Zbrodnia i kara

Wydanie z opracowaniem

Wydanie
Greg, Kraków, .
Liczba stron
496
Wymiary
14,5 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788373273122
Waga
0,54 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Podgórzec Zbigniew
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie miękkiej (3)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Zbrodnia i kara
2017, Siedmioróg
482
29,33
Zbrodnia i kara
2016, Greg
504
24,14
Zbrodnia i kara Wydanie z opracowaniem
2015, Greg
496
18,95

Kategorie

Opis książki

Wydanie z opracowaniem, notatki na marginesie, cytaty, które warto znać, streszczenie. Petersburg 1865 r. Po prospekcie Newskim suną bogate powozy, z których wychylają się panie w przepysznych toaletach i eleganccy panowie. Jadą do teatru, opery, na bal, na bankiet... Tymczasem kilka przecznic dalej zupełnie inny świat - ciasne uliczki, pijani przechodnie, głodne i zaniedbane dzieci. Przy jednej z takich uliczek, zaułku Stolarnym, mieszka ubogi student, Rodion Raskolnikow. Boleje nad tym, że choć inteligentny i pełen planów, nie może się realizować z powodu braku pieniędzy. Tworzy nawet teorię, która powiedzie go do mieszkania starej lichwiarki po to, by zabić... Ale zbrodnia to dopiero początek trudnej i bolesnej historii Raskolnikowa.

Opinie czytelników

(3.92)
59286 ocen, w tym
1092 opinii
5
571
4
352
3
112
2
40
1
17
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Porażająca głębia analizy ludzkiej duszy. Bardzo dobre zrozumienie istoty grzechu polegającego na samostanowieniu granicy pomiędzy dobrem i złem. Gdyby Hitler lub Stalin przeczytali tą książkę i przyjęli ją sercem, być może dzisiejszy świat nie byłby takim jaki jest. Wartka akcja trzyma w napięciu i nie pozwala na spokojne odłożenie lektury na później. Jak dla mnie to kawał wartościowej książki, której przeczytanie polecam każdemu z was!

Przeczytaj całą opinię
2017-04-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/245213

ZBRODNIA IKARA

Parafrazując słowa znanej piosenki: Zabić, jak to łatwo powiedzieć. Zabić dla zysku, zabić dla korzyści, zabić dla spokoju… Zabić, bo wolno, bo są jednostki, które zabić mogą i są też jednostki, które zabijać można. Zabić, bo chce się być wolnym jak ten Ikar. Wzlecieć ku słońcu. Tylko kto pamięta w takich sytuacjach, że gorączka poczucia winy stopić może wosk i pozbawiając nas skrzydeł, cisnąć o ziemię, gruchocząc o wiele więcej, niż tylko kości i ciało.W takiej sytuacji znalazł się młody były student prawa, Raskolnikow, którego sytuacja życiowa, miłość i poglądy popychają do zbrodni. Jej ofiarą pada stara lichwiarka, skutkiem są wreszcie wyrzuty sumienia. Problemy finansowe i przekonanie o własnej wielkości przestają mieć znaczenie w obliczu tego, co zaczyna dziać się z nim samym. A przecież zbrodnia była jakże w jego mniemaniu usprawiedliwiona. Była czynem zdawałoby się koniecznym. Jak w takiej sytuacji znaleźć upragnione ukojenie?Siła wymowy tej powieści jest wielka. Jej głębia i prawdziwość porażają. Trudno się nią nie zachwycić, trudno także nie docenić jej mocy. Dlatego tym bardziej nie rozumiem umieszczeniem jej na liście lektur licealistów. Z jednej strony dobrze się stało, bo mają uczniowie możliwość poznania Dostojewskiego, z drugiej jednak – tak z doświadczenia jak i obserwacji – wiem, że nie są oni w stanie w pełni docenić wielkości „Zbrodni i kary”. Nawet jeśli się zachwycą, nawet jeśli nimi wstrząśnie i przemówi… Do poruszanych tu kwestii, do splatających się w przejmującą całość rozważań trzeba dorosnąć. Dojrzeć. I mam wrażenie, że dojrzewać raz po raz, jak do każdej innej książki Dostojewskiego.Siłą „Zbrodni i kary” jest nie fabuła, ciekawa przecież i intrygująca, nie jakże bogaty i piękny styl, a psychologia. Cała otoczka zabiegów stylistycznych i treści to jedynie środek do osiągnięcia celu jakim jest zgłębienie psychologii morderstwa. Odebrania komuś życia, jakiekolwiek by ono nie wydawało się nam pozbawione znaczenia. Psychologia zbrodni, ale też i sumienia. Dostojewski, który w przeszłości przebywał na katordze, na wskroś poznał myśli współwięźniów, także tych skazanych za zabicie kogoś. I po mistrzowsku odkrycia te i wyciągnięte wnioski przelał na papier. A to, co udało mu się z tematu wydobyć, znów, po raz kolejny w jego powieściach, nigdy nie straci na aktualności. Bo zmienić może się wszystko, ale nie ludzka natura.I cóż więcej mogę tu dodać? Po prostu gorąco polecam sięgnąć po „Zbrodnię i karę”. Prawdziwego prekursora popularnych od dziesięcioleci thrillerów psychologicznych, ale o niebo od nich większego, głębszego i ujmującego realizmem. Naprawdę warto. Ba! Nie znać tej powieści po prostu nie wypada.

