznajomienie się z książką. Bohaterka to Wolha- adeptka szkoły magii.Ma na głowie kołtun rudych włosów (w głowie podobnie),jest ironiczna, trochę zbuntowana,ale i zdolna. Świat to podzielone krainy,tradycyjnie żyją tu obok siebie trolle,wampiry,strzygi itp... Wolha zostaje wysłana z zadaniem do osady wampirów, gdzie w ostatnim czasie dochodzi do niewyjaśnionych zgonów. Za pomocą swoich zdolności magicznych ma rozwikłać zagadkę,a przy okazji zdobyć trochę informacji o 'krwiopijcach'. Władca wampirzej społeczności( przystojny blondas-a jakże by inaczej) jest zdeterminowany,by odesłać ją szybko z powrotem,jednak dlaczego, skoro przybyła z pomocą? Książka lekka, nawet zabawna,nie nudna,bohaterka pocieszna,na szczęście nie mdleje na widok płci przeciwnej ;o) Można poświęcić chwilę na tę książkę, tak zwyczajnie dla przyjemności. Sięgnę po kolejny tom,zobaczymy co się zrodzi dalej w tej kudłatej wiedźmowej głowie.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008

Zawód: Wiedźma Olgi Gromyko po raz pierwszy trafił w moje ręce już kilka lat temu, gdy prawa autorskie do tej serii należały jeszcze do wydawnictwa Fabryka Słów. Całą serię wypożyczyłam z biblioteki i momentalnie się zakochałam! Dlatego jakże ogromna była moja radość, gdy okazało się, że wydawnictwo Papierowy Księżyc postanawia wznowić ten cykl! I to w jakiej pięknej szacie graficznej! Co jak co, ale okładki to wydawnictwo ma po prostu wspaniałe, niezwykle charakterystyczne i jedyne w swoim rodzaju! No i chyba to samo można powiedzieć o ich książkach… Główną bohaterką powieści jest Wolha Redna, adeptka Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Ta dziewczyna ma nie tylko rude włosy, ale iście rudy charakter! Jest ciekawska, wścibska i przepełnia ją sarkazm oraz ironia. I dlatego ją kocham! Tak wiele nas łączy… Co ciekawe, choć nie raz w powieści ktoś nazywa ją bezmyślną i głupią dziewuchą, to ja totalnie się z tym nie zgadzam! To niesamowicie utalentowana i ambitna magiczka, która dotrze wszędzie tam, gdzie innym się nie udało. Gdzie Diabeł nie może, tam Wolhę pośle! Z łatwością przychodzi mi zżycie się z tą bohaterką, nie raz się z nią po prostu całkowicie identyfikowałam. To spokojnie mogłoby być moje alter ego, wierna przyjaciółka czy siostra bliźniaczka. Łączy nas kolor włosów i charakteru! Młoda adeptka wybiera się w misję do Dogewy, siedziby wampirów, o której krąży mnóstwo plotek. W Dogewie ostatnio źle się dzieje, znikają jej mieszkańcy, a magicy wysyłani na ratunek nie powracają. Dlaczego więc ktoś postanowił wysłać tam młodą adeptkę? Ponieważ Mistrz Wolhy ogromnie w nią wierzy! Od momentu, gdy spotkał ją zapłakaną na progu Szkoły wiedział, że ta dziewczyna ma niesamowity talent i zdolności. Wie, że dzięki niesamowitej intuicji, lisiemu sprytowi, inteligencji i ciekawości potrafi sobie poradzić z niejednym problemem. To bardzo zawzięta babka, która wszędzie wsadzi nos! Choć nie raz ryzykuje własnym życiem, to jednak jej ambicja nie pozwala jej zwolnić ani na chwilę. I dlatego ją kocham! No i zapewne też dlatego, że zawsze trzyma się jej ironia! Uwielbiam styl pisania, jaki prezentuje Olga Gromyko. Lekki i przyjemny, ale niebanalny. To mistrzyni w swoim fachu. Doskonale operuje fabułą, świetnie rozwija wydarzenia, rozbudza ciekawość czytelnika i porywa do swojego magicznego świata. Doskonale wychodzi jej kreacja bohaterów, a jej pomysłowość nie zna granic. Przed Wolhą stawia mnóstwo różnego rodzaju wyzwań, nie stroni od dokładnych opisów magii i umiejętności głównej bohaterki, w intrygujący sposób prezentuje świat i władcę wampirów. To kawał dobrego fantasy, w którym nie brakuje sarkastycznego humoru sytuacyjnego. Nie raz można się uśmiać do łez, a i ciężko odłożyć tę powieść na półkę. Chce się czytać i czytać, i czytać… Nie myśląc o niczym innym. Chce się być tu i teraz – w środku tej książki, tuż u boku Wolhy. Wspaniale było przypomnieć sobie tę powieść i równie cudownie będzie to zrobić z kolejnymi tomami. A najpiękniejsze będzie to, że w końcu będę mieć tę serię na półce, bowiem historia W.Rednej zajmuje specjalne serce w moim sercu już od lat i bardzo żałowałam, że nie mam jej u siebie. To genialna powieść fantasy, pełna pasji i humoru, z oryginalnymi bohaterami i świetną historią, która rozwija się w wielu aspektach. Autorka stopniowo wprowadza nowe wątki, wyjaśnia tajemnice i tworzy nowe zagadki, które zachęcają do dalszego zgłębiania historii Wolhy i Lena. To niesamowita i jedyna w swoim rodzaju przygoda, której nikt inny nie jest w stanie Wam zagwarantować, tylko Olga Gromyko! www.bookeaterreality.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2017-03-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/306008
z 28