Przeczytaj całą opinię
2015-12-22
źródło: http://www.empik.com/p1104017794,ksiazka-p

http://my-opinion-of-books.blogspot.com/2017/04/najlepsza-ksiazka-tego-roku.html Nie wiem, naprawdę nie wiem, ile tygodni czytałam tą książkę. Wolę nie sprawdzać nawet konkretnej daty. Wstyd. Ale nie rzuciłam tej książki zaraz po omówieniu jej w szkole, bo przecież mogłabym. A jednak ją dokończyłam. Po jakimś czasie, ale jednak. I nie żałuję. Opłacało się przeczytać do końca. Żałuję, że nie mogłam przeczytać tylko tej lektury ciągiem. Bez długich przerw. Ale przeczytam drugi raz. Na pewno, mam już kupiony egzemplarz. Najprościej, bez wyjawiania spoilerów, fabułę można opisać tak: główny bohater, czyli Rodion Romanowicz Raskolnikow popełnia niewyobrażalny czyn - morduje kobietę. Nie zostaje od razu złapany i wsadzony do więzienia, jednak... To byłaby dla niego najlżejsza kara, ponieważ teraz musi się zmierzyć z samym sobą. Ze swoją psychiką i myślami. W końcu wszystko ma wpływ na naszą osobowość. "Zbrodnia i kara" to powieść psychologiczna. Ze strony na stronę wgłębiamy się nie tylko psychikę głównego bohatera, ale też postaci pobocznych, zwłaszcza bohatera o nazwisku Swirdygajłow. Ale bez spoilerów. Chociaż mam wielką ochotę napisać coś więcej napisać o tej postaci, zwłaszcza o jego... dziwnej naturze, zainteresowaniach? To chyba dobre określenia. Uważam, że poniekąd jego też tyczy się ten główny motyw zbrodni i kary... Taaak, dość specyficznej kary. Rodion to najzwyklejszy bohater. Nic w nim nadzwyczajnego. Jego prostota jest, aż "przerażająca", ponieważ łatwo można się z nim utożsamić, a co za tym idzie przeżywać jego losy, zmagania z samym sobą. Powód morderstwa jest... zarazem prosty jak i skomplikowany. Jest też opcja, że żadnego powodu nie było. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, chociaż... Czy zawsze umiemy wytłumaczyć swoje czyny? Ile razy w życiu powiedzieliśmy "bo tak"? Próbujemy się usprawiedliwić, a jednak... Sama zbrodnia i jej skutki otwiera furtkę wielu pytaniom. Jest ich ogrom, nie sposób ich zliczyć. Jednego z (chyba) głównych to, czy Raskolnikow jest wariatem? Odpowiedź zależy od czytelnika. Od jego moralności. Cóż... Rodion to specyficzna postać. Jednak nie należy przyklejać łatki wariata. Przede wszystkim zadajmy sobie pytanie, jak każdy z nas zachowałby się po dokonaniu takiego przestępstwa. Przeanalizujmy zachowanie Rodiona przed zbrodnią. Nie ma natury psychopatycznego mordercy. Jest zwykły. Kontrastującą bohaterką do Rodii jest Sonia. Sonia to opiekuńcza i bardzo religijna dziewczyna, która musi utrzymywać dom, pracując, jako prostytutka. Niestety tylko to daje, taki zarobek z którego jako tako może wyżyć z rodziną. Nie jest to łatwe, kiedy jej ojciec przepija praktycznie wszystko. Jednak nie należy skreślać dziewczyny przez to, co robi. Nie znając jej przeszłości i teraźniejszość. Co poniekąd jest dziwne, Sonia jest głęboko wierzącą osobą i dla Boga jest w stanie zrobić wszystko. To dzięki Bogu jest w stanie normalnie funkcjonować, co zadziwia Raskolnikowa. Przecież wiele dziewczyn nie wytrzymało... Wiara jest pierwszą nicią łączącą bohaterów. Najpierw wiara religijna, potem... wiara w miłość. Wszyscy bohaterowie są bardzo interesujący, nie ma bohatera, który byłby słabo opisany. Oni są po prostu żywi. Żywiołowość zaznacza się w Razumichinie (wiernym przyjacielu Rodiona) i Porfirym. Porfiry to w ogóle dziwna postać. Jest tak zbudowana, że zachowanie Porfirego irytuje, przyjmujemy postawę Raskolnikowa. Czy Porfiry jest serio głupi, czy tylko udaje głupiego? Uwagę moją zwrócił fragment w którym możemy poznać dziewiętnastowieczny stosunek Rosjan do muzułmanów. Myślę, że większa część Europy miała podobną opinię co do islamu, więc można napisać, że poznajemy ogólną dziewiętnastowieczną opinię na temat islamu. Czy zmieniła się ona z biegiem lat...? Odpowiedź zawiera się na kartach powieści. Interesujący jest wątek dwóch "rodzajów" ludzkości. Według tej teorii ludzie dzielą się na lepszych i gorszych. Najogólniej pisząc lepsi to inteligencja, która jest stworzona do wielkich rzeczy. Nie ma w tej grupie miejsca na tłumaczenie się ze swoich czynów... Niby to tylko teoria, ale czy teraz nie ma poniekąd takiego mniemania? Trudno to opisywać, nie wdrażając się w szczegóły. Tak naprawdę równości ludzi nie było i nigdy nie będzie. Nawet w tych wspaniałych wizjach przyszłości nie ma równości.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/245213

Zbrodnia i Kara (Zakurzone Stronice)

Więcej: http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/08/pieko-sumienia-recenzja-ksiazki.html[…]Bo fabuła jest bardzo harmonijna i wystarczyłby wątek lub dwa, by to wszystko poszło w diabły, zostawiając tylko chaos. Choć akcji nie ma dużo – tylko na początku książki dzieje się coś, co w ten sposób mogłoby wciągnąć czytelnika (szczegółowo opowiedziane zabójstwo), trudno było się od książki oderwać. Intryguje zmiana perspektyw – zwykle sprawę kryminalną oglądamy oczami śledczego lub innej osoby w jakiś sposób zamieszanej w śledztwo, a nigdy, w pełni, przez mordercę. Intrygują same dość egzotyczne poglądy Raskolnikowa. Intryguje więź łącząca go z Sonią, jego choroba, mrok, który siedział w głębi jego duszy (chyba to jest najciekawsze). Intrygują wątki poboczne, pełne surowego, twardego życia – w szczególności realistyczna historia Katarzyny Iwanowny i jej dzieci – czasami ciężko uwierzyć, że to wszystko fikcja; aczkolwiek wiele sytuacji z powieści ma swoje źródło i inspirację w tym, co przeżył sam Autor. Intryguje rola kolejnych bohaterów – bo historii Rodiona, jakby za sprawą jakiegoś fatum, nic nie jest przypadkowe, od spotkania w szynku zapijaczonego urzędnika Marmieładowa do ducha Marfy nawiedzającego jej męża i tajemniczej topielicy. Intrygują takie drobnostki jak niedopowiedzenia, aluzje, światłocienie i nawet to, że w pewnym momencie Raskolnikowi niemal udaje się przekonać czytelnika do swoich poglądów (przynajmniej było tak ze mną). Powiedziałabym, że więcej zwrotów akcji zniszczyłoby ten niezwykły klimat, te powolne zanurzanie się w mrocznym świecie bohatera – zarówno jego umysłu i uczynku, jak i ludzi wokół, w najlepszym przypadku będących po prostu szlachetnymi biedakami. Odciągnęłaby uwagę czytelnika od tego, co w powieści najważniejsze – już nie tak bardzo jednoznacznych definicji słów zemsta i kara, a złożoność wnętrza Raskolnikowa i jego motywów sama w sobie jest taka ciekawa, że czyta się niemal jednym tchem. […] Więcej : http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/08/pieko-sumienia-recenzja-ksiazki.html

Przeczytaj całą opinię
2015-08-18
źródło: http://www.empik.com/p1104017794,ksiazka-p

Powieść, która parę lat przeleżała u mnie na półce. Odstraszało mię nazwisko autora. Dostojewski, klasyk i do tego Rosjanin. Ale wreszcie zabrałem się do lektury... Kurde, powala na kolana.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/245213

Klasyka.

Były student Rodia Raskolnikow zabije starą lichwiarkę. I jej siostrę, przez przypadek. Nie jest w stanie normalnie funkcjonować, ponieważ ciągle dręczy go to, co zrobił. Boi się konsekwencji. Boi się, że ktoś wpadnie na trop. Zachowuje się irracjonalnie, starając się wrócić do porządku dziennego i zatuszować ślady.Spotkanie ze Zbrodnią i karą miałam po raz pierwszy w drugiej klasie liceum, czyli jakieś 4 lata temu. Byłam nią wtedy oczarowana, zachwycona i polecałam ją każdemu. To była jedyna lektura, która sprawiła mi taką frajdę, która siedział we mnie tak długo. Tak długo, że aż do teraz. Gdy okazało się, że mam możliwość przeczytania jej ponownie byłam niesamowicie ucieszona. Czy coś się zmieniło w odbiorze tej książki?Na początku ciężko mi się czytało. Trudno było mi się przestawić na język sprzed około 150 lat. Mimo, że nie jest on trudny w odbiorze, to sposób pisania przez moment sprawił mi kłopot. Jednak im dalej, tym lepiej. Wraz z kolejnymi stronami kłopot językowy zniknął i mogłam w pełni skupić się na lekturze. Idealnie odnalazłam się w sposobie narracji.Byłam przekonana, że dużo pamiętam z lektury. Tu się trochę pomyliłam, bo czytając dowiadywałam się o takich sprawach, o których zupełnie nie pamiętałam. Były to mniej ważne dla mnie tematy, np. związane z Dunią. W książce poruszanych jest wiele istotnych kwestii. Można je bez problemu odnieść do lat współczesnych, Pojawia się problem morderstwa, prostytucji, małżeństwa w celach finansowych, Do tego nędzne warunki mieszkaniowe, ubóstwo. Problemy, które nigdy nie znikną, istnieją do dziś.Co do samego morderstwa, to poruszona jest też interesująca myśl, a dokładnie prawo do zabójstwa. Według głównego bohatera jednostki niezwykłe powinny mieć możliwość eliminowania jednostek, które "przeszkadzają", tzw. wszy. Jest to bardzo odważne stwierdzenie, można powiedzieć nawet, że przerażające. Ma jednak w sobie wiele niedomówień, które wychodzą na jaw podczas rozmowy na ten temat. Dostojewski nie dość, że ma świetny styl pisania, to jeszcze idealnie kreuje bohaterów. Każdy jest bardzo specyficzny, indywidualny. Można ich kochać albo nienawidzić. Kiedy czytałam tę powieść po raz pierwszy, bardzo lubiłam Raskolnikowa. Zupełnie nie wiem za co. Teraz uważałam go za postać wyjątkowo interesującą, ale nie pałałam do niego żadną sympatią. Nie polubiłam go już. To, w jaki sposób zaczął traktować swoich bliskich, bo dopuścił się przestępstwa, które chciał ukryć, drażniło mnie strasznie. Niedojrzały egoista. Za to pokochałam Razumichina i Sonię. Jego za opiekuńczość, troskliwość i niewyparzony język, a ją za delikatność, wrażliwość, ale i zdolność do zadbania o innych, poświęcenia się. Podsumowując, Zbrodnia i kara jest to wspaniała powieść kryminalno- psychologiczna, dodatkowo w świetnym wydaniu. Poznajemy w niej stan, w jakim znajduje się zabójca. Poznajemy wszystkie jego udręki i słabości. Widzimy, jak bardzo się on zmienia, doprowadzając tym to do szału wszystkich swoich bliskich. Co Rodia zrobi ze swoim występkiem ? To akurat zostawiam wam, bo wiem, że nie wszyscy czytali tę książkę. Ja natomiast wiem, że teraz odebrałam tę lekturę inaczej niż cztery lata temu. Jednak w ogóle nie wpłynęło to na fakt, że Zbrodnię i karę kocham, jestem wciąż oczarowana i zachwycona i polecać będę ją każdemu. Warto zauważyć też, że te wydanie tej książki jest chyba jednym z najbardziej udanych. Pierwszy raz widzę Zbrodnię i karę, która wygląda po prostu ładnie. Muszę koniecznie sięgnąć po pozostałe książki Fiodora Dostojewskiego. Oceniam 6/6.

Przeczytaj całą opinię
2015-05-25
źródło: http://www.empik.com/p1104017794,ksiazka-p

Można się oszukać w tak zdroworozsądkowym myśleniu. W codziennym prowadzeniu bilansu zysku i strat. W logicznym podążaniu z punktu A do punktu B. Można pokonać samego siebie. Lecz po to zostaliśmy obdarzeni wolną wolą, by mieć możliwość samodzielnego podejmowania decyzji. Każdego dnia.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4052126

Dziennik zabójcy

Co skłania człowieka do popełnienia zbrodni, do zamordowania drugiego człowieka? Duma, poczucie wyższości, ulżenie samemu sobie czy komuś innemu, motywy jak najbardziej szlachetne lub zupełnie niegodziwe? Czy istnieje sytuacja, w której morderstwo mogłoby być usprawiedliwione? Co jeśli jest to jednostka wybitna, a czyn ten jedynie to potwierdzi? Ktoś taki może mieć pewne niepisane prawo do usunięcia ze swojej drogi przeszkody. Przeszkody, która w jego życiu może zaważyć na jego sukcesie. Czy jeśli nasza ofiara zasługuje na taką karę, mamy przyzwolenie by ją zlikwidować? I czy będzie to świadectwo słabości czy bohaterstwa?Fiodor Dostojewski jest oczywiście znanym rosyjskim pisarzem i jednym z najlepszych światowych twórców portretów psychologicznych w literaturze. Jego dzieła pełne są polemiki z systemami politycznymi, zagadnieniami społecznymi czy religijnymi, a jego bohaterowie gnębieni własnymi demonami muszą określić siebie samych na tle takich czy innych wydarzeń. Za czasów Dostojewskiego Rosja była krajem, w którym wyrażanie swoich poglądów i myśli było wyjątkowo niebezpieczne. W „Zbrodni i karze” ukazuje studenta, czyli młodego, jeszcze lekkomyślnego, człowieka, który żyjąc według własnych, nie do końca przemyślanych idei, uważa, że stał się nowym Bogiem, lub jak też sam nawiązuje, nowym Napoleonem. Umykając cenzurze, Fiodor Dostojewski popełnił swoisty dziennik zabójcy, złagodzony do tego stopnia, by mógł być wydanym.Dostojewski skupia się na człowieku, jego problemach egzystencjalnych, na jego duszy, na wyzwaniach, przed którymi staje. Można by powiedzieć, że „Zbrodnia i kara” to kryminał. Jest to jednak zbyt powierzchowne stwierdzenie. Pomimo zbrodni, mordercy, śledczego i motywów, to coś więcej. Autor wzniósł swoją powieść na poziom powieści psychologicznej, w której zagłębia się w powody i konsekwencje zbrodni, a także stwarza obraz bohatera przed i po niej, uczucia nim targające, żądzę krwi, sprawiedliwości, a w końcu poczucie winy. Raskolnikow tworzy powieść monologiem, gdzie całkiem się odkrywa, ukazuje emocje i przeżycia mu towarzyszące, zakrawając na początki histerii czy zaburzenie osobowości.Rodion Romanowicz Raskolnikow na dwadzieścia trzy lata, jest wrażliwym facetem o nieco nerwowym usposobieniu. Często wpada w zadumę i niemalże traci kontakt ze światem. Nędza szarego Petersburga i sytuacja w jakiej się znajduje doprowadza go do strasznego czynu, który usprawiedliwia własną teorią. Raskolnikow uważa, że normy moralne nie obowiązują wszystkich. Według niego ludzie dzielą się na dwie grupy, na ludzi zwykłych i ludzi niezwykłych. Zahaczając tu o filozofię Nietzschego, nadludzie mają prawo przekraczać ów normy dla własnych idei. Ludzie zwykli nie są jednak gorsi, zwykłość nie uwłacza człowiekowi, znaczy jedynie to, że człowiek taki nie jest stworzony do kreowania świata, a poddania się nurtom. Rodion wpisuje się w kategorię ludzi niezwykłych, dzięki czemu może pozwolić sobie na dokonanie morderstwa. Korzystne zbiegi okoliczności jedynie utwierdzają go w tym przekonaniu. Jednakże nie kieruje się jedynie własnym dobrem. Pragnie pieniędzy i stabilnego życia dla matki i siostry, która z powodu biedy zmuszona zostaje do poślubienia bogatego, acz podłego człowieka. Łużyn, narzeczony Duni jest burżujem, który nie szanuje nikogo. Raskolnikow pragnie dla siostry godnego życia. Akcja „Zbrodni i kary” toczy się w Sankt Petersburgu, ówczesnej stolicy Rosji, mieście zaskakującym rozmachem, pozbawionym rosyjskiego klimatu, szarym i ponurym, co wpływa na nastroje bohaterów. Stolica Rosji nie emanuje nowoczesnością, jest obrazem społeczeństwa patologicznego pełnym chorób, alkoholizmu czy prostytucji. Dostojewski przedstawił Petersburg z niezwykłą dokładnością tworząc realistyczne tło z autentycznych ulic, budynków, mostów czy innych prospektów. „Zbrodnia i kara” dokumentuje faktyczne życie XIX-wiecznego Petersburga, a bohaterowie są przykładami niemal każdej grupy społecznej.Z miejsca zakochałam się w tej powieści Dostojewskiego i równie entuzjastycznie udałam się w podróż w głąb Rosji wraz z Raskolnikowem. Po raz drugi. „Zbrodnia i kara” ma wiele elementów, które mnie urzekają, poczynając od tych, o których już wspomniałam, przez trudną i złożoną relację pomiędzy Rodionem a Sonią, kończąc na wspaniale niedopowiedzianym zakończeniu. Powieść Dostojewskiego mówi o sumieniu, moralności, losie, koniecznej do poniesienia kary za popełnione winy i fanatycznym ulepszaniu świata. To także powieść o samotności, która prędzej czy później uwiera, bo każdy potrzebuje kogoś u swojego boku. Raskolnikow być może zmartwychwstał do nowego życia, jednakże prawda nie zawsze musi leżeć w Piśmie Świętym, a można ją znaleźć w drugim człowieku.

Przeczytaj całą opinię
2015-03-05
źródło: http://www.empik.com/p1104017794,ksiazka-p

Opowieść ktora zmieniła na zawsze moje podejście do lektur szkolnych i do lektur w ogóle....

Przeczytaj całą opinię
2017-03-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4052126

Zbrodnia i kara

Nie lubię czytać lektur. Wiem, to trochę dziwne, bo przecież uwielbiam czytać. Niestety śledzenie przygód bohaterów nie jest tak atrakcyjne, gdy trzeba to robić pod pewnym przymusem i pamiętać najlepiej każde wydarzenie. Nie mniej jednak sądzę, że zaczytywanie się w klasykach literatury polskiej, jak i tej światowej jest cudownym zajęciem, bo dzięki temu możemy poznać realia czasów, w których żyli autorzy tych dzieł. Jednak pewną trudność sprawia mi napisanie opinii na temat takiego dzieła, bo na ogół podchodzę do takich lektur dosyć negatywnie i bardzo niechętnie. Rodion Raskolnikow jest ubogim, byłym studentem. Mieszka w obskurnej klitce, jego ubrania dawno straciły godny wygląd, a on sam zastawia, ważne dla siebie, rodzinne pamiątki za marne grosze by jakoś przeżyć te trudne chwile. Wpadł na pomysł, aby zabić i okraść lichwiarkę, u której ma długi. Niestety po czynie, którego dokonał następuje szereg dziwnych sytuacji oraz poniekąd utrata zmysłów przez bohatera. Jak sobie poradzi z morderstwem, którego dokonał? Kogo spotkał na swojej drodze?Zbrodnia i kara to świetna powieść psychologiczna, do której na początku nie byłam zbytnio przekonana. Z czasem i przyswajaniem nowych informacji czułam, że lektura ta zostanie ze mną na dłużej. Jest to powieść wielowątkowa, nie skupia się tylko na zbrodni Raskolnikowa, ale również autor przedstawia miłość matki do syna, siostry do brata, Sonii do Rodiana, ojca do córki. Jest też motyw przebaczenia, który bardzo mną poruszył oraz przejmujący los młodej kobiety, która musiała podjąć się prostytucji by pomóc utrzymać swoją rodzinę. Uwielbiam Dostojewskiego za te portrety psychologiczne oraz zróżnicowanie postaci, którymi mnie uraczył. Cudowna dawka świetnej literatury w przepięknej oprawie, dzięki czemu chce się zanurzać w lekturze nie raz, a wiele. Myślę, że do Zbrodni i kary trzeba w jakiś sposób dojrzeć i znaleźć na nią czas. Nie udało mi się przeczytać tej powieści w kilka godzin, ani nawet w ciągu jednego dnia, lecz musiałam poświęcić na lekturę kilka dni. Robiłam sobie pewne odstępy czasowe, by przyjąć to, co autor ma do przekazania. Ponadto, kiedy pierwszy raz przymierzałam się do przeczytania powieści Dostojewskiego nie przypadła mi ona do gustu, jednak za drugim podejściem zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, które trwa do chwili obecnej.Tak, jak wspomniałam wcześniej – Zbrodnia i kara nie spodoba się każdemu, ale warto sięgnąć po genialną powieść Dostojewskiego i przekonać się na własnej skórze.

Przeczytaj całą opinię
2015-03-01
źródło: http://www.empik.com/p1104017794,ksiazka-p
z 110